Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
490 503
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T Tibr
+2 / 2

Może nie tyle ukłony w stronę zespołu co właściciela restauracji ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Regun
+2 / 4

Bareja się w grobie przewraca ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Regun
+3 / 3

To coś jak "Dzień pieszego pasażera" ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seybr
+9 / 11

Bardziej mi to wygląda na chęć utrzymania pracowników. Trzeba respektować prawa pracownika i zachęcać do pozostania. Gastronomia ruszyła, ale ma problem z znalezieniem dobrych pracowników. Właściciele restauracji skarżą się, że nie mają pracowników. Muszą podnosić pensje. Ich byli pracownicy znaleźli inne zajęcie. Ja się akurat nie dziwię. Wielu zostało zwolnionych i bez środków do życia. Wystarczy poszperać po sieci i poczytać wpisy ludzi pracujących w restauracjach. Jeden koleś usłyszał, że sorry ale muszę dbać o swój biznes. Teraz dzwoni czy nie przyjdzie do pracy. Usłyszał coś podobnego, sorry ale muszę dbać o swoją rodzinę i mam lepszą pracę. Mój kolega stracił pracę. Był kelnerem. Pozostał z dnia na dzień zwolniony. Na dodatek problem był z wypłatą zaległych pieniędzy. Znalazł pracę od pon. do piątku, 8 godzin. Lepsze zarobki i normalne godziny pracy. Dostał telefon od ex szefa, powiedział. Przez tyle czasu pan się mną i innymi nie interesował, dziękuje ale mam już pracę. Tylko jedna osoba chciała wrócić. Brak pracowników wymusza lepsze traktowanie przez pracodawce i większe pensje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Barelik
+8 / 14

Czyli przychodzenie (jeśli mają ogródek) i zamawianie od 15:30 jest dość ryzykowne. Nie wiem, czy nie lepiej byłoby, że każdy miał tę przerwę o innej porze. Dzięki temu każdy spokojnie zje, a przerwy te nie byłyby odczuwalne dla klientów. A tak, gdy ktoś raz się przejdzie na tak przedłużonym czasie obsługi (nie zauważy informacji itp) to ani nie wróci, ani nikomu nie poleci.
Wydaje się, że cel mógł zostać "taniej" osiągnięty, więc albo kryje się tam coś więcej pod spodem, albo jednak właściciel nie wymyślił lepszego sposobu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lemyjones
-1 / 9

W Anglii to standard, że restauracja jest czynna w porze lunchu czyli powiedzmy 12-15 później ma przerwę i otwiera się około 17. Zresztą dla Anglików to normalne.
Ogólnie w Polsce czynne jest wszystko i zawsze. W UK, Hiszpanii Grecji czy Włoszech przerwy w pracy w ciągu dnia są normą. Ludzie bardziej się szanują i szanują swoje prawo do odpoczynku. U nas dalej jest tak, że szef Janusz woli ganiać pracowników do pracy na 2 etaty niż znaleźć więcej ludzi.
Myślę, że praca powyżej 10 czy 12 godzin to już przegięcie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 1234tester1234
+2 / 2

@Barelik to podobnie jak w aptekach, na kasie czy gdziekolwiek gdzie praca wiąże się z kontaktem z klientem. Wszyscy jakoś sobie radzą - właśnie tym sposobem (nie wszyscy na raz). Niemniej jest tutaj jeden mały "kruczek". Trzeba zatrudniać więcej niż jednego pracownika na danym stanowisku. Jeżeli ktoś ma "na stanie" tylko jednego kelnera czy tylko jedną osobę gotującą (bo na "janusha byznesu" obłożenie załogi jest poniżej minimalnego) to potem są takie kwiatki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Barelik
+1 / 3

@1234tester1234 ponieważ pozostaje "kelner dyżurny" to sądzę, że jest więcej niż jeden. Ilu kucharzy - tego nie wiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B benjah
-2 / 2

W Niemczech dokładnie to samo. od 14 do 17 pauza i tyle. Zazwyczaj jest też obiad i kolacja dla pracowników po zamknięciu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rogulek12
-1 / 5

Pracowałam w wielu miejscach, gdzie nie dość, że na przerwę nie można było pójść o określonej godzinie (nieraz nawet trzeba było czekać godzinę dłużej) to jeszcze jeść na szybko bo zaraz zawołają. Mówię tu akurat o sklepach spożywczych, ale takie rozwiązanie moim zdaniem jest genialne, człowiek zje na spokojnie, niczym się nie przejmuje a ja jako klient na pewno bym to uszanowała. Więcej takich pracodawców :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tomasz3652
+7 / 7

To jest zadanie managera restauracji, żeby taka przerwa była nieodczuwalna dla klientów. Dodatkowy pracownik, elastyczny grafik, trochę kreatywności... W końcu za to managerom płacą...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
+1 / 5

Kiepski chwyt marketingowy.
Chciałam tylko przypomnieć, że w ZSRR, a do niedawna jeszcze na Białorusi też była przerwa obiadowa w restauracjach. Wracamy do korzeni?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saerion85
-4 / 4

@tema_lina pracuje 19 lat w gastronomi moge wyliczyc ile razy spokojnie zjadlem cos pomiedzy 7 rano a 23 wieczorem zazwyczaj nie ma takiej mozliwosci czasem cos sie zje po drodze jak ktos cos przypali czy tez w trakcie przygotowania dan wiec mowisz ze nie mam prawa do spokojnego posilku ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar tema_lina
+1 / 5

@Saerion85 Przeciwnie, masz prawo do pięciu posiłków dziennie, ośmiogodzinnego dnia pracy oraz opieki zdrowotnej. To, że nie zjadłeś przez 19 lat czegokolwiek nie najlepiej świadczy zarówno o tobie jak i o twoich pracodawcach.
Problem leży gdzieś indziej. Wyjaśnię, restauracja jest firmą usługową serwującą posiłki, więc klient ma prawo oczekiwać, że w zwyczajowych godzinach otwarcia taki posiłek otrzyma. Jeśli menager restauracji uważa, że najpierw musi nakarmić pracowników w dopiero potem klientów, to świadczy o nim jak najgorzej, bo nie umie zorganizować pracy restauracji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jjac
0 / 2

czyli meneżmęt nie umie w organizację i nie potrafi ogarnąć zmiany.

Można podejrzewać, że nie umie też w gotowanie i lepiej unikać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F farfadea
+1 / 1

@benjah to tylko tak dobrze brzmi. W rzeczywistości zaczynasz pracę o 10tej masz przerwę 14:30-17 i potem pracujesz do 23. Zero życia co mi po tych 2.5h przerwy w ciągu dnia? Znam ludzi tak pracujących ja bym tak nie chciała. No i to oczywiście tylko restauracje tak mają - u Turka otwarte cały czas a w weekendy nawet i do 5tej rano.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B benjah
0 / 0

@farfadea Gastronomia tak niestety ma/. Ale w Polsce jak zaczynałem o 12 to oficjalnie otwarte mieliśmy do 22, ale przy imprezach to i do 5, a na 7 do szkoły...Znam ten ból, dlatego nie pracuję już w gastro od dawna. Wolę na montażach pracować od Poniedziałku do piątku po 12 godzin poza domem ale weekendy mieć zawsze wolne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Missudi_z_WATTPAD
+3 / 3

Powinno być raczej tyle pracowników, żeby nie potrzebowali przerwy. Tzn. rotacja.
A to brzmi jakby każdy pracownik harował za trzech i łaskawie przerwę dostał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wojag2020
+1 / 3

Kto w gastronomii nie pracował ten nie zrozumie.
Często trzeba jeść szybko, w biegu, ukradkiem albo... Wcale.

Szacun dla właściciela.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PlayBoxPL
0 / 0

byłem tam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Margarettap1
-1 / 1

A nie lepiej cześć załogi na lunch 15.30-16,czesc 16-16.30 itd? Może będzie trochę opóźnień ale nie całkowity zastój. Nie rozumiem też komentarzy ludzi, typu 'pracuje 12 (lub więcej) godzin należy się przerwa' moje pytanie czmeu Ci ludzie muszą pracować 12-16 godzin?! Zamiast zrobić dwóch zmian każda po 8godzin,tudzien 8 i 6 (zależy jak długo otwarta ta restauracja..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zomos
0 / 0

Wniosek jest prosty: Braki w zespole szczególnie kucharz(zauważyliście że kuchnię? a nie knajpę?) który nie czuje bata na plecach więc będzie odwalał chałę. Wniosek drugi: knajpa zaraz się zamknie bo klienci oleją temat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem