Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
198 212
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
C Cioran
-3 / 7

Prawda jest mi przyjacielem, a nie Plato. Rola abp. Jędraszewskiego w czasie skandalu związanego z abp. Paetzem była dość dwuznaczna, to prawda, ale nie byli przyjaciółmi z seminarium. Różnica wieku między nimi to blisko 15 lat. Paetz studiował w poznańskim seminarium w latach 1953-59, a Jędraszewski 1967-1973. Gdy Paetz wyjeżdżał na studia do Rzymu, to Jędraszewski był jeszcze w podstawówce. Jędraszewski został biskupem w 1996 roku, gdy Paetz był arcybiskupem w Poznaniu. - to jest fakt. Kolejny problem w tym, że Paetz, NIESTETY, nie został za nic skazany ani przez sąd kościelny, ani świecki. Po prostu po wielu ceregielach zmuszono go do dymisji. Autor demotywatora mógłby choć zajrzeć do jakichś biogramów, a nie wrzucać tu takie byle co. Kiedy chce się komuś przy....dolić, to trzeba umieć to zrobić celnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
+1 / 1

@Cioran nie został skazany, tylko odsunięty of funkcji za niewinność?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cioran
0 / 0

@okiem_inteligenta Nie został skazany, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że większość oskarżeń - o ile nie wszystkie - były prawdziwe. Problem w tym, że Paetz nawet nie został "odsunięty od funkcji", dano mu możliwość "wyjścia z twarzą", złożył dymisję i uzyskał status arcybiskupa seniora. Prawdziwa kara dosięgnęła dopiero jego zwłoki, które nie spoczęły obok innych biskupów w najstarszej polskiej katedrze. Marna to pociecha dla jego ofiar.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wans
+1 / 1

O Paetzie to nawet piosenki za jego życia pisali:

W katedrze poznańskiej, wśród kolumn szarych mroku Słychać szelest cichy czyichś wolnych kroków W zakonnych łukach wśród świateł lichtarzy Modlą się klerycy - bynajmniej nie starzy Są rozmodleni; na twarzach skupienie Lecz każdy bacznie zerka na swe przyrodzenie Bo raz tylko starczy postąpić niebacznie A sam arcybiskup masować wnet zacznie Już odgłos kroków zbliża się w eterze I każdy kleryk nogi za pas bierze Choć mają na sobie czerwone majtusie To i tak siedzieć wolą cichutko jak trusie

Ref. Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy

2. Lecz jeden nieborak pozostał w swej nawie Bo stracił nogi ongiś w dziecinnej zabawie Tak więc nie mógł uciekać ten biedny kaleka A ksiądz arcybiskup tylko na to czeka Już ściąga czapkę, sutannę rozpina "Musimy się kochać jak święta rodzina!" "Posłuchaj, słodziutki, milutki kapłanie Jesteś mężczyzną, na pewno ci stanie Nie minie nikogo ta silna pokusa Bo przecież od Boga dostałeś fallusa Co widzę? Nóg nie ma, kaleka!" Co mówiąc, naprędce szaty z niego zwleka "Nogi po prawdzie nie są ci potrzebne... Czemu się wyrywasz? Bo zaraz ci jeb**! Zaraz cię zaniosę i w konfesjonale Tam się zabawimy i będzie wspaniale! Czekaj, chwileczkę, przeszkadza mi stuła Żeby orgazmu mi nie zepsuła Módl się prędziutko, mój miły bracie A ja tymczasem zajrzę w twoje gacie"
Ref. Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy

3. I biedny kaleka bezsilnie się miota Ale już się zaczęła biskupia robota Im przygrywają kościelne organy A biskup już się wypuścił w analne tany Ale tragiczne miał się skończyć ten biskupa kawał Bo kleryk przeżył analny zawał I biskup szarpie, z nagła i z wolna Lecz na nic się zdaje ta praca mozolna Bo już się zawarła dupa kleryka A fiut Paetza szczypie jak ostra papryka

Ref. Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy Szatana wpuść do dupy, miast zjadać własne kupy (yeah)

4. Lecz wtem w katedrze pojawia się zjawia Boruta: "Ja tobie obetnę twojego fiuta Do tej czynności użyję sekatora Będzie rach, ciach i bum: nie będzie fifora!" "Ach zlituj się, zlituj, przemiły Boruto Kiedy mnie uwolnisz to i twoją dupą się zainteresuję!" "Ach Ty głupi klecho, znam ja lepsze chu**!" To mówiąc, odcina, Paetz pada na kolana Od spermy i krwi posadzka uwalana Na płytach z marmuru legł metropolita A parę metrów dalej potoczyła się pyta.

Z bajki owej płynie moralne przesłanie: Nie zawsze jest dobre kapłańskie ruchanie Jeśli spod sutanny wystaje ci fujara Niebawem cię spotka sroga kara. Ta na na na... Każdy z Szatanem stosunek analny bywa w skutkach bardzo fatalny Ta na na na...

Kiedy chu** w dupie mam, mówię sobie "sratatam" Ta na na na... No gdzie ty, no nie, od tyłu to nie, no, nie, nie Michał! Ała, jeszcze ci popsułam coś!

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,arka_satana,p_a_e_t_z_.html

Odpowiedz Komentuj obrazkiem