Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1788 1825
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar koszmarek66
+26 / 34

Z kubka się liczy, czy musi być prosto od krowy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar teszwonsz
+3 / 9

@koszmarek66 piłeś mleko z kubka nie od krowy. Musi być bezpośrednio od krowy, lub byka - takie prawdziwe cieplutkie.
z KuBkA mieszczuch pił patrzcie go...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dncx
+1 / 7

@teszwonsz Dobre, dobre .. od byka. To już nie mleko, ale jogurt naturalny solony..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar hoost
+9 / 13

Za małolata jak była krowa jeszcze u mnie w domu rodzinnym to chyba cysternę wypiłem xd

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Agitana
+8 / 8

@hoost Cysterna sie nie liczy :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koniku
+3 / 23

Piłem - ohyda bo ciepłe, fuj, fuj i jeszcze raz fuj.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar caroline_q
+1 / 21

@koniku Ciepłe, tłuste, zostawiające dziwny posmak... Do tej pory pamiętam. Fuj.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dncx
+2 / 6

@koniku Też nie lubiłem .Za tłuste, za ciepłe .Mleko najlepsze jest jednak schłodzone i odtłuszczone. Mimo wszystko. Piłem, raz w życiu i dla mnie też nie było dobre.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
0 / 0

@koniku Też mi nie smakowało. Za to schłodzone już OK. Mój smak dzieciństwa: lin smażony w śmietanie, młode ziemniaki z własnego ogródka, sałata (też własna ze śmietaną) - mmmm. Albo zamiast ryby, jajka sadzone (od własnych kur). Albo naleśniki (z własnej mąki) z twarogiem (własnym) albo dżemem (zgadnijcie jakim). :)))))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kasia100580
0 / 0

Co kto lubi.
Ale tekie cieple z pianką... pycha

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar balard
-3 / 9

A jesteś pewien, że to była krowa- A nie był?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koniku
0 / 0

@balard Tak, to na pewno była krowa :) hehe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BorekL_R
-1 / 1

@balard Śmieszki śmieszkami, ale wbrew obiegowej opinii byk daje max 5 ml nasienia na raz...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mambolinski
0 / 0

@Borekl_R Sołtys inseminator że!!! to twoja przykrywką???;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K korn82
-3 / 7

Nie ładnie tak nazywać mamusię xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar krzysio6666
-1 / 3

No niestety prosto od krowy, surowego nie lubię muszę mieć przegotowane i takie pijam codziennie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Black3
+3 / 7

Piłem raz jak byłem dzieckiem.
Zrzygałem się

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R RLLAMAS
+5 / 5

Piłem nie raz. No może nie bezpośrednio od krowy, ale przelane do kanki, zaraz po wydojeniu. A takie cieplutkie pite prosto z kanki, jest najlepsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar be4bee
+3 / 5

Mleka nie piłam, bo nie lubię. Ale twaróg, masło, śmietanę uwielbiam. Tłusty, świeży twaróg polany miodem- najlepszy deser.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jacek4465
0 / 0

Ja

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Seba7777
0 / 2

Naprawdę takie pytanie ktoś zadał?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
0 / 2

Kilka razy jako dziecko, nie dosłownie ale z kanki świeżo napełnionej. Ale raczej piło się mleko gotowane, dla bezpieczeństwa przed salmonellą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niobe66
-1 / 1

Teraz też nie ma problemu ,żeby takie mleko kupić..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zolwica
+2 / 2

Prosto od krowy często. Na wakacjach szło się z kanką do gospodyni co wieczór :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 1tttt
0 / 0

ja

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V Vaclavdd
-1 / 1

Nie ma to jak smaki dzieciństwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C czesiu88
+3 / 3

Ja na takim mleku wyrosłem. Z rodzeństwem piliśmy szklankami prosto z bańki na mleko. Babcia zawsze była zła bo potem nie miała co do mleczarni oddać:-) ciepłe, z pianką. Mi smakowało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lezard
+2 / 2

Zabawa była taka: babcia wysyłała po świeże mleko z dwoma pustymi butelkami, zanosiło się je do sąsiadki która miała krowy. Tam czekały już napełnione dwie butelki ze świeżutkim, ciepłym, pachnącym mlekiem. Wracając do domu z napełnionymi butelkami odliczało się 3 kroki i piło łyk. I tak cały czas aż dotarło do domu. Czasem wracaliśmy z jedną pełną butelką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Asravaf
0 / 0

@dncx skąd wiesz ze solony?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dncx
0 / 0

@Asravaf Wiedziałem, że to jakiegoś znawcę zainteresuje. To jest jak w tym starym żarcie, jak szef KW PZPR mówi na posiedzeniu:
"Trzeba zlikwidować wszystkich naszych wrogów, unicestwić ich raz na zawsze, posłać do piachu, a po drugie: drzwi KW pomalować na różowo".
Każdy oburzenie: "Jak to? Drzwi na różowo? "
A on: "Wiedziałem, ze co do pierwszej propozycji, nie będzie protestów."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 maja 2021 o 22:37

T Tauri83
0 / 0

Dalej nieodpowiedziałeś skąd wiesz, że słony smak?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lewetedemoty
0 / 0

Jednak wolę ze szklanki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W WroceNieRazAmebo30
-1 / 1

prosto od krowy to pewnie cielak pił jakiś :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A acotam43
-1 / 1

Obrzydlistwo, ciepłe, tłuste i smierdzace krowim plackiem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dober77
-1 / 1

Tylko cielaki pija mleko od krowy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dober77
+1 / 1

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pawek14
+1 / 1

Takie świeżo wydojone mleko moja babcia przecedzła najpierw przez tetrę (taki materiał z którego kiedyś robiono m.in. pieluchy ) żeby pozbyć się zanieczyszczeń. Później chłodziło się w metalowym pojemniku zanużonym w studni. Napewno bardziej tłuste niż do kupienia w sklepie ale też bardzo dobre w smaku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
+1 / 1

Moi rodzice mieszkają na wsi ale nie są rolnikami. Posiadają kawałek pola, ogródek warzywny, kilka drzew i krzaków owocowych. Wystarczyło dla naszej rodziny i na hodowlę kilku zwierzaków na własne potrzeby.
Jajek było zatrzęsienie, piwnica wypełniona kompotami, dżemami, kiszoną kapustą, przetworami z ogórków. Wszystkie warzywa własne - starczało na cały rok i czasami na poratowanie sąsiadów. Mąka? Umawiało się z którymś sąsiadem - zawsze mieli zapas ziarna na własne potrzeby - metr np. pszenicy jechał do młyna. Wracał solidny wór mąki, dwa wory otrębów.
Ubój też na własne potrzeby - np. raz w roku na spółę z rodziną albo którymś sąsiadów. Za kilka miesięcy sąsiad bił własnego świniaka a my mieliśmy udział w mięchu.
----------
Brzmi sielankowo, ale roboty z tym było mnóstwo. Trzeba mieć sporo wiedzy i włożyć dużo wysiłku aby wyrosło coś swojego. Nie było powszechnie tylu nawozów/oprysków. Warzywa na naturalnym oborniku i/lub kompoście. Robota głównie ręczna. Kto powachlował widłami przy oborniku, ten wie. ;)
Mieszczuchom wydaje się, że "chłop leży a tu mu samo rośnie" o_O :)))))
Za to smak potraw/wyrobów mięsnych nie do porównania z obecnymi. Rosół z domowej kury obudziłby obecnie pół osiedla. Z to w trakcie wędzenia własnych kiełbas, szynek, boczku... pewnie połowa dzielnicy dostałaby ślinotoku taki rozchodził się zapach,.. Zwierzęta karmione były paszą własną a nie jakimś granulatem wuj wie jakiej produkcji i z czego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gresiek1
0 / 0

A to meko krowa robi ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bilutek
0 / 0

Uwielbiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 0

Babcia doiła krowę, przelewała mleko przez pieluchę i potem się piło wazówką z bańki. Mniam!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem