Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
192 231
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar sliko
+10 / 30

Więźniowie Oświęcimia powinni coś takiego napisać na obozowych barakach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sliko
+7 / 21

@orajo kler twierdzi, że za ich pedofilię odpowiada też szatan. Nie zdziwię się, jak za moment swoje ofiary odeślą do niego po zadośćuczynienie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O orajo
+1 / 11

@sliko Mają rację, ich życiem i końcem tegoż też kieruje. Szkoda, że nie pomyślą o nawróceniu do Boga, któremu niby to służą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 listopada 2020 o 22:25

D konto usunięte
+1 / 7

@orajo "Dzieło świadczy o autorze".
Dziwne i niegodne zaufania, moim zdaniem, jest to, że ustalono sztucznie, że Bóg odpowiada za dobro w świecie i należy mu dziękować, a za zło człowiek. Jeśli zaś człowiek chce się wywinąć, powie, że to "szatan zebrał żniwo".
Manipulacja, w najlepszym razie demagogia, wynika

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 19 listopada 2020 o 15:15

M mieteknapletek
+2 / 4

@orajo
ale czy ten wszechmocny bog przypadkiem nie stworzyl szatana?
jezeli tak, to wychodzilo by ze lubi sie bawic i manipulowac ludzmi namawiajac ich do zlego zeby ich za to karac

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dejmien86
+2 / 4

Szatan to alterego Boga z promilami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F F18_hornet
0 / 0

@orajo Chyba pomyliłeś tabletki. Zdrowia psychicznego życzę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O orajo
-2 / 2

@Dordi Człowiek nie odpowiada za zło. Za to odpowiada Szatan. Człowiek odpowiada za podatność na zło, na kuszenie, ogólnie za łatwiejsze rozwiązania, typu zamiast dyskutować przywalę, zamiast zrozumieć wykpię. Bóg stworzył człowieka wolnym, inaczej bylibyśmy "robotami", a Bóg, jako ojciec i kreator nie potrzebuje maszyn, tylko ludzi zdolnych do miłości, działania itp. Ale to ma swoje konsekwencje, który wykorzystuje diabeł, bo może, bo się dajemy podpuścić, jak szczeniaki. A czemu to robi - bo jest taki jak my, ma wolną wolę i jest zazdrosny o nas, dzieło Boga, które ten szczególnie umiłował.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 listopada 2020 o 21:50

O orajo
-2 / 2

@mieteknapletek stworzył, ale takiego jak nas, piszę o tym wyżej. Nie manipuluje tylko ma nadzieję na dobre rezultaty. Coś jak rodzic, który ma starszego syna i młodszego. Starszy podpuszcza młodszego do złego zachowania. Młodszy jest głupi i się daje, obaj zasmucają ojca, ale Bóg nie odrzuca. Sam bierze na siebie karę za to zło (śmierć Jezusa), bo ktoś musi zapłacić (ciągnąć analogię rodziny, choć mocno nie adekwatny to przykład - wybita szyba w oknie, trzeba wstawić, nie ma wyjście, kwestia czy pójdzie z kasy dzieci czy ojca). Jeśli masz dziecko i źle się zachowuje to czy zrobisz mu lobotomię, żeby się grzecznie sliniło i nic nie robiło, czy jednak powalczysz o jego zachowanie, nie zabijąc w nim woli, rozumu i godności. Elementem wychowania jest kara, nie ważne czy ban na kompa czy lanie, rodzic, które nie karze skasuje dziecko na egoizm i nieprzygotowanie do życia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 listopada 2020 o 22:05

O orajo
-3 / 3

@F18_hornet Spoko, dzięki Bogu tabletek nie biorę, nie muszę. A za życzenia dzięki i wzajemnie. Bo zdrowie jest najważniejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eviar
+11 / 27

Przeczytane trzynaście razy. Jedyna refleksja to "oby nie tak jak Hioba, bo z tej miłości pozwoli całą moją rodzinę zabić".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-3 / 9

@Eviar
Po swoich przygodach Hiob miał większą rodzinę niż przed. Czyli jeśli nie jesteś nadmiernie przywiązany do obecnej...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+5 / 5

@Rydzykant
No z perspektywy tamtych czasów "skorzystał". Wszystkiego więcej.

A co tam z poprzednią rodziną...Nie liczą się, bo nie z ich perspektywy opisano historię. Zginęli dla kaprysu Boga, który chciał udowodnić swoją rację. I postawił na swoim.

Przynajmniej tak wynika z mitologii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 listopada 2020 o 15:23

B Breva
+1 / 1

@michalSFS Miejmy nadzieje,że ludzie ginący podczas potopu też nie byli zbytnio przywiązani do swoich rodzin...ani życia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 listopada 2020 o 16:36

B konto usunięte
+4 / 18

Nie krzywdzę których kocham, ostrzegam ich przed niebezpieczeństwem, powiadamiam gdy widzę problem. Wszechmocny - małomocny.
Kiedyś potrafił utopić prawie całą ludzkość, a na sam koniec cynicznie wywiesił tęczę. Czysta fantastyka i to nie naukowa.
Zjawisko bogów jest niemal gwarancją, że człowiek od dziecka uczony że bajka to prawda ma wielką szansę że jako dorosły nadal będzie wierzyć w tę bajkę i to bez względu na wykształcenie wprost przeczące tej bajce.
Stworzył ludzi by dać im wolną wolę by część z nich móc ukarać za korzystanie z niej.

Tak więc i ja to napiszę:
"Bóg mnie kocha".
i przeczytam to ileś razy by zrozumieć że to działa jak ta bajka. To jest po prostu PANACEUM.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar samodzielny68
+2 / 16

Za każdego samobójcę który nie trafi na czas do psychiatry autorom należy się dodatkowe sto lat czyśćca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 16 listopada 2020 o 16:41

O orajo
-2 / 10

@samodzielny68 Nie ma czyśćca. Idea wysunięta przez kościoły tradycyjne na podstawie miałkich przesłanek, braku w Biblii jednoznacznej informacji co dzieje się z duszą pomiędzy śmiercią na ponownym przyjściem Chrystusa i pewnej życzeniowości co do możliwości odkupienia grzechów po śmierci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar belzeq
-1 / 5

@orajo A Piekło jest, proszę księdza? Jak wygląda?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O orajo
+1 / 7

@belzeq Trudno powiedzieć. W Biblii piekło to raczej stan duszy a nie miejsce. Stan oddzielnie od Boga. Są ustępy mówiące o otchłani (https://pl.wikipedia.org/wiki/Piek%C5%82o#Wyobra%C5%BCenie_piek%C5%82a_w_Biblii), odwołujące się do miejsc kaźni (Gehenna - dolina obok Jerozolimy, w której wyrzucano odpady. Cokolwiek ludzie nie napiszą czy wymyślą to tylko pewne przybliżenie czy oczekiwanie co do tego jak to wygląda. Nie ma możliwości tego pełnego ogarnięcia, tak jak nieskończoności, wielości wymiarów czy umysłu polityka. Ludzki mózg nie jest przystosowany do takich abstrakcji bo ich nie doświadcza zmysłowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar balard
+5 / 13

kłamstwo powtarzane wiele razy- w końcu staje się prawdą... Czy o to chodzi?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar belzeq
+8 / 16

To ma chyba więcej sensu:

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 listopada 2020 o 19:04

M Marcin2019Master
+3 / 3

@belzeq to mnie przynajmniej rowbawiło. Nie wiem za co ktoś Cię zminusował.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
+7 / 9

A skoro cię kocha to IDŹ do Niego natychmiast - nie czekaj ani chwili....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolfi1485
+7 / 11

Chyba wyjątkowo toksyczną miłością...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D konto usunięte
+2 / 2

Czy to nie aby autohipnoza?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M konto usunięte
-1 / 3

Meh, moje doświadczenie z psychiatrami podobne. Po prostu powtarzaj sobie że wszystko jest w porządku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
+2 / 4

Depresja zwalczana urojeniami?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P paul123
+1 / 7

ale coś w tym jest. ludzie, którzy kiedyś wierzyli w Boga mieli mniej problemów egzystencjalnych. wierzyli ze cos ich czeka po smierci, cieszyli sie pelnia zycia. A teraz niby postepowo i naukowo Boga nie ma. Niby fajnie ale z tym przyszly inne zmartwienia a coraz wiecej ludzi cierpi na depresje i łyka antydepresanty. Gabinety psychologiczne wyrosly sie jak grzyby po deszczu. Dzis to takie fajne jest miec swojego prawnika, dentyste, mechanika i psychologa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Breva
0 / 0

@paul123 No nie do końca, ludzie tak jak każdy organizm boją się śmierci i instynktownie jej unikają. Jeśli katolik naprawdę "kocha" boga to nie powinien się wcale śmierci obawiać, ba powinien się radować gdy usłyszy nowinę o śmiertelnym nowotworze albo gdy jego dziecko umiera bo przecież idą się spotkać ze swoim stwórcą ale jednak tak to nie działa. Widać wiara z instynktem nie wygra. A psychologów rośnie jak pom deszczu bo raz,że względnie niedawno zaczęto się na masową skalę interesować zdrowiem psychicznym (wcześniej się zwyczajnie wieszano po cichu) a druga sprawa,że to dobry biznes tak samo jak wszędzie są notariusze i prawnicy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BOFH
0 / 2

@paul123
A skąd wiesz, że mieli mniej problemów i cieszyli się pełnia życia?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P paul123
-1 / 3

@Breva psycholog to nie psychiatra żeby martwił się naszym zdrowiem psychicznym. Niby stresuje nas wszystko: praca, wiek, problemy, pieniądze, kariera. I to już są powody, żeby dostać deprechy i lecieć na konsultacje. Ale jakie w takim razie problemy mieli ludzie sławni i bogaci? Dlaczego popelnili samobojstwo, co ich trawiło? Nie przypadkiem bezcelowośc życia? np mam juz wszystko i co teraz? czekac na smierc? o to sie rozchodzi? Ludzie gleboko wierzacy rozumieli ze ich zycie ma jakis sens i cel. Ale kiedy zaczely sie pojawiac watpliwosci i nie trzeba bylo byc od razu ateistą, to zaczał się strach i obawy w stylu "a co jak Boga nie ma?" No i tak to sie zaczelo nakrecac. Zobacz jak o wiele łatwiej sie zyje nie majac swiadomosci o pewnych sprawach a ile nagle masz watpliwosci gdy dowiesz sie jak wszystko funkcjonuje i zaczynasz martwic sie na zapas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Breva
0 / 0

@paul123 "Dlaczego popelnili samobojstwo, co ich trawiło? Nie przypadkiem bezcelowośc życia?" Nie, sławni ludzie zwłaszcza piosenkarze i aktorzy bardzo często zażywają narkotyków by wytrzymać długie trasy koncertowe i dnie nagrań a opioidy powodują na dłuższą metę zaburzenia koncentracji, wahania nastrojów a nawet uszkodzenie uwalniania pęcherzyków synaptycznych i w konsekwencji depresję. Poza tym wielu z tych,którzy popełniali samobójstwa cierpieli na schizofrenie albo depresję wrodzoną, z którą zmagali się całe życie a niezdrowy tryb życia "gwiazdy" czy milionera tylko to pogłębiał.

Sprowadzanie zdrowia psychicznego do wiary jest prymitywne i manipulatorskie bo katolicy też popełniają samobójstwa (często rozszerzone) i mają depresje. Jeśli ktoś jest słaby psychiczne to po prostu jest i tyle, żadna wiara tego nie zmieni, zwłaszcza jak jest chory psychicznie i zamiast kontaktu z psychiatrą szuka kontaktu z księdzem. Poza tym tylko katolicy mogą myśleć,że bóg i latanie z aniołkami po śmierci to jedyna motywacja do życia. Ludzie mają pasje, rodziny, ambicje i to jest największe źródło motywacji i spełnienia. Ba, mogą sobie nawet medytować przy kadzidełkach dla wyciszenia. Zresztą spójrz sobie na statystyki. Skandynawia jest zeświedczona, większość to ateiści a znajdują się top 5 krajów o najwyższym poziomie szczęścia i wygody obywatela. Większość chorób psychicznych,które u nich występują to nie konsekwencje rodzinne tak jak u nas tylko ograniczony dostęp światła w związku z położeniem geograficznym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 listopada 2020 o 10:28

P paul123
-1 / 1

@Breva ja nie mówię o celebrytach śpunach tylko o tych drugich, jak np Robin Williams. Mowisz ze mieli depresje ale dlaczego ją mieli? Przecież mieli lub mogli miec wszystko. Kwestia wiary jest dla kazdego indywidualna i nieprzetlumaczalna na naukowe argumenty oraz fakty. Dlatego osoba ktora gleboko wierzy nie musi sie zamartwiac takimi sprawami ani zyc w depresji. Osoba wierząca nie szuka kontaktu z ksiedzem tylko z Bogiem, ksiadz to tylko posrednik a nie kazdemu potrzebny. Trudno tutaj doszukiwac sie zaleznosci oraz statystyk jaka grupa cierpi wiecej na depresje: ateisci czy wierzacy. fakt jest tylko jeden a w zasadzie obserwacja. im bardziej postepowe czasy tym coraz wiecej takich ludzi. popatrz ile psychologow u nas jest a ile bylo 30 lat temu? Co to w ogole znaczylo psycholog wtedy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Breva
0 / 0

@paul123 " ja nie mówię o celebrytach śpunach tylko o tych drugich, jak np Robin Williams." No to trafiłeś jak kulą w płot bo Williams też był uzależniony od narkotyków, a oprócz depresji miał też zaburzenia afektywne dwubiegunowe (nie wspominając,że sama depresja orócz choroby nabytej jest też chorobą dziedziczną więc pogląd jakoby zmagali się z nią tylko nieszczęśliwi jest nienaukowy) Nie trzeba wyglądać jak ćpun ze slumsów żeby być uzależnionym. W świecie politycznym, aktorskim, muzycznym, wszędzie tam dominują opioidy bo muszą być stale w ruchu i naładowani energią.

"Dlatego osoba ktora gleboko wierzy nie musi sie zamartwiac takimi sprawami ani zyc w depresji" W takim razie czemu głęboko wierzący mordują lbo popełmniają samobójstwa? Ba, to w rodzinach gęboko wierzących najczęściej znajdywanu zaburzenia psychiczne,które potem kościół ubierał w nazwę "opętania" gdy w końcu owy "opętany" się zabił.

"Osoba wierząca nie szuka kontaktu z ksiedzem tylko z Bogiem, ksiadz to tylko posrednik a nie kazdemu potrzebny" Nie wiem jak ty, ale ja nie słyszałam by bóg miał specjalizację w psychiatrii ,a ksiądz już w ogóle.

"im bardziej postepowe czasy tym coraz wiecej takich ludzi" I to cię dziwi? Po pierwsze wykrywalność w ubiegłych stuleciach była prawie zerowa, bo zdrowiem psychicznym nikt się nie interesował a co gorsze było to stygmatyzowane przez sąsiadów więc rodziny ukrywały chorych aż było za późno. Do tego medycyna nie była na tyle rozwinięta by badać mózg .W zasadzie dopiero wynalezienie elektroencefalogramu (EEG) i tomografu dały podwaliny pod współczesną psychiatrię a więc wykrywalność wzrosła. To,że czegoś nie było widać nie znaczy,że to nie istniało. Do tego dochodzą czynniki rozwoju cywilizacji. Żyjemy szybciej, mamy więcej pracy i wymagań więc nasze zdrowie psychiczne podupada. Do tego dochodzi bieda i niepewność finansowa. Myślisz,że wiara ci pomoże jeśli będziesz mieć słaby umysł? Obejrzyj sobie trochę dokumentów o Kenii,która przeszła chrystianizację przez misjonarzy. Ludzie tam są tak wierzący jak tylko mogą a zdrowie psychiczne jest w stanie krytycznym. Bieda i głód wygrają z każdym bogiem i bożkiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P paul123
-1 / 1

@Breva trochę się zagalopowałeś nie w tą stronę co trzeba. Dawniej nie było może możliwości leczenia takich osób ale nie że nie było wykrywalności. Wiele ludzi się znało i widziało kto jest szurnięty a kto ma jakieś problemy. ludzie też ze sobą rozmawiali. Poza tym czepiłeś się chorych psychicznie a my tu rozmawiamy o ludziach zdrowych. Osoba w depresji jest do końca świadoma i cały czas posiada zdobytą w czasie życia wiedzę. To nie jest ktoś kto zwariował. A w Kenii Ci ludzie nie chodzą do psychologów i nie skarżą się że ich dzieciak dzień w dzień się drze że chce nowego iphona. Porównujesz teraz trochę gówniane problemy egzystencjalne białego człowieka do prawdziwego terroru jaki panuje w Afryce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Breva
0 / 0

@paul123 Ewidentnie nie masz wiedzy i wykształcenia na temat chorób psychicznych więc nie wiem po co dajesz swoje "chłopskie" uwagi na ten temat. Piszesz same populizmy. Religijność nie wpływa na stosunek samobójstw bo jeśli ktoś ma słabą psychikę to nie potrzebuje choroby psychicznej by się załamać, zwykła jesienna chandra może go dobić, co zresztą robi bo wystarczy popatrzeć i posłuchać.
"A w Kenii Ci ludzie nie chodzą do psychologów i nie skarżą się że ich dzieciak dzień w dzień się drze że chce nowego iphon" I znowu chłopskie myślenie. Nie masz pojęcia jak działa psychika ludzka. Niektórzy ludzie chodzą do psychologa żeby z kimś porozmawiać bo są samotni albo czują się samotni w toksycznej rodzinie. Ponownie, jeszcze za czasów komuny psycholog to była nowomoda. Jeśli ktoś z sąsiadów dowiedział się,że Kowalski chodzi do psychologa to pojawiały się plotki. W czasie urbanizacji w latach 80 władza zachęcała do spożycia alkoholu,który miał być cudownym lekiem na wszystko. Według poglądów "chłop nie potrzebuje pomocy tylko wódki" a baba niech się wypłacze. Przemocy domowej niby też nie było 40 lat temu a to tylko dlatego,że nikt tego nie zgłaszał bo potem było się na ustach całej okolicy. Teraz ludzie nie boją się lekarzy jak ognia, mówi sie o higienie zdrowia psychicznego a psycholog nie jest już traktowany zło koniecznie (przy czym psychiatrzy nadal są uważani za lekarzy od czubków mimo,że mogą tam chodzić nawet osoby z lekkimi zaburzeniami). Nie wiem co ci przeszkadza,że ludzie nareszcie się leczą albo chcą komuś wygadać.Ale chrześcijaństwu nigdy nie było po drodze z leczeniem chorób, lepsze był zdrowaśki i do pieca bo jeszcze by wyszło,że opętany ma tak naprawdę choroby afektywne.

"gówniane problemy egzystencjalne białego człowieka do prawdziwego terroru jaki panuje w Afryce." Niesamowite jaka znieczulica u ciebie występuje panie katoliku. Przez te gówniane problemy ludzie się wieszają, ale co tam, wracaj do kościoła kiwać się w rytm psalmów,więcej i tak nie zrozumiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P paul123
-1 / 1

@Breva to nie jest znieczulica. Jeżeli mamy mieć takie społeczeństwo co się wiesza za iphona i gównoproblemy to niech się wieszają. Nic dziwnego że kiedyś takich się zlewało moczem. Bo teraz zamiast się rozwijać to będziemy patrzeć żeby kogoś przypadkiem nie urazić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Breva
0 / 0

@paul123 O, wyszły z ciebie prawdziwe barwy, miło odkrywać w ludziach najgorsze cechy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MG02
0 / 0

(*) nie dotyczy, tych którzy maja inne poglady niż katolicy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kowboj
+1 / 1

Zła wiadomość: Boga nie ma.
Dobra wiadomość: Nie jest Ci do niczego potrzebny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O orajo
-2 / 2

@kowboj Możesz nie wierzyć w Boga, grunt, że On wierzy w Ciebie :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem