Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
294 300
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar melblue
+2 / 6

Dokładnie tak. Zrozumie się to, gdy pomyśli, kto tu teraz jest dla kogo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar melblue
+2 / 6

@Moher_przez_samo_h
Niedawno umarł mój tata. Zdecydowanie trud opiekowania się nim w ostatnich latach nie przewyższał radości obcowania z nestorem. Nie zawsze było kolorowo. To był dla mnie zaszczyt, że potrzebował pomocy przy stole, pod prysznicem - bo ślisko, przy schodzeniu po schodach, przy zakładaniu spodni itd... Tyle samo robił kiedyś dla mnie-małego dziecka. I słyszane po raz 40-ty te same opowieści nie nużyły. Żałuję, że już ich nie usłyszę.
Jeśli widzisz tu drugi kierunek, ok. Dla mnie było jeden. Wspólny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hannya
0 / 0

@melblue Jaki miał stopień demencji?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+5 / 7

Lepiej nie mówić, że zmarli. Bo on zapomni za jakiś czas, co mu powiedziałeś. I za każdym razem jak dowie się, że bliscy już nie żyją - będzie to przeżywał na nowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MarcelinaMarcelina
+7 / 9

Mój 97 letni podopieczny, przez cały rok ma Święta Bożego Narodzenia, choinkę, dekoracje, sztuczny śnieg na oknie, lubi sobie posłuchać świątecznej muzyki. Nawet to ułatwia naszą pracę, wiemy czego się spodziewać, zazwyczaj ma świąteczny humor :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hannya
-1 / 1

@MarcelinaMarcelina Podopieczny? Łatwo jest opiekować się staruszkiem zafiksowanym na święta przez 8 godz. a potem wracać do domu na obiad i kryminał. Spróbuj tak przez dwadzieścia siedem lat, siedem dni w tygodniu. Prawdziwy opiekun pozdrawia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 marca 2021 o 0:48

M MarcelinaMarcelina
0 / 0

@Hannya, trudno jest mi odnieść się do sytuacji, która panuje w Twojej rodzinie, ja po prostu opisałam przypadek jednego z moich podopiecznych, konkretny przykład gdzie rodzina podejmuje wiele działań aby funkcjonowanie osoby z demencją była dla tej osoby, jak najmniej stresująca. Oczywiste jest dla mnie, że nie każdy ma takie same możliwości. Nie każdy może sobie pozwolić na zatrudnienie osoby do towarzystwa, sprzątaczki, pielęgniarki, terapii zajęciowych, zapewnienia innych form opieki. Bardzo szanuję pracę, którą wykonujesz jako opiekun i Twoja praca z pewnością jest o wiele bardziej ciężka gdy nie masz prawa do urlopu, wolnego, chorobowego, wakacji, a nawet przyzwoitego wynagrodzenia za trud i czas, który poświęcasz. Życzę ci dużo cierpliwości i wytrwałości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
-3 / 5

"Dzięki Bogu minęły już czasy" - a demencję to kto wymyślił? Na czyi obraz jest człowiek? Kto stworzył to wszystko?
Nie, nie dzięki Bogu, tylko dzięki mądrym i dobrym jednostką. Otwórzcie oczy. Boicie się jego wyimaginowanego gniewu i macie nadzieję że traficie do jakiegoś nieba by spotkać bliskich.
To bujdy dla głupców, dziś macie internet i dostęp do wiedzy, zamiast kotami i gusłami w internecie zajmijcie się nauką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Finezja1977
+3 / 3

w UK jest specjalna "wioska" pierwsza taka gdzie właśnie osoby z demencja żyją i są utrzymywane w w przeświadczeniu że są w tym czasie co myślą, podobno jest to mniej stresujące dla nich są szczęśliwsi i po latach badań mówią że takie osoby żyją średnio 30 % dłużej niż jakby im się ciągle uświadamiało i przypominało gdzie żyją itd. Myślę że ma to sens i że chociażby biorąc pod uwagę stres jaki przeżywają to czy warto próbować im na siłę przypomnieć ile mają lat i który jest rok. po co ten stres zupełnie niepotrzebny, warto się zastanowić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G glup
-1 / 1

@Finezja1977 to ma sens, ale w domu? Bo dziadek/tata/mama/babcia to nie pamiętają, że za ich czasów to takiej technologii nie było? Jakim cudem chcesz utrzymać kłamstwo w mocy, jak wszędzie dookoła pełno technologii, czy dziwów, o których osoba zatrzyma w czasie nie ma pojęcia? W domu jest to po prostu niewykonalne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hannya
0 / 0

@glup Powiem Wam jak to u mnie było. Moja babcia była zafiksowana na wrześniu. Wyłączaliśmy radio, telewizję, chowaliśmy kalendarze bo jak tylko dowiedziała się, że jest wrzesień to "Niemce idą". I zaczynało się chowanie jedzenia po kątach, wsypywanie cukru do kieszeni, stanie całą noc przy oknie (z osobą towarzyszącą, czyli najczęściej ze mną bo ja jedna nie pracowałam i próbowałam opiekować się babcią i jednocześnie studiować).
@MarcelinaMarcelina Ja tylko raz w roku miałam "WRZESIEŃ". I wierz mi, gdybym miała przez dwadzieścia siedem lat przeżywać WRZESIEŃ codziennie, albo przezywać Święta Bożego Narodzenia codziennie, to prędzej zamordowałabym moją babcię a potem siebie, niż Celebrowałabym Swoje Dziedzictwo albo Dostrzegałabym Muzę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem