Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1201 1206
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar tomekbydgoszcz
+12 / 12

Na postojowym państwo powinno płacić, myślę, że jak by każdy z nich dostał zasiłek w wysokości 1 600 zł miesięcznie i zwolnienie ze składki ZUS za ten okres to byłoby to sprawiedliwe oczywiście pod warunkiem, że tyle samo dostałby każdy kelner, kucharz, pracownik kina, itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
+7 / 11

@tomekbydgoszcz A ja myślę, że rząd nie powinien mieć prawa zakazywać komuś pracy. Niech każdy sam decyduje, czy bardziej boi się głodu czy covida.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tomekbydgoszcz
+7 / 9

@MajorKaza Tak byłoby najlepiej ale co zrobić jak się ludzie boją? Teraz fryzjerki i kosmetyczki mają 20-30% tego co w normalnym miesiącu rok temu i skąd mają wziąć kasę na ZUS, dzierżawę, itp. stałe koszty? Jakby one też miały zamknięte to by były zwolnione z ZUSu i jeszcze jakiś zasiłek mogłyby dostać, a tak to fikcja - niby mogą pracować ale skoro nie ma wesel, imprez, itp., a połowa ludzi pracuje zdalnie to i nie ma klientów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
+5 / 9

@tomekbydgoszcz
"Tak byłoby najlepiej ale co zrobić jak się ludzie boją?"
Nic. Jak się boją covida, to niech siedzą w domu. Jak się boją głodu, to niech pracują. Tylko niech nie próbują wymuszać na pozostałych podjęcia tej samej decyzji co oni.

P.S. Wesel niema, bo jak tu cokolwiek organizować, skoro na dzień przed weselem rząd może zakazać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tomekbydgoszcz
+6 / 12

@MajorKaza Niestety mamy najgorszy rząd od 30 lat na najtrudniejsze od 30 lat czasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KudlatyRyj
-5 / 9

Moze ktos jednak nie zyczy sobie byc przez ciebie odważnego Pana zarażony i umrzec bo ma np chore serce

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fizdryg
+4 / 6

@KudlatyRyj No to chyba nikt do Ciebie do domu nie wejdzie bez pozwolenia. Zamów sobie skrzynkę depozytową i zamawiaj tam rzeczy niezbędne do życia. Oczywiście z wyprzedzeniem, żeby mogły poleżeć na kwarantannie. No i może z systemem dezynfekcji, na przykład w oparach alkoholu.
I tak jak było wspomniane. Jeśli boisz się o swoje życie to nie wychodź. Jeśli boisz się że nie będziesz miał co do gara włożyć to sprzedaj telewizor, komputer, konsole, radio, biżuterie, bo obstawiam że do pracy i tak nie pójdziesz. A jeśli pracujesz zdalnie to zupełnie nie masz się czym martwić, o ile twoja firma nie zostanie zamknięta z powodu braku pracowników fizycznych którzy zdalnie nie mogą na przykład przenieść towaru lub ułożyć go w magazynie lub go przetworzyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pomylilem_Strony
+1 / 1

@KudlatyRyj a dlaczego ktoś ma mieć odwołaną operację/utrudniony dostęp do lekarza przez co na pewno umrze, bo ktoś się boi, że być może zachoruje i być może umrze w wyniku choroby? Jak się gospodarka załamie (a już można powiedzieć, że się załamała) to nie będzie pieniędzy na leczenie chorego serca. Jakbyś się nie obrócił to.... plecy z tyłu. To nie jest tak, że robiąc pewne działania "ratujemy ludzi", o nie! "Ratujemy" pewnych ludzi kosztem życia innych i statystyki wskazują, że "tych drugich" jest coraz więcej. O ile rzeczywiście ratujemy, ponieważ obostrzenia tego sasinowego plemienia są robione po bandzie i nie widać pozytywnych wyników działań. Do tego w prezencie rujnujemy sobie gospodarkę, klapki z oczu to nie jest dżuma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+4 / 4

@MajorKaza Nie złapałeś. Nawet jak możesz i chcesz pracować, to przez wirusa i wystraszonych ludzi możesz nie mieć odpowiedniego obrotu aby się utrzymać. Już lepiej by było, gdyby były jakieś programy wsparcia dla tych, którzy odnotowali gwałtowny spadek w dochodach, które przestały pokrywać koszta. Ogólnie to jest jakiś sztuczny problem stworzony przez upośledzony system. W jakim normalnym kraju musisz płacić podatki od pieniędzy, których nie zarobiłeś? W Polsce masz obowiązek płacenia za sam luksus bycia przedsiębiorcą i z tym jest problem. To nie powinno być tak, że rząd łaskawie da ulgę na obowiązkowe składki. To nie jest karnet na siłownię aby opłacać to miesięcznie czy się korzysta, czy nie. Był słaby miesiąc, zarobiłeś 30% normalnego dochodu, to dlaczego masz płacić pełne stawki? Z tego się bierze masa problemów, bo teraz jak biznes nie został zamknięty i stracił 70% przychodów, to jak ma się utrzymać płacąc tak samo wysokie składki miesięczne? Sami stworzyli patologiczny system i teraz sami muszą go łatać. Nawet poza pandemią nikt nie ma pomocy jak ma gorszy miesiąc i może zapłacić więcej podatku niż w ogóle zarobił.
Tak to właśnie wygląda z systemami obowiązkowych składek. Rząd tak się troszczy o obywatela, że zmusza go do odkładania na emeryturę. Nie ważne, że nie masz na chleb, składka musi być. Może dla przeciętnego zjadacza chleba to jest dobre rozwiązanie, bo sam nie pomyśli o przyszłości, ale dla wielu ludzi rezygnacja z wszelkich inwestycji czy nawet zadłużanie się na pokrycie aktualnych kosztów przynosi dużo większe straty niż potencjalny zysk z jakiegoś ZUSu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
0 / 0

@ZONTAR
"W jakim normalnym kraju musisz płacić podatki od pieniędzy, których nie zarobiłeś?"

W jakim normalnym kraju musisz płacić podatki od zarobionych pieniędzy? W normalnych krajach płaci się państwu za usługę (np. ochrony). Dostajesz taką samą usługę, więc musisz zapłacić tyle samo. Nikogo nie powinno obchodzić ile i jak zarabiasz.

"Tak to właśnie wygląda z systemami obowiązkowych składek. Rząd tak się troszczy o obywatela, że zmusza go do odkładania na emeryturę."

A to inna para kaloszy, że rząd uważa, że lepiej dla ciebie umrzeć z głodu niż nie mieć emerytury. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@MajorKaza Po prostu system państwowy jest uniwersalny, a co jest uniwersalne, to najczęściej nie nadaje się do niczego. Całe to państwo jest stworzone pod tępą gawiedź, większość regulacji ma obywatela za idiotę i złodzieja, a urzędnik zamiast pomagać, to tylko patrzy każdemu na ręce aby znaleźć jakieś nieprawidłowości. Z takim podejściem trudno oczekiwać jakichkolwiek rozsądnych przepisów - państwo próbuje regulować wszystko i siłą rzeczy nie dopasuje swoich zasad do wszystkich.
Chyba najpowszechniejszą kwestią jest to, czy państwo powinno zmuszać ludzi do ubezpieczeń. Uważam, że nie. Są pewne usługi, z których każdy korzysta i nie da się z nich odsubskrybować. Służby porządkowe, infrastruktura i tak dalej. Popieram podatki katastralne (od wartości gruntu, nie od wartości nieruchomości) na utrzymanie infrastruktury. Wartość gruntu najczęściej idzie w parze z dostępnością do infrastruktury - drogi, uliczki, chodniki, komunikacja miejska, wszelkie media i wiele innych. Taka opłata ma sens. Nie ważne, czy mieszkasz w willi, czy w kontenerze na śmieci - zajmujesz tyle samo miejsca z dostępem do tych usług, płacisz tyle samo. Minimalne składki socjalne na dobrze wyselekcjonowane wsparcie, głównie dotyczące niepełnosprawności - niech będą. Cała reszta - won. NFZ? Niech sobie będzie dobrowolny. Kto chce korzystać, ten będzie płacił. Kto nie chce, ten sobie weźmie prywatne ubezpieczenie. Niech sobie będzie wymóg posiadania minimalnego ubezpieczenia (NFZ lub prywatnego) pokrywającego koszta nagłego leczenia - np zgarnięcia przez karetkę po wypadku. Obowiązek posiadania, ale nie obowiązek płacenia określonej składki. NFZ straci klientów, szpitale stracą klientów z NFZ i część finansowania, ale wiesz co? Ludzie zaczną brać prywatne ubezpieczenia i zaczną korzystać z prywatnych usług, a szpitale będą mogły takie oferować czy też dołączać do jakichś sieci typu Luxmed/Medicover aby świadczyć im usługi prywatnie. Samo się wyreguluje i nie będzie już płacenia 1500zł miesięcznie na NFZ, bo masz czelność być programistą w tym państwie z dykty. Podatki dochodowe powinny być w miarę możliwości zlikwidowane całkowicie. Podatek od dochodu, od obrotów, od sprzedaży. Obecnie zarówno system VAT jak i system podatków dochodowych są niesamowicie skomplikowane, ale podatki dochodowe w szczególności. Jestem w stanie przełknąć kwestię VATu, chociaż powinien być obniżony przynajmniej o połowę. Usuwając dochodowy nagle znikną nam podziały na rodzaje umów, formy prowadzenia działalności, źródła przychodu, formy opodatkowania, ryczałty, dochody ewidencjonowane i nie. Po prostu nie będzie tego całego narzutu. Teraz tworzą się różne patologie, bo dodatkowy wysiłek na zmiany warunków umów pozwala nam omijać podatki. Czym niby są wszelkie śmieciówki czy chociażby B2B? Nic innego jak omijanie wysokiego opodatkowania pracy etatowej, bo w jakiś pokrętny sposób ten rząd uważa, że praca na etacie to luksus. No i jednocześnie chcą walczyć z tymi, którzy tego luksusu nie mają, niedługo ubóstwo zostanie zdelegalizowane i biedni będą płacić kary za bycie biednym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek2891
+6 / 6

A kto wie za pobyt na kwarantannie płaci pracodawca a nie Zus?ZUS tylko od 34ego dnia zwolnienia w roku. Ok to i pierwsze 34dni w roku powinny być bez składek na ZUS dla pracodawców!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
0 / 6

@tomek2891 mielibysmy wtedy wysyp lewych L4 zeby dobic do tych 34 nieoskladkowanych dni w roku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek2891
+3 / 3

Xar. Mówiłem o tym że skoro pracownikowi za zwolnienie pracodawca musi płacić za 34z własnej kieszeni to i pracodawca za pracownika nie powinien płacić za pierwsze 34 dni w roku składek pracownika. Przecież ubezpiecza go od pierwszego dnia a nie trzydziestego czwartego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dbgoku
-1 / 1

@Xar bo każdy jest taki "czuciwy" jak ty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Obelix
+18 / 20

Mnie bardziej wkurza fakt, że zarabiają (jak na polskie warunki) bardzo dużo. Co oni robią z tymi pieniędzmi? Wszystko wydają na głupoty zostając na następny miesiąc z zerem na koncie? Rozumiem że nie każdy zwykły Kowalski ma poduszkę finansową (szczególnie kredyciarz) ale na litość boską gość który zarabia w dziesiątkach o ile nie setkach tysięcy? Obłęd. A potem "państwo! dej! dej! dej mi!"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vetulae
+18 / 22

@Obelix Myślę, że oni pieniądze mają, tylko nie mają wstydu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek2891
0 / 2

Domyślam się Obelix, że masz na myśli pracodawców. Realia są takie że żeby założyć firmę musisz 1,2 albo 3 mln pożyczyć. Potem je oddajesz 10, 15,20 lat. Rata kredytu to cześć odsetkowa i większą kapitałowa która to nie jest kosztem(co jest uzasadnione). Więc zarabiasz 10k ale 7,5 oddajesz jako to co pożyczyłeś ale Ty Obelix tego nie widzisz. Nie dasz rady spłacić to jestes na smyczy do końca życia. Masz 55 lat kończysz spłaty. Masz większe faktyczne dochody najczęściej za cenę rozwodu i zdrowia. Ale wielu nie dożyje tego wogole. Pracownik ma dość to zmienia pracodawcę. Pracodawca nie może już się cofnąć z raz obranej drogi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek2891
-3 / 3

Vetulae skoro prowadzić firmę jest tak sielsko to czemu nie założysz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+1 / 1

@Obelix To też są kredyciarze, tylko mają kredyty na miarę zarobków. I o ile taki Kowalski pracę za średnią krajową, na miarę swojego kredytu, ma szansę znaleźć, tak taki szansonista albo sportowiec co ma zrobić, żeby alternatywnie zarobić kilkadziesiąt tys/mc? Na prezesa banku nikt go nie zatrudni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Obelix
+2 / 2

@tomek2891 przeczytałeś treść demota? Mowa o artystach i do tego się ustosunkowałem, nie do pracodawców.

@daclaw czyli potwierdzasz to co napisałem, że pomimo wysokich zarobków nie potrafią gospodarować pieniędzmi. Duże kredyty przy dużych zarobkach można brać ale potrzeba rozwagi. Łatwiej się zabezpieczyć finansowo na czarną godzinę zarabiając "naście" lub "dziesiąt" tysięcy niż 2 tysiące minimalnej albo tam niecałe 4 średniej krajowej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 0

@Obelix Potwierdzam, oczywiście. Żyją chwilą, jak ci Cyganie, po których zostały opuszczone "pałace" pod Łodzią i w kilku innych miejscach. Podobna mentalność zapewne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 listopada 2020 o 9:28

M MajorKaza
0 / 0

@Obelix To bardziej kwestia przyjętych zasad niż dochodów. Można zarabiać w tysiącach i w setkach przepijać. Można zarabiać w milionach i w tysiącach wydawać na dz**ki i koks.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
0 / 0

@Obelix Powiem Ci na swoim przykładzie. Kiedy zarabiałem mało, wydawałem w granicach potrzeb życiowych, nie pozwalałem se na zachcianki, aby coś odkładać. Później zacząłem zarabiać 3x tyle co wcześniej i na początku żyłem lekko lepiej, bo chciałem odłożyć. Zrobiłem poduszkę finansową i zacząłem wydawać średnio 2-3 razy tyle co wcześniej. Wciąż więcej odkładam niż przedtem, ale chodzi mi o to, że nie potrafię już wrócić do wydatków sprzed 2 lat, bo zwyczajnie inne standardy życia mam teraz w głowie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tanatos
+8 / 10

No i wielki szacunek dla autora. Na pewno było trudno, wiele sytuacji stresujących na pewno też domowych ale trzeba włączyć olewacza i robić swoje. Mam nadzieję że znalazłeś pracę i sytuacja się poprawi. Jeśli nie, to mam wielką nadzieję że wkrótce będziesz ją miał.
Sława i chwała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+6 / 8

Nie rozumiem:
1. instagramerki i youtuberzy potrafią zarabiać na swoich kanałach, a artyści nie potrafią?
2. Kto im broni nagrywać płyty (studia nagraniowe nie są zamknięte jak siłownie czy baseny a sprzedaż płyt nie jest wstrzymana)
3. Reklamy są nadal nagrywane - oni to przecież lubią

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+4 / 4

@ delmonte12 moze napiszesz w jakiej miejscowosci pracujesz albo pracy szukasz? Internet nie raz juz pokazal, ze ludzie moga sobie pomoc, moze warto spprobowac?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KudlatyRyj
0 / 4

Wez pod uwagę jedną rzecz - utrzymanie twojej nieruchomosci kosztuje zapewne ok 2 tys miesięcznie. A jak masz willę, stadninę, kilka samochodów, jachcik yo miesięcznie na samo utrzymanie tego potrzebujesz ze 20 tys. To gdzie oni znajdą pracę za tyle? Na stanowisko dyrektora nikt ich z takim.cv nie wezmie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A akam91
+2 / 4

To niech sprzedaja cos.
Sory, kazdy teraz ma ciezej. Trzeba sobie radzic w kazdy mozliwy sposob.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Manticore
+2 / 4

@KudlatyRyj "Stadninę tanio sprzedam pilne"...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

nagraj na szybko kilka kawalkow umiesc na youtubie, kup od ruskich lajki
po czym zloz zazalenie do rzadu ze przez pandemie ci odwolali koncerty a ty jestes lubiany artysta
to ci rzad pomorze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Himbeer
0 / 0

Brawa dla autora. Mamy teraz trudny czas i żadna praca nie hańbi. Najważniejsze to umieć sobie poradzić żeby nie musieć żebrać pod Biedronką. Mnie też się nie śniło, że wyląduje w takiej pracy jakiej jestem teraz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

Najpierw trzeba coś umieć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mam2koty
0 / 0

Wkurza mnie, że "artyści" nie myślą perspektywicznie. Jak są na fali, to brną w luksusy, wydają i produkują domy, których nie będą w stanie utrzymać, kiedy hossa się kończy. A kiedyś się skończy, w tym roku upadek (czyli komunikat: "nie jesteście już potrzebni") przyspieszyła pandemia. I dobrze. Może "gwiazdy" przestaną "gwiazdorzyć" i wezmą się do roboty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dncx
0 / 0

Ustalimy kilka faktów. Jeśli chodzi o artystów aktorów t 9ni otrzymują gaze za pracę w teatrze lub filmie. Jak jeszcze grają w filmach to jakieś pieniądze są. Natomiast większość muzyków ma swoje firmy eventide lub z takowych korzysta. To oznacza kosztu nie tylko na swoje utrzymanie, ale także na utrzymanie tych firm. W nich pracują lub są wynajmowane ekipy do przygotowań koncertów i innych wydarzeń. To 9 znaczą, że artysta nie jest sam. A na pewnym poziomie zawodowym otoczka może sięgać nawet 30-50 ludzi. Ci ludzie z6ja tylko z tej firmy. Musieliby się zwolnić by pójść pracować. Ale gdzie? Ofert pracy dla takich ludzi jest niewiele. A do wszystkich miejsc na kasach w Biedron ce nie starczy. Branża eventowa to setki tysięcy ludzi schowany za plecami tych artystów. Bez ich pracy ten artysta nie zarobi nawet na waciki. I tu myślę, głównie, o nich chodzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem