Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
7 19
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T Tibr
+1 / 11

Samochód bez silnika ma poważną wadę, czy w związku z tym staje się dorożką?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marucha79
+4 / 6

@Tibr Jeśli "samochód" wyprodukowano i wpuszczono na rynek bez silnika to do czasu zyskania możliwości samodzielnego poruszania się nie jest samochodem. Za definicją SJP PWN "samochód - pojazd na kołach napędzany silnikiem, służący do przewozu osób lub ładunków"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
-1 / 7

@marucha79 ty mówisz o pełnowartościowym produkcie, a ja o wadliwym, to że coś posiada wadę nie oznacza ad priori, że przestało czymś być, nie było w ogóle.

Pierścionek bez kamienia, który wypadł w trakcie produkcji bądź użytkowania, nie przestał być pierścionkiem ale posiada poważną wadę. Wada w każdym przypadku może być wadą ukrytą (np. samochód posiada silnik ale niesprawny z wada produkcyjną nie od naprawienia jest to istotna wada) lub wada powstałą w wyniku użytkowania.w każdym z tych przypadków mówimy o konkretnym produkcie z istotną wadą. Nie idziesz reklamować kupując zepsuty piec nazywając go lodówką ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 października 2020 o 10:49

S Syphar
+1 / 1

@Tibr jednakowoż de lege artis owszem, tak jest. I przykład z samochodem jest dobry. Rozmawiamy w kontekście wyroku, a więc prawa. I tak, prawnie samochód bez silnika nie jest samochodem. Kropka. Nie staje się dorożką, ale nie jest samochodem. Bo nie spełnia definicji samochodu. Pierścionek bez kamienia nie przestaje być pierścionkiem, bo nie mamy legalnej definicji pierścionka. Samochód z wadą produkcyjną lub wadą powstałą w wyniku użytkowania nie przestaje być samochodem, bo spełnia legalną definicję, tylko jest uszkodzony. Ale tylko, jeśli da się to naprawić. Bo jeśli się nie da - to znów - przestaje być samochodem, staje się surowcem wtórnym. Zaś legalna definicja złomu.

Problem z wyrokiem trybunału jest taki, że ad hoc uznał sobie zlepek kilku komórek za człowieka. Wystarczy jednak by ustalić, że człowiekiem jest (tu definicja, o którą można się spierać) i już aborcja jest zgodna z konstytucją (a raczej jej zapisem, że każdemu się należy ochrona życia).

Bo tu nie chodzi o język potoczny, tylko o definicję. A tej brak. I dlatego można sobie było za człowieka uznać zlepek 4 komórek. Tak samo jak pierścionek bez kamienia można dalej uznawać za pierścionek, a nie obrączkę, którą tak właściwie się staje. A definicja samochodu - jest. I pojazd/przedmiot, który jej nie spełnia - nie jest samochodem. Proste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 28 października 2020 o 19:22

T Tibr
0 / 0

@Syphar aby takich dywagacji oszczędzić odnośnie definicji użyty został zwrot "od poczęcia do naturalnej śmierci" jedyna więc dwuznaczność tego sformułowania pozostaje przy ustaleniu czy poczęcie nastąpiło już od połączenia komórek, czy dopiero po zagnieżdżeniu w macicy.

W tej kwesti być może łatwiej byłby po prostu ustalić, że dzieci z wadami legalnymi nie pozwalającymi na samodzielną egzystencję nie powinno się poddawać uporczywej i daremnej terapii i pozwolić odejść uznając za martwe np. dziecko bez mózgu, czy organów wewnętrznych - ciężko żyć bez płuc. Nie zmuszając matki, co jest jeszcze, a było praktyką, do urodzenia martwego dziecka, a następnie uśpieniu i poddaniu wtedy dopiero zabiegowi czyszczenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Syphar
0 / 0

@Tibr no ale właśnie nie został użyty - to zwrot z prawa Kanonicznego Kościoła Katolickiego a to nie jest wbrew temu co chciałby pewien niewielki człowieczek naśladujący ostatnio Jaruzelskiego prawem obowiązującym w RP. Art. 38 Konstytucji mówi "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. ". I teraz JEŚLI uznajemy zlepek komórek za człowieka - no to wyrok TK jest prawidłowy i inny nie mógł być. JEŚLI jednak nie - to wyrok TK... jest prawidłowy i inny nie mógł być, tyle, że zabieg usunięcia ciąży zanim zarodek stanie się człowiekiem nie podlega pod tenże wyrok TK. Wilk syty i owca cała a całość rozbija się o definicję "człowieka".

Prościej tego nie wyjaśnię. Osoby nawołujące do zmiany Konstytucji RP w środku pandemii, w obecnej sytuacji politycznej proszę o zejście na ziemię, najpierw to trzeba byłoby wywalić na zieloną trawkę cały PiS i uzyskać większość konstytucyjną 2/3 - a to się nie stanie nawet jak im poparcie spadnie do śmiesznego poziomu 20%. Raczej, zresztą, spadnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 października 2020 o 22:08

T Tibr
0 / 0

@Syphar "Prof. Andrzej Zoll: Bezsporne jest, że dziecko poczęte jest człowiekiem. Teraz trzeba wyciągnąć z tego odpowiednie konsekwencje" wiesz z kiedy ten cytat? Podobna dyskusja jak teraz już się toczyła i TK już się wypowiadał w tej sprawie, a cytowany profesor reprezentował przecież tenże TK. Obecny wyrok jest tego konsekwencją, bo nikt wtedy nie chciał wsadzać kija w mrowisko, a TK z urzędu nie rozpatruje zgodności przepisów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
0 / 2

I tak, i nie i jeszcze zupełnie inaczej.

Tak: Jeśli poprzez "wadę na poziomie genomu" rozumie się zbitkę losowych genów nie dających się przyrównać do wzorca (np. 4 pary chromosomów nie mające swoich odpowiedników we wzorcu).

Nie: Jeśli poprzez "wadę na poziomie genomu" rozumie się każde odstępstwo od wzorca, z uwagi na fakt, że unikalność jednostek wewnątrz gatunku wyklucza 100% zgodność ze wzorcem.

Zupełnie inaczej: Jeśli zauważy się, że przepis, którego dotyczył wyrok zawierał warunek podejrzenia wady. Możemy podejrzewać, że to co się rozwija w ciele matki nie jest człowiekiem, ale puki się nie urodzi nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować z rzeczywistością bez dodatkowego ryzyka dla matki i dziecka. Dodatkowo wartym odnotowania jest fakt, że wymagane wady nie są w żaden sposób określone, więc mogą to być zarówno brak palca jak i brak 90% organów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
0 / 4

A czy z mężczyzny i kobiety może się urodzić cokolwiek innego niż człowiek? Może być chory, uszkodzony, wadliwy, ale zawsze człowiek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+2 / 2

Ale TK nie skupiał się na wadach genetycznych tylko ochronie życia człowieka. czyli znowu wracamy do ustalenia kiedy zaczyna się ludzkie życie. Konstytucja mówi raz o człowieku raz o obywatelu. Obywatel zaczyna się (ale nie tworzy do końca :) ) w momencie narodzin. Co do interpretacji tego "co ludzkie" można dojść do absurdu, bo czemu nie, i chronić prawem komórki jajowe i plemniki, i np. rejestrować każdą miesiączkę i ejakulację o orgazmach nawet nie wspominając. tego chcemy?
Bo te same przesłanki, na które powołał się ostatnio TK tak samo dotyczą ciąży po gwałcie i tylko poczekamy aż ktoś się o to upomni. A potem wczesnoporonne środki antykoncepcyjne. A potem...
Trzeba zatrzymać to PiSzaleństwo!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 0

W Polsce nie ma aborcji z przyczyn eugenicznych, tylko teratogennych (zwanych też embriopatologicznymi). Eugeniczny oznacza, że można by było terminować ciążę ze względu na dowolną cechę fizyczną płodu, np. kształt nosa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+1 / 3

Argument bez sensu, bo człowiekiem jest dziecko ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem