Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
7 7th_Heaven
-2 / 6

Ten rowerek nazywał się Reksio. Miałam taki niebieski.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fryta77
+1 / 1

@7th_Heaven
Reksio miał zupełnie inną ramę, długie, metalowe błotniki i dość płaską kierownicę. Charakterystyczna była taka poprzeczna belka dodatkowo mocowana śrubami pomiędzy mostkiem kierownicy a uchwytem sztycy siodełka. Potem ramę zmieniono, dodano bardziej wygiętą kierownicę i rowerek wydłużono, ale rama i tak miała inny kształt niż tu na zdjęciu. Na zdjęciu jest Smyk3 - też popularny, choć chyba później niż Reksio, no i był bardziej plastikowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mamarok
0 / 0

@7th_Heaven Bo reksio był niebieski, też miałem. Ale wyglądał inaczej. Ten to faktycznie smyk. Ma mniejsze koła niż Reksio.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
+20 / 20

Wszystko pamiętam, ale nie ma gumy Turbo :) Uzbierałam całą kolekcję, wysłałem do Poznania do firmy, chyba Lemarpol, dostałem koszulkę z wyścigówką i napisem Turbo. Nie macie pojęcia jaki to był wtedy lux :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 listopada 2020 o 23:22

P Puolalainen
+1 / 1

@elefun

Ja uzbieralam caly album z naklejkami Barby. Dostalam nagrode, naklejki, dlugopis i cos jeszcze. tak sie cieszylam, ze nigdy tych naklejek nie nakleilam a potem bylam za stara na naklejanie naklejek z lalka Barby. Ale to koniec lat 80.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
+1 / 1

@Puolalainen
Była jeszcze taka akcja z Coca-Colą
Wysyłało się do USA list z karteczką ze swoim adresem, odsyłali taki listek naklejek z napisem Coca-Cola w różnych językach.
To było coś - naklejki się miało ,ale Coca-Cola, tylko w Pewexie za $$$ :)))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
0 / 0

@elefun

U mnie w domu byla RivelCola. Cola z Aldika z Niemiec. i to w puszkach. Rodzice dostali mieszkanie. I tata jezdzil na nielegalny handel do Berlina, bo potrzebna byla kasa na podlogi, kafelki, boazerie jak i meble, bo przybylo pomieszczen. Coli z Pewexu nie pamietam ale pamietam rodzinne wyjscie na zakupy. Raz ja dosatalam Barby a drugi raz poszlismy po Commodore C 64, ktore dobrze nam sluzylo. Mama malo grala ale ja, brat i tata jak najbardziej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik3001
+1 / 3

A gdzie teperowka z polsilwerem... Plastus I wiele wiele innych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+2 / 2

@rafik3001 No i gdzie koromysło?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mrooki
+9 / 9

Sokowirówkę to ja mam do dzisiaj i działa :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adaosi
+3 / 3

U moich rodziców tez hula do dziś. A ja mam czterdzieści pięć lat:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+15 / 15

@adaosi Tragiśmieszne będą muzea techniki za 50 lat. Sprzęt sprzed 100, 200, 300 lat da się uruchomić.
Ten 50letni - nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zoolwk
0 / 0

@mrooki U moich rodziców dalej stoi i działa. Tam jest tyle opcji i części... za dziecka miałem ze składania tego 100x większą frajdę niż z klocków lego. A ten potężny dzban do miksowania owoców, robienia pysznych jogurtów naturalnych... Chyba za sokownik też to robiło. Nie wiem czy lodówka Silesia albo prostokątny odkurzacz, którym malowałem w wakacje ściany nie będzie w tym samym wieku albo i starszym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
-1 / 7

@koszmarek66 A masz takiego PRL-owskiego sprzętu więcej, czy tylko jeden i to składający się tylko z silnika i włącznika? Zapewniam Cię, że wcale tak różowo nie jest. Trzeszczące albo w ogóle już martwe potencjometry, zaśniedziałe przełączniki i styki, rozpadające się zębatki i kleje, zaschnięte na amen smary. Słowem - beznadziejne materiały. Wiele razy zdarzało mi się trafić np. Smienę czy kaseciaka z Lubartowa, które wymagały generalnego remontu mimo, że nigdy albo prawie nigdy nie były używane.

Poza tym - to były głównie licencje, inżynieria odwrotna i lifting produktów przedwojennych. Własnej myśli technicznej kilka procent. Nie ma się czym podniecać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BorekL_R
+1 / 1

@mrooki Nawet dzisiaj posłużyła do przygotowania soku z jabłuszek :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+4 / 4

@daclaw Ja mam kilka. Moi rodzice mają tego więcej i działa. Mikser, farelka, suszarka do włosów, itd. To co kupili 10 lat temu najczęściej używać się nie da i wylądowało w koszu.
To nie jest kwestia podniecenia, ale refleksji, że obecny sprzęt, dużo tańszy, jest projektowany tak, żeby go wymienić za 2, 3 lata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tomekbydgoszcz
+2 / 2

Jak większość pamiętam ze swojego dzieciństwa to znaczy, że już jestem stary czy jeszcze nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zoolwk
0 / 0

@tomekbydgoszcz Jak przypomnę sobie, że pierwszą gazetę komputerową prenumerowałem w 86tym... to jestem stary czy jeszcze nie? W sumie nie pisząc przed datą "19" to aż tak źle to nie wygląda :)

Ale jest też druga strona medalu: Konto internetowe założyłem chyba w 2004. Inteligentny dom zbudowałem jakieś 35 lat temu ... z atarki i obciętych kabli od jojsticka. Jak widzę teraz te reklamy dostępu przez internet albo o tym, że można cośt am w domu zautomatyzować, to mam wrażenie, że od dekad mieszkam między ... jaskiniowcami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 1

@Zoolwk
masz na mysli bajtka czy komputer?
wiesz ze jeden z naszych prezydentow byl redaktorem naczelnym tego pierwszego:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zoolwk
0 / 0

@mieteknapletek Bajtka, Miałem wszystkie numery, nie wiem, czy w piwnicy u rodziców wszystkie nie leżą jeszcze. Nie umiałem za dziecka jeszcze pisać i czytać, a już siedziałem z lutownicą w dłoni i męczyłem tatę, żeby iść do składnicy harcerskiej po kolejny czeski? zestaw płytek i części do lutowania. Atarka była spełnieniem dziecięcych marzen. 1) to był mój pierwszy laptop, bo działała z płaskiej baterii. Po 12godzinnej okupacji TV na parterze u rodziców mogłem przenieść się wyżej do dziadków na kolejną 12h okupację TV bez zgrywania tego co piszę na magnetofon (przydawały się dodatkowe banki pamięci w 130XE i 2A zasilacz). Przepisywałem z Bajtka 5linijkowce w Basicu i maszynowym ale Matrix i cała moja zajawka nastąpiła wtedy, gdy dokonałem życiowego odkrycia:
- okazało się, że że w portach mam gotowe: 2 czujniki wejścia (długo sie męczyłem aby pióro świetlne działało),
- 4 mierniki rezystancji (zwykłe ..wtedy fotokomórki, potencjometr pod dżwi)
- i możliwość przeprogramowania dowolnych z 8bitów wejścia na wyjście... Obciąłem kable od 2 jojsticków (za co prawie zostałem spalony na stosie przez rówieśników z wioski). 3 dni przeciagania drucików po całym mieszkaniu (szpilki w tapetach), 2 dni lutowania przewodów,płytki, przekaźników, tydzień Peek i Poke, kalibracji i pisania programu.
Wiedziałem czy ktoś wchodzi czy wbiega do domu, ile się żarówek pali w którym pokoju, o której mi sie TV wyłączy. Potem jeszcze połączyłem 4 generatoey dzwięku w 2-3. Jak sie ma 8 lat, to różne pomysły mogły przyjść do głowy. Później Amigi, 10m kabel równoległy do "copy party " albo Lotusa na 4rech to .. już był pikuś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Stanislav1988
0 / 0

Stare dobre czasy, ja jeszcze pamiętam żelki w kształcie smerfów, były bardzo dobre. No i obowiązkowo babeczki, które od spodu, były owinięte kawałkiem papieru, oczywiście zjadane w całości XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gstrzeg
+1 / 1

Przy zestawie biurowym jest okładka do biletu miesięcznego, a nie legitymacji. Ale design ten sam, aktualny do dziś :-D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Paveu69
+5 / 5

Zdjęcie z przejazdem kolejowym było wykonane wczoraj, czy 30 lat temu?
Tu nie można mieć pewności...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adawo
0 / 0

Mix, od lat 70 do 90, czyli zabawki rodziców i ich dzieci (dzisiaj nierzadko rodziców i ich dziadków).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KCNO
0 / 0

A przydałoby się by ktoś wstawił galerię pt. "a pamiętacie... (czasy z lat np 60 )".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maxim212
0 / 0

Taką galerię rozpocząć może Elementarz napisany przez Falskiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kawanalawe
+4 / 4

Zawsze mnie fascynowała nieskończoność tej dziewczynki z elementarza do nauki czytania, ale najlepiej to ja pamiętam jak się wypyrtoliłam na tych wrotkach. Bliznę mam do dzisiaj. Ech... wspomnienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G goff
+1 / 1

te wrotki to tak samo jak takie krótkie narty :-) kiedys to było

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Traehflow
0 / 0

Miałem to samo z tym elementarzem - niezła pętla graficzna! Ależ wycieczka w przeszłość!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Traehflow
0 / 0

Dawno takiej nostalgii nie czułem. Świetny mem - fajnie jak każdy pod nim wspomina coś od siebie. Łza się kręci w oku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maxim212
0 / 0

Mnie podobne wrotki zrobił wujaszek. O kupnie nie było mowy. Potem przejęły je moje siostry.
Przypadkowo resztki wrotek wsadzone pomiędzy różne "przydasie" odkryła córka. Naprawiłem wrotki i córcia domęczyła je na amen. Potem szalała już na fabrycznych produktach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczkaKwaczka
+2 / 2

Niebywałe, ile wspomnień :-) Figurki z kinder niespodzianki mam gdzieś w pudełku do dziś. Te nieszczęsne plastikowe buty, wszystkie dziewczyny takie miały i ja też bardzo chciałam. Pamiętam jak męczyłam mamę o takie, a ona za każdym razem mi mówiła, że nie będę chodziła w plastikowych butach, bo są niewygodne, obcierają stopę i są niezdrowe. Dzisiaj się z tym zgadzam, całkowicie. Lata 80-te, biednie u nas było, ale mama zawsze kupowała nam skórzane buty. Nosiłam je, aż się prawie rozpadały. Do dziś nie wiem, gdzie jej się udawało to zdobyć. Osobiście najbardziej tęsknię za smakami dzieciństwa, oranżada w woreczku, z taką cieniutką słomką, cukierki kamyczki (niby jeszcze są, ale smak nie ten), były też "kalinki" , cukierki o specyficznym słodko -gorzkim smaku, którego się można z niczym porównać. Ale najwazniejszy, smak obiadu u babci, chociaż może to chodziło o tę wyjątkową atmosferę babcinego domu? Aż się łezka w oku kręci

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G goff
+2 / 2

U nas w sklepie spolem były draże kakaowe mistrzostwo i ostatnio znalazlem identyczne w osiedlowym sklepie. wykupiłem wszystkie zeżarłem jednego wieczora :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Klebern
+1 / 1

@KaczkaKwaczka

Pamietam tą orenżadę, ale cytując klasyka: to była zwykła woda z farbką. To gorzej je**ało watrobę niż 20 lat picia wódy. :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+1 / 1

@KaczkaKwaczka, te buty faktycznie nie nadawały się do noszenia, ale kupiłam je na spływ kajakowy Rospudą i się sprawdziły. To wredna rzeczka i czasem tak płytka, że trzeba przenosić kajak chodząc po dnie.
A enerdowska podróba żelkowych misów, które mi smakowała bardziej niż oryginały?
Albo czechosłowacki koncentrat herbaty rumowej w opakowaniu jak "Kokosal" do prania? :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
+1 / 1

@KaczkaKwaczka Ja miałam "plastiki" i bardzo wygodne były. Nosiłam aż wyrosłam. Z dziesięć lat temu nawet kupiłam sobie podobne sandały - Juju Jellies, bo takie dobre wspomnienia miałam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczkaKwaczka
0 / 0

@Kleber Hahaha, masz 100%racji, tam pewnie pierwiastków radioaktywnych było więcej niż w reaktorze atomowym. Ale rozumiesz? Ten wspomnień czar... :-D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczkaKwaczka
0 / 0

@goff Ja w zeszłym roku znalazłam "Korsarze" kokosowe i draże mleczne. Napaliłam się na nie jak szczerbaty na suchara, sukcesywnie przez cały dzień poszło kilka paczek. Nigdy więcej! Zdychałam całą noc. Jak ja mogłam kiedyś tyle tego żreć?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KaczkaKwaczka
0 / 0

@Laviol Nie chcę dziś znać składu tej herbaty :-D ale to był kosmos! Każdy powrót z Czechosłowacji to były obowiązkowe: lentylki, czekolada studencka i to cudo w płynie, oczywiście z biegiem lat herbata ustąpiła miejsca alkoholom ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+1 / 1

@KaczkaKwaczka, a ja sprawdziłam i nawet dziś można kupić tę herbatę, ale skład wyklucza jej spożywanie :D Czekolady studenckiej jakoś nie pamiętam, ale Lentilky mniam!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
0 / 0

@Meav Wiodzę, że to przekrój ostatnich 30 lat. słodko się robi na sercu....:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mazii
+2 / 2

Mnie coś ostatnio coś natchnęło i doszło do mnie ze mam 36lat, rodzinę,prace. Doszło do mnie że już się młode lata skończyły i tak naprawdę nie wiem kiedy to wszystko się wydarzyło. Tak szczerze to bardzo się cieszę z tego co mam, ale chciało mi się dosłownie płakać. Tak bardzo zatęskniłem za tymi młodymi nastoletnimi latami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I invalid_user
+1 / 1

Dzięki za przypomnienie jak stara już jestem XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A anna84k
0 / 0

Pamietam kinder niesopdzianki. Jako pierwsze za moich czasow wyszly hipopotamy do zbierania. Do dzisiaj na wszystkiego rodzaju figurki i ludziki mowie hipek :):):)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maxim212
0 / 0

A dziś nieomylni drą się, że za komuny to tylko dzieci mordowano za pomocą ortografii i tabliczki mnożenia...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem