Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
348 367
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J jonaszewski
+6 / 6

@DonSalieri Pozwól dzieciom bawić się czym chcą, a spora część dziewczynek wybierze autka, spora część chłopców - lalki. W sumie to nie znam chłopca ze swojego otoczenia, który by nigdy nie wziął do ręki lalki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
+5 / 7

@DonSalieri

Fajnie, tylko że wyssane z brudnego palucha.

Zainteresowania nie zależą od płci. Masa kobiet interesuje się zarówno rzeczami, jak i ludźmi, i faceci tak samo (pomijam oczywiście wszelkich autystyków i aspergerów). Nie fajnie jest czytać jak ktoś nie mający pojęcia wmawia innym kto czym się interesuje, jeśli ma świadomość, że to nie prawda i zna to z autopsji swojej i innych.
Nigdy nie jest tak, by 100% jakiejś płci było jakieś, najczęsciej jest to ok 60%. Pisanie "płeć żeńska / męska" oznacza, że każdy osobnik tejże płci, a to bzdura.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdur
-3 / 7

@BlueAlien Zainteresowania nie zależą od płci. Do czasu. Zwykle do tego czasu kiedy okazuje się, że w niektórych siła ma znaczenie, że chłopcy są silniejsi i mają w nich dużą przewagę nad dziewczynkami.
W szkole moich córek były drużyny piłkarskie. Chłopcy i dziewczynki chętnie grały w piłkę nożną. Trwało to moze z rok, a może i dłużej az się okazało, że dziewczynkom nie idzie. Tylko jedna z nich jest w stanie dorównać lub nawet przegonic chłopców, była wyższa o głowę i ważyła z 10kg wiecej od każdego z nich.
Dziewczynki się wycofały z piłki nożnej, w drużynach zostali chłopcy i jedna wyrośnięta dziewczynka.

Nie jest niczym odkrywczym, że nie tylko fizyczne zabawy są determinowane przez płeć, ale równiez intelektualne i dlatego wiecej humanistek i więcej inżynierów chociaż kryteria naboru na studia są te same i nikt nikogo za wybór nie prześladuje.

Nie trzeba tu dorabiac ideologii prześladowania za zabawki. Nawet w najbardziej równościowych skandynawskich społeczeństwach pomimo wolności wyboru warsztaty samochodowe w wiekszości są prowadzone przez mężczyzn, pielęgniarkami w większości są kobiety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
-3 / 5

@jonaszewski @BlueAlien No właśnie nie. Spójrz na skandynawię, kraina równości i innych takich. Dzieci bawią się czym chcą, mają dostęp do każdej zabawki, a i tak chłopcy wolą samochodziki, a dziewczynki lalki.
Czy może być tak, że to chłopiec weźmie lalkę, a dziewczynka autko? Oczywiście, na tym polega wolność wyboru.

I proszę mi tu nie wciskać dziecka w brzuch - w żadnym momencie nie powiedziałem o 100% czegokolwiek. Jak mnie ktoś inaczej zrozumiał, to już jego problem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P panna_zuzanna_i_wanna
+2 / 2

Jestem dziewczynką a nigdy nie umiałam bawić się lalkami. Moje zabawy zawsze kończyły się na zbudowaniu domu i mebli z klocków (ale nie LEGO, tych większych) i położeniu lalek spać. Potem burzyłam dom i budowałam np. wózek albo samochód i sadzalam tam lalki i też na tym kończyła się zabawa. A oprócz tego byłam stereotypową dziewczynką, nawet ubranka dla lalek szyłam, a mimo to nigdy nie umiałam się potem tymi lalkami bawić. Gdzie popełniłam błąd?:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@asdur

Też kiedyś interesowałam się strzelaniem z łuku, ale gdy miałam za mało siły by napiąć cięciwę, to się zniechęciłam. To nie kwestia zainteresowania, ale warunków. Ja np bardzo chciałabym latać, interesuję się tym, ale nie stać mnie na samolot, więc nie latam. Czy to oznacza, że tym się nie interesuję?
I w drugą stronę - czy jeśli przeglądam oferty sklepu by kupić jak najtańszą kurtkę na zimę a jednocześnie by mi się jakoś podobała i była jakościowo dobra, to czy to oznacza, że pasjonuję się modą?

Nie wszystko jest takie czarno białe a jak widzę po komentarzach (w większości męskich, a te pisane przez kobiety to głównie przez takie katoliczko-tradycjonalistki) to zainteresowania oceniane są bardzo płytko, choćby na podstawie polubień na FB czy czytanych artykułach podczas jazdy tramwajem.

Duża dziewczynka miała predyspozycje fizyczne by być odporną na szarżowanie coraz to silniejszych fizycznie chłopców, dla których rywalizacja była tak zacięta, nie nie liczyło się dla nich, że mogą komuś zrobić krzywdę a dziewczynki nie miały widocznie zamiaru co chwila obrywać z łokcia czy kopniakiem w nogę. Jak widziałam jak panowie grają w piłkę z dziećmi to też te dzieci często są znokautowane, bo facet z piłką jest jak pies z kością, nie patrzy na otoczenie tylko leci!


"Nie jest niczym odkrywczym, że nie tylko fizyczne zabawy są determinowane przez płeć, ale równiez intelektualne i dlatego wiecej humanistek i więcej inżynierów chociaż kryteria naboru na studia"

Ale co ma zabawa do studiów? Ja poszłam na studia bardziej ścisłe, choć w przyszłości chciałabym napisać powieść. I w drugą stronę, uwielbiam biologię, chemię i geologię, ale nie mam zamiaru pracować
w zawodach z tym związanych. Więc co ma piernik do wiatraka?

Zainteresowania to przeważnie też chwila odpoczynku. Niektóre zainteresowania owszem mogą stać się zawodem, ale w większości przypadków mogą się nudzić i zniechęcać. Tak jak i wiele zawodów może nie być związanych z zainteresowaniami, ale dawać frajdę bądź dobre zarobki.

A tu też to od płci tak bardzo nie zależy. Nie trzeba mieć penisa by być zainteresowanym tym, jak mieszać koktajle, jak działa broń, jak wymienić uszczelkę. Nie trzeba mieć waginy by interesować się kulinariami czy psychologią.

Z resztą, dobrze jak człowiek interesuję się wszystkim po trochu a dobry jest w czymś konkretnym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@DonSalieri

"Dzieci bawią się czym chcą, mają dostęp do każdej zabawki, a i tak chłopcy wolą samochodziki, a dziewczynki lalki."

Wszystkie dziewczynki i wszyscy chłopcy?

Bo normalnie w to nie uwierzę. Ja, i parę innych dziewczyn, które poznałam w internecie od dziecka bawiły się robotami i autkami, a ja nawet miałam swój ulubiony czołg (był metalowy!) miałam nawet ciężarówkę z drewnem. Nie wiem co chcesz udowodnić, że ojej, parę dziewczynek więcej chce lalki niż autka a parę chłopców więcej chce autka od lalek?

A wiesz, że dzieci moga się bawić czym chcą właśnie w danej chwili chcą? Dziś chcą lalkami, jutro autkami a pojutrze petardami. Dzieci to dzieci.

I to twój problem, bo nie potrafisz formułować zdań. Jak brzmi to zdanie: "Dzieci bawią się czym chcą, mają dostęp do każdej zabawki, a i tak chłopcy wolą samochodziki, a dziewczynki lalki.". Które dzieci? Czyje dzieci? Ile ich jest? To zdanie sugeruje, że wszystkie w Skandynawii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
0 / 0

@BlueAlien Wierzyć nie musisz. Ja opieram się na opiniach psychologów klinicznych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jonaszewski
0 / 0

@DonSalieri A jednak tak to brzmiało, jakbyś zakładał, że 100% chłopców wybiera zabawki "chłopięce", a 100% dziewczynek - "dziewczęce". Jakkolwiek masz rację, że nawet w Szwecji, gdzie trudno posądzać rodziców o forsowanie konserwatywnych poglądów, dzieci raczej bawią się zabawkami typowymi dla płci. Różnice są duże i istotne statystycznie, wykazało to m.in. badanie z 2020 r. będące metaanalizą 75 innych badań. Ale nie znaczy to, że mówimy o jakiejś regule - i tego dotyczył mój sprzeciw.

Sam po swoich dzieciakach widzę, że dziewczynki i chłopcy bawią się inaczej, w dodatku dzieje się tak nawet, jeśli wybierają te same zabawki. Wynika to z cech charakteru dominujących u danej płci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdur
-1 / 1

@BlueAlien: Nie zostałaś łucznikiem, tak jak moje córki nie zostały piłkarzami. Szybko poznajemy swoje fizyczne ograniczenia. Z psychologicznymi preferencjami nie jest to tak oczywiste u bardzo małych dzieci, ale ich późniejszy rozwój i statystyka pokazuje inne zainteresowania chłopców i dziewczynek: upraszczając - lalki i samochody. Dlatego wspomnialem o studiach bo tu widać juz duże preferencje odnośnie płci: meżczyżni wybieraja zajęcia techniczne, kobiety humanistyczne. I może słowo "zainteresowania" nie jest tu może najlepiej oddające sens tego co chciałem napisać bo nie chodzi i wyłącznie o hobby i lubienie czegoś, tylko o to, że cokolwiek nie wymyślimy na temat równości płci, każda płeć ma swoje psychiczne preferencje, czemu niektórzy próbują zaprzeczać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 0

@asdur Ty mówisz o ograniczeniach, które wpływają na wybory życiowe. Niski chłopak też nie zostanie zawodowym koszykarzem, mimo że bardzo lubi grać w koszykówkę. Psychiczne preferencje z kolei już od płci nie zależą. Statystycznie więcej dziewczynek będzie wolało lalki od samochodów niż odwrotnie, ale nigdy nie jest tak, że wszystkie. Jeśli nie wszystkie, wtedy nie można uznać, że płeć ma tu znaczenie, bo gdyby miała, wtedy wszystkie dziewczynki wolałyby lalki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdur
-1 / 1

@BlueAlien: Płeć ma znaczenie. Nigdzie nie mówiłem że wszystkie dziewczynki robia tak, a wszyscy chłopcy tak. Daleki jestem od generalizacji, ale nie ma co zaprzeczać oczywistym faktom, jesteśmy stworzeni do różnych rzeczy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 0

@asdur

Każdy sam wie do czego został stworzony, nikt nie będzie wmawiać komukolwiek, co powinien robić, patrząc na jego płeć. Płeć jest tylko jednym z czynników, i nie jest to czynnik decydujący.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdur
-1 / 1

@BlueAlien : Płeć ma znaczenie. I nieważne że część dziewczynek lubi samochody, a część chłopców kocha robótki ręczne. Różnimy się. Mówi o tym nie tylko statystyka, one potwierdza tylko to co od dawno jest zbadane przez medycyne i psychologie. Jesteśmy różni i jak już wspomniałem wcześniej pokazują to wybory w społeczeństwach "super równościowych" skandywanwskich. Cokolwiek nie powiesz, wiecej przedszkolanek kobiet, wiecej inżynierów mężczyzn, a takich przykładów można mnożyć. Gdyby tak jak twierdzisz płeć nie miała znaczenia było by chyba po równo nie? :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdur
-1 / 1

@BlueAlien : NIkt nikomu nic nie wmawia. Natura działa :) Każdy wybiera sam. Chłopcy zwykle zajęcia techniczne, dziewcznynki działalność społeczną :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 0

@asdur Gdyby płeć miała takie znaczenie, nie byłoby wyjątków :) Może byłoby ich więcej, gdyby nie inne czynniki? Różnimy się jako ludzie nie tylko poprzez płeć, ale nawet osoby z tej samej płci się różnią. Ba! Nawet bliźniaki jednojajowe się od siebie różnią mentalnie i wyglądem. Trzeba zwrócić uwagę na to, czy to bardziej płeć na to wpływa, czy oczekiwania stawiane wobec tej płci, wychowanie, poglądy otoczenia itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdur
-1 / 1

@BlueAlien "Gdyby płeć miała takie znaczenie, nie byłoby wyjątków :)" To dość odkrywcza teoria :D Pewnie cały świat naukowy teraz się zastanawia gdzie popełnili błąd uznając różne teorie za prawdziwe pomimo wyjątków, zwłaszcza w naukach humanistycznych :D :D

Jest dokłądnie tak jak mowisz, nawet bliźniaki się różnią. Nie jestesmy tacy sami, nie wszyscy są łądni, nie wszyscy są mądrzy, nie wszyscy wysocy, nie wszycy silni. Nie wszyscy są kobietami, nie wszyscy mężczyznami :) Jestesmy inni :) Nie równi. Nie tacy sami. Chłopcy nie będą dziewczynkami i na odwrót :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 0

@asdur Są równi, bo nie lepsi i nie gorsi, nie mniej i nie bardziej wartościowi, nie mniej i nie bardziej ważni, wobec prawa równi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tenqoba
+4 / 8

jako dziecko nie bawiłem się lalkami. mam dwójkę dzieci, poza karmieniem piersią :) robiłem przy nich wszystko. to oczywiście nie znaczy, że uważam, że można kogoś wyśmiewać za cokolwiek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
0 / 0

@tenqoba Też się nie bawiłam lalkami. Moja siostra owszem, więc ja organizowałam przestrzeń, scenariusz, budowałam, tworzyłam aż powstało to co chciałam i dla mnie zabawa była skończona, bo samo prowadzenie lalek w ogóle mnie nie interesowało. Tez robię wszystko przy dzieciach i lubie to.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
+6 / 8

@Fragglesik

Kiedy ma chronić żonę? Przed jakim atakiem? Kto ma ją zaatakować? Większość ataków jest wtedy gdy kobieta idzie sama.

Ba, w szkole bójki to była też domena dziewczyn.

"Jak chłopak się będzie bawił w dziewczynę, to może okazać się babą"

Yay, uważanie żeńskich przymiotów za gorsze i obraźliwe / poniżajace dla faceta ciągle żywe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
+1 / 1

@BlueAlien

cos w tym jest. ja bylam taka dziewczynka. Jak ktos mnie zaczepial, ciagnal za warkocz to sie nie cackalam i "brutalnie" sprawe zalatwialam. Uwaga ladowala w zeszycie ale rodzice po rozmowie i wysluchaniu dlaczego ktos polecial na ziemie nie karali mnie. Przy czym nigdy sama nie prowokowalam nikogo a dzisiaj malo we mnie agresji. Powiedzialabym, ze za malo.Bitnosc przeszla mi jak zaczelam dojrzewac ale i chlopcy sie zmienili.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
-3 / 3

@BlueAlien Wstawaj, sfajdałaś się. Idealny świat nie istnieje, w obecnym jest wiele zagrożeń, trzeba tylko zdjąć klapki z oczu.
"Większość ataków jest wtedy gdy kobieta idzie sama" - Bo jak idzie z kimś, np facetem, to ewentualny napastnik ma pełne gacie, że obskoczy w wpi**ol.
Dorzuć do tego jeszcze sytuacje ekstremalne - dach się wali, wojna wybucha, dziki leniwiec uciekł z zoo. Zakładam, że oczekujesz od swojego ewentualnego faceta, że cię ochroni przed zagrożeniem, czyż nie?
"w szkole bójki to była też domena dziewczyn" - bo chłopaki jak już, to się biją po szkole.
"uważanie żeńskich przymiotów za gorsze i obraźliwe / poniżajace dla faceta" - Projekcja. Uważasz, że takie jest, więc tak to odebrałaś. A przecież ratunek poprzez ucieczkę nie jest niczym złym

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@DonSalieri

" Bo jak idzie z kimś, np facetem, to ewentualny napastnik ma pełne gacie, że obskoczy w wpi**ol."

Tak, idealny świat nie istnieje. Dlatego kobiety częściej chodzą same - do sklepu, po dziecko do przedszkola czy do pracy, a facet w tym czasie też np jest w pracy i choćby się zesfau, to jej nie obroni, bo w tym czasie jest w pracy. Z reszta, często sam jest dla niej zagrożeniem, wiec tym bardziej po co mieć silnego faceta? Kobietę predzej zaatakuje jej własny mąż niż obcy na ulicy.

"Zakładam, że oczekujesz od swojego ewentualnego faceta, że cię ochroni przed zagrożeniem, czyż nie?"

Nigdy o tym nie myślałam, ale fajnie by było, gdyby nie uciekł a został i mi pomógł, ale to dlatego, że ja bym też mu pomogła, więc to oczywiste, że oczekuje kogoś na swoim poziomie.

Nie prawda, w szkole to chłopcy zaczepiają dziewczynki, a dziewczynki się bronią i nokautują chłopców.

"A przecież ratunek poprzez ucieczkę nie jest niczym złym" - ale ja mówię o określeniu "facet staje się wtedy babą". No i co, że babą? Bycie babą / kobietą / dziewczyną nie jest przecież niczym złym. Niemęskość nie jest przecież zła :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
-1 / 1

@BlueAlien "Kobietę predzej zaatakuje jej własny mąż niż obcy na ulicy" - Rozumiem, że masz na myśli związki typu "łobuz kocha najmocniej"? Statystyki policyjne mówią o 72 601 za rok 2020, co w przeliczeniu na całą populację (ok 37 mln) wygląda dość mizernie.
" fajnie by było, gdyby nie uciekł a został i mi pomógł, ale to dlatego, że ja bym też mu pomogła" - Jak rozumiem, płynąc titaniciem nie wsiadłabyś do szalupy?
"facet staje się wtedy babą" - Od faceta oczekuje się pewnych postaw, od kobity innych. Czasem skrajnie odmiennych - od faceta oczekuje się, że w razie czego stanie przed domem ze strzelbą i będzie go bronił, choćby miał zginąć, od kobiety oczekuje się, że schowa się wewnątrz z dziećmi. I to bez względu na to, czy facet ma pełne gacie przed konfrontacją, a kobita chce mu pomóc w obronie. Jeśli stałoby się odwrotnie, tj to kobita by wyszła z bronią, a facet zabunkrował się z dziećmi w piwnicy - to facet zachowałby się jak baba, a kobita jak facet.
I najśmieszniejsze jest to, że kobitę by chwalono, a faceta lżono. Taka równość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Fragglesik
-2 / 6

@BlueAlien Nie wiem do jakiej szkoły chodziłaś, ale u mnie bijatyki były wyłącznie chłopięcą awanturą, dziewczyny najwyżej się obrażały słownie (ale nie wulgarnie), ew. na siebie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@DonSalieri

'' to facet zachowałby się jak baba, a kobita jak facet.
I najśmieszniejsze jest to, że kobitę by chwalono, a faceta lżono.''

No shit sherlock! Dlatego napisałam ''Yay, uważanie żeńskich przymiotów za gorsze i obraźliwe / poniżajace dla faceta ciągle żywe.''.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
-1 / 1

@BlueAlien Gadasz jak baba

I sama oceń, czy to dobrze, czy źle

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar refael72
+6 / 12

Prosty test dla dziecka jakiej płci jest dana zabawka:

Pytanie: Czy do tej używania tej zabawki potrzebne są genitalia?

var. 1 TAK ---> to nie jest zabawka dla dzieci.
var. 2 NIE ---> to jest zabawka zarówno dla dziewczynki, jak i chłopca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@refael72

No, wreszcie racjonalny komentarz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kawanalawe
+2 / 2

Nie ma niczego niestosownego w tym, że chłopiec czy dziewczynka w wieku przedszkolnym bawią się w odgrywanie różnych ról. Że na przemian gotują, rzucają piłkę, jeżdżą samochodem, opiekują się lalkami czy "popijają herbatkę". Jeżeli ktoś ma z tym problem, zazwyczaj bardzo szybko się okazuje, że sam cierpi na poważne zaburzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
-1 / 1

@kawanalawe Jakby ktoś miał brać na poważnie dziecięce zabawy to by w psychiatryku wylądowały te dzieci, które bawiły się w superbohaterów, wojnę czy pokemony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kawanalawe
0 / 0

@BlueAlien haha Dlatego im więcej zabaw, tym lepiej. Dzieci wręcz muszą się wybawić. Dzięki temu mają szansę na bycie zdrowym dorosłym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
-2 / 2

Dla mnie siłą rodziny jest to, że ludzie się wzajemnie uzupełniają - pewne rzeczy ktoś robi lepiej/gorzej, więc korzystniej jest aby zajmował się sprawami w których jest dobry. Można oczywiście zagonić np. kobietę do warsztatu, remontu albo taczki... ale czy to jest korzystne?
I tak się wiele zmieniło choćby względem poprzedniego pokolenia. Obserwuję związki moich znajomych/rodziny. W większości facet radzi sobie np. z opieką nad dziećmi, ugotowaniem obiadu, itp.
Nie ma problemu z okazywaniem czułości dzieciom.
Najgorsze jest aby takie sprawy globalizować. Skoro rodzina przechodzi na veganizm to pies też musi...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
0 / 0

@irulax Swoją drogą ciekawostka - veganizm z przekonania jest spoko, ale na fotosyntezę jeszcze żodyn nie przeszedł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
+4 / 6

@irulax

"Można oczywiście zagonić np. kobietę do warsztatu, remontu albo taczki... ale czy to jest korzystne?"

Trzeba to najpierw sprawdzić. Głupotą jest zaganiać kobietę do kuchni i faceta do warsztatu kierując się jedynie ich płcią a nie predyspozycjami. Okazać się zawsze może, że oboje potrafią wszystko bądź oboje nie potrafią nic.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
+1 / 1

@BlueAlien Ewentualnie że facet jest genialnym kucharzem (Np Gordon Ramsey), a kobita genialnym kierowcą (Np Michele Mouton). Zależy od jednostki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
-1 / 1

@DonSalieri To prawda -> nigdzie zresztą nie twierdziłem, że kobieta nie może odnieść sukcesu w "męskich" dyscyplinach, choćby nasza dwukrotna noblistka. Co więcej, atletka na dobrym poziomie z pewnością wygra w swojej dyscyplinie z większością (statystyczną) mężczyzn. Czy ja odbieram prawo kobietom
np. do studiowania na politechnikach? Chodzi po prostu o to, żeby nie dać się wpuścić w maliny z "równością". Jeżeli np. w swojej kopalni zatrudnisz załogę z samych kobiet i będziesz im płacił tyle samo co mężczyznom na takim samym stanowisku - zbankrutujesz. Podczas II WŚ w wielu fabrykach brakowało chłopów i zamiast nich zatrudniano kobiety. Po wojnie wszystko wróciło do starego porządku. W sumie czemu, skoro nie miało uzasadnienia ekonomicznego?
W socjalizmie można zrównać wszystko i wszystkich. Szkoda tylko, że jest to zwykle równanie w dół.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
0 / 0

@irulax Uważasz, że to było ok, że kobiety zwolniono i wysłano z powrotem do kuchni po obu wojnach? Uzasadnienie było społeczne - kobieta będzie siedzieć w kuchni cicho i tyle. A mężczyźni się z nieróbstwa rozpiją, zajmą się przestępstwami i wzrośnie przemoc domowa, bo zabierając im pracę, zabiera się im rację bytu i poczucie sprawczości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
-1 / 1

@boomfloom Srogie piguły milordzie. Kto statystycznie jest wydajniejszy w pracy fizycznej? Facet. Średnio jest silniejszy i bardziej wytrzymały od kobity, może więc pracować ciężej przy np odbudowie Warszawy po wojnie. Albo przy rozbiórce szczecińskiej starówki.
Uzasadnienie było więc czysto ekonomiczne. Ten sam efekt w krótszym czasie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@DonSalieri
No na przykład. Sęk w tym że większość ludzi i tak patrzy stereotypowo. Gdy zmarła Sabine Schmitz z powodu choroby, i tak trafiły się komentarze, że gdyby nie za**ała to by żyła. Bo jak ginie kobieta-kierowca, to dlatego, że zamiast siedzieć w kuchni, zajmuje się "stereotypowo męskim zawodem".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@irulax

Tylko co proponujesz kobietom, skoro nie każda może sobie pozwolić na faceta, który będzie ją utrzymywał bo jest np niezbyt atrakcyjna czy jest lesbijką albo ma swoją godność?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BlueAlien
0 / 2

@DonSalieri

Ale są maszyny, które robią za człowieka, więc wszelkie ciężarówki, wózki widłowe, dźwigi, gdzie nie trzeba siły mięśni, tam też mogą pracować kobiety. Ważne, by nie odbierać kobietom możliwości pracy - gdzie taka rozwódka albo wdowa pójdzie? Ma głodować, bo jej już nikt nie chce?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
0 / 0

@BlueAlien Mieszasz czasy obecne z powojennymi. W '45 w Polsce nie było ciężarówek ze wspomaganiem kierownicy, wózków widłowych, było zapotrzebowanie na siłę mięśni. Teraz jest mniejsze, ale nadal występuje.

No i - obecnie każda kariera stoi przed taką kobitą otworem. Może pracować gdzie chce. Wystarczą kwalifikacje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B boomfloom
0 / 0

@DonSalieri Jakby kobiety źle robiły, to by ich nie zatrudniali przez te wszystkie lata wojenne. Większość roboty nie jest fizyczna sensu stricto (tzn nie musisz nosić ciężarów cały dzień). Siedzenie i malowanie np tarcz zegarów farbą zawierającą rad nie wymaga siły, ale za to bardzo dużo wytrzymałości i dokładności. Poczytaj o Radium Girls czy o Canary Girls i ich dzieciach - straciły zdrowie dla wysiłku wojennego, płacono im grosze, a później je wywalono na zbity pysk. A teraz je pogardliwie nazywają "girls" mimo że to kobiety były.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 maja 2021 o 0:54

avatar DonSalieri
0 / 0

@boomfloom Zatrudniali kobiety na czas wojny, bo faceci byli na wojnie. Albo robota byłaby słaba, albo wcale.

A o radium girls słyszałem, tyle, że ówczesna wiedza nie miała pojęcia o radioaktywności

Odpowiedz Komentuj obrazkiem