Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
253 270
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar maat_
+19 / 23

Wszystkie zamknięte zwierzęta umierałyby z głodu i pragnienia, wszystkie świnie hodowane w chlewniach, wszystkie krowy w oborach, wszystkie zwierzęta w zoo, wszystkie zwierzęta domowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 24 listopada 2020 o 8:55

A agronomista
+2 / 2

@maat_ Nie wszystkie. Mięsne bydło często hodowane jest ekscesywnie w ogrodzeniach. Te zwierzęta są masywne i czasem agresywne w obliczu zagrożenia. Wystarczy dzień bez wody, a wpadną w ściekłość i być może sforsują ogrodzenie. Ucieczki takiego bydła obecnie to nie rzadkość. Mleczne w większych stadach trzymane jest wolnostanowiskowo czasem z dostępem do małego wybiegu. Jakby tam wpadł jakiś pies to wpadną w panikę i mogą podyktowane instynktem stadnym uciec wierzchem przez ogrodzenie. Mogą się połamać ale część przeżyje. Ogólnie o bydło bym się nie obawiał. Na świecie żyje sporo zdziczałych osobników. Świnie czy kurczaki by pewnie zdechły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maat_
0 / 2

@agronomista Przeciez napisałam jasno w OBORACH i CHLEWNIACH to budynki zamknięte. Mam pojecie o rolnictwie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
0 / 0

@maat_ ja napisałem o oborach półzamkniętych gdzie trzyma się wolnostanowiskowo bydło mleczne. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zjebmaker
+11 / 13

Dużo fiction mało science.
I ten tygrys przed białym domem, jako wizja artystyczna.
A już to unormowanie się obiegu CO2 zupełnie mnie rozłożyło na łopatki. Skład atmosfery ulega ciągłym zmianom bez względu na to czy człowiek istnieje czy też nie, oczywiście mamy na to wpływ, ale bez nas zmiany również zachodziły i będą zachodzić.
Bajka o drewnianych konstrukcjach to fantazja jakiegoś debila.
Zaimpregnowane drewno bez późniejszej konserwacji wytrzyma jeszcze kilkadziesiąt lat, chociaż będzie widoczna degradacja i większe konstrukcje ulegną zawaleniu. Nie zmienia to faktu, że nie znikną.
Konstrukcje drewniane zanurzone w wodzie wytrzymają kilkaset lat, przykładem mogą być chociażby dłubanki w jeziorze Hańcza czy palisady z Biskupina.
O konstrukcjach z kamienia czy cegły aż szkoda gadać, bo wytrzymają tysiące lat.
Ogólnie BZDURA!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 24 listopada 2020 o 8:58

avatar rafik54321
+9 / 11

Bzdura. Wszelkie materiały rozszczepialne, bez nadzoru i kontroli, mogłoby spowodować spontaniczne wybuchy jądrowe. I nie mówimy tu o samych głowicach bojowych, bo akurat te, raczej same z siebie by nie huknęły. Prędzej reaktory atomowe w elektrowniach.

Zwierzęta hodowlane, nie potrafiłyby opuścić budynków, więc one wszystkie by poumierały z głodu.

Kolejna bzdurka. Jakoby konstrukcje stalowe nie mogły się obyć bez ludzkiej ingerencji. To zależy jakie konstrukcje. Bo jeśli są ocynkowane, to spokojnie mogą przetrwać setki lat, do póki powłoka nie zostanie naruszona mechanicznie.
Dodatkowo, coraz częściej używa się aluminium zamiast stali, gdyż aluminium jest lżejsze i pozwala konstruować wytrzymalsze konstrukcje.

Kolejna banialuka. Jakby plastik nie ulegał degradacji. Nie? To proszę bardzo, weź sobie linkę plastikową od prania, taką która wisi na dworze kilka lat. Jej wytrzymałość jest drastycznie niższa.
Po prostu plastik nie ulega rozkładowi po przez rozkład biologiczny (np dzięki bakteriom). Nie oznacza to że plastik nie ulega degradacji. Mało tego, naukowcy pracują nad bakteriami które mogłoby trawić plastik, ale jakoś to nie ma poparcia ekologów - ciekawe dlaczego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sfzgkkp
+10 / 10

@rafik54321 Bardzo podobała mi się "guma wulkaniczna". Autor demota myśli, że gumę wydobywa się z wulkanów, a nie poddaje wulkanizacji ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y Yaneks
+3 / 9

@rafik54321 Bzdury gadasz, ale to totalne bzdury.
Do żadnych "spontanicznych wybuchów jądrowych" w żadnej elektrowni jądrowej nigdy nie dojdzie, bo nie ma tam warunków do osiągnięcia masy krytycznej. Może dojść co najwyżej do wybuchu pary (ciśnienie) i zapłonu wodoru, ale nigdy, przenigdy nie dojdzie tam do wybuchu materiału rozszczepialnego! Żaden izotop używany w elektrowniach jądrowych nie jest w stanie doprowadzić do wybuchu jak bomba jądrowa, w bombach i w reaktorach są wykorzystywane zupełnie inne zjawiska!

Żaden ocynk nie wytrzymuje starcia z ziemską atmosferą w dłuższej perspektywie. Wystarczy choćby spojrzeć na samochody, które mimo ocynku, już po kilku latach rdzewieją. Ocynk przedłuża żywotność, ale w warunkach atmosferycznych trzeba to konserwować. Jakiekolwiek setki lat to bzdura na resorach, mam na obiekcie kilkadziesiąt ton konstrukcji stalowych w ocynku, i już elementy budowane 5 lat temu mają ślady rdzy, i to nie tylko w miejscach połączeń. Powłoki stosowane na mostach są dużo lepsze, ale to są specjalne farby, które raz na bodaj 10 czy 15 lat trzeba odnawiać. Oczywiście to bzdura że konstrukcje żelbetowe zawalą się w ciągu 100 lat, bo beton w żelbecie zabezpiecza stalowe pręty przed korozją, więc elementy zalane betonem degradują się bardzo, bardzo powoli.

Aluminium nie nadaje się jako materiał konstrukcyjny i nie jest tak używany. Nadal używa się stali, w dodatku coraz wyższych gatunków (obecnie najpopularniejszy jest S355). Bzdurą jest, jakoby aluminium pozwalało budować wytrzymalsze konstrukcje, bo po pierwsze jest bardziej plastyczny przez co źle przenosi momenty zginające, po drugie jest drogi, po czwarte jego jedyna sensowna konstrukcyjnie odmiana (dural) jest niemożliwie droga i stosuje się ją głównie w samolotach i motoryzacji, po trzecie przy znacznie niższej temperaturze uzyskuje charakterystyczny punkt przegięcia, co eliminuje użycie we współczesnym budownictwie, w którym materiały konstrukcyjne muszą uzyskać REI120 (stal malowana REI120 traci właściwości przenoszenia ugięć dopiero po 2 godzinach).

Wytrzymałość plastikowej linki będzie taka sama, tylko po kilku latach się ona rozciągnie, ot cała tajemnica. Naturalnie plastik obrywa srogo od UV, ale to nie oznacza, że elementy plastikowe znikną. Nie, po prostu utracą część swoich właściwości, ale do całkowitego rozłożenia jeszcze daleko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
-5 / 5

@Yaneks Stopnienie rdzenia, fajna rzecz. Bez nadzoru systemów chłodzenia (a do tego doszłoby bez ludzi), stopienie rdzenia to kwestia czasu. Z jednej strony sam nadmieniasz iż zjawiska atmosferyczne mają duży wpływ, a tu olewasz to na rdzeń.
A czy ja powiedziałem że byłby to wybuch na miarę 10Mt? Nie. Zapewne nie więcej niż kilka kiloton. Ale to i tak niezłe "jebut".

"Żaden ocynk nie wytrzymuje starcia z ziemską atmosferą w dłuższej perspektywie. Wystarczy choćby spojrzeć na samochody, które mimo ocynku, już po kilku latach rdzewieją. " - weź bo padnę. Tu kluczową sprawę gra GRUBOŚĆ wartwy cynku. Bo dziś daje się jej tak mało, że się w pale nie mieści. I pomyślałeś, że owy cynk jest poddawany uszkodzeniom MECHANICZNYM? Od np kamyczków czy piasku na drodze. O otarciach o krawężniki nie wspomnę.
Kumpel miał kiedyś vw polo pierwszej generacji. Auto totalny złom, wszystko w nim się już sypało, oprócz karoserii która nie miała nawet grama rdzy. Lakier odpadał, a z nim się nic nie działo. Bo cynku było tam nawalone od cholery.

Jprdl, jaki ty śmieszny jesteś. Aluminium JEST używane jako materiał konstrukcyjny, ale nie do budynków gdyż jest zwyczajnie za drogi! Za to stopy aluminium to standard w lotnictwie czy supersamochodach.
" bo po pierwsze jest bardziej plastyczny przez co źle przenosi momenty zginające" - ale jest lżejszy! Dzięki czemu możesz zastosować większą ilość materiału przy tej samej wadze, a wtedy aluminium jest wytrzymalsze. Mówiąc wprost, aluminium ma lepszy stosunek masy do wytrzymałości.

Nie. Bo nawet nie używana linka ulega osłabieniu. Zresztą, to inny przykład - plastikowe krzesła ogrodowe. Nowe nawet dość mocno przegięte nie pękają, bo są jeszcze dość elastyczne. Od warunków atomsferycznych i upływu czasu, plastik twardnieje i staje się podatny na pęknięcia. Ale nawet i to nie jest jedynym dowodem. Bo nawet sama faktura plastiku się zmienia, ze skrajnie gładkiego w bardziej "porowatą".
A czy ja napisałem że proces rozkładu jest szybki? Napisałem że jest możliwy, a nie to co "ekologi twierdzo" że plastik się nie rozkłada.

Zresztą nie mam ochoty dalej dyskutować, kiedy wszystko wykręcasz do góry nogami i jeszcze pomijasz kluczowe aspekty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hermes_Trismegistos
+3 / 3

@sfzgkkp Do tego "elektryczne tunele metra":)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
+7 / 9

Nic by się nie stało. Kosmos by nawet nie zauważył.
To ludzie - małe, nic nieznaczące we wszechświecie robaczki - lubią wierzyć w iluzję, że są kimś wyjątkowym i mają jakiekolwiek znaczenie. Prawda jest taka, że nie są i nie mają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F FenrirIbnLaAhad
+5 / 5

@Mizantropix cóż, dla mnie ja mam znaczenie. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+6 / 6

@Mizantropix Wszystko zależy od skali. Z całą pewnością człowiek rozumny jest fenomenem w dziejach naszej planety. Bo jako jedyny rozwinął cywilizację techniczną.

Co do kosmosu to ciężko coś więcej wnioskować, bo jego skala jest nam nieznana. Być może jesteśmy jedynym rozumnym gatunkiem we wszechświecie. A może jesteśmy jednym z wielu, lecz najbardziej rozwiniętym. A może nie? Kto wie.
No i "kosmos" jednak odebrał wpływ ludzkości, bo ludzkie twory opuściły naszą planetę. Setki sond krąży w naszym układzie Słonecznym, a nieliczne nawet poza nim.

Wszystko we wszechświecie i nic we wszechświecie nie ma znaczenia. Wszystko rozchodzi się tylko o skalę. Bo np można powiedzieć że owady nie mają znaczenia, takie robactwo bla bla bla. Ale one są potrzebne. Można powiedzieć że Jowisz mógłby zniknąć i było cacy. No nie do końca, bo to on na siebie bierze większość "kosmicznego gruzu", który mógłby uderzyć np w Ziemię.

No i kimże jest "kosmos" żeby mógł coś zauważyć? XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Jeremi978
+1 / 1

@Mizantropix A znasz bajkę o wampirze? :P Niby doskonała, arystokratyczna, piękna i nieśmiertelna istota... Ale musi pić krew! Czyli to w ludziach jest coś niesamowitego, a nie w niej! :P Taki literacki samogwałt. :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I iks_iksinski
+8 / 10

Aż założyłem konto, żeby skomentować. ”(...) Zawarte w metalu żelazo..." - a czymże jest żelazo, jak nie metalem? Autorze - żelazo nie może być zawarte w metalu, bo samo nim jest. Może być natomiast zawarte w STALI, czy ŻELIWIE.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
+2 / 4

@iks_iksinski jakby tak sobie wyobrazić kulkę żelaza zalaną w większej kulce miedzi, złota lub ołowiu? Będzie żelazo w metalu jak nic :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I iks_iksinski
+5 / 5

@Mizantropix - w tym sensie, to i owszem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F F18_hornet
-2 / 8

Zawarte w metalu żelazo to co to jest? Stek bzdur!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+3 / 3

@F18_hornet metale to popularne stwierdzenie na czes pierwiastków metalicznych (w sensie chemicznym) i ich stopy z innymi pierwiastkami . mamy przeciez metale kolorowe A sama stal to stop żelaza i węgla często z innym dmieszkami niklu wanadu mangany wolframu molibdenu czy chromu ..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
-2 / 2

Nie znikną z niej ludzi jest nas 7,7 miliarda a do 2025 będzie nas 8 miliardów A przypomnę ze wiek XX zaczynaliśmy z populacją 2 miliardów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J konto usunięte
+1 / 3

Autor nie wziął pod uwagę jednego czynnika. Ludzie nie mogą ot tak sobie "zniknąć", ludzkość może co najwyżej wyginąć, a to znacząca różnica. Nawet jeżeli założyć, że stałoby się to w jednym momencie na całym świecie, to w pierwszym etapie po ludzkości zostałyby przede wszystkim miliardy rozkładających się trupów. Z czasem zostałyby zjedzone przez zwierzęta, ale jakieś resztki, np. kości, pozostałyby po ludzkości przez dłuższy czas. Przede wszystkim jednak, gdyby ludzie mieli wyginąć, to byłby proces rozłożony w czasie, a nie momentalne "zniknięcie", dlatego snucie takich dywagacji nie ma większej wartości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D konto usunięte
+3 / 3

Będzie jak w Prypeci. Każdy może zobaczyć jak to wygląda i cała Zona. Wszystko ma swój kres. Każda komórka musi umrzeć, żeby nie stać się komórką nowotworową, człowiek umiera, żeby zrobić miejsce kolejnym pokoleniom. To samo jest w skali gatunku. Dinozaury też pewnie sądziły, że są niezniszczalne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sfzgkkp
+1 / 1

Istniej pozycja literacka, opisująca taki scenariusz. Oczywiście epoka zniknięcia ludzkości jest nieco wcześniejsza niż współczesność, ale sam pomysł ciekawy. Jest to "Wielkie solo Antona L" - H. Rosendorfera

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W WlochzWloch
0 / 0

The World Without Us, Alan Weisman

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar UberPanda
0 / 0

Dr. Stone

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rowtowon
-1 / 1

Co to za badziew?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cysiek63
0 / 0

"Świat bez ludzi" - czy to nie screeny z tego serialu?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem