Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
372 396
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Rhanai
+5 / 7

Trade offer, które ja tu widzę: he receives Polska, I receive wyższe podatki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I konto usunięte
+3 / 5

He receives: głosy bezmózgów = wygrane wybory, I receive: na ciul mam pracować. Naklepię sobie dzieci i będę żyć jak pączek w masełku. Po co mi praca? Ona mi nie jest potrzebna, tylko "pienionszki".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelcy
-5 / 5

co za brednie ! przeciez pomoc socjalna na dzieci jest w cywilizowanych krajach standardem , popatrzcie na zachód i pn Europy !

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wonskji
+2 / 2

Oni nie dostali tych srebrników. Rząd je po prostu im oddał, oni nie mają własnych pieniędzy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gencndps
+1 / 1

Głównie dał nie swoje. Zabrał zdolnym piątkowiczom i oddaje miernotom, co byli przepychani z klasy do klasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SmallPig
-2 / 2

Razem z mężem pracuje żeby nie było... Ale nie 500 a 18 tysięcy rocznie dostaje od Państwa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+2 / 2

Ogromnym problemem jest traktowanie kraju jako jednostki. To nie ma prawa działać. Pensja minimalna, progi podatkowe, wszelkie socjalem, ulgi, wszystko jest jednolite. Jaki to ma sens w kraju, gdzie w jednym miejscu kawalerka kosztuje 2k miesięcznie, a w innym i za 500 wyżyjesz? Czy to nie oczywiste, że każdy region i nawet miasta rządzą się swoimi prawami? Sam fakt 500+ jeszcze można przeboleć, w takim Krakowie, Wawie czy Wrocławiu nie masz szans się za to utrzymać. Co jednak z biednymi regionami i miescinami? Tam się okaże, że przy czwórce dzieci już da się nawet z tego żyć. Zarówno pomoc socjalna jak i podatki powinny być dostosowane do miejsca życia. W USA jest w sumie fajny mechanizm stosowany w wielu (jeśli nie większości) rejonów. Koszt życia to koszt uzyskania przychodu. Szacuje się przeciętny koszt życia w danym miejscu i odlicza się podatki. Zamiast kwoty wolnej w skali kraju masz w skali miast i stanów. Tak samo płacą minimalna, 7,5 w USA, 11 w IL, 13 w hrabstwie Cook, 14 w Chicago. To ma sens, bo koszta życia są inne. Gdyby tak było, to byśmy mieli o czym gadać. Albo w tanich regionach by to było 200+ i nikt by nie miał powodu do płodzenia dzieci dla socjalu, albo by było 1200+ w dużych miastach i kraj by zbankrutował. Ale nie, przecież głos to głos. Lepiej przekupić tańszy elektorat. Podwyższenie minimalnej ma nieduże znaczenie w bogatych rejonach, a te biedne paraliżuje. Bez oddania budżetu i decyzyjności w ręce samorządów nie ma mowy o jakiejś sensownej poprawie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem