Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
692 723
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tenqoba
+3 / 19

niestety dobrzy księża, nie przekazują swoich dobrych genów, bo przestrzegają celibatu...w efekcie zostały same głodzie i rydzyki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tenqoba
0 / 8

@Saladyn1 niesamowicie odkrywcze...jak widać pewne żarty nie są dla wszystkich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar szarobury
+26 / 38

@killerxcartoon ja nie jestem już co prawda katolikiem, ale byłem i się tego nie wstydzę. Plus, rozumiem czyjąś chęć pojednania się z Bogiem, mimo iż sam jej nie podzielam. Więc zanim zwyzywasz kogoś kto chce wyznać swoje grzechy w obliczu śmierci po to, by po prostu poczuć się wobec niej lepiej, uprasza się najpierw zamilknąć, następnie popatrzeć na własny, ateistyczny grajdołek, gdzie co trzeci uprawia wróżenie z fusów, nieironicznie wierzy w Tarota czy inne czary - mary. Zacytowałbym Jezusa o drzazdze i belce, le niestety wiem że to wywoła u co poniektórych wystąpienie piany na pyskach...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar szarobury
+5 / 17

@sliko sorry, zwisa mi zdanie cynicznego, antyklerykalnego kłamcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar szarobury
+8 / 12

@killerxcartoon bzdury religijne? Pardon, jak mówiłem już wcześniej, nie jestem katolikiem. Ani tym bardziej chrześcijaninem czy innym poganinem. I wierz mi, znałem jedną antyklerykalną ateistkę, która ciągle uprawiała wróżenie z kart do Tarota...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sliko
-3 / 17

@szarobury Fanatyczni katolicy podszywający się pod ateistów bardzo lubią nas pouczać, jakimi mamy być ateistami. Według nich tak zwanemu "dobremu", "prawdziwemu", albo "normalnemu ateiście" nie przeszkadza pacyfikowanie przez Kościół kolejnej sfery przestrzeni publicznej, finansowanie jego działalności z budżetu, przejmowanie kolejnych nieruchomości, robienie przez kler przekrętów na darowiznach, ograbianie biednych ludzi przez "Caritas", a nawet gwałcenie dzieci przez zboczonych kleryków. Najlepiej jak z małżonką, co niedzielę pokornie przychodzą do kościoła po kolejną porcję połajanek i napomnień o moralności, od księdza żyjącego na koszt staruszek, na boku ze swoją "gosposią". Stara katolicka socjotechnika.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
+2 / 8

@sliko Po raz nie wiem który zapytam, czym się różni fanatyczny katolik, z jakimi rzekomo walczysz, od fanatycznego ateisty, jakim na prawdę jesteś? Dalej będziesz ignorować pytanie, gając przykład odważnego inaczej?
Retoryka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar szarobury
-1 / 3

@sliko faktem jest, że nie różnisz się niczym od Tomasa de Torquemady, czekisto za dychę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nexpron
-5 / 9

@szarobury Przed śmiercią spowiadają się Ci, którzy za życia dużo grzeszyli. Ci, co żyli normalnie, byli LUDŹMI, nie odczuwają potrzeby spowiedzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nexpron
-3 / 7

@Saladyn1 Umierałem parę razy; śmierci się nie boję.
ad1) Jak nie żyłeś jak świadomy człowiek, to faktycznie masz na sumieniu.
ad2) Nie każdy. I wiesz, ilu księży nie wzywało kolegów po fachu przed śmiercią? Bo wiedzą, że sprzedawali reszcie społeczeństwa bajki.
ad3) Próbujesz pomylić tematy. Ludzie lubią rozmawiać między sobą, wymieniać się doświadczeniami, w tym również tymi, które były dla nich bolesne. A Ty tu od razu wyjeżdżasz z tematem, że spowiedź, pogodzenie się i przeprosiny. K... dorośnijcie wreszcie! Idziesz do tej drugiej osoby bezpośrednio i rozpoczynasz rozmowę, a nie rozmawiasz z kompletnie obcym człowiekiem i myślisz, że cudownie ta informacja przepłynie do odbiorcy, bo to niczym nie różni się od praktyk spirytualistycznych i medium, co tam rozmawia z kim się wskaże.

Jak się było mendą przez życie, to potem do spowiedzi biegiem - to widać po kobietach, które były wrzodem na dupie społeczeństwa, a jeszcze na starość stwierdziły, że jakieś bóstwo coś tam im wybaczy, jak będą nawracać innych. Otóż LUDZKOŚĆ ma swoje prawa i to tak nie działa. Bożek nie uratuje przed karą ze strony LUDZKOŚCI. Bo tam w zaświatach też istniejemy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Siwy121
+4 / 6

@nexpron
Ja się zgadzam z Saladynem, że wiele osób w końcowym momencie odczuwa potrzebę pojednania się z Bogiem nikt przecież nikogo do tego nie zmusza robi się to z własnej woli.
Za to uderzył mnie początek twojego komentarza "Umierałem parę razy; śmierci się nie boję.". Z teorii wiem, że umiera się raz, czasami zdarzają się przypadki śmierci klinicznej gdzie jednak pacjent ożywa ale z twojego komentarza wychodzi jakbyś umierał i ożywał coś w stylu reinkarnacji tylko ze wspomnieniami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
0 / 2

@szarobury
Napisałeś: "co trzeci uprawia wróżenie z fusów, nieironicznie wierzy w Tarota czy inne czary - mary."
To dosyć konkretna statystyka, poproszę zatem odnośnik do badań, lub informację na jakiej podstawie wysnuwasz tak konkretne liczby.

Wszyscy ateiści których znam, a znam wielu są racjonalistami i sceptykami. Oznacza to, że nie mogą uważać, że wymienione przez ciebie głupoty mogą być skuteczne lub prawdziwe.

Obawiam się, że indoktrynacja siedzi w Tobie bardzo głęboko i tkwisz w swoistym rozdarciu. Chciałbyś wierzyć w Boga, bo to daje nadzieję oraz poczucie bezpieczeństwa ale mózg się przed tym broni.
Czy dlatego wypisujesz o ateistach głupoty niezgodne z prawdą?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nexpron
+1 / 3

@Siwy121 Bo pamiętam, co było dalej i nie spotkałem tam innych mitycznych stworzeń. A problemy były z kardio.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
-3 / 5

@Saladyn1 Niniejszym prostuje Twoje brednie:

"1 Każdy człowiek ma coś na sumieniu."
- Nieprawda, ja nie mam.

"2 Każdy boi się śmierci. Wiesz ilu ateistów i antyklerykałów wzywa księdza przed śmiercią?" -
No powiedz nam ilu? Ja nie znam żadnego.
Ale powołaj się na jakieś rzetelne źródło, a nie na swojego proboszcza.

"3 Potrzebę spowiedzi odczuwa prawie każdy, nie koniecznie musi to być spowiedź przed księdzem może być to chęć pogodzenia się z kimś czy przeproszenia za coś." - Ponownie, ja nie odczuwam takiej potrzeby.
Jestem dobry i uczynny dla wszystkich ludzi z którymi dzielę czas. Jeśli ktoś jest wobec mnie zły, wówczas nie dzielę z nim czasu i nie mam na to ochoty, poza ewentualnym wypełnianiem obowiązków służbowych.
Ze względu na charakter mojej pracy, takich sytuacji jest jednak bardzo mało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
0 / 2

@Saladyn1
1) Ja nie grzeszę, bo grzechy są domeną religiantów. Ja czynię dobrze, lub źle.
I nie, nie mam nic na sumieniu, ponieważ nie mam sumienia. Wiem co jest dobre a co złe, nie potrzebuje do tego religijnych wynalazków w postaci sumienia.

2) To nic nie mówi o stanie rzeczywistości, a jedynie o poglądach umierających tam osób. O ich słabościach i sile przekonań oraz ich ugruntowaniu w przemyśleniach. Nie odpowiedziałeś ilu.

3)Bardzo kiepska analogia. Napisałeś prawie każdy, a ja odpisałem, że ja nie. Nic nie próbuje obalić. Stwierdzam fakt. Nie wiem czy większość, być może masz rację. Nie znam natomiast badań i liczb które o tym mówią. Większość to dosyć konkretna wartość. Czy ty znasz takie badania?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skarpetoperz
+1 / 3

@Saladyn1
1. Nie mam nic, czego mógłbym się wstydzić i czego bym żałował.
2. Już miałem okazję otrzeć się o śmierć. Jakoś jak przyszedł do mnie ksiądz (zawołany przez pielęgniarkę, mimo moich sprzeciwów -> no bo jak to, bez księdza???) grzecznie powiedziałem mu żeby swoje czary poszedł odprawiać na tych, którzy sobie tego życzą.
Musiałem mu powiedzieć to w formie wulgarnej (by w końcu odpuścił), bo jak używałem formy kulturalnej to nie rozumiał i próbował mnie "nawracać" i oburzał się jak mu odpowiadałem, że nie interesuje mnie żadna "wiara". Dopiero jak powiedziałem mu żeby się "od#@$@#ł ode mnie, bo zaraz wstanę i #@$@# go" to oburzony sobie poszedł. Pielęgniarka która go wezwała też była oburzona "bo jak tak można było do księdza powiedzieć?".

Przeżyłem, mimo że na stole zszedłem 2x, ale nie, ani przed operacją, ani po niej, ani w tej chwili - nie boję się śmierci, bo nie ma czego się bać. Nic nie będzie i nie trzeba się tego bać.

3. A co do tego punktu to aż mnie korci by zapytać jak ty skrzywdziłeś innych że potrzebujesz czyjegoś wybaczenia. Jeśli czegoś się wstydzisz idź do tego kogo skrzywdziłeś i szczerze powiedz mu/jej że jest ci żal i prosisz o wybaczenie.
A nie do niezwiązanego ze sprawą faceta w sukience roszczącego sobie prawo do "rządów dusz".

Oczywiście czegoś takiego jak "dusza" nie ma.
Jesteśmy kawałkiem mięsa. Zlepkiem atomów, który przypadkiem wyewoluował w świadomą spółkę Z.o.o. bakterii, wirusów, grzybów, komórek i z czego-tam jeszcze się składamy ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skarpetoperz
+1 / 3

@Saladyn1
"heh umarł, ale uciekł XD "
wiesz, jest coś takiego jak reanimacja po zatrzymaniu akcji serca ;) pierwsza trwała 10 minut druga 23 minuty więc technicznie rzecz biorąc umarłem łącznie na 33 minuty ;)

"To smutne... "
Dlaczego? Smutnym wg. mnie jest zamartwianie się śmiercią. Zamiast cieszyć się każdym dniem "pokutować" i kij tam wie co jeszcze robić "bo życie po życiu". Po co bać się czegoś, co dopadnie każdego i żyć w strachu przed dniem śmierci (jednocześnie "nie żyjąc" ani jednego dnia naprawdę).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 kwietnia 2021 o 11:27

S Skarpetoperz
+1 / 1

@Saladyn1
"swoją drogą skoro przez 23 minuty krew nie była pompowana do mózgu to jakaś jego część musiała obumrzeć..."
ignorancja jest błogosławieństwem, co nie? Nie będę ci psuł niespodzianki. Jeśli chciałbyś zgłębić zasadę udanej reanimacji (zwłaszcza prowadzonej przez doświadczone grono lekarzy gotowych do tego) to polecam wujka gogla. On ci krop po kroku wyjaśni jak to działa ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
0 / 2

@wojekwiesiek "czym się różni fanatyczny katolik, z jakimi rzekomo walczysz, od fanatycznego ateisty" - Serio Cię to przerasta?
Katolik wierzy w boga a ateista nie.

Nie można być fanatycznym ateistą. Ateizm to tylko i wyłącznie brak wiary w boga, nic więcej.
Nie można być fanatycznym nie graczem w koszykówkę, albo fanatycznym nie zbieraczem znaczków pocztowych.
Dawka oświecenia od rana.
A @Sliko? Na pewno nie jest "fanatycznym ateistą". Prawdopodobnie jest ateistą i na przykład antyklerykałem. Jego spytaj i nie myl więcej pojęć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
-1 / 1

@Albert_Einstein Coś Cię przerasta? Zrozumiałem.
Można być i fanatycznym katolikiem i fanatycznym ateistą, jeden i drugi jest przekonany o swojej nieomylności i z równym zacięciem innych przekonuje do swoich racji.
Tak, przypadek silko jest wzorcowy na fanatycznego ateisty, widzi to każdy, kto chce widzieć.
A jak masz problemy ze wzrokiem, bardzo proszę mi du*y nie zawracaj.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptykiem_sie_urodzic
-2 / 24

To seria memów mająca ocieplic wizerunek kościoła w okresie notorycznych afer pedofilskich ?
Mam obawer że tu nawet Jezusek nie pomoże...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar szarobury
+7 / 19

@sceptykiem_sie_urodzic słowo klucz to "ksiądz", nie "Kościół". Kościół = instytucja złożona z jednostek, "ksiądz" = jednostka indywidualna. Ty = chora z nienawiści sfanatyzowana jednostka wyznająca przypadkowo ateizm, prezentująca ten sam poziom co sekta Rydzyka, tyle że na odwrót.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
+4 / 12

@szarobury Piszesz spokojne, kulturalne i wyważone wpisy, mimo to minusowane, czy tak wygląda "tolerancja" tych, którzy żądają jej od innych? Czym się różnią antyklerykalni fanatycy, od religijnych? Niczym, i jedni i drudzy są zbędni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptykiem_sie_urodzic
-2 / 6

@szarobury Ksiądz przysięga wierność i posłuszeństwo Biskupowi czyli jak Biskup mówi NIE to znaczy NIE. To taka sekta która kryje swoje pedofilskie czyny i z nikim się nie liczy. Tyle i aż TYLE!!!!

Ciekawe czy jak Ksiądz np zgwałci Twoje dziecko to z umiłowaniem będziesz całował pierścień biskupi założony na rękę "Obrońcy Pedofila"? Zycie nie jest szarobure i jeśli ktoś z pokorą akceptuje taki stan to raczej powinien mieć odebrane dzieci gdyż jako świadomy rodzic może działać na szkodę dziecka akceptując pedofilie u nauczyciela religii swojej pociechy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar szarobury
0 / 4

@nexpron WASZ bezwstyd? Widać analfabetyzm wtórny udzielił się pokoleniu Oskarków, Juleczek czy innych sojowych dzieci, skoro nie rozumiecie, że ja NIE jestem katolikiem. Po prostu gdy widzę sfanatyzowaną gówniarzerię, niezależnie od jej barw politycznych czy wyznania, zawsze zwyczajnie na nią splunę, i publicznie okażę jej swą pogardę i odrazę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nexpron
0 / 2

@szarobury No widzisz, a z jednej z Twoich wypowiedzi wywnioskowałem, że jesteś katolikiem. Dopiero w Twoich późniejszych wypowiedziach wyprowadzasz forumowiczów z błędu. Zareagowałem na ten pierwszy komentarz, przepraszam za wrzucenie Cię do jednego worka z katolikami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar szarobury
-2 / 2

@nexpron widać słabo u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem, bo już w pierwszym komentarzu podkreśliłem, że katolikiem nie jestem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nexpron
-4 / 10

Ocho, rozpoczyna się już promocja kolejnego męczennika, który się poświęcił, żeby inni mogli się uratować. W kościele takich osób nie jest nawet promil. Co to oznacza? Ktoś tu próbuje manipulacji.
Ostatnio coraz częściej się mówi, że prokuratorzy powinni postawić zarzuty biskupom, bo ich OBOWIĄZKIEM każdej podejrzanej sprawy było zgłosić do prokuratury. A oni tylko mówili, żeby być cicho, nie rozgłaszać informacji, bo jeszcze komuś można zaszkodzić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E embees1
-2 / 8

O qrwa,kolejny "bohater"Orkiestra tez grała do konca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G greggor
-2 / 6

I pewnie molestował dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dzikiZlasu
+2 / 4

Facet rozumiał czego wymaga jego zawód, pomógł godnie odejść wielu osobom, ktoś ocalał na jego miejscu w szalupie. Wielki szacunek

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F f4lcc0n
+1 / 1

Cóż, może złych księży jest mniej niż dobrych, ale wyrządzają więcej zła, niż dobrzy dobra.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem