Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
151 158
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Cagenicolas
+24 / 28

Wikipedia i google, kiedys trzeba było wertowac setki stron często w bliotece zeby cos znaleźć a teraz googlujesz i masz od reki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar melon84
+17 / 19

ORLIKOW . ...my graliśmy na betonowych boiskach do piłki ręcznej bez siatek,plotow a jak wozny sobie pochlał to spuszczal dwa owczarki i trzeba było spi@rd@łac na inne boisko ...ja ciągle nie mogę pojąć co jest z tymi dzieciakami jak przejeżdżam obok pięknych trawiastych,oświetlonych i PUSTYCH boisk.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Elandiel1
0 / 4

@melon84 Siedzą przed komputerami bo tak jest wygodniej, nie trzeba nóg męczyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pejter
+14 / 14

Filmików, z których można się dowiedzieć jak coś robić, bo pokolenie rodziców za wiele mnie nie nauczyło kontaktu z ludźmi o podobnych zaintersowaniach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
+1 / 9

A jest czego zazdrościć? To były super czasy. Polska zaczęła się rozwijać po dekadach komunizmu i nagle świat stał się kolorowy. Więc cieszyliśmy się z byle gówna i ceniliśmy nawet drobne prezenty. Teraz jest wszystkiego za dużo i dzieciakom miesza się w głowach od nadmiaru. To raczej dzisiejszym nastolatkom należy trochę współczuć, np braku spokojnego dzieciństwa. Największy wpływ ma na to rozpasanie głupoty w internecie. Do dzieciaków dociera zbyt dużo sprzecznych informacji i gubią się w tym. I wcale im się nie dziwię. Ja, dorosły człowiek nie zawsze wiem co jest, a co nie jest prawdą. Za dużo fake newsów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Chung
+2 / 2

@profix3 Kiedyś do dzieciaków (do mnie) docierało zbyt dużo sprzecznych informacji. A dokładnie rodzice mówili jedno, babka w szkole drugie a znajomi trzecie. I chciałbym mieć wtedy "złotą kulę" zwaną potocznie internetem aby to zweryfikować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
0 / 0

@Chung O, każdy by chciał mieć kulę, może nawet kryształową, i żeby podała 6 w totolotka :)
A z tego co ja pamiętam z dzieciństwa bezinternetowego to nie za dużo się tym człowiek przejmował co mówią rodzice, czy nauczyciele. A teraz dzieciaki łykają bezkrytycznie wszystko co zobaczą w sieci. I nie chodzi tylko o zawartość, ale i ilość informacji. Następuje przeładowanie danych i pojawia się tzw szum informacyjny. Dorośli też mają problem z ogarnięciem tego i np głosują na pis. Z dzieciakami jest gorzej bo nie mają jeszcze wypracowanych mechanizmów obronnych. Każdy psycholog ci to powie. Dzieciaki za dużo czasu spędzają z laptopami, smartfonami, tabletami. Śpią średnio 2 godziny krócej niż ich rówieśnicy sprzed 20/30 lat. To niedospanie ma poważne skutki jeśli chodzi o poziom koncentracji i stabilność emocjonalną. Zgadnij dlaczego tak wiele dzieciaków potrzebuje nagle pomocy różnych poradni psychiatrycznych.
Oczywiście nie znaczy to, że 30 lat temu nie było chorób. Ale było tego zdecydowanie mniej. W sumie ilość dorosłych mających zaburzenia psychiczne też się zwiększyła, więc widać takie czasy. Oczywiście ktoś powie, że wtedy nie byli diagnozowani. Niby tak, ale w średnia chorych psychicznie mimo wszystko rośnie co pokolenie. I to też jest opinia psychiatrów. 100 lat temu kilku ludzi na setkę miało "coś tam" nie tak w głowie. A dziś już 20 - 30, zależy od rejonu świata i zurbanizowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 marca 2021 o 20:02

avatar Wolfi1485
0 / 6

Jest coś czego im zazdroszczę - łatwiejszy dostęp do pracy w przyszłości

Myślę że przyszłe pokolenia już nie będą znały problemu poszukiwania po 5-6 lat stałego zatrudnienia, a w konsekwencji i tak przyjęcia pracy poniżej kwalifikacji. Farciarze psia ich mać...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 marca 2021 o 23:36

Y yoyo2123
+5 / 7

Powszechną dostępność zajęć językowych / sportowych, nie ma takiej biedy jak byłą wtedy, mniejsza ilość dresów i sytuacji w których można dostać oklep za nic.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Agathumm
+7 / 7

Jedyne czego im zazdroszczę to tego, że dzięki internetowi mają potężne możliwości do uczenia się czego tylko zechcą. Na yt jak dobrze się poszuka to znajdą kanały na których "za darmo" osoby z rzeczywistą wiedzą się nią dzielą. Że po obejrzeniu filmiku później są w stanie zweryfikować czy osoba której słuchali mówiła prawdę/rzetelnie przekazywała wiedzę bo na wielu stronach znajdzie się doce i pdfy o najróżniejszych tematykach. Że w momencie jak ich ebook nie zadowala to mogą zamówić sobie książkę na którą nie będzie się czekało tygodnia tylko dwa trzy dni. Że jeśli będą chcieli to mają możliwość w każdym momencie rozmawiać i uczyć się języka od nativspeekera.
Zazdroszczę im tego jak internet otwiera im już od najmłodszych lat możliwości na samorozwój, naukę, rozwijanie swoich pasji.
Tylko trzeba umieć korzystać z tak rozpraszającego narzędzia :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Chung
+1 / 1

1) Jestem pokoleniem lat 80, ale również zostałem wychowany na tych "wartościach". 2) Zazdroszcze im szybkiego dostępu do informacji - generalnie - internetu. Jak chcesz sprawdzić jakąś informacje - a jako dzieciak dostawałem od znajomych / rodziców / innych całą masę informacji - często sprzecznych - to chciałem mieć miejsce gdzie mogę to zweryfikować. I mówię tutaj bardziej o byciu nastolatkiem, klasa 4-8 szkoły postawowej i L.O. niż czasach dzieciństwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S stts
+1 / 1

Oho, jeszcze zanim wszedłem w komentarze, wiedziałem, że będzie wysyp nostalgicznych malkontentów :D Ja tam zazdroszczę wielu rzeczy - na pewno internetu, który daje ogromne możliwości. Po pierwsze - nauka języków. Internet zapewnia nieograniczone materiały językowe w postaci filmów, filmików, gier - czegoś, o co było naprawdę trudno w „moich czasach”. I stwierdzenie, że młodzież z tego nie korzysta, jest bzdurą. Uczyłem przez pewien czas angielskiego i z całą pewnością mogę stwierdzić, że współczesna młodzież jest bardziej obeznana z tym językiem niż moje pokolenie. Ale angielski to tylko wierzchołek góry lodowej - jest masa przystępnych poradników, tutoriali. Zdecydowanie wolałbym się z nich uczyć na przykład programowania za młodu niż z siermiężnych książek po wątpliwym tłumaczeniu. Z takich bardziej prozaicznych rzeczy zazdroszczę też możliwości oglądania kreskówek/seriali w internecie. Nie bez powodu większość kreskówek, które lubiłem, skończyłem oglądać, jak już byłem dorosły - w telewizji łatwo było przegapić, poza tym nieraz były emitowane w jakiejś dziwnej kolejności.
No ale to chyba taka kolej rzeczy - poprzednie pokolenie zawsze narzeka na to młodsze, na zmieniające się czasy i tak dalej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KCNO
0 / 0

Zazdroszczę ale tym rocznikom które urodziły się wcześniej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar hokuspokus66
+4 / 4

Rocznik 1983...
Serio zazdroszczę młodzieży dostępu do internetu i do technologii.... ja miałem internet na godziny w kafejce bo było za drogo ,do tego rodzice technicznie upośledzeni...dopiero mając 20+ i własne pieniądze założyłem sobie Internet....a smartfony... Pamiętam telefony z zielonym ekranem 5 zł za minutę rozmowy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hoborg
+2 / 2

Tak.
Zazdroszczę internetu i dostępu do wszelkiej wiedzy i o każdej porze.
Zazdroszczę możliwości zamówienia książek w ciągu 2-3 dni, bo jak się zamawiało w księgarni, to czasem ich miesiącami nie było. Nie miałam kiedyś w technikum zeszytu ćwiczeń do fizyki i prawie ten przedmiot zawaliłam.
Zazdroszczę skanerów, bo jak już nigdzie się nie dorwie książki, to można od kogoś pożyczyć i zeskanować.
Zazdroszczę spotify, bo na walkmanie miałam parę piosenek, które trzeba było mozolnie przewijać.
Zazdroszczę możliwości podróżowania i otwartych granic. Kiedy byłam dzieckiem, koncert Jeana Michel Jarrea pod piramidami czy w Chinach to był nieosiągalny kosmos.

I nie, nie jestem zdania, że dzisiejsze czasy są gorsze, a dawniej było fajnie.
Jeśli się chce, to można i dziś wyjść i cieszyć się życiem.
Dawniej też była tylko garstka zdolnych ludzi w moim otoczeniu, reszta dzieciaków gnuśniała na lekcjach i wszystko olewała - a najlepiej się czuli, jak się mogli na kimś powyżywać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W warszawiaczanka
+1 / 1

Dawniej musiałam biegać na drugi koniec miasta do biblioteki naukowej, wypożyczyć książkę tylko do czytelni i tam odrabiałam pracę domową. Dziś na wyciągnięcie ręki jest internet i dostęp do całkiem dobrych źródeł informacji. Oszczędza to masę czasu i fatygi. Kolejna sprawa związana z internetem to możliwość zasięgnięcia jakieś porady, może to być filmik na YT, albo zapytanie na forum o określonej tematyce. Z jakiej strony bym na to nie popatrzyła, teraz dzięki internetowi zdobywanie potrzebnych porad czy informacji jest na wyciągnięcie ręki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kmam
+1 / 1

Tak ... randek w ciemno. Zza szmaty nie widać z kim się umawia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tycjana12
+2 / 2

Chyba jedynie tego,że są młodsi ode mnie.Bo tyle się jeszcze chce osiągnąć i zobaczyć przyszłość,a tu się czas kurczy coraz szybciej.Ze nie zdążę zobaczyć jak upada kościół w Polsce,że nie przeczytam tylu książek i nie zobaczę tylu miejsc.Nic więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skarbin
+1 / 1

Tak.
Zazdroszczę temu i przyszłym pokoleniom tego, że dożyją kolonizacji Marsa. Zazdroszczę tego, że hotel, który ma zostać wybudowany na orbicie okołoziemskiej, nie będzie za miliony monet, gdy będą w moim wieku...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Ddrek
+1 / 1

Zazdroszczę im, że ich plecy nie bolą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 marca 2021 o 21:39

C Colawszkle
+1 / 1

Ja marzyłam o książce, którą można czytać po ciemku (jak rodzice kazali gasić lampkę) i małym telewizorku w łóżku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem