Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
851 859
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar kondon
+14 / 34

Ważne, że nie umarli na Covid...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wluczyryjek
+4 / 8

@kondon nie wiesz, nie wiesz... Co lekarz vwpisal w akta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polibuda1_0
+1 / 1

@kondon Zmarli na Covid. Tylko że on był tu tylko chorobą współistniejącą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SkrajnieCentrowy
+31 / 47

Aktualnie lekarstwo jest gorsze od choroby.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ellaella87
+25 / 29

Przerażające, ludzie nie mają już siły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+5 / 5

@ellaella87 a wiesz co jest równie przerażające? Że osoby które są na skraju wytrzymałości psychicznej, nie dają rady znaleźć sensownej i skutecznej pomocy. TO jest najbardziej przerażające. Bo jeśli już ktoś się zabił, to jest to przykre i nic z tym już zrobić się nie da. Jednak kiedy obok, ktoś inny stoi na dachu wieżowca i skoczy jeśli nikt mu nie pomoże, to już ma nie być przerażające?
Ale niestety tak już w naszym kraju jest. Patologie rodzinne są olewane od dekad, a od kilku lat są wręcz karmione socjałem. Leczenie depresji w Polsce nie istnieje. Świadomość ludzi o tej chorobie jest bliska zeru.
W skrócie - jest bardzo źle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+1 / 1

@rafik54321 No cóż, pniemy się na szczyt, szczególnie w przypadku wskaźnika samobójstw u mężczyzn.
https://i.imgur.com/9rV8Qx1.png
14 miejsce na świecie pod tym kątem. Bardzo ciekawe jest też porównanie proporcji samobójstw między kobietami i mężczyznami w różnych krajach. Widać wyraźne rozróżnienie kulturowe, które wpływa na podział obciążeń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ellaella87
0 / 0

@rafik54321 Przerażające jest wszystko, obecna sytuacja, brak pomocy, brak sił i brak nadziei. Każda śmierć, szczególnie kiedy można było temu skutecznie zapobiec, jest wielką stratą, bo ginie czyjaś matka, ojciec, brat, sąsiad...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+5 / 27

Wiesz psychologowie też nie przyjmują bo covid

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+2 / 8

@tomkosz A jak są pisane recepty np na antydepresanty ? Słyszałem od kolegi że ciężko mu było zdobyć receptę, bo E-recepta coś nie doszła, a sam lekarz nie chciał go wpuścić do gabinetu, musiał czekać z godzinę aż łaskawie lekarz odręcznie wypisze tą receptę i da mu ją przez drzwi, kolega bardzo tym faktem był zbulwersowany, i naprawdę go to ta sprawa rozwścieczyła, wiem że jeden skrajny przypadek nie czynie z tego sprawy która nagminnie się zdarza, jednak myślę że ludzie mają utrudniony dostęp do leków

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-5 / 23

@Horsman zdaje sie ze to nie psycholog a psychiatra przepisuje leki. ale generalnie masz racje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+10 / 18

Tylko co pomoże psycholog, jak nie masz z czego czynszu zapłacić i cię wywalają na zbity pysk, zamykając twoje jedyne źródło utrzymania

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ellaella87
+12 / 14

@Horsman Jakby poszedł prywatnie, na pewno dostałby receptę bez problemu. Covid atakuje tylko tych lekarzy przyjmujących państwowo. Co do wizyt prywatnych jest niezwykle wyrozumiały.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Slawa238
-3 / 7

@Horsman Ja żeby dostać antydepresanty przed świętami poszłam do lekarza prywatnie, bo w mojej przychodni mogli mi wypisać za tydzień, po świętach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Robsta76
+1 / 11

Nie rozumiem... wystarczy przecież wziąć kredyt i zmienić prace.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
0 / 6

Cywilizacja. W naturze trzeba podejmować słuszne decyzje i ewolucja tego uczy, więc każdy to umie albo sam za to od razu płaci. SAM, a nie ten niżej w Systemie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W konto usunięte
+1 / 3

Polska - Japonia Europy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 10

I wszyscy w przyczynie zgonu mają COVID

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar izka8520
+19 / 21

-brak rozrywek
-brak ruchu
-brak świeżego powietrza
-brak kontaktów socjalnych
-niestabilna sytuacja ekonomiczna kraju
-niestabilna sytuacja ekonomiczna osobista i strach o posadę
-zamykanie całych branż losowo
-wciskanie poczucia winy
-wciskanie nienawiści i podziały w społeczeństwie
-stres
-wzrost zachorowań na depresję z wyżej ww powodów
-utrudnione dostanie pomocy medycznej, w tym PSYCHOLOGICZNEJ
-tak, są psycholodzy obsługujący teleporady czy skejpy, ale taka terapia działa mniej skutecznie, bo rozmowa przez kamerkę nie dorasta do pięt rozmowie na żywo
-tak, co prawda są wizyty prywatnie, ale popatrz wyżej: nie wszyscy mają na to pieniądze, A na NFZ już daaawno temu był problem się dostać. Teraz jest to po prostu niewykonalne
- to takie powody, które mogę przypomnieć sobie na szybko, pewnie byłoby więcej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 maja 2021 o 12:26

G gisha
+6 / 8

I tak wpiszą covid a załamanie nerwowe czy depresja to choroba wspolistniejaca no i skasuja hajs

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+7 / 9

Wg GUS w Polsce rocznie od ponad dekady samobójstwa popełniało ciut więcej niż 5 tysięcy osób. 80 procent to mężczyżn w młodym i średnim wieku oraz nastolatkowie. I drugie tyle próbowało popełnić samobójstwo i są to głownie kobiety w podobnych proporcjach około 75 procent. Nikogo to nie rusza od lat. A przez dekadę to 50 tysięcy osób. To populacja małego miasta. W zeszłym roku jakoś ilość samobójstw spadła do 4900 z hakiem. Pewnie kilku samobójców miało pozytywny wynik na COVID i są w innej rubryce.

Z kolei w wyniku czystego COVID-19 bez chorób towarzyszących w całym kraju zmarło 6,5 tysiąca osób a ludzie oszaleli ze strachu i paranoi ..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel1481
-4 / 6

@killerxcartoon
Pan pierdzielisz głupoty Panie Boczek. A sorki, Pana Boczka już nie ma, bo zmarł na chorobę współistniejącą, podobnie jak tysiące innych osób, które jakby się nie zaraziły covidem, nadal by żyły.

Przez COVID zmarło grubo ponad 100tyś osób. Zmarli oczywiście w różnych okolicznościach i na różne choroby, ale gdyby nie COVID, prawdopodobnie dalej by żyli. Wielu z nich prawdopodobnie nawet nie miało covida, tylko np. odsyłali je miedzy szpitalami, bo rząd zlikwidował dany szpital, dla danej puli osób, czy anulował zabiegi.
U mnie nawet zmarło sporo osób bezpośrednio na COVID-19, ale lekarze wpisali, że to śmierć przez uduszenie się (w domu oczywiście, bez żadnych testów, bo u mnie w okolicy, jak masz Covid, to nie jesteś wysyłany na testy, nawet nie masz kwarantanny, lekarz każe tylko siedzieć w domu, wystawia L4 -czasem na 3 dni np.).

A co do chorób towarzyszących to tak. Gdyby jako przyczynę zgonu wpisywać dosłownie to, co zabija, to śmierci na grypę by praktycznie nie było. Bo sama grypa, podobnie jak Covid, rzadko zabija. Problemem jest to, że grypa, czy Covid ułatwia infekcje bakteryjne (stąd np. lekarze często przepisują antybiotyki na wirusy, które na prostą logikę, nie mają sensu). Człowiek najczęściej nie umiera na skutek wirusa, tylko powikłąń po wirusie, które są tym bardziej prawdopodobne im sie ma więcej lat i im się jest bardziej chory.

Masa ludzi umarła na zapalenie płuc, ale to zapalenie płuc może być od samego Covida, czy grypy, ale równie dobrze może być od bakterii, która przyszła po Covidzie czy grypie, na osłabiony organizm. W normalnych warunkach by tego zapalenia nie było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 maja 2021 o 2:38

A alitejophobia
0 / 0

@pawel1481 Jaka jest śmiertelność procentowa covida? 3%?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+2 / 4

@pawel1481
Pieprzysz bzdury waćpan. Ludzie umierali, umierają i umierać będą. Pewnie wg twoich przemyśleń żyli by wiecznie. Na cowvid umierają zasadniczo osoby stare bardzo stare i schorowane. A dodatkowo wchodzimy w fazę wymierania ogromnego wojennego i powojennego wyżu demograficznego jaki doszedł właśnie do statystycznych średnich długości życia . W ciągu najbliższych 5 lat do 2025 populacja zmniejszy się o 500 000 ludzi czyli wychodzi dodatkowych zgonów średnio 100 000 rocznie. A po cyrkach PiS dzietność spadła nam jeszcze bardziej i w zeszłym roku spadło już do 1.0 jak nie niżej

A co do statystyk problem w tym że na potrzeby COVID-19 celowo zmieniono sposoby prowadzenia statystyk. Nikt nie wnikał dawniej w to na co zmarł 80 latek na ojomie. Jaki miął cukrzycę i stan przedzawałowy. Jak go dobiła grypa i wywołane nią zapalenie płuc wpisywano chorobę główną cukrzyce albo serce bo nikt się nie bawił w testy. Teraz koncerny upchały testy na COVID , wiec,się je wykazuje. Malo tego jest to opłacalne bo są dopłaty dla szpitali za opiekę nad chorym z COVID. Ciekawostką jest to ze spadło o 80 procent wykazywanie grypy w statystykach chorób. I co w tym roku nie było normalnej epidemii grypy czy jak. A wielu ludzi jakim wykazano COVID19 nie ma objawów lub ma niczym nie różniące się od grypy. Obecna pandemia niewiele się różni od tej grypy z 2002/03 i 2010/11 Tam też sporo starszej populacji wymiotło .. różnica jest taka że od tego czasu zmniejszyła się ilość szpitali i lekarzy. W samym tylko 2005 z polski wyjechało 15 tysięcy osób personelu medycznego a obecnie brakuje 65 tysięcy lekarzy. Zamyka się oddziały w szpitalach bo nie ma lekarza specjalisty. Do tego reorganizacja pod potrzeby covid zaburza normalne leczenie innych chorób. To nas zabija. A przy COVID jeszcze niewłaściwa terapia. Zauważyłeś że licząc zmarłych rok do roku to w zeszłym odejmując zmarłych na COVID zamarło dodatkowo 70 kilka tysięcy ludzi więcej?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
0 / 2

@alitejophobia
Zależy gdzie . W Japonii 1,2. w Polsce 2,6

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel1481
-1 / 1

@killerxcartoon
Ja doskonale wiem, że wiele osób umierało na zapalenie płuc, po grypie, czy innej z góry niegroźnej chorobie, po jakiejś operacji. To jest normalne. Covid mimo wszystko zabił, czy dobił w ostatnim roku (nie mówię o roku kalendarzowym tylko od maja 2020 do maja 2021- a w zasadzie od października) ponad 100tyś osób. Wbrew temu co pierdzielą media o epidemii, że w styczniu i lutym zelżyła, to była bzdura, związana z zaprzestaniem testowania chorych. Od stycznia co tydzień umiera średnio po 11tyś ludzi (w zasadzie nawet od października, ale w październiku leciało nawet po 16tyś tygodniowo w piach), gdzie od 2015 do 2019 roku w tych samych miesiącach umierało średnio po 8tyś ludzi. Nie da się tak nagłej różnicy wytłumaczyć wyżem demograficznym.

Wejdź sobie na statystyki zgonów tygodniowo na ministerstwie cyfryzacji. Ja nie mówię, że Covid wszystkich tych ludzi zabił bezpośrednio. Część osób zmarła na inne choroby, które w związku z covidem zwiększyły swoje żniwo (bo szpitale nie działają normalnie).

Nie jestem fanem PISu i ich momentami idiotycznych ruchów, ale nie ma też co mówić, że COVID to grypa, bo grypa ma umieralność na poziomie 0,2%, a covid przynajmniej 1-1,5% (te powyżej 2% wydaje mi się nierealne dla Polski, bo te 3mln chorych jest też nierealne, bo realnie chorych było dużo więcej, tylko nikt ich nie testował).

Co do grypy w 2010 roku, to faktycznie była dużo groźniejszym wirusem, niż COVID. Na szczęście to była grypa i na szczęście przytrafiła się w miesiącach letnich. To spowodowało, że w sierpniu jej nie było. Gdyby to się rozniosło bardziej i zmutowało w tak groźną odmianę jak Hiszpankę, Mogłaby mieć dość duże żniwo (na Hiszpankę umierało 10-20% chorych i to nie starców, tylko zdrowych chłopów).

Osobiście miałem nadzieje, że COVID-19 podobnie jak świńska grypa w 2010 roku ustąpi w lipcu/sierpniu. Niestety nadzieja może okazać się złudna. Indyjski wariant przystosował się do wysokich temperatur i raczej polskie lato nie zrobi mu krzywdy. On nie jest chyba bardziej śmiertelny, ale bardzo dobrze się roznosi w wysokich temperaturach (zobacz sobie pogodę w Indiach obecnie, gdzie chorych jest pewnie kilkadziesiąt milionów ludzi), Dzisiaj jest 39 stopni w dzień 26 stopni w nocy, ludzie dosyć odporni na zakażenia, a wirus sobie szaleje i zabija 3700 osób dziennie(według oficjalnych statystyk, które są pewnie dość mocno zaniżone). Ja wiem, że to wydaje się pryszcz (3700 na 1,2mld kraj to jak u nas 117 osób w skali kraju), ale w Indiach ilość osób, w wieku naszych emerytów jest znikoma. Tam ludzie przeciętnie długo nie żyją.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 5 maja 2021 o 15:23

K killerxcartoon
+1 / 1

@pawel1481
Z testowaniem to prawda. Cała moja rodzina przeszła. Nawet ci co wpadali w panikę. Jedyne kogo przebadali to dziewczynę kuzyna jaka była w 9 miesiącu ciąży i trafiła do szpitala i miała pozytywny wynik.. Nikomu innemu testów nie robiono. Teoretycznie my mamy prawie 2 procent. Ale naszych statystyk nikt nie bierze na poważnie. Za to w Japonii odsetek zmarłych to 1,2.
Śledziłem statystyki do początku 2021 kiedy to podawano wiek zmarłych. (przestano podawać). statystyka nie odbiegała od średniej długości życia. Gdyby nie ten cyrk i gdybyśmy poszli na żywioł mieli byśmy już odporność stadną . Tak liczoną statystyką zmarło by 200 -250 tysięcy . Za to wykończyli ogromną ilość małych przedsiębiorców zwłaszcza w gastronomi , turystyce, transporcie , sporcie . Zbankrutowało większość knajp w tym moja ulubiona w Krakowie CK Dezerter. Nikt takich debilnych lockdawnów nie wytrzyma.
Świńska grypa nie ustąpiła .. po prostu była. Pamiętam jak na L4 poszło więcej niż połowa pracowników na openspace .. Co do Indii .. 3700 osób dziennie umiera na to przy populacji 1,3 miliarda ... nikt nie powinien sobie tym głowy zawracać .. tam normalnie dziennie umiera 40-50 tysięcy ludzi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel1481
-1 / 1

@killerxcartoon
Nikt raczej nie przejmuje się tym, że tam umiera 3700 osób, bo to kraj 3 świata, z ogromnym przeludnieniem. Bardziej chodzi o to, że jak oficjalne statystyki mówią o takiej ilości zgonów. To ten wirus tam musi się bardzo dobrze roznosić w dość wysokiej temperaturze i nasłonecznieniu, czego wcześniej nie było i co może być kolejną falą wirusa w Europie w lecie. Gdzie raczej wszyscy łącznie z przedsiębiorcami nastawiają się na pełne otwarcie we wszystkich branżach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+1 / 1

@pawel1481

A widzisz możliwość jego zatrzymania? To nie Dżuma czy cholera albo czarna ospa jakie roznoszą się drogą pokarmowa lub przez kontakt bezpośredni. Gdzie kwarantanna była możliwa. i były miejscowe ogniska
Roznosi się drogą kropelkową .. Maski to pic na wodę fotomontaż . Są skuteczne jak są jednorazowe a ludzie potrafą jej cały rok nie prać i nosić w kieszeni..

A ja nadal nadal uwazam że nie jest to coś czym należy się przejmować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Ksg69
0 / 2

Chcą dołączyć do dewelopera albo wina Dulkiewicz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A antydemagog
+5 / 5

Zacytuje żonę jak jej to przeczytałem: "wcale się nie dziwię:.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mtelisz
+2 / 2

Toż to przecież polskie Palermo, to i samobójstw mnóstwo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem