Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
50 56
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
U ubooot
+5 / 5

jakich rakiet? to jest V-1, pocisk manewrujący o napędzie odrzutowym (silnik pulsacyjny) a nie rakietowym.
Rakiet V-2 żaden samolot nie miał szans przejąć, szczególnie gdy leciały z kosmosu (pierwszy obiekt w kosmosie).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
+2 / 2

@ubooot V1 de facto nie był pociskiem stricte manewrującym, Jedynym co mogłoby być podciągnięte pod "manewrowość" był wyłącznik czasowy odcinający paliwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+1 / 1

@PIStozwis i żyroskop pilnujący kierunku i wysokości lotu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
+1 / 1

@koszmarek66 Tak, prosty żyrokompas mechaniczny. Wraz ze zmniejszaniem się jego prędkości obrotowej działał coraz gorzej. Dlatego też pomimo wysłaniu takiej ilości v1 straty Brytyjczyków były relatywnie niskie. Niemcy wystrzeliły niecałe 21k v1. Zginęło ok. 5,5k ludzi a rannych było ok. 16k.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+1 / 1

@PIStozwis Jeśli nadlatywały V-1 można było wysłać mieszkańców do schronów. Widać było jak leci i słychać było złowrogą ciszę kiedy wyłączał się silnik. Ale była świadomość tego co się dzieje i czas na reakcję.
Z V-2 był koszmar. Po prostu było jedno wielkie DUP!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
+2 / 2

@koszmarek66 Nawet słychać nie było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
+2 / 2

@CoGitare To nie jest rakieta niemiecka (V2), która nie była możliwa do przechwycenia w ŻADEN możliwy wówczas do zastosowania sposób ze względu na olbrzymią (jak na owe czasy) prędkość i pułap. To jest V1 - pocisk mający kształt i prędkość samolotu bezzałogowego, a więc możliwy do zestrzelenia, gdyż poruszający się dużo wolniej i na dostępnym pułapie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 października 2020 o 16:47

avatar pantharhei
+2 / 2

Było już o tym. W początkowym okresie policji podważali skrzydłem samochodu skrzydło V1 i "muka" !
Niestety prawdopodobnie Niemcy zorientowali się w tej podatności i wdrożyli zabezpieczenia, bo V1 zaczęły eksplodować w powietrzu po próbie wywołania przechyłu lub od kontaktu ze skrzydłem.

Dla chętnych cytat o walce z V1 z "Ostatniej walki" Jana Zumbacha :

"Były one dla nas latającymi tarczami strzelniczymi;
nurkowaliśmy na nie i zestrzeliwaliśmy zanim osiągały Londyn lub inne
cele.
Była to zabawa wprawdzie wesoła jak na odpustowej strzelnicy, ale
i niebezpieczna. Wielu z moich pilotów zebrało przy tym gorzkie doświadczenia, zwłaszcza, jeśli przed zestrzeleniem V1 zbytnio się do
niego zbliżali. Gdy eksplodował, bywało często tak, że detonacja dosięgała
i mojego myśliwca. Dopiero po dwóch dniach walki z V1 opracowaliśmy
prawidłową taktykę: wystarczało ostrzelać pocisk ogniem karabinów
maszynowych z odległości około dwustu metrów, zapewniającej pełne
bezpieczeństwo. Później wynaleźliśmy metodę znacznie zabawniejszą. Po
przechwyceniu V1 należało zbliżyć się do niego i podważyć lekko
końcówką własnego skrzydła koniec skrzydła pocisku. Wytrącało go to
z równowagi. traciła kierunek i zaczynała kręcić beczki; z ciągle
pracującym silnikiem wpadała do Kanału, gdzie szkodę wyrządzała tylko
rybom.
Ten sposób walki z V1 bardzo szybko dotarł do wiadomości Niemców.
Pod końcówkami skrzydeł V1 zaczęli umieszczać małe ładunki wybuchowe. Dwóch moich pilotów znalazło się niespodziewanie u
świętego Piotra; kiedy dotknęli końcówki skrzydła V1 eksplodował nie
tylko pocisk, ale i ich samoloty. Musieliśmy wrócić do pierwotnej metody
strzelania z odległości dwustu metrów."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PrezesGanguNieudacznikuff
+1 / 1

@pantharhei Tak było, Kaczor Donald nie kłamie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+1 / 1

@pantharhei To był cały system obrony. Nad kanałem V-1 starały się strącać myśliwce, nad lądem artyleria przeciwlotnicza, przed samym Londynem była jeszcze zapora balonowa. Kiedy dopracowano system, do Londynu docierały pojedyncze sztuki lub nic.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F F18_hornet
0 / 2

A na jakiej podstawie podejrzewasz, że pilot jest Polakiem? Jakieś dowody? Czy tylko domysły pryszczatego, który dowiedział się o istnieniu dywizjonu 303?:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar CoGitare
+1 / 1

@F18_hornet było pare całych polskich dywizjonów, ale Polacy też latali w angielskich, cała masa była wcielana do eskadr bombowych które suma summarum zapoczątkowały wcielanie Polaków, juz czasów szkoły wiedziałem o lotnikach, ale dopiero ostatnio znalazłem pare filmików z zapisami co mnie zdziwiło nie spodziewałem się że są nagrania (mimo że jakość kiepska i bardziej podobne były do pokazu slajdów niż filmików), byłem ciekawy tego czy ktoś ma więcej źródeł, czytałem o przygodach i słuchałem ojca swego czasu, jakoś nie chciało mi się wierzyć że była możliwość dogonienia rakiety samolotem i po przez uderzenie/podważenie skrzydłem wyprowadzić ją z równowagi, uważałem to bardziej za bajkę, ale czytając komentarze widzę że po części to była prawda, no i myślałem że wszystkie V to były rakiety z takim samym napędem, no i się też trochę zdziwiłem jak anglik z filmiku na YT powiedział że Niemcy na początku wojny mieli lepsze paliwo lotnicze w standardzie gdzie brytyjskie paliwo o hm kalorycznosci ? 100 było używane do misji specjalnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem