Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
518 539
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar babariba149
+2 / 12

Nie wiem dlaczego sądzisz, że mężczyźni nie doceniają pracy Kobiet....chyba wiesz to z własnego doświadczenia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
-2 / 4

@babariba149 Bo tak jest. CO by nie zrobiła, to źle, za mało, nie tak jak trzeba, on pan i władca. Ha tfu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar babariba149
0 / 0

@BlueAlien przykro mi , ze tylko na takich trafiałaś i taki przykład masz w domu, to nie jest rzadki przypadek , ale nie jest też bardzo rozpowszechniony

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gracek1135
0 / 0

@BlueAlien xD ale jestes delusional kobieto, dawno cie nie widzialem ale przynajmniej sie posmialem, smutne ze takich ludzi spotkalas jak tak sadzisz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2021 o 8:16

K KwikHistorii
+3 / 25

Pierdzielenie nieroba który zapomniał że każdy dorosły człowiek sprząta, gotuje i pierze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bezn
+20 / 26

@KwikHistorii wydaje mi się, że morał mówi o szacunku do drugiej osoby, po prostu. Masz rację, że każdy człowiek jest zdolny ogarniać przestrzeń. W małżeństwie jest podział obowiązków ale wydaje mi się, że mąż ciągle krytykując ,,nicnierobienie" żony umniejszał ten wkład, jej pracę. Myślę, że po tym co się stało zrozumiał, iż oboje mają ważne zadania w tej kooperacji rodzinnej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar babariba149
-2 / 10

@bezn Caffa lubi takie historyjki, każdy normalny facet to rozumie , że Kobieta nie siedzi w domu, a takie cos to tylko zer dla feministek

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+8 / 8

@KwikHistorii Podczas gdy to coś, co... czasem jednak warto zrobić.
Często miałam zarzuty, że "nic nie robię", które kończyły się w momencie gdy byłam chora. I nagle kto inny musiał ogarniać dwa spacery z psem, nanoszenie drewna, sprzątanie łazienek, szykowanie kolacji, wyciąganie zmywarki, czy zrobienie obiadu. I nagle z tego "nic" robiło się kilka godzin dziennie, które jednak okazały się dość uciążliwymi obowiązkami.
Z reguły by zobaczyć co oznacza "nic" to potrzeba właśnie choroby jednego z domowników, albo jego pobytu w szpitalu, albo wyjazdu. Gorzej, gdy okazuje się, że żadna zmiana w życiu rodziny mimo braku jednej osoby nie nastąpiła...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
+5 / 7

i jeszcze skrajna nieodpowiedzialnosc, brak wychowania dzieci. normalne dzieci nie robia czegos takiego jak z tego demota. opisana historyjka brzmi jak 4 slonie w domu. pootwierane drzwi do domu? do auta? serio? to juz musialyby byc starsze niz 6 lat, a przynajmniej musialyby byc starsze niz 6 lat do otwarcia auta. juz widze jak dzieci starsze niz 6 lat rozwalaja dom i nie rozumieja co odwalaja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A akam91
+4 / 4

@Cascabel oj. Moj maz potrafi robic mi afere bo dziecko placze, bo obiadu nie ma. Co z tego ze ja jestem w pracy (zdalnej), a on 3 tygodnie z dziecmi. To ja nic nie robie.
Jak nie zrobie obiadu to dzieci nie zjedza bo on nie da. Jak nie posprzatam w weekend to beda wyrzuty ze nic nie robie itd.
Probowalam wszystkiego (chyba), nic nie moze do niego dotrzec.
Psychicznie to wykancza. Najgorsze sa wlasnie te wyrzuty.
Dobrze ze o pampersie pamieta i ze dzieci juz potrafia wolac o jedzenie i picie.
On najchetniej by poscil im tv i usiadl z telefonem w rece, nie wiedzac co sie dzieje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+4 / 4

@KwikHistorii Pieprzysz głupoty. Przy dzieciach sprzątania, gotowania i prania jest kilka razy więcej niż jak się żyje samemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+3 / 3

@KwikHistorii Ta, pralka zmywarka i odkurzacz. Jak masz dzieci w wieku szkolnym, i jeszcze na tyle ogarnięte, że jak wrócą do domu, to starsze zajmą się młodszymi, zrobią sobie coś do jedzenia itd. to jeszcze tak, można uwierzyć, że tak łatwo do tego podchodzisz. Jak dzieci są młodsze, np. w wieku niemowlęcym. Gdzie tylko robią kupki, wymiotują, mają kolki, ząbkują, nie śpią i nie dają sapać w nocy, to już inna sprawa. Jeszcze jak dochodzą do niemowlaka kilkuletnie, mobile ale jeszcze nie rozumiejące do końca sytuacji, to jest naprawdę dużo roboty, Ja pracuje dużo więcej niż 8 godzin, i doskonale rozumiem, że żona która zostaje z dzieciakami, nie ma łatwo. Lekceważenie tego jest niefajne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A aberg
+5 / 5

@agronomista Nie zgodzę się z jednym. Starsze rodzeństwo nie może zajmować się młodszym. Od zajmowania się dziećmi są rodzice. nie należy przerzucać obowiązków rodziców na dzieci. A gdzie dzieciństwo? Dziecko po szkole ma prawo do odpoczynku. A nie, że wraca do domu i ma zajmować się młodszym rodzeństwem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+1 / 1

@aberg są sytuacje życiowe w których nie ma za bardzo wyboru. Samotni rodzice którzy muszą pracować, niestety w pełni nie będą w stanie zając się dziećmi i jeszcze ogarnąć dom aby warunki do życia były godne. Jak są dziadkowie którzy mogą pomóc to jest jeszcze ok, ale też nie zawsze są.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gracek1135
+1 / 1

@Cascabel Nigdy nie zrozumiem czemu osoby zachodza w zwiazki z takimi osobami jak teraz opisalas, nigdy. Ale to pretensje miej tylko do siebie ze sie zgodzilas

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gracek1135
+1 / 1

@akam91 Zaczalas myslec z kim jestes dopiero po tylu latach zwiazku? No nie powiem, niezle

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gracek1135
+1 / 1

@aberg No ja ci powiem ze duzo mlodych ludzi nie ma takiej wygody jak ty mowisz, no ja znam nawet przypadek gdzie osoba prawie 20 lat spi caly dzien i pol nocy, totalnie nic nie robi oprocz przyjemnosci. Totalnie 0 pomagania w domu czy nawet rozmowy z rodzenstwem, jest ogolnie pempkiem swiata i ma zupelnie na to wyj*bane(wpie*dolil by codziennie pol lodowki i nic nie zostawial dla innych, do tego jest tak leniwy ze talerze w pokoju tydzien trzyma jak nikt za niego nie wyniesie). Myslisz ze jego rodzice zrobili dobra robote w wychowaniu jego? To bylo pytanie retoryczne oczywiscie :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2021 o 8:27

A akam91
+2 / 2

@Gracek1135 mąż zaczął się zmieniać po urodzeniu dzieci.
Wcześniej wspólnie sprzątaliśmy, podejmowaliśmy decyzje.
Gdy pojawiły się dzieci, nastąpiła ogromna zmiana.
Nagle on nie jest kucharzem, nie wiem które ubrania są kogo, on ubikacji nie posprząta, on nie umie się bawić z dziećmi, jego plecy bolą i nie usiądzie na podłodze, on nie umie rozmawiać. Rzuca hasło do dziewczyn by sprzątnęły pokój i dziwi się, że w ogóle go nie słuchają. Dzieci płaczą, a on bardziej wkurzony.
Nic nie dociera.

Takich rzeczy nie widać przed ślubem. Wspólne mieszkanie było ok, do dzieci w mojej rodzinie miał podejście.
...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Piekielnymops
+8 / 14

Nie wiem skąd biorą się takie "historie" ale chyba z przed 30 lat... Dla mnie są oderwane od rzeczywistości... Współczesne realia są chyba trochę inne chyba że ja żyje w jakiejś "bańce" i nie widzę że świat dookoła mnie jest inny. Mam żonę i 3,5 miesięcznego synka dla mnie podział obowiązków to coś normalnego, jest to podstawa związku, czy formalnego czy nie, kto ma czas ten ogarnia sprawy domowe. Podział jest zazwyczaj uzależniony od pracy jaką wykonujemy i tyle. Sprzątam, robię zakupy, gotuję zajmuję się dzieckiem i u nas było tak zawsze odkąd zamieszkaliśmy z sobą. Moi koledzy przyjaciele (mężczyźni) powielają ten schemat i nie słyszę o "Panu domu" który po powrocie do domu rozkłada się na kanapie przed TV i czeka na obiad...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Trutututumajtkizdrutu
+3 / 7

@Piekielnymops U nas jest tak samo, oboje z mezem pracujemy na pelen etat i zajmujemy sie dziecmi i domem ALE wielu ma przeswiadczenie ze jak kobieta nie chodzi do pracy gdzie jej placa to w domu siedzi i nic nie robi ze jej praca nie jest wazna bo nie przynosi do domu kasy. Bycie mama i pania domu na caly etat jest mega ciezkie. Pozatym jak widzisz ze masz kogos kto siedzi w domu i ty przychodzisz z pracy to oczekujesz ze juz wszystko zrobione ze nie musisz nic inneg robic bo dana osob siedziala przeciez caly dzien w domu, to jej obowiazek, musi to zrobic. Wiec jak maz czy tez zona co chodzi do pracy pyta zone czy meza co ty robisz caly dzien to jest to naprawde przykre i niesprawiedliwe pytanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+1 / 1

@Piekielnymops Wszystko to jest zależne od aktualnej sytuacji finansowej. Jak facet jest w stanie zarobić więcej, ale pracując dłużej niż 8 h. albo robiąc dodatkowe fuchy po pracy, niż gdyby obydwoje małżonkowie pracowali w równym wymiarze godzin, to sytuacja może być inna. Pełnego równouprawnienia na rynku pracy nie ma, i poza kilkoma wyjątkami raczej nigdy nie będzie.
Dodatkowo wśród mego środowiska i mojej rodzinie to jak kobieta zachodziła w ciąże to prędzej czy później szła na zwolnienie, a potem na macierzyńskie. Z automatu więc więcej z dziećmi przebywały. Dodatkowo, jak kobieta karmi piersią, to w nocy zawsze się musi obudzić, bo mężczyzna może przebrać, utulać itd, ale jak para nie chce dziecka karmić butelką to tego nie przeskoczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
+3 / 3

@Piekielnymops Ale nie w każdej rodzinie tak jest. Najczęściej to jaki jest facet okazuje się po ślubie i gdy jest dziecko, a kobieta nie ma kiedy iść do pracy, bo jest na wychowawczym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
-2 / 2

@agronomista No nie wiem czy nie ma równouprawnienia w pracy, wystarczy nie mieć dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Inspiron
-3 / 17

No tak, bo mamuśki na pełnym etacie to najciężej pracujące osoby... Kolejny wysryw durnego bota.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kripszt
+9 / 11

Powiem ci chłopie że mam syna 2msc i jednak z przyjemnością chodzę do pracy, wolę to niż zostawać na cały dzień z dzieckiem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
+7 / 7

@kripszt to niezla masz cierpliwosc, nie wytrzymac sluchania ciaglego ryku dziecka. poki co jeszcze tylko ciaglego ryku. to jest naprawde nic. dzieci od 1 do 3 roku zycia sa faktycznie nieznosne, jak umiesz je wychowac to od 4 roku nie powinny sprawiac tak sporych problemow.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 19 kwietnia 2021 o 16:41

avatar Inspiron
+4 / 4

@kripszt Nie neguję, ale chyba sam wiesz, na co się pisałeś, prawda?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kripszt
+2 / 6

Niekoniecznie się pisałem ;) a tak ogólnie to źle się wypowiedziałem, nie to że nie mogę wytrzymać, poprpstu jakbym miał do wyboru to wolę iść do pracy, dlatego trzeba jednak doceniać kobiety zostające w domu z dziećmi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Inspiron
+2 / 2

@kripszt Rozumiem o co chodzi. Ja też uściślę nieco swoją wypowiedź. Oczywiście, że trzeba doceniać takie kobiety. Chodzi mi tylko o to, że wg niektórych opieka nad dziećmi i obowiązki domowe urosły do rangi wręcz katorżniczej pracy. Miliony kobiet wychowują dzieci i zajmują się domem jakoś nie robiąc z tego wielkiego szumu, bo uważają to za coś normalnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+3 / 3

@Inspiron Oczywiście, że tak. Problemem pojawia się gdy zarzuca się im że całe dnie się lenią - i tego typu zarzuty pojawiają się ze strony najbliższych.
A prosto jest codziennie wychodząc do pracy przeoczyć co robi osoba, która zostaje w domu, że "tylko wyjęcie zmywarki", "tylko rozwieszenie prania" czy "tylko pobawienie się z dziećmi" to jednak nie jest "nic". W sumie: dla wielu osób nic w wykonaniu kobiet jest praca zawodowa przez 8 godzin, 4 godziny pracy dodatkowej, studia zaoczne oraz gotowanie i sprzątanie, bo "matka jakoś to ogarniała".
A jesteśmy na takim dziwnym momencie w kulturze, że część rodzin wychowuje dzieci do "parnerstwa", a część - wciąż dziewczynki dla domu, a chłopców dla świata. Z tym że dziewczynki uczy się przy tym, że muszą być też niezależne finansowo i opiekować się rodzinom...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+1 / 1

@Inspiron Miliony ludzi chodzi do pracy i tez uważa to za coś normalnego, a na demotach można znaleźć opinie, że 8 h. etatu to niewolnictwo XXI w. ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Inspiron
0 / 0

@agronomista Zgadza się. Mnie zdarza się pracować po 12-14 godzin, czyli jestem także niewolnikiem według niektórych :) Ale są to najczęściej opinie młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają przygodę z pracą. Mogę podać mnóstwo przykładów.
Posłużę się pierwszym z brzegu. Ostatnio przyjęliśmy gościa, który wydawał się chętny do pracy. Zero doświadczenia, wykształcenie na poziomie gimnazjalnym. Ale spoko, dostał stanowisko przy prostej pracy, za którą otrzymał 2800 zł na rękę. Może to niedużo, ale przy jego kwalifikacjach, to i tak sporo powyżej najniższej krajowej. Mieć te pieniądze, a nie mieć? Pracował do dnia wypłaty, po tym stwierdził że za taką stawkę robić nie będzie. Poza tym (uwaga) bolą go nogi, bo stanowisko jest stojące :D No i weź tu znajdź kogoś normalnego :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 kwietnia 2021 o 10:02

avatar Inspiron
+2 / 2

@Cascabel Zgadzam się w 100%. Nie można bagatelizować wysiłku włożonego w wychowywanie dzieci, ale też niech nikt nie mówi, że taka kobieta jest wręcz sponiewierana ciężką pracą. To są zwykłe, codzienne obowiązki, które wykonują miliony osób na całym świecie.
Należy docenić zarówno jeden, jak i drugi wkład w codzienne obowiązki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Inspiron
-1 / 1

@kripszt Tak, widziałem to już gdzieś. Nie wiem nawet jak to sensownie skomentować. Lewaki to osoby całkowicie oderwane od rzeczywistości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
+3 / 3

@Inspiron Te kobiety nie narzekają, że są sponiewierane. One narzekają, że są niedoceniane. Tylko tyle i aż tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
-1 / 3

@aaakotkidwa

"Nasze mamy jakoś nie narzekały i ogarniały dom, ogródek , zwierzaki, pachniało obiadm i ciasem... Były zadbane i pachnące"

A czy taka matka była szanowana przez męża? Miała czas na spotkanie z koleżankami, na hobby, na relaks, książkę? Czy była szczęśliwa?
Czy też robiła to bo musiała, bo takie było życie - zagryźć zęby i wytrzymać, bo mąż by skrzyczał / uderzył / odszedł?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 0

@aaakotkidwa Ciastem pachniało gdy babcia je upiekła, albo tylko i wyłącznie przed świętami. Obiady? Częściej tata je gotował. Dom ogarniało się wspólnie, ogród - był domeną babci, która miała działkę na której lubiła spędzać czas będąc na emeryturze.
Pamiętam, że ze szkoły i przedszkola sporo dzieci odbierali nie rodzice, tylko dziadkowie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem