Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1458 1490
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A Anonim_Gall
+52 / 58

Czyli dawaj mu wszystko czego zażąda? Wtedy sam prędko wylądujesz w grobie jal młody podrośnie, a Ty przestaniesz spełniać jego zachcianki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Anonim_Gall
+35 / 41

'Ku*wy" niepotrzebne, ale wychowanie bachorzyska popieram.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krzysiekzet
+2 / 22

@Anonim_Gall Sądząc po reakcjach tego dzieciaka, jest jeszcze całkiem mały, a w takim wieku nie powinien być zostawiany sam z grami. Po drugie - po co obiecywać, a nie dawać? Chyba poprzednim razem dostał to ps, bo po samej książce się popłakał, dali mu, ale czuli się przegrani, bo dali na sobie coś wymusić. Postanowili się odegrać. A przecież nie są dziećmi. Nie musimy pytać, co dziecko by chciało, między grami czy jakimiś luksusowymi zabawkami a książkami jest dużo różnych zabawek - kupuje się takie, które dają najwięcej możliwości zabawy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar konradstru
+15 / 29

Bluzgi w stylu KU*WA bez cenzury ale wyraz KOMUNISTÓW już z gwiazdką. Hm...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nitaki
+7 / 17

@konradstru no nie wiem, po mojemu skala wulgarności została zachowana. Obstawiam też, że dla wielu ludzi "kom**iści" to gorszy wulgaryzm niż "ku**a" i nic w tym dziwnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar konradstru
+5 / 9

@nitaki może coś w tym jest, kom*nista zabiera a ku*wa daje, mimo że jednemu i drugiemu trzeba płacić w taki czy inny sposób ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nitaki
+1 / 5

@konradstru ku*wa jak się ku*wi to się ku*wi, jej decyzja jej sprawa, komu*ista jak komu*zeje to chce do tego wszystkich zmusić ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F FenrirIbnLaAhad
+20 / 26

@tema_lina ale co, atlas to zły prezent?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saset
+10 / 28

@FenrirIbnLaAhad jeśli dziecko się tym nie interesuje i będzie to dla niego prezent ze świadomością, żeby dokuczyć, to tak. To zły prezent.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
+2 / 26

@Saset Czyli jak dzieciak nie ma żadnych zainteresowań poza marnowaniem czasu przy konsoli/komputerze to nie warto mu niczego dawać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saset
+10 / 20

@Bld1 to znaczy, że nie znasz tego dziecka. Lepszym prezentem będzie poświęcenie trochę czasu niż książka o rybkach, których dziecko nawet nie ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T konto usunięte
+9 / 27

@FenrirIbnLaAhad Tak, to bardzo zły prezent, ponieważ to dziecko mogło się interesować czymkolwiek innym niż zwierzętami. Nie uważam, że gry komputerowe są złe, a granie prowadzi do debilizmu, jak sugerują tutaj niektórzy.
Przy wręczaniu prezentów dzieciom powinna obowiązywać zasada analogiczna jak przy wręczaniu prezentów dorosłym - lepiej nie dać nic niż dać coś, co w żaden sposób nie odpowiada gustom i potrzebom obdarowanego.
Bardzo dziękuję tym dwunastu minusującym mój komentarz. Widać, że popierają takie chamstwo i prostactwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+4 / 4

@tema_lina "Bardzo dziękuję tym dwunastu minusującym mój komentarz..."
Szczerze? Liczyłęm, że coś napiszą. Będą z Tobą polemizować. Bronić "takiego chamstwa i prostactwa".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krzysiekzet
-5 / 7

Wierszyk mój własny. Do zapamiętania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar matek1998
+32 / 42

Autorze, niestety ale sami rodzice i rodzina jesteście winni zachowania dzieciaka jeżeli od najmłodszych lat dawaliście młodemu drogie prezenty, zgodne z jego zachciankami, sami wyhodowaliście łzawego szantażystę. Z własnego doświadczenia wiem, że gadka o dzieciach z domu dziecka, które nie mają zabawek czy głodnych murzynkach dla dziecka nie jest żadnym argumentem. U mnie w domu było jedno magiczne zdanie, które ucinało wszelkie wygórowane zachcianki - " nie mam na to pieniędzy ".Tak było od małego, prezenty owszem, każdy dostawał ale w granicach rozsądku, nikt od nikogo nie wymaga do dziś, sprzedaży nerki aby otrzymać kolejny wymyślny podarek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A akam91
+13 / 13

@matek1998 dokładnie, nie istotne co by to nie było też nie raz już mówiłam że nie mam pieniędzy. Moje są jeszcze dość małe (1,5 i 4) i średnio im "odpowiada" to stwierdzenie, tak jak i "muszę pracować by były pieniądze". Jednak z każdą taka sytuacja więcej rozumieją. Przynajmniej starsza, dzięki temu młodszej tłumaczy i potrafi się z nią pobawić tą chwilę gdy potrzebuję. Moja Mama kupi co tylko ktoś zamarzy, a potem słucham ile to się wykosztowała. Cóż, ja nie kazałam. Mam nadzieję że moje córy nie będą żądać wszystkiego.
Córka chciała dostać w tym roku lelke z dinozaurem i szczerbatka. Smoka znalazłam za 50zl, Mama na lalke z dinozaurem się uparła za 150zl. Zamienić się nie chciała, ale narzeka na łączny koszt mikolaj/urodziny/aniołki. No cóż, jej sprawa.

Do dziecka należy mówić prawdę i najlepiej bez 'ciumkania' itd jak do idioty. Wiele osób popełnia ten błąd. Myślą że dziecko nie zrozumie, że jest za małe, że lepszy spokój itd
Dlatego wg części rodziny jestem wredna, twarda, nieczula itd.
Mam to gdzieś :) ja wiem jak jest. Zresztą nie ma nic piekniejszego gdy słyszy się od dziecka "kochanie, mamusiu mhmmhm" i pokazuje co chce lub po prostu się przytula xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

@akam91 "Moja Mama kupi co tylko ktoś zamarzy..."
Czy Twoje dzieci to jedyne wnuki?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A akam91
+2 / 2

@RomekC tak. Moja Mama lubi kupowac hm drozsze prezenty. Ustalilismy przed swietami ze dziewczyna moze jedynie cos kupic. Mama sama mowila ze juz tyle wydala i czy sie nie pogniewamy jesli my (ja i maz) nie dostaniemy. Ja stanowczo powiedzialam ze super bo i tak widzimy sie po swuetach itd i ze doroslym nie kupujemy. Dalam przed świętami jedynie symbolicznie Mamie stroik. Coz dzis procz prezentow dla dzieci, maz dostal koszule, ja sweter i kolczyki apartu... Ech

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 2

@matek1998 U mnie zdała rezultat. Jak mi tym pogrożono (że zabawki pójdą dla biednych dzieci), to pomagałam je pakować mówiąc "i to jeszcze dla biednych dzieci, i to!",
Swoją drogą: nigdy nie usłyszałam "nie mam na to pieniędzy". Po prostu "nie", albo że mogę sama sobie kupić.Tego, że coś jest drogie, albo tanie uczyłam się oszczędzając kieszonkowe. Z reguły po kilku miesiącach cel okazywał się niewart oszczędzania, a jeżeli było inaczej - cóż, rodzina stopniowo "dokładała się" do zakupu. Za to: funkcjonowało coś takiego jak list do Mikołaja, pomagała mi go pisać mama. I pilnowała, by obok nierealnych marzeń (gwiazdki z nieba nie dostanę...), znalazły się te realne i niedrogie (jak ulubiona czekolada). List kserowany, chodził potem po rodzinie. Swoją drogą: jak jestem dorosła, to tego typu listy piszemy i ja i rodzice.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

@akam91 Tak też przypuszczałem. Miałem znajomych którym urodził się syn. Mieszkali w hotelu asystenckim bo chłopak pisał doktorat. Czasem podrzucali syna dziadkom. Mówili, że po 2 tygodniach muszą go "cywilizować" bo dziadki tak go rozpuszczają.

@Cascabel "Tego, że coś jest drogie, albo tanie uczyłam się oszczędzając kieszonkowe. Z reguły po kilku miesiącach cel okazywał się niewart oszczędzania..."
Świetne podejście.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saset
+16 / 16

Ja chcę przypomnieć, że to rodzice wychowują dzieci. To nie wina dziecka, że ma takich bliskich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cysiek63
+22 / 28

Nie, to nie jest właściwe podejście. I nie twierdzę, że trzeba dawać to czego dzieciaki chcą. Jeżeli nie pracuje się z dzieckiem to efekty są właśnie takie.
Wychowanie to nie jest oszukiwanie dziecka. Te działania opisane powyżej to zwykła złośliwość i tego właśnie dziecko się nauczy. Złośliwości i nienawiści.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rogulek12
-1 / 15

Ale jeśli rodzice nie potrafią nauczyć dziecka doceniania każdej rzeczy, którą dostanie to ktoś inny musi to zrobić, może teraz rodzice zauważą, że gdzieś popełnili błąd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+7 / 7

@Rogulek12 "...to ktoś inny musi to zrobić..."
Po pierwsze, rodziców nie można wyręczać.
Po drugie, z rodzicami spędzają więcej czasu niż z wujkiem - to nie zadziała.

"...może teraz rodzice zauważą, że gdzieś popełnili błąd."
Jako dorosły powinien porozmawiać z rodzicami a nie "znęcać się" nad dzieckiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar cysiek63
+2 / 4

@Rogulek12 To nie wina dziecka. Rodzicom należy uświadomić błąd, ale nie w ten sposób

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
+6 / 14

Niby teraz jest 16 komentarzy, ale faktycznie jest 12. Czyli 4, w tym mój, który byłpierwszy i krytyczny wobec wulgarnego prymitywizmu autora został usunięty. Gratulacje dla tego, kto to zrobił. Prostactwo górą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 0Kszysztof
0 / 0

dalej tu jest

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Manticore
+7 / 7

Przepraszam bardzo, ale jeśli to ten atlas rybek od aquaela to ja chętnie przygarnę :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raven000
+4 / 4

@Manticore nie tylko Ty :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R renkr
+6 / 24

Napisał to ktoś okaleczony psychicznie, Święta to nie moment na wychowywanie dziecka, tym bardziej na złośliwości wobec niego. W tym wieku dziecko może być emocjonalne, może dramatyzowac, dopiero się uczy rozpoznawać co dobre a co złe. Wychowanie to miłość i przykład, a nie tresura i zimny chów, Lepiej mieć sraczkę niż niż takich opiekunów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P panna_zuzanna_i_wanna
0 / 0

Niestety wg większości młodych rodziców żaden moment nie jest dobry na wychowywanie dziecka... Dzieci są rozpieszczone do granic możliwości, a co najlepsze, rodzice nie widzą w tym absolutnie nic złego. Niedawno byli u mnie znajomi z dziećmi i córka zniszczyła mi stroik świąteczny. Usłyszałam tylko "przecież nic się nie stało" od jej rodziców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F fsubi
-1 / 11

Mistrzostwo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rogulek12
+5 / 15

Według mnie bardzo dobrze zrobił, w dzisiejszych czasach większość dzieciaków myśli, że wszystko im się należy, nie doceniają tego co mają, bo wiedzą, że mogą mieć wszystko co chcą. Dobra lekcja dla dziecka, sama przeżyłam podobną sytuację z moim 11letnim synem, na szczęście w porę się opamiętał i wreszcie jest zadowolony z drobnego prezentu za 50 zł. Nie rozumiem tylko jak można kupować tak drogi prezent pod choinkę, nawet jakby mnie było stać nigdy bym nie kupiła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A akam91
+5 / 5

@Rogutek12 jak chodzi o pieniądze to się zgodzę.
Też bym nie kupowała tak drogiego. Nawet na inną okazję. Wydaje mi się że takie rzeczy w domu powinny być wspólne i szanowane przez wszystkich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+4 / 16

Autor tych bredni nigdy nie widział z bliska dziecka. Tak reaguje trzylatek, ale trzylatek ma wylane na Playststion i sensownego użytku nie potrafiłby z tego zrobić. Starszy dzieciak, żeby tak się zachowywać, musiałby być jakiś upośledzony - więc też by nie potrafił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Gats
+11 / 11

Styl pisania jak u przyćpanego gimnazjalisty, komu to się podoba? Do kogo trafia?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Artigiana1983
+1 / 3

Nie nauczono od małego szacunku do prezentow i spełniano zachcianki na takim poziomie to teraz jest jak jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szwagier16
+10 / 12

historia, o ile autentyczna, jest żenująca. Dziecko rozkapryszone, rozpieszczone to nie ulega wątpliwości. Tylko czy to samo dziecko doprowadziło do takiego stanu?
Z drugiej strony "wujek" stawia siostrzeńca (bratanka) na poziomie swoich rówieśników którzy potrafią zrozumieć złośliwość którą jak widać posługuje się na codzień by budować swoje ego i pozorną satysfakcję wygranej. Zapewne po świętach czuje niesamowitą satysfakcję ze spełnionej misji wychowawczej .
Jeśli dziecko nie ucieszy się z atlasu to albo prezent nietrafiony do zainteresowań, albo dziecko faktycznie wychowane na plejce.
Atlas może być wyśmienitym prezentem. Syn (4 lata) jest zachwycony atlasem minerałów. Z tą różnicą że od 2 lat nie ma spaceru aby z jakimś kamieniem do domu nie wrócił.
Najpierw zadbaj o zainteresowania a później co może się spodobac

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A akam91
+3 / 3

@szwagier16 tu też masz rację. Jeden problem jest z kamieniami. Wiele osób zabrania dziecku bo się pobrudzi. Tego nie, tamtego nie, nie chce mi sie czytac idz ogladac tv itd. Niestety w ten sposób zabija sie wiele zainteresowań :(
PS musze poszukac takiego atlasu dla mojej. Wciaz mowi ze chce miec takie kamienie jak tata itd :) :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A avalerin
+4 / 6

W domu dziecka docenia na tej samej zasadzie co gowniak, więc jedyne co robisz to jesteś wrednym suk..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quel
+7 / 7

Osoba mająca odpowiednie podejście do dzieci nie rozpoczyna opisu od: "Gówniok siostry", tylko mój siostrzeniec. Obawiam się więc że taki sam opisuje jak to co opisał. Dziękuję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rogulek12
+2 / 6

Chyba sam nie masz dzieci, tak reagują również starsze dzieci i wcale nie muszą być upośledzone, sama mam 11 latka i do niedawna tak się właśnie zachowywał, na szczęście jest na dobrej już drodze i potrafi docenić. Dzisiaj dzieci mają wszystko i w większości nie potrafią docenić tego, sądząc że im się należy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PussyCatKill
0 / 0

Jeżeli rodzice uczą dziecka, że tylko tak może spędzać czas i to jest jego jedyna rozrywka, bo rodzice mają go gdzieś, to skąd ma jako dziecko nauczyć się żyć inaczej? Ech, autor też jest głupi, bo jako dorosły lub jako nastolatek tego nie ogarnia.
Są rodzice zastępujący dziecku uwagę i czas prezentami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem