Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1411 1418
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
F fak_dak
+2 / 40

Tak sie konczy gdy sie kupuje rzeczy tanie. Moja pralka Bosha dziala be zarzutu juz 13 lat. Ale ona kosztowala prawie 2000zl w czasach gdy przecietna pralka kosztowala kolo 800zl. Trwalosc kosztuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DAREKJP
+2 / 22

Tu nie chodzi o cenę, tylko o politykę różnych firm. Bosh akurat słynie z jakości nawet przy tańszych modelach sprzętu…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+14 / 16

@DAREKJP akurat Z boshem bywa różnie. Bo o ile elektronarzędzia z gamy profesjonalnych są ok, o tyle z komercyjnych już niestety odstają jakościowo. Jeśli chodzi o części samochodowe to niestety cena jest dość wysoka a jakość niezbyt dobra (słaba jak na cenę). Co do pralki, moja siostra kupiła bosha. Używała ją 3 miesiące i teraz stoi 3 lata w kącie, drzwiczki zaczynają dosłownie odpadać i to nie od używania a od stania :/ . Co do skuteczności prania jest niestety dość słabo.

Osobiście mam pralkę beko od 6ciu lat, nie wykazuje oznak zużycia, ale kosztowała ponad 2 tys zł :/ .

Więc polityka firm to jedno, księgowi i kalkulacja to drugie. Cena =/= jakość, marka =/= jakość. Trzeba po prostu wiedzieć co się wybiera. Produkty solidnej jakości, zwykle są dość ciężkie (moja pralka waży grubo ponad 70kg). Podobnie jak moja kurtka skórzana (która waży 2-3 razy więcej niż zwykła kurtka) która jest kij wie jakiej marki, ale służy mi dzielnie 8my rok :P .
Oczywiście nie jest to jakaś ścisła zależność czy reguła, ale pewna korelacja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+2 / 14

@rafik54321 z tego co sie orientuje to Bosh masz 3 rozne glowne linie, jedna robi porzadne rzeczy, druga srednie, a trzecia ostatnia kiche. I te strasznie skaszanione ida do marketow na promocje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 4

@Xar z tym iż tak w zasadzie być nie powinno, bo wszystko jest sygnowane jedną marką i nie ma odróżnienia dla standardów jakościowych dla konsumenta :/ .

No ale osobiście już dawno unikam produktów boscha, jedynie akumulatory samochodowe jeszcze mają spoko, ale poza tym jest na prawdę słabo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kibic777
+6 / 8

@fak_dak kupiłem najtańszą pralkę BEKO za 900 zł. działa bez zarzutu 9 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E eofen
+3 / 5

@Xar
Jak sie nad tym zastanowisz to to nawet śmiesznie brzmi. Różne linie które produkują porządne i kiepskie rzeczy.
Zgodze się na różne modele które są przystosowane na rożne grubości portfele

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W warszawiaczanka
+4 / 6

@fak_dak Nie powiesz, że Dyson to tania firma, a tak zaprojektowali turboszczotkę do odkurzacza, że nie można jej otworzyć. Niestety, jak przestała działać nie mogłam się dostać do jej mechanizmu, musiałam kupić nową.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
+6 / 6

@rafik54321
Akurat odnośnie Boscha to już ładnych parę lat temu miała miejsce tak sytuacja, że firma zatrudniała ludzi przez agencję, pracowników tymczasowych. Oczywiście byli tańsi i mieli mniej doświadczenia niż stali pracownicy. Ale wykonywali dokładnie tę samą pracę, te same elementy i produkty, które wyszły spod ich ręki też miały to samo logo, ale jakość już niekoniecznie. Związki zawodowe zaczęły mocno protestować, bo sytuacja pracowników zaczęła się pogarszać (nowi pracownicy albo byli zatrudniani przez agencję albo bezpośrednio przez Boscha, ale na dużo gorszych warunkach niż starzy pracownicy na początku swojej kariery), i jakość produktów zaczęła spadać i związkowcy stwierdzili, że nie po to budowali tę markę i jej reputację, żeby została zniszczona.

Tyle że to było wiele lat temu. Wątpię, żeby od tego momentu coś się zmieniło na lepsze albo chociaż zostało w miejscu. Starzy pracownicy przechodzą na emeryturę, a nowi albo są z agencji pośrednictwa pracy albo i tak pracują na dużo gorszych warunkach niż ich starsi koledzy.

I takie tendencje widać wszędzie. W każdej branży. W wielu krajach jest gorzej, bo Niemcy mimo wszystko nie przenieśli większości fabryk do Chin, więc te zakłady cały czas są w Niemczech albo w krajach sąsiednich, m.im. w Polsce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saset
+1 / 5

Moj Bosh kosztowal coś poniżej 1000 zl i działa bez ani jednej naprawy też 13 lat. Nawet przeprowadzki przetrwała, dwa generalne remonty i dwojke maluchów. Marzy mi sie pralko-suszarka ale korzystam jeszcze ze starej, bo jeszcze jest dobrej kondycji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ObywatelWszechswiata
+3 / 7

Dobra relacja ceny do jakości występuje w przypadku produktów Polskiej marki Amica. Zmywarka 6 lat bez zająknięcia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+4 / 4

@El_Polaco czy wszędzie tak jest? Nie do końca. Mamy popularną markę świec zapłonowych NGK. Produkują je w dwóch krajach, Francji i Japonii. Różnica jest drastyczna w jakości. Japońskie świece są nie do zarżnięcia. Jednak w PL japońskie świece uświadczysz niemal wyłącznie do motocykli. Dla aut idą niestety te z Francji które potrafią paść z dnia na dzień :/ .

Bosch się skończył, zresztą wg mojej subiektywnej oceny zawsze był przereklamowany. Był ok, ale był bardzo drogi, zbyt drogi w stosunku do swojej jakości.

Dziś wolę kupić sprzęt choćby MacAllistera, ta sama jakość a cena o połowę niższa. Jeśli miałbym coś kupować w cenie bosha, to już DeWalta albo Makitę. Te narzędzia są drogie, ale są na prawdę mocne. Nie polecałbym ich do przydomowego warsztatu, przez całe życie nie zużyjesz ich nawet w 30%, a patrząc na tendencję młodszego pokolenia, niespecjalnie będzie komu je pozostawić w spadku :/ .

@eofen podam ci przykład kilku aukcji allegro.
https://allegro.pl/oferta/zestaw-kluczy-nasadowych-94-el-nasadki-felman-8231923726
https://allegro.pl/oferta/yato-zestaw-narzedzi-klucze-nasadki-94el-yt-1268-1-8451135814
https://allegro.pl/oferta/klucze-nasadowe-zestaw-94el-nasadki-torx-stalco-9616687370
https://allegro.pl/oferta/zestaw-nasadek-94el-1-2-1-4-stalco-s-55394-8498785017
Są to zestawy nasadek różnych marek w najróżniejszych cenach.
Jednak są to zaskakująco podobne zestawy walizek. Dokładnie taka sama zawartość, w dokładnie tym samym układzie, jedynie skrzynka Yato nieco różni się wyglądem.
Prawdopodobnie jedna fabryka produkuje te narzędzia, a zależnie od tego jak dobra wyjdzie partia, jest sygnowana tą czy inną marką :P .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukas1121
+2 / 2

13lat temu był inny sprzęt. Kup teraz bosha za 2tys gwarantuje ci ze po około 5latach pęknie krzyżak. W przypadku no whirpoola będzie to nawet szybciej. Cena tutaj nie ma już zbytnio odzwierdziedlenia. Akurat tutaj wiem co mówię bo od 8lat naprawiam agd. Im starszy model tym pewbiejsza naprawa. Przykład z dziś 3 lednia pralka bosch peknieta krzyżak. Producent nie prowadzi dystrybucji tej części bo uważa że jest wymienna razem ze zbiornikiem. Koszt przewyższa wartość sprzętu. Na szczęście są firmy które dorabiaja takie części i dalej da się naprawić taka pralkę w miarę normalnych cenach. Za to dorobiony krzyżak już nie pęknie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukas1121
0 / 0

Seria komercyjna to taka sama chińszczyzna jak inna. Poza tym z boshem i np makieta jest bardzo duży problem jeśli chodzi o podróbki. Serwisuje nieraz narzędzia dla znajomego sklepu pogwarancyjny. I zdążyło mi się już nie raz ze sprzęt który sprzedają i sami kupili jako oryginał był podróbka. Od markowych z serii dla ludu często lepsze sa narzędzia z biedronki niestety bo raz ze mamy w cenie taniego bosha 4 szlifierki z biedronki to gdyby nie braki w częściach zamiennych są całkiem sensownie zrobione. Ja wiem ze to dalej jest słaby sprzęt tylko że tanie linie markowe są tak samo słabe a droższe kilkukrotnie. Sam mam od 5lat wiertarka z biedronki która pracuje prawie co dzień i działa bez problemu a kosztowała 60zl. O szlifierce biedronkowej sprzed około 15lat nie wspomnę bo sprzedawali je po 40zl wtedy a co dzień w zakładzie mi działa. Jeszcze po poprzednik moim odziedziczył ja. Nawet kabel jest oryginalny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukas1121
+1 / 1

Rafik akurat akumulatory kupuje na zlomie. Czemu? Bo miałem już 3 różnych producentów które mi roku nie wytrzymały a gwarancji nie uznano. Podjeżdża na szrod. Zostawiam stary dopłaca 20zl i mam akumulator też na rok. Powiedziałem już ze nigdy więcej nowego nie kupię. Szybki pomiar na szrocie wybieram taki który mi się wydaje najlepszy i w domu go testuje tylko raz mi się trafiła padaka ostatni wytrzymał 2 lata i wykonczylo go radio gdy na wakacje pojechałem. Aż mi go szkoda było. Teraz mam następny że złomu. Z deklarowanych 65Ah po pomiarach wyszło około 55Ah roczny akumulator wyjety z rozbitego auta. I poza tym to jest właśnie ekologia. Po co utylizowac dobry akumulator skoro może jeszcze działać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R restauracja_wietnam
+1 / 1

@Saset Przestrzegam przed zakupem pralek francuskiej produkcji. W pracy mieliśmy taką, nie pamiętam jakiej marki. Po pewnym czasie użytkowania w trakcie procesu suszenia zepsuł się chyba jakiś czujnik temperatury i pralka stopiła się od środka :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

Też mam Boscha od 7 lat i nigdy mu nic nie było. Tak samo zmywarka, płyta indukcyjna, piekarnik, lodówka czy suszarka. Moi rodzice mają Boscha już z 15-20 lat i też żadnych awarii. Kupując trzeba się rozeznać w temacie i brać rzeczy porządne. Marka to nie wszystko. Podobnie możesz kupić szczoteczkę do zębów Oral-B, Philips lub WhiteWash. Dwie znane firmy i jedna niezbyt znana, oczywiście do tego masa jeszcze mniej znanych producentów. Marka nie daje tu gwarancji, bo WhiteWash bije pozostałych na łeb. Inne są sprzedawane w parach, bo baterie zdychają, a są niewymienne. WhiteWash nie sprzedaje par i zaleca kupić jedną z kilkoma końcówkami dla rodziny. Jak bateria padnie, to możesz ją wymienić, ale jest zaprojektowana dla trwałości. Wiele sprzętów można kupić znanej firmy, która jednak się w nim nie specjalizuje. Czasem lepiej się rozeznać i wybrać lepszego producenta. Kupując części do samochodu mogłem wybrać oryginalne producenta lub zamienniki. Najtrwalszy i znany z jakości był bodajże Lasjofors, ale dla laika ta nazwa nic nie mówi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Slawa238
+1 / 1

Moja Beko kosztowała 800 zł i chodzi już prawie 10 lat. Choć piorę przeciętnie często. Jaki ciebie chodzi non stop to inaczej wygląda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@rafik54321 Polecam kanał Project Farm. Robi made fajnych testów najróżniejszych rzeczy. Od wierteł, otwornic czy tarcz przez wszelkie kleje, taśmy, śruby aż po różne elektronarzędzia. Testował też różne smary i inne produkty do silników. Można zobaczyć aktualne ceny i jakość produktów różnych firm. DwWalt zwykle wypada bardzo dobrze, Makita też. Bosch w USA jest bardzo dobry, ale słaba dostępność i tylko profesjonalne sprzęty. Jeszcze dobrze wypadają sprzęty Milwaukee.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@lukas1121 po co wymieniać akumulator skoro masz nowy? Poza tym na szrocie nie kupisz serio porządnego akumulatora za 30zł :/ . Weź przestań. Raczej okolice 100zł, z tym iż niższych półek, nowe akumulatory stoją w okolicach 120-150zł.
Dużo też zależy od tego na jakich trasach jeździsz. Jak na długich, to wystarczy aby akumulator wystarczył, do odpalenia. Potem kij z nim.

@ZONTAR w wolnej chwili sprawdzę ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
-2 / 6

A Holokaust?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W w0lnosc
+5 / 9

Cena Czyni Cuda. Jest lampka, na którą jest gwarancja 25 lat (wraz z żarówką). Kosztuje około 1 tysiąca zł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 września 2020 o 20:37

L lukas1121
0 / 0

Tak samo narzędzia. Mam zestaw kluczy z dożywotnia gwarancja na grzechotki. I niektóre inne elementy. Już raz oddawalem. Wymieniają nawet bez paragonu. Ale ten zestaw kosztował tyle że kupił bym 4 albo 5 walizki z yato.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rebel7310
+11 / 11

100 proc racji. Np. Lapki HP itd... I Ci którzy mowia ze trzeba kupowac drozsze tez maja troche racji. Tyle ze jak cos kupujesz drogiego to i dbasz o to duzo bardziej. Sęk w tym ze dzisiejsze sprzety sa juz tak projejtowane by sie psuc. A klej zamiast srubek robi reszte. Wiem co mówię. W serwisie pracuje. Pytanie dlaczego wszelkiej maści dzialacze eko jakoś tego nie widzą bądź nie chca widzieć

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+1 / 7

@rebel7310 w duzej mierze to wina dokladania wszedzie gdzie sie da elektroniki ktora de facto nie jest jakos mega potrzebna, i komplikowania wielu rzeczy na sile. Zalozmy, ze mamy 10 elementow o szansie, ze sie nie zepsuja(przez np. 15lat) 99%. A jak mamy 300 elementow to jaka jest szansa, ze wszystkie beda dzialaly, nie zepsuje sie nawet 1?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukas1121
+1 / 1

Też masz rację. Serwisuje spawarki i agd. Spawarka najpopularniejszego taniego producenta o tych samych funkcjach 10lat temu miała sterowanie na prostej płytce 10/10cm. Najnowszy model ma sterowanie jak mały prom kosmiczny. Aż zastanawiałem się czy tego nie przerobić pod stary wzór bo jest to proste dość a napewno łatwiejsze niż uruchomienie tego kłócą z którym dłuższy czas walczyłem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+13 / 13

@Xar Praca dla pracy?
Zdajesz sobie sprawę, że jeśli ludziom nie będą się psuły urządzenia, to będą mogli pracować mniej?
Od wymiany zepsutej pralki na sprawną nie rośnie bogactwo użytkownika.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+1 / 1

@Xar Nie wydaje mi się, żeby zyski z większych serii przewyższały straty z awarii.
Nie rozumiem Twojego pierwszego komentarza z perspektywy drugiego (sensownego).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-2 / 6

@kondon ogolnie chodzi o cos takiego: https://www.luqam.com/uploads/grafika%20post%205.png
Do pewnego stopnia oplaca sie zapewniac jakosc, jednak pozniej dochodzimy do momentu, gdy znaczny wzrost kosztow jakosci ponosi niewielka roznice w jakosci.
W democie jest krytyka tego, ze wiele urzadzen dosc szybko sie psuje - ale dzieki temu, ze jest na nie zapotrzebowanie(przypominam historie firmy ktora wypuscila prawie bezawaryjne samochody i przez to zbankrutowala) to ludzie nadal je kupuja. Wyobraz sobie, ze firma produkuje pralki ktorych prawie nie da sie zajechac(no poza np. wrzuceniem do niej granatu, zalaniem kwasem etc.) - jak szybko opanuje rynek? Pewnie dosc szybko jak ludzie sie zorientuja - bedzie na te pralki boom, ale pozniej prawie nikt nie bedzie chcial takiej pralki kupic, bo ludzie beda juz je mieli. A przy w sumie kurczacych sie populacjach nie beda sie te pralki sprzedawaly jakos mega, wiec produkcje bedzie ograniczona do zapewne 1/3 - cala masa ludzi straci prace

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+3 / 3

@Xar Ja to rozumiem, jednak nie jest to żaden argument, a jedynie wyjaśnienie jak działa świat.
Do czego zmierzasz? Dobrze jest jak jest, czy o co Ci chodzi?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michau81
+2 / 2

@Xar No tak, tylko że teraz mamy produkcję dla samej produkcji. To dlatego nie pracujemy po 2 godziny dziennie jak to prognozowano na początku XXw. Produkcja, reklama, kredyt.. I tak się to kręci. A czy my jesteśmy bogatsi? Mamy więcej badziewia i nerwic lękowych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lewetedemoty
+6 / 6

Taka prawda. Sprzęty dosyć tanie a naprawa pierdółki totalnej - drogie. Rygla od drzwiczek czy zapalarki w kuchence.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
+10 / 12

Bo kiedyś pralki itp.tworzyli inżynierowie,a dzisiaj ekonomiści i ekolodzy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Pawulon
+9 / 9

a czy Wy zdajecie sobie sprawe ze teraz sie zmienily przepisy unijne i producenci beda musieli zapewniac dostepnosc czesci zamiennych/naprawczych przez iles tam lat nawet po wycofaniu produktu? nie pamietam szczegolow ale maja byc tez ograniczone takie wlasnie rzeczy "nienaprawialne"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+7 / 7

@El_Pawulon Jeśli cena 1 elementu będzie wynosić połowę ceny nowego produktu, to dalej będzie on "nienaprawialny".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukas1121
+1 / 1

Przecież cały czas dostarczają. Przykład. Pralka bosch urwany krzyżak. Poza dorabianym zamienniki em nie dostaniesz bo pralka ma klejony zbiornik i producent uznaje że się nie da go wymienić pomimo tego że się da. Ale jest dostępny zbiornik z całym układem pioracym za 2/3 ceny pralki. Producent dostarczył cześć? Dostarczył. Unia zadowolona producent też. Ale tak naprawdę pojedynczej części nie Dostanie dalej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Pawulon
0 / 0

@lukas1121
wlasnie takie rzeczy tez maja sie zmienic. nie mam tego problemu wiec nie bede teraz w necie szukal ale akurat to byly niezle zmiany i na pewno na lepsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MARTER32
+4 / 4

Mam pralkę gorenje 28 lat i uwierzycie,że jest sprawna? Raz była naprawiona, po 20 latach jakieś sprężyny były wymienione, bo tłukła przy wirowaniu.Dbam o nią oczywiście, uzywam czegoś tam do zmiękczania wody, raz na kwartał myję proszkiem do czyszczenia pralek. Ale mam też odkurzacz zelmer meteor, z podobnym stażem około 30 lat i franca chodzi bez zarzutu, jedyny problem,że już nie ma do nich worków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukas1121
+1 / 1

Naprawiłem niedawno niemiecka miele 29lat. Cała z nierdzewki. Po tym czasie siadly łożyska i grzałka po rozbiór e okazała się już skorodowana ale ciągle grzałka. Mimo wszystko też wymieniłem. Ale uprzedzilem że nowa nie wytrzymawiecej jak 5lat może z 8. Łożyska większe niż w kołach ciężarówki. Uszczelniacz konkretny. Po tylu latach miały prawo paść ale to dopiero była jakość wykonania. Samo wyważenie bębna wola o aplauz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
-2 / 2

Pralka działająca tylko 5 lat to raczej wybitnie nietrwały egzemplarz niż reguła. No chyba że ktoś ma ekstremalnie twardą wodę i nie używa środków do jej zmiękczania (jak Calgon etc).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wotomek
+5 / 5

Przecież to jest tzw. planowane postarzanie produktu w celu napędzania gospodarki. Firma która będzie produkować niepsujące się urządzenia w końcu nasyci rynek i zbankrutuje. Proponuje obejrzeć na YT film pt. spisek żarówkowy. Tutaj macie linka do obserwacji na żywo żarówki która została wyprodukowana w 1890 roku i świeci nieprzerwanie od 1901 r. http://www.centennialbulb.org/cam.htm A dzisiaj okazuje się że jest problem z wyprodukowaniem takiej co świeci dłużej niż 1000 godzin.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bongo123xyz
+3 / 3

Bo chodzi o konsumpcję. Interes musi się kręcić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vaenonimus
-1 / 3

Zauważyłem pewną prawidłowość - niektórym ciągle się coś psuje, a innym działa i działa. Przyznaje, że kiedyś rzeczy były trwalsze - w sensie odporne na złe traktowanie - nienaprawiane, nie konserwowane, czy czyszczone i tak działały wiele lat. Dzisiaj wszystko wymaga aby o to dbać - inaczej się psuje - tak elektronika jak i samochody.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Himbeer
+7 / 7

Pracowałam w branży agd i uwierzcie mi, nie opłaca się dziś wydawać kroci na sprzęty. Lepiej kupić coś tańszego i wymienić po kilku latach. Nieważne jaka marka, wszystko to taki sam szajs sygnowany tylko innym logo producenta. Koniec końców i tak okazuje się, że naprawa jest niemożliwa albo nieoplacalna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F F18_hornet
-1 / 3

Bzdura! Kupowanie badziewia często kończy się katastrofą po upływie gwarancji. Sprzęt dobrej jakości wytrzymuje znacznie dłużej. Mam 13 letnią pralkę, która nigdy się nie zepsuła i 10 lodówkę w bardzo dobrej kondycji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M malaMo
+1 / 3

13 lat... Brawo. Kiedyś robili tak by sprzęt chodził latami. Teraz jak kupisz to 5 lat to jest max. Kiedyś lodowka miała 2 agregaty teraz tylko jeden. I jak się zepsuje to już uj. Wymiana na nową. Bagatela też po 5 latach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dncx
+1 / 1

Najważniejsze jest ostatnie stwierdzenie:" Części zamienne po rozsądnych cenach". Dzis, przy mikroelektronice, naprawa jakiegoś elementu, wymiana go nie jest możliwa. Wymieni się cały komponent, który oczywiście kosztuje 2-3 razy więcej niż przy wyjściu całego produktu z fabryki. Kilka lat temu jakaś firma ubezpieczeniowa sprawdziła ile by kosztował VW Golf, gdyby złożyć go z dostępnych części. Podstawowy model kosztuje ok 80 tyś zł. Taki sam złożony z części zamiennych dostępnych w sprzedaży już ponad 120 tyś. Czyli niemal 40 tyś więcej. A nie wliczono robocizny(!!!) co przy aucie sprzedawanym w salonie jest wliczone. Czyli takie auto kosztuje samo może ze 40-50 tyś.. I nawet jeśli producent pozwolił na produkcję części nieoryginalnych, to i tak w dalszym ciągu wartość komponentu jest wysoka. Sam pracuje w firmie serwisowej. I pewne urządzenie miało feler. Tranzystor sterujący rozładowywał akumulator podtrzymujący zasilanie awaryjne. Tranzystor kosztuj 20-może 30 groszy za sztukę. Ale nie można go wymienić bo jest SMD i nikomu nie opłaca się wymieniać samego elementu. Wymiana się cały moduł z procesorem, pamięcią, interfejsem zewnętrznym za 200 zł. I to jest przebitka (sam modułu kosztuje w produkcji jakieś 50-70 zł)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szmit123
+1 / 1

Moja mama ma 20 letnią ruską mikrofale i śmiga jak zła

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mooz
0 / 0

@szmit123
Dziś też można kupić mikrofalówki nie do zajechania - komercyjne. Niektóre wcale nie kosztują wiele razy więcej niż zwykłe z supermarketu, a są nieporównanie bardziej trwałe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 września 2020 o 10:35

avatar rainboweyes80
+4 / 4

Własnie zepsuła się po 5 latach moja zmywarka z IKEA (kupiona z całą kuchnią hurtem). Okropny był to szajs od zarania i w ciągu tych 5 lat wymieniane za niemale pieniądze były już kółka , koszyki z połamanymi drutami, gumki, co służą do tego, żeby szklanki i filiżanki nie latały. Uprzedzam komentarze - dbam bardzo o przedmioty, regularnie je myję, nie traktuję z buta. Tym razem kupiliśmy Boscha i okazało się, że ... uwaga... nie pasuje do zabudowy IKEA :D:D:D Pytaliśmy o to wcześniej konsultanta w sklepie, ale nikt nic nie wie i na niczym się nie zna, trochę na ryzyko kupujesz do mebli ikea inny sprzęt niż ich. Owszem, Ikea wspaniałomyślnie sprzedaje taki specjalny adapter, jeśli śmiesz kupić sprzęt nie od nich, ale kosztuje coś pod 3 stówy i trzeba być bardzo zdolną złotą rączką, żeby to zainstalować. Dobrze, że mój mąż ogarnia na luzie takie sprawy, ale przecietny człowiek musiałby doliczyć do rachunku kolejne kilka setek, żeby mu magik z IKEI to zainstalował. Dramat. Taka niby proekologiczna firma, a śmieci sprzedaje coraz gorsze i mniej trwałe z roku na rok.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mtelisz
+1 / 1

AEG Lavamat Princess 801 wyprodukowana w 1983 roku. W trakcie eksploatacji wymieniono: fartuch, amortyzator, hydrostat, pompę, dwa razy łożyska bębna. I pralka chodzi i jeszcze pochodzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mooz
0 / 0

@mtelisz
Moja pralka Candy z 1993 roku działała 17 lat tylko z jedną awarią: wymiana łożyska. I pewnie działała jeszcze dłużej, sprzedałem ją razem z mieszkaniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y Ynfluencer
+1 / 1

To się nazywa akceleracja rynku i dotyczy wszystkiego, nawet jedzenia. A wynika z tego, że koncerny są coraz bardziej chciwe i ludzkość jest coraz bardziej zachłanna, więc będzie się to pogłębiać. Upadniemy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 0

Serio, nie doświadczyłem tego zjawiska. Nawet bym się nie obraził, gdyby mi się pralka zepsuła, bo jest za mała i tak sobie pierze, ale ta cholera nie chce.

Mam wszystkie moje aparaty cyfrowe, od początku. Wszystkie działają jak nowe. Wszystkie telefony wyrzucam sprawne (do tego akurat nie mam sentymentu). Jedyne, co mi czasem pada w licznych laptopach, to dyski talerzowe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Uhtred
+1 / 1

@daclaw nic tylko pogratulować. Szczególnie aparatów cyfrowych i laptopów. Niektórzy mają jeden na całą rodzinę, znaczy laptop. Może temu im się psuje. Trochę jak z butami. Jak nosisz jedne w kółko to w końcu padną ale jak zmieniasz, to i dłużej pociągną. Oczywiście mogę się mylić;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KittyBio
+2 / 2

Całkowicie się z tym zgadzam, ale do przedmówców - marka czy cena nie ma nic wspolnego z jakością. Kupiłam mieszkanie jakieś 13 lat temu wraz ze nowymi urządzeniami .
W sumie najdłużej pociągnęła pralka ( teść stwierdził, ze jakaś uszczelka poszła i koszt naprawy to jakieś 20 zł, ale i tak zamierzałam zmieniać na pralko-suszarkę). Pralka Beko - chodziła 10 lat. Wcale nie była jakaś droga - 1300zł. Lodówka - już 2 niestety dopomina się następczyni - na maxie ledwo chłodzi (ale fakt były "tanie - takie za 1000zl'). Najgorzej jednak z "drobnicą". Laptop już chyba z 7 - średni czas pracy to 3lata. Najgorszy to obecny mój hp za 2100zł, najlepiej spisywał się dell (chyba coś koło 4,5 tys). Niestety hp nawet naprawić już mi nie chcą. Mąż chwali sobie asusa (poprzedniego zalał kawą, wiec się nie liczy, ale wydaje mi się dosć dobry). Suszarki to z 5 wyrzuciłam (w sumie najkrócej chodziła za 500zł, a najdłużej jakaś z marketu za 50zł). Młynki do kawy też sporo (ale akurat tu moja wina - mielę w nich także cukier - najlepszy był taki z PRL, co zabrałam rodzicom - niestety potłukł sie).
Najdłużej działający jednak sprzęt to taka wielka zamrażarka u moich rodziców. Ma jakieś 30 lat. Tylko kiedyś miała bogatsze wnętrze, a dziś tylko owoce mrozi :D No i odkurzacz ich (typowy PRLowski - niby do domu, a działa jak przemysłowy) - też ma ze 30 lat.
Co do marki - ja mam robot planterany Kenwwoda - 10 lat śmiga - ciasto na chleb, makaron, desery - praktycznie codziennie chodzi. 2 lata temu popsułam kawałek od przystawki - maszynki do miesa - 50 zł i dalej śmiga. Fakt przytargałam go z Anglii (u nas chyba jeszcze tego nie było) i był dla mnie wtedy mega drogi. Tylko sis kupiła z rok temu - niestety to już nie to (nie może pociągnąć ciasta na makaron, słabo ubija białka - znaczy trzepaczka od misy ma daleko).
Bosh - wiertarka - teść ma już 20- kilku letnią. Dziadek mój ma szlifierkę też podobnego wieku. Sprzęt wysłużony. Działają bez zarzutu, a mój małżonek kupił młotowiertarkę (za 1,5 tys zł) - obecnie na gwarancji, więcej tego nie kupię. Młot ledwo dokonał remontu w powojennej kamienicy. Klucz pneumatyczny też słaby (fakt, kupiony w markecie).
Natomiast z moich obserwacji wynika, że im nowszy sprzęt tym szybciej się psuje.
I nie tylko sprzęt. Dziadkowa skoda jeździ już 35 lat. Tyle co opony zmieniane i olej ze 4 razy, rozrusznik, akumulator i klocki hamulcowe. Rdza tego nie bierze mimo stłuczki. A mój 8 letni Peugot (też z salonu) ledwo dycha - rdza go już bierze mimo garażowania (ogrzewany garaż), całe zawieszenie robione , rozrząd itd.. Przejechane ma 250 tys, dziadkowy 350 tys i trzymany od 10 lat na dworze :D Mąż kupił używaną cytrynę - 11 letnią - też kupa złomu. W sumie za naprawy dał już tyle co by nowego z salonu wyprowadził...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Drake87
0 / 0

kupiłem 12 lat temu pralkę Amica awst08l za 600 złotych, pierze i działa, jedyny problem był z kondensatorem C2 który trzeba przelutowac na płytce, koszt 2zl i 20 minut roboty, wymiana w serwisie 400 zł, dojście do problemu w internecie i po schematach rok czasu, ponoć masa tych pralek poszła na śmietnik z powodu braku wiedzy o tym problemie, ja złego słowa na pralkę powiedzieć nie mogę ale producent olał ludzi sikiem prostym, kasę wziął i tyle w temacie. Dodam jeszcze, że teksty w stylu paaanie kup panie nową bo to nie oplacalne to jakaś kpina.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem