Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
663 695
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
X Xanika
+2 / 42

Żadna katolicka, święta rodzina, nie dopuszcza się takich rzeczy, a jedynie zdemoralizowane bestie. Pismo Święte jasno mówi, że żona jest dla męża kimś wyjątkowym, wspaniałym, że ma o nią dbać.
Dzieci są NIETYKALNE!
Tak więc cały post to ślepa nagonka, która nie ma potwierdzenia bo- KATOLICKA RODZINA NIE DOPUSZCZA DO TAKICH RZECZY, A JEDYNIE ZDEMORALIZOWANA PSEUDO RODZINA UCIEKAJĄCA OD ZASAD WYMAGANYCH PRZEZ WIARĘ CHRZEŚCIJAŃSKĄ

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DOTI411
-1 / 7

Bredzisz. Znam wielu niby katolików, którzy traktują dzieci, i dorosłych także, jakby byli co najmniej opentani. Do kościoła co niedzielę, wnuczka na ministranta wysyłają a w domu od różnych go wyzywają ( skur... Itp. ) i wciąż tylko krzyki słychać. Sąsiadów zaczepia taka katoliczka i tylko awantur szuka. Z nudów. Zajęcia brak, bo siedzi na emeryturze i mózg się lasuje. Wielu takich z pierwszych rzędów w kościele znam, którzy najgorsze świństwa robią. Chodziłam dawno temu do kościoła, młoda byłam, ale po obserwacji tej chorej instytucji i hipokrytów, którzy chcą do niej przynależeć szybko zrozumiałam, że to nie dla mnie. Kościół nie jest potrzebny do tego aby być dobrym człowiekiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alfonso240d
+1 / 1

To co napisałeś@DOTI411 tylko potwierdza wpis@Xanika

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Livanir
0 / 2

@Xanika W 10 przykazaniach widzę "czcij ojca swego i matke swoją", nie ma tam nic o dzieciach. A wręcz przeciwnie- jak jakiś randomowy głos z nieba każe ci zabić dziecko, to to robisz.
Myślisz, ze jak się tłumaczą rodziny mocno wierzące, gdy krzywdzą dzieci?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tia0514
+3 / 3

@alfonso240d DOTI411 tego nie zrozumie, dla niej wystarczy jeden anty przykład aby zbudować sobie wygodny dla niej wizerunek KK.

Doti, na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, że znam wielu gejów, którzy są w stałych związkach, a puszczają partnerów bokiem na każdej imprezie, tłuką się jak króliki z kim popadnie, a wiernością podcierają sobie d...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M movah02h
0 / 2

@Xanika Prawdziwy chrześcijanin, to jak motyw z paradoksu prawdziwego Szkota. Bo z chrześcijaństwem jest jak z komunizmem: "następnym razem na pewno się uda".
Chrześcijaństwo, jak każda ideologia ma nierzeczywistą wizję człowieka. Błędna antropologia generuje chory system społeczny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
0 / 0

To prawda. Polscy katolicy i miłosierdzie... Chyba nie w tym życiu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ixpire1234
+7 / 19

Z własnego doświadczenia już wiem, że jeżeli nie masz dzieci to w tym kraju nie masz prawa walczyć o ich prawa. Bo cię rodzice zahejtują. Mało tego będą udawadniali ci największe podłości żeby tylko ich "brudy" nie wyszły na wierzch. Nieważne, że ty tylko nie chcesz aby inne dzieci przechodziły przez takie samo piekło jak ty w dzieciństwie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+14 / 20

Czy w związku z tym, że istnieją w społeczeństwie psychopaci, mordercy itp. autor stawia tezę, że wszyscy są źli? Czy w związku z tym, że zdarzają się patologiczny rodzice to rodzina jako instytucja jest patologiczna?
A czy w związku z tym, że istnieje patologia to normalne rodziny mają z tego tytułu ponosić konsekwencje/ograniczenia prawne? Czy wreszcie (bo o to chyba chodzi) skoro zdarzają się psychole nie możemy zwracać uwagi na patologiczne zachowanie ludzi afirmujący swoje preferencje seksualne? I nie chodzi o trzymanie się za ręce podczas spacerów.
https://youtu.be/ILelmCua_hU

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kanapkazechlebem
0 / 2

@Tibr Cóż, ja chętnie sprzedam swoje prawa i swoją wolność w zamian za bezpieczeństwo nawet jednego niewinnego człowieka. Ale mogę decydować tylko za siebie. Po prostu jestem uzależniona od historii kryminalnych i często myślę, jak można by zapobiec tym wszystkim zbrodniom. Edit: trochę zeszłam z tematu, ale jestem ciekawa opinii. Czy nie powinniśmy bardziej uszanować odpowiedzialności zbiorowej w ramach dbania o całość społeczeństwa? Ostatnio zjadło mi edytowaną część, ciekawe czy teraz się uda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 8 grudnia 2020 o 13:11

T Tibr
+2 / 2

@kanapkazechlebem ten co dał podstawy ideologiczne do wybuchu rewolucji francuskiej, a później stworzenia socjalizmu twierdził "że wolność narodu nie jest warta życia jednostki". Niestety (podkreślam niestety) z tym twierdzeniem się muszę nie zgodzić ponieważ ludzie są tylko ludźmi, a oddając swoją wolność w imię iluzorycznego bezpieczeństwa innym ludziom wcześniej czy później stracisz to poczucie bezpieczeństwa, a wolności nie odzyskasz.
Każdy powinien brać odpowiedzialność za siebie, swoją rodzinę itd. wtedy wszyscy bylibyśmy bezpieczni. Odpowiedzialność zbiorowa najczęściej ma zastosowanie w kwestii obarczania kogoś winą za innych.
Stosując zasadę odpowiedzialności za swoich najbliższych sprawisz, że wszyscy będziemy bezpieczni (masz dziadków ubierasz te pieprzona maseczkę aby ich nie zarazić w ten sposób zyskuje reszta emerytów)
Co do patologi jedyny sposób by ochronić dzieci to je dobrze wychować aby potrafiły takich ludzi omijać szerokim łukiem. Niestety wiemy że rzeczywiście to może ich nie uchronić dlatego przede wszystkim musimy dbać o dobre prawo, a dwa edukację aby na jej etapie już wyłapywać potencjalne zagrożenie i edukować pokazując właściwe wzorce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kanapkazechlebem
0 / 0

@Tibr Czyli najlepszym rozwiązaniem jest odpowiednia edukacja dzieci. Przekazanie im wzorców, nakierawania na dobro, troskę, odpowiedzialność. Jak najbardziej się tu zdgodzę. Obawiam się tylko, że nawet jeśli mnóstwo ludzi będzie dawało dobry przykład, wciąż na długie lata pozostaną jednostki patologiczne. Ludzie, którzy gwałcą i biją swoje dzieci, które to dzieci w dorosłości powielą wzorce. Nie znam dobrego systemu, nie ma takiego w jakim można by kontrolować społeczeństwo i zapewnić mu wolność równocześnie. Nie wiem, czy w ogóle do czegoś zmierzam, chyba tylko wylewam z siebie żal. Mam dużo empatii i nie potrafię tak sobie po prostu żyć z wiedzą, jakie krzywdy wydarzają się gdzieś w świecie, a ja nic nie mogę zmienić :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+2 / 2

@kanapkazechlebem zawsze powtarzam, że niekiedy ignorancja jest błogosławieństwem i wolałbym żyć nie wiedząc o tych wszystkich tragediach. Jednakże wiedza ta też pozwala społeczeństwu utrzymywać azymut moralny.

Uważam, że JB Peterson świetnie to ujął: "UWAŻAM, ŻE JEŚLI CHCEMY ZMIENIAĆ ŚWIAT, POWINNIŚMY ZACZĄĆ OD SIEBIE I STOPNIOWO ROZSZERZAĆ KRĄG NASZEGO ODDZIAŁYWANIA, PONIEWAŻ TYLKO TAK MOŻEMY BUDOWAĆ SWOJE KOMPETENCJE

(…) najpierw ustanawiali dobre rządy w swoich własnych księstwach; chcąc dobrych rządów w księstwach, zaprowadzali najpierw porządek we własnych rodzinach; chcąc porządku u siebie w domu, sami najpierw poddawali się dyscyplinie; pragnąc samodyscypliny, oczyszczali swoje serca ...

Świat jawi się jako seria zagadek, spośród których jesteśmy w stanie rozwiązać tylko niektóre. Mamy przed sobą wiele zagadek, które moglibyśmy rozwiązać, ale wybieramy, by tego nie robić. To sprawy, które leżą nam na sumieniu. Myślimy: „powinienem się tym zająć”, ale tego nie robimy.
Zasadnicze pytanie bowiem brzmi: w jakim stopniu przyczyniamy się do tego, iż życie jest egzystencjalną katastrofą i tragedią? Jak bardzo przyczynia się do tego nasze własne zepsucie? To pytanie, które naprawdę warto sobie zadać.
Chodzi o sprawy, które pozostawiamy niezałatwione – a to z powodu naszego gniewu, żywionej urazy, czy lenistwa. Cechuje nas pewna inercja. Otóż wsłuchujemy się w nasze sumienie i stwierdzamy: „przydałoby się posprzątać trochę to miejsce”. Z tym samym mamy do czynienia w kontekście pracy nad sobą. Bierzemy się zatem za sprzątanie, ponieważ jesteśmy w stanie to zrobić. Wskutek tego nasze otoczenie staje się trochę bardziej poukładane. Nam też jest trochę lepiej, ponieważ wykonaliśmy pewne ćwiczenie. W związku z tym staliśmy się trochę silniejsi. W pewnym momencie daje o sobie znać coś więcej i stwierdzamy: „Może spróbuję też zrobić porządek z tą moją wadą”. Podejmujemy się więc tego i w rezultacie odrobinę zbliżamy się do ideału...
(…) w ten sposób mamy szansę nauczyć się dostatecznie dużo, aby choć trochę naprawić własną rodzinę. Kiedy już tego dokonamy, nasz charakter będzie na tyle silny, że rezultaty podejmowanych przez nas prób oddziaływania na świat – w pracy lub w szerszych kręgach społecznych – będą dobre i nieszkodliwe…"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 grudnia 2020 o 17:45

F konto usunięte
+16 / 30

Jaka urocza manipulacja. Wybrać przypadki patologiczne i powiedzieć: "patrzcie, tak wyglądają polskie rodziny".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M m4ght
+1 / 1

W Polsce dzieci można w ramach wychowania bić, ale uderz psa to zlecą się obrońcy praw zwierząt. Na samochodach są naklejki z psem, ręką i napisem: "nie krzywdź", są rybki chrześcijańskie, krzyże itp. Nikt nie wozi na samochodzie naklejek: "nie bij dzieci".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mdra
+12 / 16

Jest nauczycielem... A ja pamiętam nauczycieli, którzy nie chcieli widzieć biedy u uczniów, nie chcieli widzieć jak silniejsi dokuczają słabszym, nie chcieli widzieć jak dzieci palą papierosy po kontach czy dilują, obmacywali czy podglądali młode dziewczynki. On też taki jest? W końcu nauczyciel... Więc posprzątaj sobie swój ogródek a później wtranżalaj się do cudzego. Dla twojej nauczycielskiej, niedouczonej wiedzy - w KAŻDYM społeczeństwie jest odsetek patologii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar argo21
+6 / 6

łatwo wyciągać wnioski o kondycji rodziny na podstawie ekstremalnych przypadków Bo kto by chciał podawać przykłady familii, w których wszystko jest w porządku To takie niemedialne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alfonso240d
+1 / 1

Dokładnie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
+1 / 3

Wniosek jest taki że pary homo/biseksualne są bardziej kulturalne, poprawnie wychowane niż heteroseksualne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tapli
+5 / 5

Kolejny paranoik winiący za wszystko wiarę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jerzy66
+3 / 3

I właśnie o to chodzi, że jeszcze możecie odpowiadać i się nie bać, nie bać że stracicie pracę, że wylecicie ze studiów, ale to już niedługo niedługo, zachód nadchodzi niepoprawni muszą zamilknąć, chórem chórem sławmy jedność i przewodnią władzę UE. Ja już się faktycznie zastanawiam i w ramach oczyszczenia pluję na te stare zmurszałe obyczaje, niech nam żyje wolność LGBT, niech nam żyje zarząd unijny, który prowadzi nas do promiennej wolności, równości obyczajowej i wyzwolenia kobiet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem