Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1064 1152
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A Ata11
+14 / 46

Dobrze powiedziane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptykiem_sie_urodzic
+11 / 39

Bóg ma wybiórcze postrzegania rzeczywistości - "Widzi kto stoi w pierwszym rzędzie w Kościele" ale "Nie widzi jak dzieci są gwałcone przez pedofilów z Kościoła".

Czego "nie widać" tego "nie ma" - tak myśli wielu "zagorzałych katolików"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptykiem_sie_urodzic
+8 / 26

@wojekwiesiek ...ale też chyba stworzył go "na własne podobieństwo" ??? czyli niby co? "Tylko wygląd zewnętrzny" ale "intelekt już nie" ??? No to super Bóg ! - "Bedzie wyglądał jak Ja ale będziesz głupi jak but"
:-)))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
-1 / 3

@wojekwiesiek Jeszcze dowiedz jego istnienie i tego co dał lub nie dał...bo na razie klerstwo zachowuje się tak jakby go nie było.. a nie na darmo studiowali teologię :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mamut3003
+11 / 23

I jego kumpla Dziwisza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar U99
-3 / 15

Nie jest przypadkiem tak, że to człowiek stworzył Boga na własne podobieństwo?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+1 / 3

@U99 zauważyłeś że na żadnym fresku, obrazie..... .Jezus nie wygląda na Żyda czy innego tam z tamtych okolic? Wygląda jakoś tam bardziej biało... :D ciekawe... .:P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
+5 / 13

@dr_E_Konom Jedno krótkie pytanie? Skąd wiesz, że boga cokolwiek obraża? Powiedział ci to? Napisał smsa? A może mu się to podobają te kobiety, które w odróżnieniu od hipokrytów Jędraszewskiego, czy Dziwisza mówią prawdę? Może ma już dość tego gnoju w polskim kościele?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-4 / 14

@tema_lina
Jeśli zrobimy założenie, że Dekalog został podyktowany przez Boga, To łamanie przykazań go "obrażą". Obraża go zarówno każdy popełniający niegodziwości, zarówno kapłan jak i wojująca antykatoliczka.

Natomiast ekipy przerywające msze obrażają ludzi w tych mszach uczestniczących. Pewnego dnia skończy się pandemia. Pójdziesz do kina. Jaki będzie twój stosunek do grupki świrów, którzy uniemożliwią ci obejrzenie filmu? A przecież dr_E_Konom napisał wyraźnie, że dla katolika msza jest czymś znacznie ważniejszym, głębszym niż projekcja filmu. Niestety ateiści nie mają takich wartości, które dałoby się obrazić, dlatego nie zrozumieją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lemyjones
+1 / 7

Zdecydowanie się mylisz. Ateiści mają swoje wartości , a jedną z nich jest wolność osobista i prawo do własnych poglądów. Jeśli kościół wpieprza się w moje życie to dlaczego odbierasz mi prawo do wpieprzania się w kościoł?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
0 / 6

@dr_E_Konom Znacznie tzw. dekalog, który w rzeczywistości miał 11 przykazań, ale kościółkowi przykroili go do swoich potrzeb, bo inaczej nie mogliby zarabiac na "świętych" obrazkach, medalikach i matkach boskich z odkręcaną główką:) Nie był to pierwszy kodeks praw, a można by rzec, że był jednym z ostatnich na tym terenie. Śmieszą mnie twierdzenia katolików, którzy uważają, że wiedzą, co się ich bogu podoba, a co nie. Historia kościoła jest pełna niegodziwości, np. jeśli chodzi o ewangelie:) Poza tym, np. w biblii nie jest napisane, że mają być księża, że trzeba budować olbrzymie świątynie i pałace biuskupie:)
Ateiści, wbrew temu, co sądzą ci, którzy podobno mają monopol na wiarę, znają znacznie lepiej kościelną bibliotekę niż ci podobno wierzący katolicy, z których zdecydowana większość nie przeczytała ani zdania z biblii:):):)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
+3 / 7

@Rydzykant Na jakiej podstawie mamy zrobić takie założenie? Bo co? Jakieś dowody ktoś ma? Wierzysz w to, że jakiś bóg podyktował dekalog? Serio? To dlaczego księża ten dekalog zmienili? To było zgodne z wolą bożą? Z kimś to konsultowali?
Ateiści nie żyją w zakłamaniu. Są uczciwsi wobec siebie i innych niż ci, którzy uważają się za wierzących.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar egoiste
-1 / 7

@dr_E_Konom Uwielbiam to nadęte nazywanie czyjejś OPINII w kategorii "prawdy".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
-4 / 6

@tema_lina Nie. Dekalog ma 10 przykazań. Inaczej nie nazywałby się DEKA-log. Mylisz problem przypisania ostatnich przykazań - jest różnie dzielone. Kompletnie nie wiem o co Ci chodzi z tym "przykrajaniem". Może rozwiń temat. Nie wiem również jakie znaczenie ma liczba porządkowa Dekalogu "na tym terenie". Na marginesie, jeśli już chcesz mówić o tym "terenie" to zważywszy na późniejszą historię pełną Arabów, Persów, Mameluków itd. to mylisz się w kwestii ostatniego kodeksu praw. Na temat tego co Cię śmieszy a co nie - się nie wypowiadam. Nie wiem o co Ci chodzi z Ewangelią. Natomiast faktem jest że historia Kościoła to historia grzeszników w tym świętych (KK nigdy tego nie ukrywał). Jeśli chodzi o kwestię kapłaństwa w Biblii to to poczytuję jako kompromitację z Twojej strony. W Biblii nie ma również nic o tym, że mamy konstruować telefony komórkowe, otwieracze do konserw i produkować Coca Colę. Żenujący argument (za czym?) Nie podzielam Twoje optymizmu co do ateistów. Z licznych prowadzonych tu dyskusji wynika wniosek iż ateiści lubią odwoływać się do nauki jako jedynego źródła poznania i właśnie w obszarze naukowym dają największą plamę. Poczynając na metodologii tak jak ją sama nauka definiuje a skończywszy na fizyce współczesnej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
-2 / 4

@egoiste Ja tam uwielbiam lody waniliowe. Co kto lubi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
0 / 0

@dr_E_Konom Jak telefony komórkowe, otwieracze do konserw itp. mają się do religii? I dlaczego miałyby być zapisane w biblii? :):):) Czyżby miały służyć do obrzędów? :):):)
Powiedz mi, dlaczego z dekalogu zniknął dany podobno przez boga zapis dotyczący tworzenia wizerunków bóstw? Czy było to zgodne z wolą bożą i gdzie bóg to wyraził? O niepożądaniu osła zmilczę litościwie:) Czy poprawienie tego tekstu też odbyło się po konsultacji z bogiem? Dlaczego kościół instytucjonalny nie uwzględnia tzw. ewangelii gnostyckich? itd, itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 3

@tema_lina
Po pierwsze - którzy księża zmienili dekalog? Zapewne masz na myśli pełne brzmienie 1 przykazania, które tradycja żydowska uważa za 2 przykazanie. Jeśli przeszedłeś bierzmowanie, musiałeś znać pełną - biblijną wersję Dekalogu. Bo to jest jedno z podstawowych pytań na egzaminie przed bierzmowaniem. Twój tekst dowodzi twojego braku wiedzy.

Uczciwość ateistów widziała historia w przypadku wandejskich Kolumn Piekielnych oraz Czerwonych Khmerów. Nie jestem pewien, czy wolałbym znaleźć się w ręku tych ludzi, czy w szponach watykańskiej Inkwizycji. W przypadku watykańczyków miałbym szansę przeżyć.

Oczywiście masz pełne prawo być ateistą, nie uznawać istnienia Boga ani ważności Dekalogu. Jednak w takim razie po co wcinasz się w spory ludzi wierzących? Przecież dla ciebie to nie istnieje. Nie ba boga czyli ani Jędraszewski ani Strajk Kobiet go nie obraża. Koniec.
Jak dla mnie kosmici nie istnieją. Dlatego mogę się czasem pośmiać z wiary w kosmitów, jednak nie biorę udziału w dyskusjach klubów wielbicieli UFO. I nie wchodzę na ich zebrania z plakatem "UFO to bzdura".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
0 / 2

@Lemyjones
"Ateiści mają swoje wartości , a jedną z nich jest wolność osobista i prawo do własnych poglądów."
Jesteś tego pewien?

Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela (wikipedia):
"W jej treści można było wyodrębnić dwie podstawowe grupy zagadnień:

zasady organizacji państwa:
suwerenność narodu francuskiego,
trójpodział władzy (wzorowana na podziale Monteskiusza),
wolności i prawa obywatelskie (fundamentalne i nienaruszalne):
wolność fizyczna i duchowa (wolność słowa i wyznania), !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
prawo własności,
bezpieczeństwo,
opór przeciwko wszelkim formom ucisku, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
równość wobec prawa i sądu, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nietykalność osobistą, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
równy dostęp do urzędów i stanowisk."
Zaledwie 4 lata po opublikowaniu "Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela" podpisujący ją ateiści wysłali do Wandei oddziały zwane Kolumnami Piekielnymi. Ich zadaniem było odebranie mieszkańcom wolności wyznania, prawa do sadu oraz nietykalności osobistej. Zależnie od źródeł, liczba zamordowanych mieści się między 200 000 a 600 000.
Warto poczytać o "deportacjach pionowych" oraz "małżeństwach republikańskich" - bestialskich masowych zbrodniach popełnianych na niewinnych kobietach i dzieciach.

Może ta wiedza zachwieje twoją wiarę w uczciwość ateistów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
+1 / 3

@tema_lina Przykład związany z telefonami itd. jest równie dobry jak Twoje biskupie pałace.
Jeśli chodzi o pozostałe tematy to z góry tłumaczę, że moje ujęcie jest ujęciem katolickim. Punkt dotyczący zakazu sporządzania wizerunku Boga jest bardzo ciekawy. Do tego stopnia, że w pewnym momencie wywołał spore dyskusje wewnątrz Kościoła. Końcowe rozstrzygnięcie czyli dopuszczenie do "obrazowania" Boga jest logicznym następstwem objawienia się Boga w Osobie Chrystusa. Pierwotnie ten zakaz służył umacnianiu monoteizmu (w starożytności na tamtych terenach stawiano tzw. Asztarty itp. artefakty, posiadano posążki bóstw (vide historia Racheli, vide złoty cielec)). W momencie gdy Bóg objawi się w sposób widzialny ten zakaz stracił na aktualności. Innymi słowy: tak Bóg wyraził taką wolę Samemu się objawiając. Nie do końca wiem o co Ci chodzi z tym osłem. Domyślam się, że o "zniknięcie" zapisu literalnego. Jeśli tak to przede wszystkim Dekalog o ile dobrze pamiętam trochę inaczej sformułowany ale tożsamy co do treści jest podany dwukrotnie w Biblii. I oczywiście w zakazie pożądania chodzi o wszystkie rzeczy bliźniego a nie tylko osła czy co tam jeszcze wyliczono. Dekalog jest pewną ramą, np. Nie cudzołóż nie ogranicza się tylko do zdrady małżeńskiej ale również do kwestii pornografii czy innych elementów związanych z aspektem tzw. czystości.
Mam wrażenie, że - nie obraź się - ale odczytujesz Biblię w sposób infantylny a nawet powiedziałbym fundamentalistyczny. Oficjalna interpretacja KK jest o wiele bardziej skomplikowana.

Jeśli chodzi o apokryfy - bo to chyba masz na myśli pisząc o ewangeliach gnostyckich - to to leży w zakresie uwzględnienia ksiąg natchnionych. Tutaj kryteria są jasne: m.in. powszechność użycia, starożytność, tzw. apostolskość itd. itd. Apokryfy wyłamują się spod tych kryteriów. Aczkolwiek jeśli jesteś zainteresowany to katolickie wydawnictwo Vocatio wydało Apokryfy pod red. Starowiejskiego o ile dobrze pamiętam. Pewne drobne elementy apokryficzne zostały uznane przez Tradycję np. imiona rodziców Maryi.

Dodam jeszcze, że sama gnoza jest uznawana w KK za herezję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 stycznia 2021 o 15:35

avatar tema_lina
+1 / 1

@dr_E_Konom Bardzo dziękuję za obszerny wykład. Oczywiście, jako prostaczka, nie jestem w stanie pojąć biblii, a kto wie, może i całej nauki kościoła. Nie dbam o to. Ale wracając do początku "dyskusji", tę religię utworzyli ludzie i ludzie ją, że tak powiem, uprawiają, powołując się na boga, w imieniu którego głoszą różne rzeczy, nie mając de facto pojęcia o tym, co się temu bogu może podobać, a co nie. Bo jeśli temu bogu podoba się współczesny kościół katolicki w Polsce, a nie podoba tęcza, jeśli bóg miłuje Rydzyka, czy Dziwisza, a nie lubi osób LGBT, czy ludzi nie wyznających go, to dla mnie coś z tym bogiem jest nie tak. Wydaje mi się jednak, że bóg, jeśli istnieje jest w zasadzie w porządku, choć ma na sumieniu pozwalanie na wiele zła, co co najmniej źle o nim świadczy. Natomiast uważam, że największą szkodę temu bogu wyrządzają nie ateiści, czy tęczowi, a jego funkcjonariusze i spora ilość wyznawców. Ale to temat na inne opowiadanie, nieprawdaż?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 stycznia 2021 o 17:20

avatar tema_lina
0 / 0

@Rydzykant Bardzo wybiórczo, jak widzę, przytaczasz fakty historyczna mające świadczyć o zbrodniach ateistów. Nie chcesz przyznać, że kościół katolicki nie tylko w Europie, ale i na innych kontynentach dokonywał takich rzezi, których w żaden sposób nie można usprawiedliwić. Mówisz o czerwonych khmerach, czy innych "innowiercach", ale nie zająkniesz się np. o królu Belgów Leopoldzie II, który wyciął w pień kilka milionów mieszkańców Konga, całkiem niedawno. Leopold był namaszczonym przez przedstawicieli boga na ziemi królem:) Nie będę się z tobą licytowała na liczbę ofiar. Powiem tylko tyle, że wywyższanie się katolików w Polsce, odmawianie racji ludziom niewierzącym, potępianie ich, czy metodyczne narzucanie reguł państwa wyznaniowego źle się dla tego kościoła skończy. I bóg, jeśli istnieje, powinien w tej kwestii już dawno interweniować:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
+1 / 1

@tema_lina Heh. Troszkę się ubawiłem przy Twoim poście (w sensie pozytywnym). Jest taka perykopa w Mt 11: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom [...] więc sama widzisz, że to raczej pozytyw. A troszkę poważniej przekaz biblijny jest bardzo głęboki w treści. Za św. Augustynem można wskazać na pewne warstwy znaczeniowe. Jeśli Cię to pocieszy, najprawdopodobniej nikt z nas nie jest w stanie "wyczytać" Biblii do samego dna. Nie w tym rzecz. Chodzi o to żeby nie popełniać kardynalnych błędów, np. wrzucając wszystko do jednego worka, np. pod względem formy literackiej bo potem wychodzą "kwiatki" jak u niektórych fundamentalistów gdzie wszystko odczytywane jest literalnie. To głównie miałem na myśli.

Dla lepszego zrozumienia Biblii przydaje się znajomość kultury semickiej, historii Izraela i innych państw, gematrię czyli symbolikę liczb itd. itd. Dla przykładu bez tej znajomości bardzo ciężko jest zrozumieć Apokalipsę, gdzie roi się od symboliki, liczb. Jeśli odczytasz to literalnie wyjdzie Ci "masakra".

Kościół Katolicki został założony przez Chrystusa czyli przez Boga.
Bóg miłuje Stalina, Hitlera, Ciebie i mnie. Miłuje każdego. To jest jedna z głównych prawd naszej wiary. Jednocześnie Bóg nienawidzi grzechu. I tu jest clue. W podobny sposób naucza KK. Miłujemy, a przynajmniej mamy miłować każdego. Miłość to pożądanie dobra dla innego człowieka. Jeżeli mamy do czynienia z czynnym homoseksualizmem wówczas nie możemy milczeć w myśl zasady kochamy cię takim jakim jesteś ale głośno mówimy: to jest grzech i to nie prowadzi Cię do dobra.

Jeśli chodzi o cierpienie to rzeczywiście jest to dla nas wielką tajemnicą. Pewnej odpowiedzi na to pytanie udziela Księga Hioba. Piszę "pewnej" gdyż raczej nie będzie to odpowiedź jakiej oczekujesz :) Zachęcam Cię do lektury.

Jeśli chodzi o "funkcjonariuszy"... no cóż mieliśmy papieży łotrów i świętych, podobnie z kapłanami, biskupami i samymi wiernymi. Tak praktycznie dzieje się w każdej "organizacji" czy to harcerstwo czy chór czy coś innego. Na pewno zgodzę się z tym, że złe postępowanie "funkcjonariuszy" jest zgorszeniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lemyjones
0 / 0

Mówisz tak jakby ateizm był jakąś partią polityczną albo co gorzej religią. Ateizm jest dokładnie odwrotny do twojej wiary, więc nie zakłada również wspólnoty. Kościół katolicki taką wspólnotą jest, dlatego można go osądzać jako całość. Ateiści to poprostu statystyczny zbiór niepowiązanych ze sobą niewierzących ludzi.
Podpisujący deklarację ateiści reprezentowali jakieś ugrupowanie polityczne.
Jednak niech ci będzie, ateiści są współwinni śmierci 200000 ludzi. Jak jesteś tak biegły w historii, to ilu milionów zabójstw na tle religijnym dopuścił się kościół katolicki? Mówimy oczywiście o kościele jako wspólnocie wiernych, którzy wspólnie i w porozumieniu organizowali zbiorowe wycieczki do Jerozolimy w celu zabijania całym dostępnym wówczas arsenałem niewiernych.
Mat. 7:3-5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? ... Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lemyjones
0 / 0

Myślę , że należałoby zacząć od początku czyli od tego , że jak sądzicie Bóg dał człowiekowi wolną wolę. To znaczy że dając mu pewne wskazówki jak żyć dobrze, dał mu też prawo własnego wyboru. Następnie Jezus ratując jawnogrzesznicę słowami "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień" to prawo do własnych wyborów potwierdza. Natomiast kościół katolicki chce to prawo człowiekowi odebrać.
Moim skromnym zdaniem ta właśnie wolną wola jest czymś co odróżnia nas od zwierząt. Nie robimy tylko tego co nakazuje nam instynkt, a wręcz czasem postępujemy wbrew naturalnym instynktom, ale wynika to z własnego wyboru.
Kościół zabierając człowiekowi prawo do decydowania o własnym życiu, odbiera mu człowieczeństwo. Nie ma dobrą ani zła jeżeli wykonujesz tylko rozkazy.
Z innej strony to skąd masz wiedzieć , że człowiek który te rozkazy wydaje jest dobry?
Człowiek który decyduje się na oddanie własnego wyboru w ręce innych musi uważać tych ludzi za inteligentniejszych od siebie samego, ergo sam siebie uważa za debila. Dlatego zakładając że część katolikow ślepo wierzy w to co mu papa rydz w radijum mówi ( nawet nie próbuj mi udowodnić że nie istnieją tacy ludzie) udowodniliśmy , że część katolików to idioci, którzy sami się do tego przyznają.
Ja natomiast nie mam zamiaru sam siebie uznać za idiotę więc wolałbym w razie potrzeby podjąć własną decyzję, czy dobrą czy złą nic ci do tego, niech Bóg to kiedyś osądzi ( o ile istnieje).
Zrozumiem jeśli cię nie przekonałem, ponieważ ten wywód opierał się w dużej części na logice i dedukcji a wiara z samego założenia z logiką nie ma nic wspólnego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
-1 / 1

@dr_E_Konom Biblię przeczytała w kilku tłumaczeniach i nie raz. Nigdzie nie jest w niej napisane, że bóg stworzył kościół, którym administrują jego ułomni funkcjonariusze. No, niestety, ale kościół stworzyli ludzie, kierujący się bardzo merkantylnymi powodami:) A ewangelie (czy to, co odpowiadało ludziom z zachowanych źródeł) powstały (najwcześniejsza) pokolenie po śmierci Chrystusa, o którym nie wspominają żadne zachowane dokumenty, a jest ich sporo. Zatem, moim zdaniem, nie ma żadnych przesłanek by wierzyć w prawdziwość ich przekazu, zresztą różnią się między sobą.
Myślę, że pora zakończyć tę wymianę opinii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@tema_lina No mylisz się zupełnie jeśli chodzi o zachowane źródła. O Chrystusie wspomina kilku starożytnych historyków m.in. Tacyt, Swetoniusz czy słynny Flawiusz. Jeśli chodzi o Ewangelie to różnice nie świadczą o sprzeczności. Kościół został założony przez Chrystusa co więcej wiemy, że "bramy piekielne go nie przemogą".
Z wszystkich tekstów starożytnych, mam tu na myśli również Iliadę itp. utwory - jeśli chodzi o Biblię mamy tu do czynienia z najlepszą sytuacją. Żaden inny tekst historyczny nie ma taki bliskich odpisów jak Biblia - chodzi mi o czas. Próby podważania Biblii trwają cały czas - na korzyść Biblii. Np. w XIX i chyba w XX w. twierdzono że Ew. św. Jana jest bardzo późna. Odkrycie papirusu w Egipcie z fragmentami Jana zamknęło wszystkim usta. Twierdzono że nie jest historyczna bo nie budowana sadzawek z pięcioma krużgankami. Odkopanie Betsaidy (byłem i widziałem) również zamknęło wszystkim usta. Bardzo wiele na rzecz Biblii zrobiła archeologia. To młoda nauka ale ma już wiele zasług.

Kościół był przed Tobą i będzie po Tobie na tej ziemi.

Życzę Ci otwartości serca i znalezienia Boga. Serdecznie pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 1

@tema_lina
Jestem równie "wybiórczy" jak ateiści. Oni też dostrzegają wyłaczie część prawdy. Ja pisze o zbrodniach jednej strony, ty o zbrodniach popełnionych w imię drugiej. Jeśli ktoś chce silić się na obiektywizm powinien powiedzieć:
"Każda ideologia prowadzi do zbrodni. Im większą władzą dysponuje dana ideologia, tym straszniejsze są jej zbrodnie."
Tak, religie są ideologiami. Ateizm też jest ideologią, bawet jeśli obecnie nie opiera się na nim władza żadna władza państwowa.

"I bóg, jeśli istnieje, powinien w tej kwestii już dawno interweniować" Jak widzę, postrzegasz boga na sposób starożytnych Greków. Masz na myśli smutnego staruszka mieszkającego na jakiejś górze (albo chmurze) i walącego piorunami. Ewidentnie swą edukację religijną zakończyłeś na 3 klasie szkoły podstawowej oraz opowieściach moherowej babci. Delikatnie zasugeruję, byś przed kontynuacją dyskusji nieco się douczył.

p.s.
Aż kusi by powiedzieć "Zmień proboszcza, bo te cię oszukuje." ale nie zrozumiałbyś żartu. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
-1 / 1

@dr_E_Konom Dziękuję, nie będę szukała bytów nieistniejących. Tacyt, czy Swetoniusz żyli dawno po śmierci Jezusa (którego data narodzin i śmierci nie została dotąd ustalona), więc znać go nie mogli - posiłkowali się opowiastkami o nim.
Wierz w co chcesz, ale mam wątpliwości, czy kościół bedzie także po mnie:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
-1 / 1

@Rydzykant Podważam istnienie boga i jego omnipotencję, w którą wierzą jego wyznawcy. Powiem więcej, nie wyobrażam sobie czegoś, co moim zdaniem nie istnieje. Nie dostrzegam również jego działania na ziemi.
Zatem daj sobie spokój z przekonywaniem mnie, bo widzisz, ja tutaj bardzo dobrze się bawię i w odróżnieniu od ciebie i tobie podobnych nie traktuję tych "dyskusji" poważnie. Po prostu lubię was wkurzać i obserwować wasze zadęcie:) To jest naprawdę śmieszne:):):)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@tema_lina Szczerze mówiąc to pogląd na fikcyjność Chrystusa jest dzisiaj egzotyczny. Nawet wśród ateistów. Inne ślady to oczywiście Talmud. Gdyby Chrystus nie istniał Żydzi nie odnosiliby się do Niego w swoich pismach. Nie odrzuciliby również Septuaginty. Gdyby przyjąć Twój tok rozumowania to musielibyśmy zakwestionować większość postaci historycznych. Bardzo to dziwne, że przyjmujemy istnienie tak wielu postaci historycznych o których wiemy z naprawdę odległych czasowo źródeł a w przypadku Chrystusa o którym świadczą Ewangelie usytuowane naprawdę blisko Niego czasowo - już nie. Bardzo dziwne i wybiórcze.

Po Tobie Kościół nadal będzie istniał. Bez dwóch zdań.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@tema_lina Pozwolę sobie odpowiedzieć Ci w wątku z @Rydzykant. Po pierwsze nie możesz podważać jednocześnie istnienie Boga i Jego omnipotencję. Jest to błąd logiczny. Albo jedno albo drugie. Po drugie nie sądzę żebyś nas wkurzała. Jeśli już to może pojawić się po naszej stronie smutek. Kwestia istnienia Boga to najważniejsza sprawa dla każdego - nie widzę w tym nic śmiesznego. Nasz smutek podyktowany jest tym, że możesz ponieść dramatyczne konsekwencje po śmierci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-2 / 2

@tema_lina
Masz pełne prawo do swojego światopoglądu.

Masz świadomość, że zdecydowana większość ludzi w czasach starożytności nie wierzyła w istnienie mikroorganizmów chorobotwórczych ani też atomów. Ciekawe jaki ich niewiara miała wpływ na istnienie bakterii?

Nie zamierzam cie przekonywać. Jedynie uświadamiam ewentualnym czytelnikom, że twój punkt widzenia nie jest jedynym możliwym, a twój światopogląd wcale nie musi być prawdziwy. Gdyby na demotach nie pojawiały się teksty antyreligijne, nie chciałoby mi się inicjować dyskusji na temat wiary. Istnieją znacznie ciekawsze zagadnienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
-1 / 1

@Rydzykant Mój światopogląd, o którym nie ma zielonego pojęcia, jest prawdziwy. Wiesz dlaczego? To proste, bo jest mój i nikomu nic do niego.
Brak wiary w mikroorganizmy porównujesz do wiary w boga? To paradne:):):) Wiesz, czym te dwa przypadki się różnią? W pierwszym nauka udowodniła ich istnienie, w drugim nauka jest bezsilna, bo nie można udowodnić czegoś, czego nie da się barać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
-1 / 1

@dr_E_Konom Dla każdego? Naprawdę? A o którym bogu mówisz? Są ich podobno setki. Który jest prawdziwy? Ile jest matek boskich? Kiedyś naliczyłem z pół setki tylko w Polsce:)
I zupełnie na koniec. Nie smuć się. Ba, nie martw się o mnie. Popełniasz logiczny błąd, bo skoro nie wierzę w życie pozagrobowe, to żadne konsekwencje spotkać mnie po śmierci nie mogą. One dotyczą tylko tych, którzy wierzą! Zresztą zdaje się, że kościół ogłosił, że piekła nie ma, więc w czym problem? Smoły zabrakło? Diabły rogate zastrajkowały? A może zamarzło?
I nie rozśmieszaj mnie swoją "troską":)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
-1 / 1

@dr_E_Konom Od końca, Jeśli będzie miał takich obrońców jak ty i tobie podobni, to mam duże wątpliwości, czy będzie istniał:)
Kiedy urodził się Chrystus? Znasz jakąś datę?
W ile lat po śmierci Chrystusa powstała pierwsza ewangelia?
Jak ma się do nauki XIX wieczny dogmat o niepokalanym poczęciu Marii?
I na sam koniec, bo nudzi mnie to - Postaci historyczne są osadzone w konkretnych warunkach historycznych (inaczej nie byłyby historycznymi) są źródła świadczące o ich istnieniu, spuścizna. Natomiast w omawianym przypadku nie ma żadnej materialnej spuścizny, a analiza ewangelii podważa nie tylko zdrowy rozsądek, ale przede wszystkim naukę. Mam dość, bye:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@tema_lina Jest jeden Bóg. I jedna Maryja. Błędem logicznym jest zakładać, że skoro nie wierzysz w życie wieczne to ono Cię nie dotyczy nawet jeśli istnieje. KK nie ogłosił iż piekła nie ma - to jest herezja. Głoszenie, że jest ono puste - jest herezją. To nie jest nauka KK. Jeśli wyobrażasz sobie iż piekło to kotły, smoła, ogień to pozostałaś na dziecięcym rozumienia piekła. Piekło to stan stałego odłączenia od Boga.

Swoją drogą: zastanawiałaś się kiedyś czemu bierzesz udział w takich dyskusjach? Gdyby temat był Ci naprawdę obojętny - nie robiłabyś tego. Moim zdaniem takimi dyskusjami próbujesz zagłuszyć własny niepokój. Wiem, że tutaj na forum temu zaprzeczysz. Ale to pytanie zadaj samej sobie. Tak szczerze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-2 / 2

@tema_lina
Oczywiście masz rację. Twój światopogląd jest najprawdziwszy i nikomu nic do tego. Bo on jest TWÓJ.

Przemyśl przykład mikroorganizmów. Nauka odkryła je i udowodniła ich działanie 3000 lat po tym, gdy pierwsi "lekarze" zasugerowali możliwośc istnienia ich jako przyczyny chorób. Jeszcze w XIX wieku zdecydowana większość chirurgów uważała zasady aseptyki i antyseptyki za zabobon. Ty uważasz istnienie "bytu absolutnego" za zabobon. Znasz odkrycia naukowców z przyszłości? Nie wiesz, czy przyszła nauka jest w tej mierze bezsilna.

Zwłaszcza, że unikam słowa Bóg, zastepując je słowem "bóg" albo "byt absolutny". A C Clark powiedział kiedyś "Bardzo zaawansowana technologia niczym istotnym nie różni się od magii." Przenosząc to na naszą dyskusję, powiem "Bardzo zaawansowana istota, która porzuciła ciało materialne, niczym istotnym nie różni się od boga". I w przypadku takiej istoty może też być zrozumiałe, dlaczego narzuca ludzkości ograniczenia (Dekalog, zalecenia Buddy) przeciwdziałające samodestrukcji i nakierowujące na rozwój aspektów pozamaterialnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 2

@tema_lina Jeśli chodzi o rok narodzin Chrystusa to wiemy że było to kilka lat ... przed narodzeniem Chrystusa ;) Temat znany Dionizy się pomylił w obliczeniach. Jeśli chodzi o dokładną datę to 25 grudnia jest datą symboliczną. To wszystko wiemy. Ale najważniejsze jest to że wg tej argumentacji nie istniał np. Luis Armstrong - jego daty urodzin mimo że żył w XX w. też za bardzo nie znamy. Więc to jest argument od czapy - sama widzisz.

Ewangelie powstawały tak naprawdę od razu po Chrystusie. Każdy kto zna kulturę Bliskiego Wschodu wie że - u nomadów do dzisiaj - przekazuje się ustnie tradycje. Spisanie nastąpiło bardzo szybko - zależnie o której Ew. mówimy; prawd. najwcześniejsza jest Ew. św. Marka; najpóźniejsza św. Jana ale dzięki odkryciom archeologicznym wiemy że nie tak późno jak twierdzili "krytycy".

Nie wiem jaki miałby być związek nauki z dogmatami. Ale chętnie podyskutuję na tema nauki i kwestii poznania bo wiem, że jest to z reguły najsłabiej rozumiany przez ateistów "punkt". Najczęściej ludzie, którzy powołują się na naukę nie znają ... nauki w tym metodologii wypracowanej przez naukę. Są bardzo zdziwieni jak bardzo współczesna fizyka jest nieempiryczna.

Czy Ty na poważnie piszesz, że po Chrystusie nie ma spuścizny? Nawet materialnej? Polecam Ci pielgrzymkę do Ziemi Świętej - bardzo się zdziwisz. Pomijam już że KK, który wywrócił świat jest najlepszą "spuścizną".

Nie widzę sprzeczności między Ew. a nauką. Chętnie o tym podyskutuję. Zaczniemy od zakresu poznania i to w duchu nauki. Czyli jak nauka samą siebie definiuje. Myślę, że będziesz zaskoczona.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 stycznia 2021 o 9:11

avatar tema_lina
-1 / 1

@dr_E_Konom No to żyję w piekle. Dodam pis dzielskim piekle i mam to gdzieś, co się ze mną stanie po śmierci. Kremacja to jest to:) Ciepło i nie kurzy się:) Piszesz, że jest jeden bóg. OK, jeden dla wszystkich, czy inny dla różnych wyznań? Bo jakoś w czasie wojen religijnych o jednym bogu mowy być nie mogło:):):)
Nie zauważyłeś, że dobrze sie tutaj bawię drąc łacha z ciebie i rydzykanta:) Dla mnie to temat nieistniejący. Nie mam nic wspólnego z kościołem katolickim ani żadnym innym. Ich nauki i gusła mnie nie interesują. Pamiętaj wszakże, że te kary boskie dotyczą tylko tych, którzy w nie wierzą. Zdecydowana większość kleru moim zdaniem nie wierzy w swojego boga, o ich podwładnych parafianach mam takie samo zdanie. Po prostu nie wierzą w te kary boskie. I tyle!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 stycznia 2021 o 21:06

D dr_E_Konom
0 / 2

@tema_lina Nie żyjesz w piekle a na ziemi. Dopiero po śmierci, kiedy odsłoni się cała duchowa rzeczywistość człowiek może doświadczyć piekła.
Jest jeden Bóg. Bóg nas wszystkich. Inne religie są fałszywe (błędne).
Nie sądzę abyś się dobrze bawiła. Gdyby ten temat był Ci obojętny wówczas nie wdawałabyś się w żadne dyskusje.
Jeśli chodzi o kary boskie - to moim zdaniem - należy je raczej postrzegać w charakterze konsekwencji własnych wyborów. Bóg kocha wszystkich. I chce zbawienia wszystkich. Kara to konsekwencja własnego wyboru. Ale katolicyzm to koncentracja na Bogu który jest Miłością. Owszem mamy w świadomości kwestię kar ale nie to jest clue. To jak z dzieckiem, które ma kochających rodziców. Kochających a nie rozpieszczających. Różnica jest taka, że rozpieszczający rodzic, który nie stosuje żadnych konsekwencji wyrządza krzywdę dziecku doprowadzając do jego wypaczenia. Kochający rodzic - owszem stosuje różne zabiegi wychowawcze - ale przede wszystkich kocha. Dzieci takich rodziców nie są skoncentrowane na karach ale na miłości, której wciąż doświadczają.

Wiara jest darem. Człowiek może co najwyżej przyjąć otwartą, poszukującą postawę. Musi chcieć szukać Boga. Spróbuj przynajmniej tego. Może Ci się spodoba książka Vittorio Messori - Opinie o Jezusie. To jest książka dziennikarza, który będą ateistą postanowił rozprawić się z chrześcijaństwem wg dziennikarskiego rzemiosła (coś jak niemal dziennikarz śledczy).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
-1 / 1

@dr_E_Konom OK, zupełnie na koniec. Te wszystkie brednie, o których piszesz odnoszą się do ludzi wierzących. I ich tylko dotyczą. W ogóle wiara sprzedawana w kościołach to złoty interes. Inkasuje się opłaty za coś, co może, bo nikt tego empirycznie nie sprawdził, być dostępne po śmierci. Nie chcę szukać, nie zwerbujesz mnie do swojej sekty, która uważa, że tylko jej bóg jest właściwy. Nie ze mną te numery.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
+1 / 1

@tema_lina Zwróć uwagę na błąd logiczny Twojego rozumowania. Jeżeli istnieje Bóg to Jego istnienie nie jest zależne od wierzących. Innymi słowy czy wierzysz czy nie i tak Cię to dotyczy. Drugi błąd to empiria. Nauka w tym fizyka w swojej metodologii odrzuciła empirię jako jedyną formę poznania. To na co się powołujesz jest XIX a może i XVIII wiecznym mitem. To jest to co z reguły ludziom powołującym się na naukę zarzucam - nie znają nauki. Weźmy ekonomię - jest to dyscyplina nauki wysoce nieempiryczna. A mimo to wszyscy (nawet marksiści) uznają tak podstawowe prawo jak prawo popytu i podaży, mimo że nie jest mi znany żaden eksperyment a przynajmniej nie taki, który spełniałby wymogi formalne stawiane przez naukę. Zadanie domowe dla Ciebie: na jakiej zasadzie uznano prawo popytu - podaży.
KK nie spełnia wymogów przypisanych sektom. Nie przypisuj istniejącym słowom wygodnych Ci znaczeń - bo ani to eleganckie ani nie nadaje siły Twojej argumentacji.
Szczerze mówiąc "werbunek" jak to nieładnie nazywasz dotyczy bardziej Ciebie niż mnie. Masz w sobie nieśmiertelną duszę i naprawdę to nie zależy od tego czy Ty to uznajesz czy nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C chariot_4
0 / 2

Pewnie jesteś takim co się śmieje z 46844747586 płci, a sam nawet nie szanujesz podstawowego podziału na płci. XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C chariot_4
-2 / 2

@TheBigShow Co mogę odpowiedzieć z wyjątkiem: Obsesja to nie jest miła rzecz. Jak ci się nie podoba jakiś temat, to go olej.
No i spoko, feminizm to ogólna idea poprawy warunków życia, by ludzie mieli równiejsze warunki. Czyli gdy ktoś mówi, że powinno się ulepszyć przepisy do zabiegów sterylizacji, usunąć seksistowskie prawo lub wyrok sądu (bo też to dotyczy mężczyzn) no to to już jest ten cały feminizm, czyli idea równości między płciami. A np. gdy ktoś jest znany z bycia feministką z tego powodu, że jest z tego znany, to zwykle się reklamuje dla sławy, np. Emma Watson - ona nie ma żadnej wiedzy z geografii, o warunkach życia ludzi, a i tak poszła do ONZ, by pitolić jakieś cytaty z myśli.pl i nazwała to feminizmem. No ogólnie feminizm z definicji jest fajny, bo tworzy równość, a jak nie jest fajny, to znaczy, że jest źle przedstawiony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZephKan
+5 / 13

Skoro obraża się nawet o tęczę, a nie o księdza pedofila czy o takiego rydzyka to świadczy to o samej religii. Jeśli jednak jest to tylko fanaberia "wyznawców" to z nimi jest problem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 15lele
+2 / 4

Albo rydzyka ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tia0514
-2 / 4

pan radny chyba chce być zauważony przez zarząd platformy, w sumie znakomicie się wpisuje w "program wyborczy" więc może budka spojrzy łaskawym okiem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sliko
0 / 4

@Tia0514 obawiam się że jednak nie. Ostatnio Raś z PO opowiadał, że mają być bardziej klerkalni niż pis.
Szczerze nie wiem jak by miało to wyglądać - ich politycy publicznie będą dosłownie lizać "cztery litery"biskupom?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 stycznia 2021 o 11:53

avatar OlympiaSG1
-1 / 5

Bóg ma na nas wy**bane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skar2k19
0 / 4

jak by kazdy bog widzial co wyprawiaja jego wierni to by na swiecie sami ateisci zostali ... no i moze buddysci ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C chariot_4
+1 / 1

Kiedyś w komiksie z X-Men o Nightcrawlerze, który jest postacią Chrześcijanina z grupy, która jest dyskryminowana przeczytałam jak ta postać mówi do agresywnego żołnierza, który go zaatakował za to, że "taki ktoś modli się do mojego Boga", on odpowiedział, że tylko ci, którzy dokonują krzywd w imię Boga będą osądzeni i wydaje mi się, że to jest dobre określenie tego jak Bóg by potraktował tych, którzy ranią innych dla niego.
https://readcomiconline.to/Comic/X-Men-2-Movie-Prequel-Nightcrawler

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C chariot_4
-1 / 1

Jezus był pierwszym buntownikim, pluł na reżim i bez oporu dbał tylko o dobro innych, nawet za cenę bycia oczernianym - obecny kościół, a, przepraszam, mafia takich nie lubi. Przedstawicieli Boga nie ma już teraz w żadnych budynkach. W Biblii opisywano, że będą tacy, co sobie postawią złotego cielca - który ksiądz chce być księdzem, by pocieszać ludzi, a ilu chce pieniędzy i móc się powyżywać nad słabszymi? Kościół upadł już przed średniowieczem, a może nawet wraz z apostołami. Wiara istnieje już tylko w poszczególnych ludziach, a nawet tacy są atakowani, że nie robią wszystkiego wytyczną kościoła, który jest kopią reżimu rzymskiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pantharhei
0 / 0

Odwieczny problem z istotą nadprzyrodzoną jest taki, że abstrahując od faktu czy wierzysz czy nie - nigdy nie ma pewności o czym myśli w danej sprawie i jakie wartości wyznaje. Mówienie o jakimkolwiek fakcie "że obraża Boga" to kolosalne nadużycie które w końcu jest normą w funkcjonowaniu kasty kapłanów w obecnych czy innych realiach. Miotając się w wydumanych próbach realizacji "woli Boga" rozpętano wojny religijne, pogromy innowierców, heretyków, "czarownic", przymusowe chrystianizacje pod groźbą ognia i stali.
Z reguły widać, że ustanawiający prawa dla innych nigdy się do nich nie stosują. Mają po prostu punkt widzenia bardzo odległy od punktu widzenia zwykłych ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem