Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
167 178
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar DonSalieri
+4 / 34

A teraz odwróćcie sytuację - facet domaga się rekompensaty za składanie szafek, naprawy kranów, czy wożenie żony...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TomorrowNeverKnows
-2 / 6

@DonSalieri Niech Ci zapłaci w naturze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
-1 / 11

@DonSalieri Tak, tylko w naszych czasach zwykle do prac w domu bierze się fachowców, a kobiety jeżdżą autobusami albo mają własne auto. Kiedyś facet jak orał pole, to nakład pracy był porównywalny, ale obecnie kobieta w praktyce tyra na dwa etaty + dzieci, a mężczyzna po prostu chodzi do pracy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
0 / 2

@DonSalieri A według ciebie to szef firmy ma względy na kobietę, by się nie przemęczała? Mitologia, wygodna mitologia wiecznie żywa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
-1 / 1

@DonSalieri Po prostu kobieta niosąc 50 kg trafiłaby na wózek pierwszego dnia. Co nie znaczy, że ma jakieś fory.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
-2 / 2

@DonSalieri Realizmem życia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
-2 / 2

@DonSalieri To niech panowie sobie "w ramach równouprawnienia" wszczepią macicę i sami rodzą te "upośledzone dzieci". ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
-2 / 2

@DonSalieri Po prostu wypierasz rzeczywistość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
+1 / 1

@DonSalieri Ja nie dam rady nosić 50 kg, a chłop nie da rady urodzić dziecka czy wykarmić go piersią - to wynika z różnic biologicznych. Te różnice nie mają znaczenia jeśli trzeba odkurzyć dywan, zetrzeć kurze, umyć kibel czy podłogę, ugotować obiad, podetrzeć dziecku pupę, złożyć szafkę, naostrzyć noże czy przetkać zlew. Każda z płci może to robić, a wydajność w tych przypadkach to kwestia organizacji pracy i doświadczenia - różnice biologiczne nie mają na to wpływu.

Para może się dogadać jak się podzielić robotą, bo np ona siedzi w biurze, a on robi nadgodziny na magazynie. Ale jeśli np oboje siedzą w biurze po osiem godzin (albo oboje robią fizycznie po 10 godzin), to czemu on ma po pracy odpoczywać jak ona odrabia drugi etat? O to chodzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
+1 / 1

@DonSalieri No właśnie chodzi o to żeby się dzielić tak, żeby czas wolny był w miarę równy i brać pod uwagę jak ciężko pracuje każdy z nas. Niestety, znam wiele związków, gdzie to kobita zapiernicza w domu po robocie, a pan i władca siedzi, bo od czasu do czasu wymieni żarówkę, albo wezwie hydraulika. Znam tylko jeden związek gdzie to chłop jest wykorzystywany w ten sposób.

Ja bym wolała być takim tradycyjnym mężczyzną w związku. Naprawy czy remonty robi się stosunkowo rzadko i mam z tego frajdę, że mi się udało coś naprawić lub ulepszyć i zaoszczędzić kasę (czy na nowej rzeczy, czy na wynajęciu specjalisty). A sprzątanie i gotowanie to wysiłek ciągły i nudny, a efektów żadnych. Jak naprawiłam odkurzacz, to co tydzień byłam chwalona przez męża (akurat on odkurza). Za obiad, i owszem, dziękuje, ale aż tak się nie zachwyca co jest zrozumiałe, ale nadal udowadnia moją tezę.

Słyszę mężczyzn, którzy mówią, że przecież oni dbają np o przegląd samochodu, ubezpieczenia i przetykanie zlewu. Ale to tak jakbym ja powiedziała, że dbam o mycie okien, przyszywam oderwane guziki i piekę ciasta na różne okazje. Nadal jednak pozostaje problem codziennego wysiłku, żeby wszyscy byli najedzeni, dom był ogarnięty, a ubrania czyste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
-1 / 1

@DonSalieri No, ale tradycyjny chłop odetka zlew raz na pół roku, a później siedzi na dupie przez resztę czasu. To nie jest fair, więc nie mogę tego mężowi zrobić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S silj
+2 / 2

Fajnie, ja ważę 45 kilo. Widzę, jaki fuks, że pracuję głową i nie muszę nosić wora cięższego ode mnie ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MarcelinaMarcelina
0 / 0

@DonSalieri, obecne normy dźwigania dla mężczyzn są niedorzeczne, te 50 kg, o których piszesz nie dotyczy noszenia worków cały dzień ( tutaj obowiązuje 30kg), jeśli jest inaczej to pracodawca łamie przepi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
0 / 0

@DonSalieri Oboje zapierdzielamy i tak jest sprawiedliwie, więc to się nie zmieni. Nie jestem uciskana. Po prostu ostatnio źle się czuję i nic mi się nie chce. Jak pomyślę, że znów mam zmywać, albo pranie wstawić, to mnie szlag trafia. Marzę sobie zatem, że gdybym była mężczyzną przy tradycyjnym podziale obowiązków to bym się miała lepiej, bo bym nie miała wyrzutów sumienia siedząc na dupie podczas gdy moja druga połówka w roli tradycyjnej pani domu sama zajmuje się całym gospodarstwem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
0 / 0

@DonSalieri No właśnie nie - nadal byłoby mi żal tyle że w tym wypadku służących.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 marca 2021 o 14:53

R Robsta76
0 / 12

Skoro nie było umowy to wykonywała te czynności charytatywnie
Sąd głupi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sam_on
0 / 12

To macie Panowie kolejny powód żeby podpisywać wyrok małżeństwa....
I po co to komu?
Za 10 lat dostaniecie fakturę i będziecie płacić księżniczce za "przywilej" jej towarzystwa...
Każdy ma wybór.
Jakbyś wiedział, że statystycznie jeden na 2-3 spadochrony się nie otworzą to na pewno nie skoczysz...
a śluby jakoś faceci ciągle biorą.
Tyle że tu nie czeka Cię szybka śmierć ale lata udręki... i płacenia.
Ty się mężczyzno nie liczysz w tym układzie przecie... otwórz oczy, włącz myslenie.
A można pozostać wolnym....
Takie proste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 3 marca 2021 o 22:30

A alitejophobia
-4 / 6

@Sam_on Tak ale to potem "współczesne "feminazistki" winne, że rodzina upada".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sam_on
-5 / 11

@alitejophobia
Bo dokładnie tak jest.
Wszystkie komentarze pozytywne na temat ojców i tradycyjnych wartości zminusowane całkowicie.
Kto to robi niby?
Nie jesteście warte zachodu w znakomitej większości.
Tylko macie problem - mężczyźni się budzą... nie widać tego - my nie maszerujemy...
po prostu zaczynamy żyć dla siebie - najwyższy czas.
Feminazis zniszczyły rodzinę... my tylko reagujemy na to wariactwo...
Co ja zyskuję w związku, jaki jest koszt a jakie są zagrożenia ?
Odrobina logiki i odpowiedź jest prosta.
My już rozumiemy... coraz więcej z nas już nie ulega waszym manipulacjom.
Kończy się wam powoli.... i najwyższy czas.
Mój portfel, mój czas, moje zainteresowanie = mój wybór...
Mogę, ale wcale nie muszę kierować tego na kobietę... są inne opcje, dużo lepsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 marca 2021 o 10:27

A alitejophobia
0 / 6

@Sam_on Wy nie musicie się budzić. "To męski świat", jak śpiewał James Brown. ;) Od tysięcy lat
Więc jeśli coś się może zmienić, to po stronie kobiet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 marca 2021 o 10:35

M MarcelinaMarcelina
0 / 6

@Sam_on hahaha feministki zniszczyły rodzinę bo nie potraficie kibla sobie umyć?, czy zmywanie naczyń jest zbyt trudne?a może zrobienie kanapek jest ponad wasze siły? Od zawsze byli mężczyźni uciśnieni przez kobiety, Ci biedni panowie, którzy prasować nie potrafią i którym rodzina i obowiązki są nie w smak; więc podążasz słuszną drogą nigdy się nie żeń, nie zakładaj rodziny i broń Boże nie rozmnażaj się. Kobiety jakoś sobie radzą, często z wami lub bez.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Firewolf_Jess
+4 / 6

Zastanawiam się czy w podziale obowiązków dodano również ile czasu daną osoba poświęcała w pracy. Dla mnie logicznym jest, że jeżeli kobieta pracuje np. 8 godzin, a facet leci po 12 to w większości kobieta ogarnia dom. Gdyby sytuacja była odwrotna tzn. kobieta 12, a facet 8 to wtedy głównie facet zajmuje się domem. Nie zrozumcie mnie źle, nie na zasadzie "ja dłużej pracuję, więc w domu palcem nie kiwnę", ale no na logikę, wracam wcześniej to zrobię obiad, proste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
+1 / 7

@Firewolf_Jess Nie ma moratorium dla kobiet, że "one mogą tylko osiem godzin", każdy ma tak samo. Tyle, że społeczeństwo oczekuje, że kobieta będzie ogarniać dom "bo to jej święty obowiązek", a oprócz tego będzie świeża i wiecznie młoda, bo inaczej: "żona nie chce, chodźże ty dziewczę". ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
+2 / 4

@DonSalieri A jak kobieta nie chce by ktoś na nią pracował, tylko chce być niezależna to "feminazistka".
Łazienki remontują ekipy remontowe. Obecnie facet nie musi nawet samochodu naprawiać, od wszystkiego są fachowcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
+2 / 4

@DonSalieri Ale oni są w pracy, podobnie jak kobieta.
Więc szach nie w temacie i nie na tej planszy. Dla społeczeństwa kobieta, która ma prawa wyborcze lub chce się uczyć, to do niedawna była "feministka".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
+2 / 4

@DonSalieri Setki teorii, setki nazw, a skutek taki, by kobieta dała się wykorzystywać do wygodnego życia mężczyzny. Jak kobiety mają się znać, skoro sam mówisz że oczekuje się tego od mężczyzn, a kobieta to powinna do garów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Watcher_Sariel
0 / 0

Kogo to obchodzi? Liczba małżeństw tak drastycznie spada w całej Europie i USA, że rządy będą błagać facetów by się żenili zupełnie jak rząd Danii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem