Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
32 39
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar CoGitare
0 / 2

"Chrześcijanie" amerykańscy to tylko przykrywka dla piramid sprzedających kryształy lecznicze i inne tego typu rzeczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F konto usunięte
0 / 6

Dlatego edukacja powinna zależeć od naukowców, a nie od rodziców (czyli sorry- pomysł na prywatyzację co najwyżej przyda nam ciemnej masy).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
+1 / 7

W 1960 nakręcono w USA, film "Kto sieje wiatr", odnoszący się do tego tematu. Jeśli przez 60 lat od premiery, przybyło kreacjonistów, to najlepszy dowód na kretynienie ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HochLieck
0 / 6

Co tam słychać w świecie paranauki przedgenetycznej? Czy udało sie już znaleźć jakikolwiek dowód na to, że jakikolwiek odrębny gatunek zwierząt powstał w wyniku przypadkowych mutacji skumulowanych przez wiele pokoleń?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+1 / 7

@HochLieck

Jak najbardziej .. ta obserwacja była początkiem teorii Darwina ..
Chodzi o zięby i żółwie z Galapagos .
Przypomnę ci że gdy powstawała ta teoria jeszcze nie spisano wszystkich gatunków (spis obejmował około 30-40 procent) Jednym z założeń było że istniało gnniwo jakie łączyło nie tylko poszczególne gatunki a całe gromady. I tak pod koniec XIX wieku odkryto dziobaka jaki łączy cechy ssaka - karmi mlekiem młode, ma futro i ptaka - składa jaja i ma dziób...
Inny łącznik w skamielinach odkrył sam największy oponent teorii Darwina czyli Owen i był to archeopteryks jaki łączy cechy ptaka ma pióra i skrzydła oraz cechy gada, ma ogon ,pazury końcach palców skrzydeł oraz zamiast dzioba długą szczękę z zębami. A w XX wieku odkryto ptaka jaki nadal żyje i posiada podobny miks cech jest to hoacyn koroniasty jakiego młode nadal mają pazury czepne na skrzydłach oraz bardzo pierwotne oczy oraz króciutki ogonek. CO potwierdza ze skrzydła wyewoluowały z przekształconych przednich kończyn. A obecnie wysyp skamielin z chin potwierdza że rząd dinozaurów z grupy pterodonów wyewoluował w obecne ptaki.
Innym przykładem miksu takich cech były odnalezione skamienieliny ryb pancernych trzonopłetwych jakie łączą cechy ryb i gadów i ku zdumieniu pod koniec XX wieku odkryto że nadal przedstawiciele trzonopłetwych żyją i jest nimi Latimeria.

Badania genetyczne ostatecznie potwierdziły że teoria o dziedziczeniu cech jest poprawna oraz że wszystkie organizmy są spokrewnione i można ustalić odległość pokrewieństwa co potwierdza ewolucję ...

Ty nadal możesz wierzyć w bajki dla dzieci

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 stycznia 2021 o 23:54

H HochLieck
0 / 4

@killerxcartoon Od obserwacji, że zwierzęta gatunku X mają "miks cech" zwierząt gatunków A i B, do wniosku, że gatunek X musiał wyewoluować z A, a B z X - i to akurat poprzez przypadkowe mutacje - droga jest bardzo daleka. Nieuprawniony jest wniosek, że musiało tak być - musiałbyś założyć na wstępie, że teoria jest prawdziwa.

Jeśli chodzi o zięby - Darwin wyobraził sobie, że te kilkanaście gatunków na Galapagos mogło kiedyś powstać z jednego "wspólnego przodka". Dopiero potem ewolucjoniści zrobili z tego książkowy przykład powstawania nowych gatunków w wyniku ewolucji, ale jedyne, co pokazują badania, to to, że istnieją tam ptaki, które mają pewne podobieństwa i pewne różnice, i są dostosowane do tamtejszego środowiska. Twierdzenie, że są dostosowane w wyniku ewolucji, jest przyjęte bez dowodu - na wiarę.

To, że wciąż współistnieją prymitywne, dawne zwierzęta wraz z ich wyewoluowanymi, udoskonalonymi kuzynami, może równie dobrze dowodzić, że ewolucja gatunków nie zachodzi, skoro te prymitywne wciąż żyją i sobie jakoś radzą mimo konkurencji tych rzekomo doskonalszych.

Dziedziczenie cech odbywa się w obrębie jednego gatunku, DNA przechowuje też cechy, które akurat są nieprzydatne, po to, by po kolejnej zmianie warunków środowiskowych mogły one znowu dominować. Nie mówi to kompletnie niczego o powstawaniu nowego gatunku.

Ty też możesz nadal wierzyć w bajki dla dzieci. A propos - kiedy pierwszy raz usłyszałeś o powstawaniu nowych gatunków przez ewolucję?

A na poważnie: czy jest jakiś dowód powstania gatunku w drodze losowych mutacji, który nie jest tautologiczny, tzn. nie wymaga przyjęcia na wstępie teorii ewolucji na wiarę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K keramzzyt
+1 / 3

@killerxcartoon Nawet bez badań naukowych można potwierdzić prawdziwość teorii ewolucji. Wystarczy spojrzeć na nosacze sundajskie a później na ludzi rasy białej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
-1 / 5

@HochLieck Ewolucja istnieje i jest to tak samo potwierdzone jak kulistość ziemi.
Człowiek i szympans mieli wspólnego przodka.
To jest potwierdzone, nie do obalenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HochLieck
-1 / 3

@Eskim0s69 Kulistość Ziemii jest faktem mającym miejsce obecnie i w dobie lotów w kosmos i fotografii jest dość łatwo sprawdzalna "przy okazji". Zupełnie inaczej niż procesy, które rzekomo zaszły miliony lat lemu.
Dobór naturalny czy selekcja naturalna istnieją, ale nie dowodzi to (w naukowy sposób) powstania różnych gatunków zwierząt poprzez losowe mutacje. Trwające kilkadziesiąt lat badania nad hodowlą mutacyjną zakończyły się fiaskiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
0 / 0

@fox21 No dobrze - żadnej ewolucji. Jaka jest więc w tej chwili (bo chyba jakaś jest?) hipoteza naukowa o pwstaniu gatunków. Bo przecież powstały skoro są. A kiedyś ich nie było. Były inne. Ja kto widzi nauka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
-1 / 5

@fox21 Ewolucja istnieje i jest to tak samo potwierdzone jak kulistość ziemi.
Człowiek i szympans mieli wspólnego przodka.
To jest potwierdzone, nie do obalenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Filozof27
-3 / 5

Powinien być zatem dialog. Ja osobiście uznaję (nie wierzę) w ewolucję, ale mniejszą część możliwości pozostawiam też kreacjonizmowi, bo oglądałem filmiki nt. młodej Ziemi. W labie stworzyli w kilka tygodni skamielinę, gdzieś są skamieniałe pnie drzew, przechodzące przez wiele warstw geologicznych (co poddaje w wątpliwość, czy przez miliony lat mógł ten pień się nie rozsypać tylko dzielnie kolejne miliony lat sterczeć i nie wietrzeć...) oraz są przesłanki na całym świecie o potopie, o smokach, które można skojarzyć z dinozaurami (w Biblii spójrz na opis "hipopotama", ale o ogonie przyrównanym do cedru ;P - w księdze Hioba 40 werset 15).
Także są argumenty, które trzeba rozważać. Moim zdaniem źle jest odrzucać kreacjonizm, ale też kłótnie w tej kwestii niczego nie rozwiążą, więc tylko zakończę, że rzeczywistość może być gdzieś pośrodku teorii ewolucji, a kreacjonizmu... pytanie ile procentowo się pokrywają z prawdą, a tego prędko się nie dowiemy..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Filozof27
-1 / 3

Po obecnej ocenie mojego komentarza, zakładający otwartość i dialog widać, że może być opór w dogadaniu się. Co nie dziwi wcale, bo dla ego jest to ogromne wyzwanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eskim0s69
0 / 4

@Filozof27 Ciekawostka:
Człowiek i szympans mieli wspólnego przodka.
Ewolucja jest faktem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Filozof27
-1 / 1

@Eskim0s69 nie zaprzeczam, ale tak samo od kreacjonistów podają Ci zdjęcie pnia drzewa, będącego skamieliną, przecinającą wiele warstw geologicznych lub pokazują Ci skamielinę wytworzoną w kilka tygodni czy miesięcy i oni też mówią, że kreacjonizm to fakt ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem