Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
292 304
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
7 7th_Heaven
+1 / 5

Z tego co wiem w naszym kraju takie prawo ma. Co innego, gdy pobiera od urzędu pracy jakieś dotacje w ramach np programu aktywizacji kobiet na rynku pracy z no to ciężko nie wymagać by jednak jakieś zatrudnił

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+3 / 7

Przecież są bary tylko dla gejów i to akurat nikogo nie oburza. Więc uważam że istnienie przybytków przeciwnych (tj bar bez homoseksualistów) jest jak najbardziej ok.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+4 / 6

@rafik54321 ale do barów dla gejów nie ma jakiegoś specjalnego zakazu wstępu dla heteroseksualnych. Raczej z własnej woli oni nie chcą tak chodzić. I to jest ok, odwrotnie też by było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
+5 / 7

@rafik54321
Nie ma barów tylko dla gejów. Są bary do nich dedykowane ale wstęp ma tam każdy niezależnie od orientacji. Różnie to organizują. Dają na wejściu bransoletki albo pieczątki znakujące czy się jest homoseksualnym lub heteroseksualnym, czasem są dwie strefy - dla wszystkich i specjalna dla osób o danej orientacji. To są po prostu miejsca, gdzie homoseksualista idąc wie, że nie dostanie po mordzie za fakt bycia homoseksualistą. Nie mniej każdy tam może wejść. Heteroseksualni, biseksualni, aseksualni. Wszyscy. To jak z budynkiem kościoła. Choć budowla jest dedykowana wyznawcom określonej religii to wejść tam może każdy niezależnie czy to Żyd, Muzułmanin, Azjata wyznający Shinto lub buddyzm, ateista. Musi się tylko liczyć z tym, że spotkać tam może chrześcijanina bo to specjalnie wybudowana dla niego ,,bezpieczna strefa''.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwer
-1 / 7

@lolo7
Czyli jednak w takich barach segregacja związana z orientacją seksualną istnieje... A nie jest to przypadkiem objaw nietolerancji?
Po co takie coś? Po co bransoletki, oznaczanie orientacji? Ja, kiedy idę do pubu to idę spotkać się ze znajomymi, napić się piwa i pogadać. Kiedy idę do restauracji to np. chciałbym coś zjeść. Jest mi wszystko jedno czy osoba siedząca przy stoliku obok to gej czy nie. Nie interesuje mnie to.
Nie szukam tam potencjalnego partnera seksualnego. Nie mam zamiaru nikogo podrywać i nie daję się podrywać niezależnie od płci osoby podrywającej. A jeśli nieznajoma osoba chce ze mną pogadać, to kiedy mam ochotę to gadam, a kiedy nie mam to grzecznie odmawiam rozmowy. Nie pytam o upodobania łóżkowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 maja 2021 o 10:36

avatar lolo7
+5 / 5

@wwer
Istnieje to po to, że niektórzy chodzą tam żeby kogoś poznać i jak koleś lub dziewczyna widzi u Ciebie określoną bransoletkę to nawet nie podchodzi i wszyscy są zadowoleni. Ba niekiedy są nawet brasoletki ,,Zajęty/Niezainteresowany''. Dużo o ile nie większość par poznaje się w pubach i na imprezach. Restauracji dla gejów nie ma tym bardziej. Mówimy tu o klubach i pubach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
+3 / 3

@FCKGWRHQQ2YXRKT8TG6W2B7Q8
Yup. Moja była dziewczyna też lubiła chodzić do takich barów z koleżankami z tego powodu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zelalem
-1 / 9

Jak komuś nie odpowiada obecność jakiejś grupy osób, to niech ich nie zaprasza do swojego domu, na własne imprezy itp. Ale jak ktoś prowadzi działalność publiczną, dla ludności, to ma ta ludność obsługiwać, czy mu się podoba kolor skóry lub fryzura, czy nie!
Wszelkie segregacje kończą się dyskryminacją, a ona doprowadza do eliminacji!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
+2 / 4

@zelalem tu nie mam mowy o działalności publicznej. Demot dotyczy prywatnej działalności gospodarczej i prywatnej własności. To ogromna różnica. Jeśli ktoś zakłada działalność gospodarczą, to jest jego prywatna działalność gospodarcza, a nie publiczna działalność gospodarcza należąca do wszystkich. Rozumiem, że w socjalistycznych warunkach socjalistycznego kraju z socjalistycznymi nawykami może to nie być oczywiste, ale chciałem to wyraźnie podkreślić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 maja 2021 o 20:06

7 7th_Heaven
+1 / 1

@Mizantropix z jednej strony się zgadzam z drugiej nie zgadzam. Prywatna restauracja, klub, spa - ok, ale już np prywatny sklep spożywczy to tak średnio, żeby wprowadzał segregację. Zakupy spożywcze to potrzeby pierwszego rzędu i to trochę wieje dyskryminacją, gdy ktoś nie może ich zrobić, bo w danej wsi np jedyny sklep nie obsługuje takich jak on. Argument "załóż własny sklep" to trochę bezsens bo skoro mieszkańcom wsi nie przeszkadza wykluczenie kogoś przez ich sklep to ciężko się spodziewać aby kupowali w sklepie wykluczonego. Jedynym wyjściem jest ucieczka w inne miejsce a to jest już zatrważające, bez względu na to, jak bardzo nie lubię socjalizmu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
+1 / 1

@7th_Heaven Jak ktoś założy sklep spożywczy, który nie będzie obsługiwać pewnej grupy klientów to straci kasę. Będzie miał bowiem mniej klientów. Ryzykuje też, że zaraz obok powstanie konkurencja z której usług w pierwszej kolejności będą korzystać osoby, które dyskryminuje, a zaraz za nimi osoby, którym się taka dyskryminacja nie podoba. Co więcej taka konkurencja wymusi ograniczenie marża.
Za duże ryzyko.

Twój sposób rozumowania pokazuje, że jesteś dobrym człowiekiem, ale spójrz na to tak. W ten sposób drastycznie ograniczasz zarówno wolność osobistą ludzi jak i wolność słowa, a to w dłuższej perspektywie przynosi zawsze problemy. Dwa proste.
1. Dlaczego mam obsługiwać kogoś o kim wiem, że okrada mój sklep?
2. Zwalniasz w ten sposób ludzi z myślenia i odpowiedzialności. Jak więc kiedyś władza powie, że Ciebie nie można obsługiwać to nikt nie zobaczy w tym niczego złego, bo przecież skoro zawsze ktoś inny o tym decydował i to było słuszne, to zakaz obsługiwania Ciebie zapewne też jest słuszny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
+1 / 1

@7th_Heaven w zasadzie @Wolterianin przedstawił mój punkt widzenia, ale pozwolę sobie na jeszcze drobne rozwinięcie. Moim zdaniem wolność obnaża hipokryzję i obłudę. Jeśli zakładasz istnienie środowiska, gdzie wyrażenie własnych poglądów skazuje kogoś na wykluczenie i dyskryminację, to problemem nie jest wolność wyrażania swoich przekonań, ale to środowisko, a dokładniej tworzący je ludzie. Czym innym jest wyrażenie swoich poglądów a czym innym segregacja ludzi. Poza tym - to obosieczny miecz. Jeśli ktoś stawia takie, a nie inne warunki to ponosi również określony koszt takiej decyzji i wypadałoby o tym pamiętać. Ostatecznie lubię podejmować tematy obejmujące, świadome, szanujące wolność, odpowiedzialne i obywatelskie społeczeństwo. Na polskim zadupiu spoełeczno - intelektualnym z socjalistyczną podszewką wszystko, o czym piszesz, najprawdopodobniej miałoby szansę pełnej realizacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
0 / 0

@Wolterianin no nie do końca. Te dyskryminowane grupy przeważnie są znaczącą mniejszością. Często reszta społeczności jest wobec nich również wrogo nastawiona i będzie wręcz celowo chodzić do takiego sklepu, żeby dać wyraz poparcia dla działań właściciela. Kto stworzy konkurencję dla sklepu np anty-gej jeśli w promieniu kilkunastu kilometrów mieszka tylko dwóch gejów? Oni mają być dźwignią zysku tej konkurencji?

Problem w tym, że to stwarza pole do stygmatyzacji ludzi, która dodatkowo najczęściej nie ma uzasadnienia. Bo w jaki sposób np preferencja seksualna może stanowić o wartości człowieka i w jaki sposób ową wartość ma mieć wpływ na biznes jakiegoś sklepikarza?

Jestem absolutnym orędownikiem wolności słowa, ale wy proponuje cię wolność czynów, nie słów, a stąd już krok do anarchii i w ogóle dziczy. Przecież znacie mechanizmy społeczne w takim modelu społeczności, gdzie dopuszcza się dyskryminację jakiejś jej części: w praktyce wygląda to tak, że następuje polaryzacja i hołubiona przez was wolność znika całkowicie kosztem władzy silniejszego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+1 / 1

@Mizantropix właśnie przypadkiem uwidoczniła to, o czym pisałam koledze @Wolterianin. Wy proponujecie tak naprawdę anarchię pod płaszczykiem wolności słowa.
Ja mogę o moim sąsiedzie uważać różne rzeczy, ale nie mogę czynić mu z tego powodu żadnych celowych niedogodności, ograniczać jego podstawowych praw. Załatwianie podstawowych potrzeb egzystencjalnych jest prawem każdego obywatela a działalność gospodarczą to jednak nie to samo, co własność prywatna: możesz nie wpuścić geja do swojego domu, możesz nie sprzedać swojej działki lub swojego samochodu gejowi, możesz odnowić gejowi przejścia twoja prywatna drogą, to twoje święte prawo, jednak jeśli prowadzisz zarejestrowaną działalność gospodarczą to jednak obowiązują cię pewne zasady. Idąc takim tokiem myślenia można powiedzieć, że jak nie chcesz traktować klientów zgodnie z zasadą równości gwarantowaną przez konstytucję to po prostu nie otwieraj działalności albo otwórz ja w innym kraju, gdzie takie zasady nie obowiązują.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
+1 / 1

Anarchia to brak prawa, a to co innego niż wolność osobista i możliwość decydowania o sobie.
Odnośnie przykładu ze sklepami to jak w bodajże Poznaniu w jakimś sklepie właściciel stwierdził, że nie będzie obsługiwał policjantów to nikt tym się nie przejął. Za to jak inny nie chciał wydrukować ulotek dla homoseksualistów to była wielka afera. Nie uważasz, że to hipokryzja?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
0 / 0

@7th_Heaven definitywnie patrzymy na temat w różny sposób. To akurat dobrze się składa. Dzięki temu otwiera się pole do polemiki. Nie rozumiem Twojego oskarżenia o nawoływanie do anarchii. Jeśli tylko w jakimkolwiek punkcie pojawia się temat poszerzania wolności osobistej człowieka w socjalistycznie sformatowanym społeczeństwie to prędzej czy później pojawia się zarzut kierowania w anarchizm. Nie jestem anarchistą i uważam, że anarchizm w gruncie rzeczy nie jest pozytywnym zjawiskiem, jeśli o mnie chodzi - jestem minarchistą, co niejednokrotnie podkreślałem. Cywilizacja istnieje i rozwija się dzięki istnieniu idei państwa. Dzięki agregacji zasobów i potencjału. Państwo nie powinno jednak ograniczać wolności obywatela a promować ją i pielęgnować. Socjalistyczne państwo jest przeciwieństwem tego, w co wierzę i co cenię. Z wiadomych powodów. Już sam fakt, że ktoś zakłada, że wie lepiej ode mnie, jak mam prowadzić swoje życie jest zwyczajnie odrażający. O pozostałych patologiach nie ma co się rozpisywać.

W jaki sposób Twoim zdaniem dochodzi do czynienia celowych niedogodności lub tym bardziej ograniczenia czyichś, podstawowych praw poprzez deklarację prywatnej definicji wolności? Jeśli właściciel sklepu nie chce widzieć w swoim sklepie katolickich księży, to akceptuje fakt konsekwencji takiej deklaracji. Katolicki ksiądz może sobie zawsze jechać do innego sklepu i zostawić kasę gdzie indziej. Nie żyjemy przecież na marsjańskiej pustyni z jednym sklepem w promieniu miliona kilometrów... Jeśli właściciel firmy nie ma życzenie zatrudniać pracowników wyłącznie z Indii, to dlaczego ktokolwiek miałby mu nakazywać zatrudnienie ludzi z pobliskiej wioski? Moim zdaniem jesteś w błędzie. Prywatna działalność gospodarcza to prywatna własność prowadzącego tę działalność. Ma działać zgodnie z obowiązującym prawem dotyczącym działalności gospodarczej. Jeśli właściciel takiej działalności stwierdzi, że produkuje coś lub świadczy jakąś usługę tylko dla gejów albo tylko dla osób czarnoskórych to jego sprawa. Wydaje mi się oczywistym, że automatycznie godzi się z brakiem obrotu i kasy ze strony heteryków czy innych ludzi nieujętych w spektrum jego działalności. Podobnie z barami czy czymkolwiek innym. Ja - jako biały libertarianin, jak widziałbym bar, gdzie nie właściciel wywalił szyld z napisem "Nie obsługujemy białych i libertarian" to poszedłbym do innego baru, a nie szukał powodu, żeby wymusić na właścicielu moją obecność w jego barze tylko dlatego, że tak mi się podoba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
+1 / 1

@Mizantropix absolutnie nie miałam na celu czynić ci zarzutu. Zwracam tylko uwagę, że twoje rozumienie problemu w istocie do tego może prowadzić. W idealnym świecie byłoby pewnie tak, jak ty to widzisz i tak, jak ja bym to widziała gdybym nie wiedziała, że nasz świat nie jest idealny. Rzecz chyba w tym, że dobrzy ludzie, do których z pewnością się zaliczasz (a przynajmniej takie odnoszę wrażenie) widzą w tym rozwiązaniu same dobre strony bo rozpatrują go swoją miarą moralną, ale trzeba sobie zdać sprawę że mamy w społeczeństwie zbyt dużo szaleńców, fanatyków i żadnych władzy oszołomów, żeby to się w anarchię prędzej czy później nie przerodziło.
Spójrz co się dzieje w tej chwili. Lada moment będziemy mieć restauracje, kina, a nawet opiekę zdrowotną "tylko dla zaszczepionych". Popierasz to? Jeśli nie to pomyśl, że to przy ajmniej ma jakieś -kulaewe bo kulawe- ale jakoś tam zahaczające o logikę argumenty na uzasadnienie. Czym uzasadnić zakaz wstępu dla łysych, bo się właścicielowi podobają kudłaci?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
0 / 0

@7th_Heaven no problemo :) Mogłem nieprawidłowo zinterpretować. Jeśli tak - przepraszam. Zasadniczo staram się trzymać z daleka od utopizmu - nawet tego w libertariańskim wydaniu. Nie próbowałem nawiązywać do idylli, ale do elementów względnej normalności, które powinny funkcjonować na co dzień w naszej rzeczywistości, a nie kojarzyć się z czymś ekstremistycznym. Polska i Polacy tak długo egzystują w socjalistycznych realiach, byli przez lata tak skutecznie formatowani do nieautonomicznej egzystencji, że często jakiekolwiek przejawy optowania za ideami wolnościowymi i pomniejszaniem roli państwa oraz jego urzędników w życiu obywateli spotykają się albo z drwiną i przyrównaniem do lekkiego lub umiarkowanego szaleństwa à la pan Korwin, albo wręcz z pełnym niezrozumieniem, a nawet jawną wrogością. Ludzi w tym dziwnym kraju oduczono wolności i samodzielnego dbania o siebie i otaczający ich świat. Nawet ja mam z tym regularne problemy i często przyłapuję się na socjalistycznych skłonnościach w myśleniu. Szczęśliwie dla mnie - nauczyłem się to zauważać i stale pracuje nad tym, aby żyć i myśleć jak wolny człowiek. Czy jestem dobrą osobą? Chciałbym wierzyć, że tak :) Dziękuję za pozytywne słowo z Twojej strony. Obawiam się, że po uwzględnieniu naszych warunków społecznych, zaistnienie takiego, oczywistego z wolnościowego punktu widzenia podejścia doprowadziłoby do szeregu tragedii. Socjalizm wyzwala w ludziach wiele potwornych rzeczy. Z drugiej strony może to tylko wymówka? Może te wszystkie paskudne i potworne rzeczy tkwią w ludziach, niezależnie od panującego ustroju a socjalizm ma tylko przykrą tendencję silnego wyzwalania tych potworności?

Oczywiście, że nie popieram tego, co obecnie zaczyna się dziać. Surrealizm przeradza się w paranoję astronomicznych wręcz rozmiarów. Tym bardziej potrzeba inicjować rozmowy tematami z wolnościowych stron i poznawać różne stanowiska na podany temat.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ciekawą konwersację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
0 / 0

@Mizantropix myślę że dobrze odgadnąłeś o co mi chodziło, chociaż ja nie umiem się tak przejrzyście wypowiedzieć :)
Szczerze mówiąc sama nie umiem ocenić co w ludziach powoduje, że nie potrafią z szacunkiem i zrozumieniem traktować wolności, ale wydaje mi się, że socjalizm też ma w tym swój udział, głównie przez to, jaką mentalność lata tego ustroju w nas wzbudziły.
W naszym socjalistycznym przyczółku dla większości ludzi nie jest aż tak ważne to, co sami posiadają, byleby większość posiadała mniej. Socjalistyczna "solidarność społeczna" w tej sposób jest rozumiana, że nikt nie może mieć więcej i lepiej od innych, a jak ma, to musi im oddać żeby oni też mieli. Ludzie są w stanie zgodzić się na niedorzeczne wyrzeczenia, byleby ktoś inny miał ich jeszcze więcej, byle było mu gorzej od nich. W ten sposób wiele swoich żali i niepowodzeń można przelać na innych, wyżyć się na nich, wystarczy sprawić by mieli gorzej i już nam samym robi się lepiej. Kiedy tylko jest możliwość, znajdziemy sobie kozła ofiarnego. Poniżanie innych wielu ludziom przydaje poczucia wyższości i samozadowolenia. Jeśli do tego mogą poczuć przynależność do jakiejś wspólnoty to jeszcze potęguje to uczucie (w końcu w kupie siła). Tak więc dać Polakom możliwość segregowania i dyskryminowania dowolnej grupy osób a jestem niemal pewna, że uruchomią kolej do Oświęcimia....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar y0u
+1 / 3

jak chcesz rozwiązać ten problem należałoby rozwiązać kwestię poprawności politycznej czerwonej zarazy. Najskuteczniejsza byłaby chyba warstwowa metoda Jakuba W., znanego bimbrownika i egzorcysty amatora.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
+2 / 8

No tak, warto pielęgnować podziały społeczne. Może wtedy w końcu wybuchnie u nas ta długo wyczekiwana wojna domowa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
-4 / 8

@Bihar - czy Twoim zdaniem właściciel lokalu nie ma prawa decydować o tym, kogo w swoim własnym lokalu chce przyjmować / obsługiwać? Biznes jego, lokal jego, zyski, straty, renoma i ryzyko też jego a decyzja o tym, kogo ma życzenie przyjmować w swoim lokalu już nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
0 / 10

@Mizantropix segregować ludzi ze względu na poglądy, rasę, pochodzenie, wyznanie, orientacje to praktyki z początku lat 40 ubiegłego wieku.
Tak, właściciel lokalu nie powinien się interesować życiem prywatnym swoich klientów. Wiesz dlaczego? Bo właściciel jakiegokolwiek lokalu nie jest pępkiem świata. Żyjemy w społeczeństwie, w grupie, w stadzie. I w ramach tego społeczeństwa powinniśmy funkcjonować, a nie dzielić go, bo ktoś ma uprzedzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
-1 / 5

@Bihar I tak właśnie powstają ustroje totalitarne i nazistowskie. Poprzez łamanie ludzi i siłowe wymuszanie na nich przestrzegania swoich przekonań. Adolf mógłby być dumny z takiego ucznia jak ty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
+1 / 5

@Bihar dzięki za podzielenie się Twoją opinią na ten temat. Oczywiście nie zgadzam się z nią, ale mimo wszystko dziękuję. Ja uważam, że każdy powinien mieć prawo prowadzić swój biznes tak, jak uzna za stosowne w pełnej gotowości do poniesienia konsekwencji i odpowiedzialności za swoje decyzje. Uważam, że to nie jest kwestia "interesowania się cudzym życiem". Lokal jest prywatny i to jego właściciel decyduje, kogo przyjmuje i obsługuje. Tak samo pracodawca. Jeśli będąc pracodawcą mam życzenie zatrudniać wyłącznie samych Azjatów, to nikt nie powinien się wpierniczać ze swoimi wątkami i mówić mi, że mam obowiązek zatrudniać murzynów. Jeśli jestem właścicielem lokalu i nie życzę sobie w swoim lokalu katolickich księży, to niech katoliccy księża idą gdzieś indziej. Tak, żyjemy w społeczeństwie i w ramach tego społeczeństwa powinniśmy szanować swoje prawa i wolności, a nie zmuszać jednych, do robienia w obrębie ich prywatnej własności czegoś tylko dlatego, że innym wydaje się, że tak być powinno. Warunkami regulującymi koegzystencję obywateli w społeczeństwie jest PRAWO, a nie tak zwana "sprawiedliwość społeczna" i to, co się komu wydaje, że być powinno.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
-2 / 6

@sceptyk_kazio Mizantropix już to ładnie powiedział więc nie będę pisać tego samego. Dam prosty przykład. W twoim świecie nie można mieć własnego zdania innego niż zatwierdzone, bo wszystko jest segregacją. Przykład. Uważam, że pedofilów powinno się z miejsca rozstrzeliwać. W twoim świecie za taki pogląd zostanę zapewne powieszony gdyż w ten sposób dyskryminuję ludzi ze względu na preferencję seksualną. Z tego samego powodu mnie zapewne powieszą jak odmówię jakiemuś facetowi, bo skoro jestem aktywny seksualnie to czemu dyskryminuję wszystkich ograniczając się tylko do żony. Co więcej zapewne jestem opresyjny wobec niej i zmuszam ją do dyskryminowania całej ludzkości poprzez ograniczanie się tylko do mnie. Zbrodnia jak nic.
To może trochę przejaskrawiony przykład więc może coś bliższego. Zakładam, że masz jakieś lokum, a jak je masz to wychodząc zamykasz drzwi na klucz. I tu moje pytanie dlaczego to robisz pomimo tego, że w ten sposób dyskryminujesz ludzi. Idąc dalej. To co napisałem określiłeś bredniami. Pomijam już, że to mało uprzejme, ale jednocześnie to co zrobiłeś to typowy przykład dyskryminowania innych ze względu na poglądy. Innymi słowy robisz to czego zabraniasz innym.

Co twoje poglądy mają wspólnego z wspomnianym przeze mnie malarzem? Otóż bazują na tym samym. Likwidujesz wolność słowa i poglądów zmuszając innych do postępowania wobec twoich zasad. Takie postępowanie natomiast zawsze ma ten sam skutek, którym jest rozlew krwi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
+1 / 5

@Mizantropix Spójrz do czego doprowadza segregacja (tu głównie ze względu na pochodzenie i wyznanie) w dzielnicach miejskich. Tworzą się enklawy, które kompletnie nie pasują do reszty układanki i enklawy te są miejscami niebezpiecznymi dla osób z zewnątrz. Pomyśl co by było po wprowadzeniu tego co ty proponujesz? Raczej sąsiedztwo baru dla pisowców nie byłoby dobrym miejscem na otworzenie baru dla peowców. Dochodziłoby do konfliktów, aktów wandalizmu, bijatyk... Zatem tworzyłyby się właśnie takie małe, miejskie enklawy - tu ulica z usługami dla czarnych, tam dla białych, jeszcze inna z usługami dla latynosów. A przestrzeń nie lubi jak jest jednorodna. Powstawałby chaos, brak organizacji i przede wszystkim miejsca konfliktowe, niebezpieczne dla kogoś kto potrafi się wznieść ponad to czy ktoś jest biały czy czarny.
Innym, polskim przykładem są wszystkie dzielnice robotnicze (szczególnie na Śląsku). One wszystkie upadły, albo są w agonalnym stanie, bo były przeznaczone dla jednej tylko grupy.

Zatem jak ktoś otwiera działalność powinien liczyć się z tym, że będą do niego przychodzić różni klienci.

Tobie też dziękuję za opinię i rozumiem ją. Ale zamknięte, dzielące się społeczeństwa niczego jeszcze nie osiągnęły. Nie widzę też sensu propagowania czy pozwalania na dyskryminacje innych z jakiegokolwiek względu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 maja 2021 o 17:09

S sceptyk_kazio
0 / 2

@Wolterianin nadal bredzisz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@sceptyk_kazio A ty dalej dyskryminujesz ludzi ze względu na poglądy i wprowadzasz podziały w społeczeństwie ignorując prostą prawdę, że przymusem nic się nie osiągnie. Żeby coś zmienić trzeba rozmawiać i przekonywać, a żeby móc przekonać trzeba przede wszystkim znać poglądy osoby, którą chce się przekonać. Żeby móc poznać faktyczne poglądy ludzi potrzebna jest wolność słowa, którą chcesz zlikwidować.
Mam nadzieję, że masz dobre intencje, ale to co proponujesz już było testowane wielokrotnie i zawsze kończyło się tak samo. Przemocą.
Mechanizm jest prosty. Ograniczając prawo do wypowiedzi powodujesz, że ludzie o pewnych poglądach schodzą do podziemia, a tym samym odbierasz sobie szansę na przekonanie ich gdyż nawet nie wiesz, że istnieją. Natomiast u tych osób narasta flustracja i złość w związku z tym, że nie mogą wyrazić swoich poglądów, która w końcu wybucha spiralą nienawiści i przemocy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Bihar Strona pokazała, że coś do mnie adresowałeś, ale nie mogę tego znaleźć :(
Przeczytałem natomiast to co napisałeś do Mizantropixa i myślę, że źle oceniasz problem. Enklawy nie powstają w wyniku segregacji, a braku integracji.
Podajesz przykład baru dla PiS i PO. Zmieńmy go trochę. Co się stanie jak w muzułmańskiej dzielnicy do meczetu wejdzie kobieta w mini?
Dalej przeczysz sam sobie. Z jednej strony piszesz, że przestrzeń nie lubi być jednorodna, a z drugiej ostrzegasz, że będzie chaos. Jeżeli jednak jest jak mówisz i przestrzeń nie lubi jak jest jednorodna to chaos jest czymś do czego dąży, a co chcesz zablokować. Oznacza to, że działasz wbrew naturze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptyk_kazio
-1 / 1

@Wolterianin znaczy co? opcja 1 - nie pozwalamy ludziom dyskryminowac innych co sprawia ze wchodza do "podziemia" i nienawidza w ukryciu; opcja 2 - pozwalamy ludziom dyskryminowac innych co sprawia ze nienawidza otwarcie; jakos wiekszosc swiata wybiera opcje 1

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bihar
0 / 0

@Wolterianin Ten przykład z meczetem polega dokładnie na tym samym. Meczet jest dostępny dla określonej grupy. Gdy wejdzie do niego ktoś niepowołany (tu kobieta w mini) to dojdzie do konfliktów. Gdyby społeczność muzułmańska nie była tak ortodoksyjna to ilość konfliktów zmniejszyłaby się. Kobieta w miniówce czułaby się bezpieczniej i nie musiałaby uważać, aby zawsze omijać okolice meczetu.

Chaos powstawałby pomiędzy jedną jednorodną przestrzenią, a drugą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@sceptyk_kazio Tworzysz problemy gdzie ich nie ma. Pozwalamy po prostu ludziom mieć własne poglądy. Tak ciężko zrozumieć, że to iż ktoś z kimś się nie zgadza nie oznacza, że wzajemnej nienawiści?
Jak ludzie się nie lubią nie zmusisz ich by się lubili. Jasne. Możesz każdemu postawić strażnika z bronią, ale kto będzie pilnować strażników?
Zobacz co na świecie się dzieje. Każde inne zdanie to mowa nienawiści. I czy to wygasło konflikty? Czy je wzmocniło?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Bihar Właśnie potwierdziłeś panowanie hipokryzji we współczesnym świecie. Teraz pytanie. Jak zmusisz ortodoksyjną społeczność muzułmańska do tego by nie byli tak ortodoksyjni?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptyk_kazio
-1 / 1

@Wolterianin no i nadal bredzisz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaroslaw1999
+1 / 3

słusznie. i żeby były autobusy tylko dla białych. Polska dla Polaków!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptykiem_sie_urodzic
+1 / 3

Popieram. Pierwsze co to zakaz obnoszenia się z religią. To jest problematyczne. Nie ma noszenia krzyżyków i innych katolickich dupereli. Żadnych świat Bożego Narodzenia czy jakiejś tam Wielkanocy, żadnego jakiegoś wniebowstąpienia..... To normalne dni pracy. Jak komuś nie pasuje wypie... ..rdalac.

Te katolickie dni wolne od pracy są problematyczne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
+2 / 2

@sceptykiem_sie_urodzic - jako chrześcijanin w pełni popieram. Wiara jest jak koronkowa bielizna. Tak jak nikt nie powinien latać po ulicy w samych, prześwitujących majtach, tak nikt nie powinien narzucać się innym ze swoimi wierzeniami. Jestem jedynie za tym, żeby kwestia objęła wszystkie religie i wyznania, a nie tylko katolicyzm czy chrześcijaństwo, tak jak to wskazałeś. Państwo i jego organy powinno być wolne od wszelkiej religii i ich symboli. Nie ma tu znaczenia czy chodzi o chrześcijaństwo, islam, buddyzm czy pastafarianizm. Miejsce religii jest w świątyniach i prywatnych domach. Państwo powinno być dla każdego obywatela niezależnie od tego, jakiego boga wyznaje bądź nie wyznaje.

[Edit] Tylko jedno ale. Odnośnie tego - "Nie ma noszenia krzyżyków i innych katolickich dupereli." Na jakiej podstawie rościsz sobie prawo do mówienia lub nakazywania komukolwiek, co ma nosić a czego nie jako prywatnej osobie?

Jeśli ktoś ma życzenie nosić na szyi odwrócony pentagram, bo jest wyznawcą Szatana, krzyżyk, bo wierzy w Chrystusa czy innego rodzaju symbol, to co Tobie do tego? Nie podoba Ci się - to nie patrz. Zupełnie jakby ktoś podszedł do Ciebie i oczekiwał, że nie masz prawa nosić niebieskich spodni, bo jemu to nie pasuje. Trochę bezsens.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 maja 2021 o 19:16

7 7th_Heaven
+1 / 1

@Mizantropix i tu powstaje konflikt między Twoimi przekonaniami. Wyobraźmy sobie, że właściciel np siłowni życzy sobie widzieć u siebie samych Jehowych. Na wejściu będzie musiał przepytywać klientów z treści Biblii (nikt nie ma ja czole wypisanego wyznania). Albo ludzie zaczną się "znakować", czemu jesteś przeciwny. Swoją drogą kłóci się to z konstytucyjną zasadą wolności wyznania. Pogwałcone jest też prawo do jakiejkolwiek prywatności, bo komuś może się zamarzyć by jedynymi widzami w kinie byli nudyści. Długo by mnożyć absurdy, ilu ludzi tyle absurdów w tej kwestii może powstać, a ty byś chciał by stalo się to prawem....
Myślę, że to ani nie jest nikomu potrzebne, ani nie ma większego uzasadnienia społeczno-gospodarczego. Wg mnie jeśli ktoś przynosi twojej działalności szkody możesz go wyrzucić i nie wpuszczać więcej. Ale nie widzę sensu w wybieraniu sobie preferencyjnie kto się mi podoba a kto nie i tak segregować klientów. Co mi to daje prócz chorej satysfakcji? Tzn ja takowej nie mam, ale domyślam się, że chorymi z zawiści muszą być ludzie dla których inni ludzie są z góry gorsi lub lepsi ze względu na wygląd, wyznanie lub pochodzenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@7th_Heaven Mógłbyś rozwinąć w jaki sposób siłownia tylko dla Jehowych kłóci się z wolnością wyznania? Nikt przecież w ten sposób nikomu nie zabrania wierzyć w to co wierzy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Mizantropix
0 / 0

@7th_Heaven widzę to trochę w inny sposób. Przez mniej "drastyczne" mechanizmy. Wychodzę z prostszego założenia, że jeśli ktoś mnie gdzieś nie chce, to się tam nie pcham. :) Poza tym - tak jak żyjemy zanurzeni w wielkim oceanie fal elektromagnetycznych, tak samo żyjemy zanurzeni w obowiązującym nas prawie. Jak w ogóle widzisz w obowiązujących nas realiach coś takiego jak znakowanie ludzi a'la Oświęcim powiedzmy? Pomijam dowody osobiste, narodowości, grupy etniczne, symbole wyznania, czipy i innego rodzaju implanty podskórne itd... Ja zakładam wolność zadeklarowania własnych przekonań i zgodnego z nimi działania. Ty zakładasz z automatu obozy koncentracyjne dla "innych" jakkolwiek by tych innych nie zdefiniować. Przynajmniej tak to odbieram. Dziś przy wielu klubach masz bramkarzy. Nie wpuszczają jak, przyjdziesz w adidasach i dresie. Czy jest z tym jakiś problem?

A co by można z tego zyskać? Wiedzę. Przede wszystkim wiedzę o ludziach i ich poglądach. Zwłaszcza w kontekście tego, co piszesz. Jak już wspominałem - wolność bardzo często obnaża hipokryzję. A co do ludzi, to każdy ma prawo do posiadania o ludziach swojej opinii niezależnie od jej nacechowania. Ja na ten przykład uważam, że przeważająca większość ludzi to albo oportunistyczne pasożyty, albo zwyczajnie podłe mendy. Opinia to jednak tylko opinia. Nikt nie powinien mieć prawa narzucać drugiemu człowiekowi swojej woli i ustawiać komuś życia zgodnie ze swoim postrzeganiem i rozumieniem świata i tego, co jemu się wydaje, że być powinno i jak druga osoba powinna działać. Inni ludzie nie są ani moją, ani Twoją ani nikogo własnością. Jeśli ktoś nie chce obsługiwać białych, to będąc białym, idę tam, gdzie obsługują białych, a nie wymuszam na kimś czy to siłą czy innymi argumentami konieczność obsłużenia mnie wbrew jego woli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
0 / 0

@Wolterianin przeczytaj ten punkt w konstytucji a zrozumiesz, co w nim zostałoby pogwałcone.
Chodzi o to, że obywatele musieliby nosić jakieś zaświadczenia albo się znakować z jako wyznawcy tejże religii, lub też musieliby być przepytywani na wstępie.

Ogólnie w dalszym ciągu nie mogę pojąć ani jednego istotnego powodu, dla którego miałabym poprzeć taki pomysł na "wolność". Co to za wolność, jeśli bez żadnego powodu pogwałca wolność innych? "Bo tak chcę" nie wydaje mi się dostatecznie ważnym powodem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

Jeżeli masz na myśli art. 53 to nie widzę związku. Podobnie jak nie widzę uzasadnienia dla stwierdzenia, że musieliby nosić jakieś zaświadczenia, albo się znakować. Moim zdaniem to co mówisz jest naciągane. Zwłaszcza, że nawet teraz żeby wejść do siłowni trzeba pokazać zaświadczenie bez którego nie zostanie się wpuszczonym. No chyba, że Twoim zdaniem karnet na siłownię to też złamanie konstytucji. Tak apropo siłowni i konstytucji. Praktycznie na każdej są zajęcia tylko dla kobiet. Czy w takim razie to nie jest dyskryminacja i łamanie konstytucji? A oddzielne toalety dla kobiet i mężczyzn?
No i w jaki sposób prawo do decydowania o tym co robię u siebie ogranicza wolność innym? Bo moim zdaniem to jest tak, że to Ty gwałcisz wolność innych. Skoro odchodzimy od zasady, że właściciel ustanawia prawo u siebie to znaczy, że kasujemy prawo własności. A bez niego inne wolności nie istnieją. Innymi słowy postulujesz wprowadzenie ustroju niewolniczego.

Przyznam, że nie rozumiem czemu tak Ci przeszkadza myśl, że ludzie mogliby sami o sobie decydować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tomasz3652
-3 / 3

A może kościoły tylko dla pedofilów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bwieczorek
-1 / 3

Oo stokroć zgadzam się z autorem demota.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Marsjanin11
0 / 0

W Makro jest taka dyskryminacja i podział , bo jeśli nie masz własnej dzialalności to cię nie wpuszczą . Tak zwykle działają sieci cash&carry

Odpowiedz Komentuj obrazkiem