Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1086 1168
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar panmarian83
+7 / 41

Może w końcu uda się wyplenić z Polski tą zakłamaną złodziejską sektę, której priorytetem jest skwapliwe ukrywanie w swoich szeregach pedofili i innych zboczeńców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
-2 / 30

@panmarian83 czekaj jak to się nazywa gdy potrzebujesz wroga, z którym musisz walczyć???

Nie ma innego sposobu na normalność jak branie odpowiedzialności za swoje czyny, nie usprawiedliwianie własnych porażek obwiniając innych. Za nasze porażki odpowiadamy my sami, ponosimy konsekwencje własnych decyzji. Możemy wciąż lamentować, że nie mamy wpływu na to gdzie i z jakim genami się urodzimy ale dokładnie w takiej samej sytuacji znajdują się miliardy ludzi, jedni podejmują trud i zmieniają swoje życie, drudzy szukają tylko wymówek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar panmarian83
+3 / 21

@Wolterianin Nie. O księżach. Chociaż politycy też swoje za uszami maja..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar waldas81
-2 / 18

@Wolterianin Politycy nie są sektą, gdyż nie modlą sie do figurki przybitej do krzyża, nie odprawiają dziwnych obrzędów , nie chodzą w czarnych sukienkach i w wiekszości maja rodziny. Co do złodziejstwa, to maja jednak podobne zapędy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
+4 / 14

@waldas81 Aż poszukałem definicji. No i proszę "Według socjologii sekta jest to grupa społeczna, która charakteryzuje się izolacją od reszty społeczeństwa, ma własną hierarchię wartości oraz zespół norm zachowań silnie akcentowanych rolą przywódcy.". Tak więc politycy jak najbardziej spełniają definicję sekty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
-3 / 3

@panmarian83 Myślałem, że mówisz o przyczynie choroby, a nie jej objawach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar waldas81
0 / 8

@Wolterianin Oj. to przyznaję rację i przyznaję sie do błedu. Jednak sekta kościelna bardziej mi przeszkadza. Chociaż ta polityczna jest niewiele lepsza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 czerwca 2021 o 12:28

W Wolterianin
+3 / 7

@waldas81 Nie lubię sekty kościelnej, ale chęć zniszczenia KK motywowana nienawiścią jest przeciwskuteczna, a podejście takie jak w tym democie jest ignorowaniem przyczyn. To tak jakbyś mając dom w którym dach się wali i ściany pękają stwierdził, że wystarczy pomalować elewację żeby spokojnie móc w nim mieszkać następne 50 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Ricochet69
-1 / 3

@waldas81 Jeżeli chodzi o wszelakie obrzędy to część polityków niestety właśnie tak się zachowuje. Aby się o tym przekonać, wystarczy obejrzeć zdjęcia i filmy ze spędów u pewnego influencera z Torunia, tudzież innych imprez organizowanych pod patronatem kościoła katolickiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D konto usunięte
-3 / 3

@Wolterianin Ci co wszędzie widzą faszystów uznali Twój komentarz za poniżej poziomu. Skoro nawet zapytać nie wolno to kto tu jest faszystą?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
-1 / 3

@DoktorPajchiwo Największym wrogiem totalitarnego systemu są ludzkie wątpliwości. Ludzie w takich systemach nie mają bowiem myśleć, pytać czy wątpić. Mają słuchać. Naprawdę więc nie dziwi mnie, że osoby o takim sposobie myślenia minusują pytania.
Co do faszyzmu, to dziś to określenie oznacza kogoś z kim się nie zgadzamy, ale nie potrafimy powiedzieć dlaczego więc nie warto się przejmować taką łatką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Brandom
+13 / 19

Byłoby pięknie gdyby istniała jedna przyczyna wszystkich niepowodzeń, ale niestety świat nie jest taki prosty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 czerwca 2021 o 13:41

avatar Cammax
-3 / 19

@Brandom no właśnie. Nikt już nie zwraca uwagi na to, że to mentalność większości narodu przyczynia się do takiego stanu rzeczy. Gdybyśmy osiągnęli wyższy poziom mentalny i cywilizacyjny, to KK nie mialby nic do gadania (jak w Czechach i reszcie UE, oprócz Polski i Węgier), a partie typu PIS nigdy nie byłyby legalne.

Lata komunizmu odcisnęły nieodwracalne piętno na naszej mentalności. PIS tylko je pogłębiło wpajająć ludziom poczucie krzywdy i wyzysku przez "złego prywaciorza", a oni sami wykreowali się na takiego Janosika, który "może i kradnie, ale bynamni się dzieli, i daje na bombelka". Co prawda za Janosika zasiłków nie było, ale nie musze chyba tłumaczyć "co autor ma na myśli".

No i ta ślepa i obsesyjna nienawiść do innych narodów. Gdyby większość Polaków była bardziej otwarta, to może zrozumieliby, że w normalnych krajach jest zupełnie inaczej niż u nas. A my do tego powinniśmy dążyć, zamiast tkwić w XVII wieku.

Ponadto u nas nie ma już prawdziwej inteligencji, bo większość inteligencji wybili Niemcy podczas wojny. Pozostali wyjechali uciekając przed represjami ze strony PZPR, a później PIS. Zostali niestety głównie nieporadni życiowo ludzie, którzy obwiniają cały świat za swoje niepowodzenie. Niestety-jest to większość. Co najgorsze większość ta jako pierwsza biegnie do urn podczas wyborów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
-2 / 12

@Cammax To skutek Janapawłozy..Gdyby nam nie wybrali papieża Polaka było by inaczej. W latach 80tych byliśmy pragmatyczni i na wyższym poziomie intelektualnym niż teraz. Kościół od lat 90tych promuje antyinteligencję i usiłuje cofnąć nas do średniowiecza zakładając że zatrzyma laicyzację i będzie miął grupę fanatyków zawsze wierną i posłuszna jaka będzie rządził i zabezpieczy kościelny interes.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 czerwca 2021 o 15:41

avatar Cammax
-1 / 17

@killerxcartoon moim zdaniem pontyfikat JPII to najgorsze, co mogło się nam przytrafić (zaraz po niemieckiej okupacji). Gdyby nie to, to być może bylibyśmy już normalnym i świeckim krajem. A tak to "huurrr duuur bo papież-Polak". Nawet sam Kościół przed pontyfikatem JPII aż tak się nie panoszył i nie wtrącał w ludzkie życie.

U nas KK cofa nas raczej do XVII wieku. W średniowieczu byliśmy całkiem normalni, jak na tamte czasy. Dyktatura Kościoła i szykanowanie mniejszości zaczęły się gdzieś w XVII wieku. No i podstawowa różnica- w średniowieczu nie mieliśmy wojen z całą Europą, jak w XVII w i dziś. Wiadomo, zdarzały się jakieś bitwy, ale znowu nie było tak, że każdy nam zagrażał i z nikim nie mieliśmy normalnych relacji.

Najbardziej mnie przeraża fakt, że Polacy chyba nigdy nie przejrzą na oczy. Bo KK niestety ma tych fanatyków. Chociażby PIS, które popiera jakieś 40% Polaków, PISowskie bojówki typu Rycerze Maryi, no i przybudówki PISu typu ONR.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+2 / 6

@Cammax
Albo mają faktycznie 40% (30+10) albo jesteśmy w sytuacji jak Meksych w 84 kiedy to mafia manipulowała sondażami by zniechęcić do głosowania na opozycję a potem sfałszowała wybory.. Polska sytuacja bardzo przypomina to.. Czyżby te 70 milionów na wybory korespondencyjne było właśnie finansowaniem oszustwa wyborczego..Może na wsiach jest inaczej ale w mieście mam na osiedlu zaledwie kilanaście osób propisowskich głównie z pokolenia 60+

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
-3 / 9

@killerxcartoon w 2015 przyznaję, mogli wygrać uczciwie. Co prawda wygrali dzięki sianiu nienawiści i wmówieniu ciemnemu ludkowi, że za PO było źle, ale jako tak wyborów nie sfalszowali. Wielu ludzi dało się nabrać na tę tępą, ksenofobiczną propagandę.

W 2019 i 2020 wybory na 99% były sfałszowane. UE powinna tu interweniować. Przecież było tyle nieprawidłowości. Ale chyba w walce z tą dyktaturą jesteśmy zdani sami na siebie. Świat tak bardzo skupia się na Białorusi, że nie widzi tego, że Polska i Węgry wcale nie są lepsze. Może nawet gorsze. Również mamy więźniów politycznych i szykanowanie opozycji.

Niestety, miasta to mniejszość. Prawie połowa Polski to wsie. W cywilizowanych krajach wsie to kilka procent. Spora część to małe miasta. W cywilizowanych krajach stanowią one ok.20%.
U nas duże miasta to nawet nie jest 10% ludności. Dlatego PIS wygrywa (zakładając, że nie fałszują wyborów).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+1 / 1

@Cammax

Z produkcji rolnej lub hodowli utrzymuje się około 30 procent ludności polski. Tak pamiętam ze statystyk w latach 90tych.. Niestety nasz system meldunkowy to bzdura fałszująca rzeczywistość Wiele osób się po prostu po wyprowadzce ze wsi nie wymeldowało .. i stan się nie zmieni tak długo jak będą wynajmować mieszkanie a nie kupią własnego ... A i tak jak kupią wielu i tak tego nie zrobi i będzie kombinowało by udawać rolników i płacić krus.. Sadzę po ilości postawionych osiedli w Krakowie że na wsiach mieszka już tylko 20 procent .

No nie przesadzaj same dawawnych 49 województw stolice dają ponad 6 milionów (licząc trójmiasto razem i aglomerację Katowic jako całość )

Co ciekawe na zachodzie produkcja rolna lub hodowla to 3-7 procent populacji przy czym w Hiszpanii chyba jest 9

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
0 / 2

@killerxcartoon nie śledzę aż tak dokładnie tych wszystkich statystyk, ale u nas bardzo dużo ludzi mieszka na wsiach, jeśli porównujemy Polskę do Europy. A jeszcze gorzej wypadamy jeżeli porównujemy powierzchnię wsi, a powierchnię miast.
Poza tym to. Że ktoś się wyprowadzi jeszcze nie jest równoznaczne ze zmianą poglądów. No, chyba że całkowicie zmieni się środowisko, z którym się przebywa.

W innych krajach na wsiach zazwyczaj mieszkają ludzie którym z jakiegoś powodu nie odpowiada życie w wielkich miastach. U nas zazwyczaj ludzie, którzy są biedni i nie mają żadnych szans na poprawę swojej sytuacji albo ludzie, którzy co prawda mogą się wyprowadzić, ale wolą obwiniać wszystkich dookoła za swoje niepowodzenia zamiast próbować coś zmienić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 4

@Cammax @killerxcartoon

Problem jest znacznie starszy. Wydaje się że w takim XVI wieku, nawet szlachcic w porównaniu z dzisiejszymi ludźmi nic nie wiedział o świecie, i nie powinien być raczej zbyt mądry.
Tymczasem jak poczytać niektóre, nawet polskie traktaty z XVI i początku XVII to są rozpracowane i uargumentowane sprawy, z którymi do dzisiaj mamy problemy i często nie umiemy ich rozwiązać.

O Konfederacji Warszawskiej każdy słyszał, ale mało kto wie że pod koniec XVI wieku Sejm szlachecki jednomyślnie (!) uchwalił np. ZAKAZ czynienia testamentów na rzecz Kościoła, a po sprawie byłego księdza Orzechowskiego nawet zniesienie celibatu księży.

Wszystko zmieniło się w wieku XVII, kiedy doskonale jak owe czasy wykształconą, często na uniwersytetach we Włoszech i Francji, szlachtę, zastąpiła szlachta po szkołach jezuickich. Starzy szlachcice nazywali ich niekiedy pogardliwie "liżyobrazki".
Znamienne jest to, że do początków XVII wieku, Sejm mimo wszystko podejmował w miarę słuszne decyzje. Zapobiegał prześladowaniom na tle religinym. Potrafił uchwalić podatki wojenne, unikał prowadzenia wojen ale potrafił wypowiadać wojny prewencyjne. Stefan Batory był w pacta conventa zobowiązany przez Sejm do napadnięcia Rosji, celem odzyskania ważnych strategicznie obszarów. Był ruch egzekucyjny, zdolny do odzyskiwania dóbr od magnatów.
Liberum veto de facto istniało gdzieś od 1493 roku, i nikt go nie użył aż do 1652 roku! Czyli 150 lat sejm szlachecki potrafił podejmować generalnie dobre decyzje jednomyślnie.

PiS i jego Pislamiści lubią szafować porównywaniem swoich przeciwników do "Targowicy", tylko zapominają że Targowica składała się właśnie z dużej grupy biskupów katolickich!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 18 czerwca 2021 o 19:42

avatar Cammax
+1 / 3

@Prally do XVII wieku byliśmy w miarę normalnym krajem. Przynajmniej jak ma tamte czasy. Wiadomo, były to czasy, gdy innowiercy nie mieli żadnych praw, ale w Polsce jeszcze nie było aż tak źle pod tym względem. Były kraje, gdzie było gorzej.

Potem przyszedł wiek XVII, a rządy objęli fundamentaliści religijni. KK zyskiwał coraz mocniejszą pozycję, szykanowano każdego, kto nie był katolikiem.

Wielu mówi, że PIS cofa nas do średniowiecza. Moim zdaniem prędzej do XVII wieku. W średniowieczu nie prowadziliśmy wojen, które sami wywołaliśmy z całą Europą. Wiadomo, zdarzały się bitwy, ale nie przez cały czas i nie z dosłownie każdym.
Dziś jest podobnie. Rządzi KK, a my jesteśmy skonfliktowani już nie tylko z Europą, ale i światem.

Bo PISowi wydaje się, że polski Kościół zawsze był święty. Tymczasem gdyby oni cofnęli się do czasów bitwy pod Grunwaldem, to stwierdziliby, że idą walczyć po stronie krzyżackiej, bo "Polska jest zbyt lewacka". PIS zrobiłoby to samo. Właściwie chyba nie ma wydarzeń, gdzie KK faktycznie działał dla dobra Polski.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+1 / 1

@Cammax
Właśnie w XVII wieku zaczęło nam odbijać za sprawą Zygmunta III Wazy i jego religijnej wojnie by zniszczyć prawosławie. Uchwalenie unii religijnej wywołało kryzys na wschodzie gdzie przemoca katolicy przejmowali majątek cerkwi podporządkowując ją hierarchii papieskiej kościoła unickiego Puki polska stała wieloreligijnie trzymając się konfederacji warszawskiej nie było większych w kraju problemów. Waza wciągnoł naz w 30 latkę choć oficjalnie nie walczyliśmy w niej wsparliśmy Habsburgów co wywołało wojnę z Turcją w jakim straciliśmy Małodawię i dostęp do morza czarnego. a potem próbę desantu Szwecji idącej na pomoc protestantom Czeskim i Węgierskim. Jak się skończyła 30 latka Szwedzi zemścili się na nas przy II wojnie północnej. A potem to już w XVIII wieku cyrk z obalaniem króla.. .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+2 / 2

@Cammax W XVI wieku było nawet lepiej. Przedewszystkim nie było zwyczaju prześladowań za religię, prawa szlacheckie obowiązywały niezależnie od tego. Skoro w 1573 roku uchwalono Konfederację Warszawską, to klimat tolerancji istniał już wcześniej.
Nie pomnę w tej chwili dokładnych dat, ale były przypadki kiedy szlachta i to nie w kij dmuchał w liczbach rzędu kilkuset osób, napadała na sądy kościelne i więzienia żeby wyswobodzić nawet mieszczan i chłopów!
Zachowała się anegdota jak któryś biskup jak szlachta wpadła na sąd, spytał coś w deseń "Czemu się za byle szewcem ujmujecie?"
Odpowiedź szlachty była następująca: "Bo ty dzisiaj spalisz szewca, a jutro pana Tyszkiewicza i nas wszystkich po kolei!"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+2 / 2

@killerxcartoon To nie była tylko sprawka Zygmunta. Fakt, miał złe poglądy i narobił szkód, ale zdaje się że szlachta popierała go w walce o ojcowiznę.
Problemem była intensywna akcja kontrreformacyjna, polegająca na indoktrynacji środkami zarówno szkolnictwa jak i akcjami propagandowymi - np. urządzano fałszywe debaty w których fałszywy innowierca przyznawał katolikom rację, albo prawdziwemu różnowiercy kazano naraz dyskutować z kilkudziesięcioma adwersarzami.
Do tego kościół grał na korzyść Habsburgów, bo monarchia habsburska była ultrakatolicka, gdy Jagiellonowie chętnie grali przeciwko KK. Poza tym Polska była wielonarodowa, wielowyznaniowa, tradycyjnie tolerancyjna i w Zachodniej Europie w XVI wieku nazywana w pewnych kręgach jako wylęgarnia heretyckiej zarazy albo innowiercze bagno.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
+1 / 1

@Prally to w sumie jest smutne, że nawet w średniowieczu byliśmy normalnym (jak na tamte czasy i na tle Europy) krajem. Teraz zatrzymaliśmy się w XVII wieku i tam tkwimy. Wielu nas straszyło, że PIS nas cofnie do średniowiecza. Nie przewidziano jednak jednego: w XVII wieku było u nas o wiele gorzej. Niby już nie średniowiecze, ale mam wrażenie, że do nas dopiero wtedy średniowiecze dotarło. I jeszcze sporo czasu potrwa...

@killerxcartoon tak naprawdę to w XVII wieku sami byliśmy sobie winni. To my sprowokowaliśmy te wszystkie wojny. Można się licytować na straty, twierdzić, że największe straty mieliśmy przez Szwecję, czy tam przez Turcję, ale trzeba pamiętać, że my te wojny wywołaliśmy.

Ogólnie to wszyscy królowie elekcyjni byli u nas beznadziejni lub po prostu słabi. Zwłaszcza cała dynastia Wazów. Swoją drogą zastanawiające jest to, dlaczego Polacy tak bezkrytycznie za nimi stanęli. Choć w sumie dziś tak samo stoją za PISem, więc to, że stanęli za Szwedami, którzy wywołali wojnę z pozostałymi Szwedami dlatego, że nie chcieli oni ultra katolików na tronie nie jest niczym dziwnym.

Wielu ludzi uważa, że Sobieski nie był znowu taki zły. Owszem był. Pomógł Austriakom tylko dlatego, że to byli katolicy. A my żadnego interesu w tym nie mieliśmy. A Turcja kilkadziesiąt lat później jako jedyny kraj nie uznała rozbiorów.

Od tego czasu Polska przestała być normalnym krajem. Po XVII wieku było tylko gorzej, bo oskarżano każdego, kto nie był fanatycznym katolikiem o kolaborację ze Szwedami i zapewne nie tylko z nimi, bo wtedy prawie cała Europa była naszym wrogiem. Zupełnie jak dziś. Choć jedno się nie zgadza- w XVII wieku Węgry wcale nie były po naszej stronie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
0 / 0

@Cammax Poczytałem trochę i dalej mi się już nie chce. Masz problem ze sobą człowieku. W szkole może i uczyli, ale nie przekonali. Wyliczać wszystkich błędów logicznych nawet nie zdołam. Skupię się więc na matematyce! Czy w tym ciasnym czymś, jak makówka, mieści się coś po za Warszawą, Wrocławiem i Krakowem. Same te miasta to ponad 10% populacji Polski. Co ze Śląskiem?! Tam mieszka 7% populacji! O historii to już pojęcia chyba żadnego nie masz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
0 / 0

@jasiokoz nie śledzę na bieżąco statystyk typu kto i gdzie mieszka. Jednak bardzo dużo ludzi mieszka na wsiach i w małych miastach. Gdyby zsumować ich, to wyjdzie ponad 50%. Czyli większość.

A co takiego dobrego spotkało nas w XVII wieku? Bo na pewno "dobrymi" nie można nazwać ówczesnych polskich władców. Może armię mieliśmy dobrą, ale jednak przestarzałą, co było coraz bardziej widoczne.

Do XVII wieku byliśmy w miarę normalnym krajem. Potem przyszły rządy dynastii Wazów, którym nawet nie zależało na dobru Polski, tylko na odzyskaniu tronu w Szwecji, skąd zostali pogonieni za fanatyzm. Więc stwierdzili, że wywołają wojnę i może się uda. To, że przy okazji sprowokowali wojny z innymi krajami, a Polska była zbyt osłabiona przez nieustannie toczone wojny, to inna sprawa. Od tego czasu zmieniło się tylko to, że dziś prowadzimy wojny dyplomatyczne, a nie zbrojne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@Cammax Trochę niedokładnie.
Władysław IV miał w sumie dobry plan- przewidział kolejne powstanie kozackie i chciał wykorzystać żywioł Kozacki do wyeliminowania wszystkich wrogów zewnętrznych kraju, przy okazji osłabiając samych Kozaków. Niestety jego plan został był wbrew wizji senatu i sejmu, i jego powstrzymanie tylko pogorszyło sytuację. Król obiecał Kozakom przywileje i namówił do zbrojenia się, bo chciał zlikwidować zagrożenie tureckie. Plan spalił na panewce, Kozacy nie dostali tego co im obiecano, więc wybuchło powstanie. Na osłabiony kraj napadła Rosja i Szwecja, ta pierwsza na zaproszenie zawiedzionych Kozaków.
A że Rzeczpospolita była po tych wojnach bardzo słaba i nie kontrolowaliśmy kozackiego bandytyzmu na Morzu Czarnym, to i doszło do najazdu tureckiego. Plan który miał zapobiec wszystkim katastrofom, powstrzymany stał się ich punktem startowym.
Jan Kazimierz jest oceniany jako zły polityk, ale jak by nie rządził, upadek umysłowy i wpływy obcej agentury już nastąpiły. Poza tym chyba przynajmniej mu zależało, bo opowieści o jego rzekomej niechęci do Polaków pochodzą od jego przeciwników politycznych, a faktem jest że król pracował i walczył niestrudzenie, a po abdykacji na wieść że turcy zajęli Kamieniec, postanowił natychmiast wracać do kraju, po czym umarł na serce.

Z Sobieskim to też nie tak było. Sobieski współpracował z dworem francuskim, Francja była sojusznikiem Turcji i wrogiem Austrii w tamtym okresie i myślał o wojnie z Prusami i z utworzeniem dziedzicznej monarchii Sobieskich w Prusach Wschodnich, jako przyczółku dla rodziny Sobieskich do uzyskiwania korony polskiej. Rozważał w Polsce absolutystyczny zamach stanu, a nawet sojusz z Turcją przeciwko Rosji. Problem polegał na tym że stan szlachecki był już po Kontrreformacji i pod wpływem propagandy papiestwa zdecydowanie opowiedział się za sojuszem z habsburską Austrią.
Sobieski uznał że nie ma dość sił, może i dał się sam przekonać. W każdym razie krótko po bitwie Wiedeńskiej, jeszcze przed Parkanami, żałował że przyszedł Austriakom z pomocą.

Niestety, już wydarzenia pokazywały że Sobieski miał przeciwko sobie nie tylko polską szlachtę, ale także hetmanów litewskich, którzy nie dość że nie przybyli na wezwanie z wojskiem litewskim, to później zrobili wszystko dokładnie odwrotnie niż ich król o to prosił. Sobieski myslał bowiem o przyłączeniu Słowacji i innych ziem odzyskanych od Turków ziem do Polski, prosił więc hetmanów litewskich żeby z miejscową ludnością obchodzili się jak najlepiej. Hetmani, chcąc zaszkodzić królowi, nakazali wojsku ludność miejscową grabić i mordować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 20 czerwca 2021 o 2:20

J jasiokoz
0 / 0

@Cammax Zamiast mnie już ci Prally odpowiedział. Można się ze mną nie zgodzić, ale przyczyną upadku potęgi były przywileje szlacheckie. Kto by nie rządził, musiał się liczyć z całą masą często sprzedajnych ludzi. Sejm często krótkowzrocznie, lub wręcz nie logicznie postępował. Wspomniałeś o armii. Poczytaj Szwedzkie, Rosyjskie czy Tureckie opisy tamtej armii. Nie było lepszej w całej europie, i dopiero schyłek wieku XVII mógł nazwać ich przestarzałymi.
Jak się okazuje, demokracja jest bardzo daleka od ideału. Rzadko inteligencja to ogól, częściej margines, a w demokracji rządzi ogół. Masz więc odpowiedź

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
0 / 0

@jasiokoz tak naprawdę trudno jest dziś jednoznacznie wskazać jedną przyczynę naszego upadku. Było ich zapewne wiele. Szlachta też miała tu spore "zasługi". Wielu z nich nawet nie patrzyło na dobro kraju, tylko na własne. W tym celu byli zdolni współpracować z każdym.

Swoje zrobiło też Liberum veto. Dzięki temu nawet gdyby ktoś chciał coś zreformować, to się nie dało, bo zawsze się znalazł ten jeden szlachcic, który zerwał sejm.

@Prally w późniejszych latach było już za późno na jakiekolwiek zmiany. Kto by nie rządził, to raczej nie zmieniłby nic i nógłby za to "podziękować" poprzednikom. Tu trzeba było zmienić ustrój, bo w innych krajach królowie mieli wtedy o wiele silniejszą pozycję niż u nas. Ale na to szlachta w życiu by się nie zgodziła. Możliwe, że skończyłoby się to jakąś wojną domową, którą inne kraje wykorzystałyby do ataku. W rezultacie- bylibyśmy jeszcze słabsi.

Być może lepiej byśmy wyszli na sojuszu z Turcją niż na pomocy Austrii. Ale na to szlachta i Kościół w życiu by się nie zgodziły. Gdyby Turcja pokonała Austrię, to ani Prusy, ani Austria nie miałyby tak mocnej pozycji. A co za tym idzie- może uniknęlibyśmy rozbiorów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@jasiokoz Też się mylisz. Gdyby nie przywileje szlacheckie, upadek kraju dokonałby się znacznie wcześniej.
Polacy byli zawsze za słabi, liczebnie, gospodarczo i technicznie, żeby walczyć z otaczającymi ich wrogami, dlatego sprzymierzaliśmy się z każdym z którym mieliśmy wspólnego wroga, niezależnie od różnic kulturowych i religijnych.
Gdyby w Polsce władza monarsza była silna, prawdopodobnie zostalibyśmy małym krajem podporządkowanym Rzeszy albo Krzyżakom, lub podzielonym między te siły, albo, gdyby np. w okresie ostatnich Jagiellonów, dokonano reform wzmacniających władzę królewską, doszłoby do krwawej wojny domowej i rozpadu państwa na kilka części.
Przywileje szlacheckie, o ile okazały się wadą w drugiej połowie XVII wieku, o tyle do tego czasu sprawiały że państwo tak zróżnicowane i niejednorodne pod względem etnicznym, kulturowym i religijnym, mogło w ogóle istnieć. I o ile znam realia epoki i teksty źródłowe, to szlachta, do czasu, była tego świadoma i potrafiła te różne żywioły pogodzić. Problem zaczął się w początkach XVII wieku. Wtedy to Jezuici stopniowo zaczęli przejmować kontrolę nad umysłowością szlachty. Ci sami Jezuici, którzy wiek później zostali wygnani z Portugalii, Francji, a nawet z Hiszpanii i zostali skasowani pod naciskiem państw zachodnio-europejskich. Za to istniejący dalej w Zaborze Rosyjskim, na prośbę prawosłanego(!) Imperium Rosyjskiego!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@Cammax "tak naprawdę trudno jest dziś jednoznacznie wskazać jedną przyczynę naszego upadku. Było ich zapewne wiele. Szlachta też miała tu spore "zasługi". Wielu z nich nawet nie patrzyło na dobro kraju, tylko na własne. W tym celu byli zdolni współpracować z każdym." - moim zdaniem, podstawową przyczyną było zwycięstwo Kontrreformacji w Polsce.
To nie w kij dmuchał, że przedtem przez ponad 150 lat, żaden poseł nie skorzystał z liberum veto, Sejm potrafił jednomyślnie podjąć decyzje które nawet dzisiaj byłyby tak kontrowersyjne że utopilibyśmy się w go ownie spadłym w czasie go ooono-burzy, (wyobraź sobie co by było gdyby dzisiaj, gdyby Sejm nagle uchwalił że nie wolno nic w testamencie przepisać Kościołowi, a księża mają mieć prawo się ożenić). Przecież emeryci na wezwanie biskupów biliby się ze cztery razy liczniej, niż podczas bójek o krzyż pod pałacem prezydenckim.
Poza tym kasacja zakonu Jezuitów nastapiła po tym jak ich wygnano z Portugalii, Hiszpanii i Francji za działalność na szkodę państwa, i te trzy monarchie, wraz z mniejszymi państwami wymusiły na Stolicy Apostolskiej kasację zakonu. Klemens XIV nie chciał jego kasaci, ale nie miał innego wyboru, bo w przeciwnym wypadku Watykanowi groziła całkowita utrata wpływów w Europie, a być może nawet inwazja.
To w Polsce, w Zaborze Rosyjskim zakon Jezuitów istniał dalej, i to na prośbę Moskwy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 czerwca 2021 o 19:38

K killerxcartoon
+2 / 8

Nie będzie PiS ale zostaną narodowcy od Bosaka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I konto usunięte
-5 / 11

Wypier***ać z PiSem i KK.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tescior
-1 / 7

dopóki nie ogarniesz, że to ty jesteś odpowiedzialny za swoje porażki, dopóty będziesz winić wszystkich i wszystko dookoła będąc jednocześnie ofiarą życiową i naczelnym nieudacznikiem...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-3 / 7

Mentalność Polaków jest przyczyną porażek, nie jakaś instytucja. Głupia (a jakże) baba, nie potrafi używać mózgu, może potrzeba aby ją jakiś mężczyzna wyszkolił? Jeśli wszystkie porażki to przyczyna tego zgniłego towarzystwa jakim jest hierarchia KK i system klerykalny to wszystkie zwycięstwa i wygrane również są jego 'winą'. Albo wóz albo przewóz, babo, chyba że jesteś pustą tubą propagandową, której prawa logiki nie dotyczą a profesjonalny kontrarianizm jest wpisany w geny? Dysonans poznawczy i selektywna ignorancja powala gdy się czyta takich demagogów. A kysz, inkubatorze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+2 / 4

@Sirius_Philips A skąd się wzięła mentalność Polaków?

Powiedz mi, jak to możliwe że w XVI wieku Sejm sprzeciwiał się prześladowaniom religijnym, potrafił jednocześnie prowadzić wojny prewencyjne z wrogami zewnętrznymi, był ruch egzekucyjny i przez cały wiek ani razu nie zerwano Sejmu, mimo że instytucja liberum veto istniała?
Jak to się stało, że w XVI wieku szlachta była odpowiedzialna, tolerancyjna, dalekowzroczna, a w XVII zaczęło się zrywanie Sejmów, prywata i prześladowania wewnętrzne? Co takiego się stało, że szlachta zmieniła swoje zachowanie? Zaszła oczywiście jakaś zmiana kulturowa. Taką najsilniejszą i mającą najbardziej bezpośredni wpływ na umysłowość szlachty zmianą, było pojawienie się Kontrreformacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
0 / 0

@Prally Zwróć uwagę że zabrakło gospodarza. Wybierany król to nie gospodarz, a tylko zarządca. "Po mnie choćby potop", mówi ci coś?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@jasiokoz Król z zasady nie mógł mieć zbyt dużej władzy, żeby nie zagrozić państwu, zwłaszcza elekcyjny- tu masz rację.
Wazowie niestety wybitnymi władcami nie byli, chociaż plan Władysława IV, gdyby nie przeszkodzono mu w jego rywalizacji, mógł zapobiec wszystkim katastrofom, od powstania Kozackiego do inwazji tureckiej w latach 70.

Na Jana Kazimierza wylano wiadro pomyj, ale gdyby by nie zależało, to raczej by na wieść o zdobyciu przez Turków Kamieńca Podolskiego nie oświadczył że wraca do Polski i nie padłby potem na zawał.
To samo, już nie pamiętam czy to Władysław IV czy Jan Kazimierz, ale jeden z nich podczas Sejmu potrafił nie sprać przez trzy dni pod rząd, byle tylko nie opuścić obrad.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
0 / 0

@Prally Dzięki. Wazowie jacy byli to byli, ale mogli się trafić gorsi. Elekcyjny król w dawnej Polsce faktycznej władzy miał niewiele. To prawie jak nasz obecny notariusz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pikardil
-1 / 5

Główną przyczyną tego gdzie obecnie znajduje się Polska jest 40 lat bratniej pomocy która płynęła do nas z kierunku wschodniego. Niestety po tym czasie zarówno gospodarczo jak i intelektualnie musimy się odbudowywać z poziomu gruntu. I powoli Polakom to się udaje pomimo wszystkich dotychczasowych rządów które w mniejszym bądź większym stopniu to utrudniały. A na prawdziwe elity które będą potrafiły dobrze zarządzać musimy jeszcze poczekać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C C1VenomMX321
-4 / 10

Ale kobiety nie są traktowane jak inkubatory.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 8

Człowiek nie znający historii jest skazany na jej powtarzanie. Ileż to już razy chcieliśmy budować raj na ziemi? Wystarczyło się pozbyć tych "złych". Raz to byli Źydzi, innym razem kułacy, reakcyjny kler nie pozwalał budować świetlanej przyszłości, Niemcom przeszkadzali Polacy, Francuzom Niemcy.

I teraz znowu czytam, że już jesteśmy o krok od raju - pognajmy tylko kler a będziemy szczęśliwi i skrobać się do woli. I pomyśleć że każdy wiek ma takich "proroków" jak w tym democie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+1 / 3

@dr_E_Konom Nie znasz historii.

Co doprowadziło do upadku umysłowego szlachty? Kontrreformacja.
Kto tworzył Targowicę? Przedewszystkim środowiska katolickie, z wieloma wybitnymi biskupami na czele.
Mało kto wie że po kasacji zakonu Jezuitów przez papieża Klemensa XIV, zakon który w IRP prowadził akcję kontrreformacyjną i dążył do zniszczenia szkół innowierczych oraz indoktrynacji młodej szlachty, istniał dalej na terenie Zaboru Rosyjskiego i pełnił rolę Moskiewskiej agentury służącej kontrolowaniu Polaków. Jeszcze mniej osób wie, że nuncjusze papiescy, za wiedzą i zgodą papiestwa usiłowali wywoływać w Polsce wojny domowe już od czasów Zygmunta Augusta- wszystko dlatego że Watykan grał dla Habsburgów i wzrost wpływów monarchii Habsburskiej kosztem zniszczenia Polski, był elementem polityki Watykanu,

Poza tym, nie da się podejmować trafnych decyzji jeżeli logiczność myślenia jest burzona przez indoktrynację antylogiczną ideologią
Katolicyzm ma znacznie więcej wspólnego z Nazizmem niż się powszechnie wydaje,
Brak oparcia w faktach, błędy logiczne, brak samokrytycyzmu, wpajanie posłuszeństwa, przekonanie o nieomylności wodza i kult jednostki. To wszystko wspólne cechy Nazizmu, Bolszewizmu, Maoizmu i Katolicyzmu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
-2 / 2

@Prally Istnienie równolegle dwu zjawisk nie dowodzi z automatu ani korelacji ani związku przyczynowo - skutkowego. Raczej widziałbym tu myślenie życzeniowe.

Bardzo jestem ciekaw elementów wspólnych między katolicyzmem a nazizmem. Czuję, że będzie ciekawie.

Czy poza rzucaniem haseł byłbyś łaskaw przynajmniej jedno jakoś składnie uzasadnić? Wówczas będę miał się do czego odnieść.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@dr_E_Konom "Czy poza rzucaniem haseł byłbyś łaskaw przynajmniej jedno jakoś składnie uzasadnić? Wówczas będę miał się do czego odnieść."

Do wyboru, które?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dr_E_Konom
0 / 0

@Prally Np. antylogiczna ideologia oraz elementy wspólne z nazizmem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@dr_E_Konom
Elementy wspólne z Nazizmem już wcześniej wymieniłem. Wystarczyło czytać uważnie.

Przykłady na alogiczność i antylogiczność to m.in.:

-Creatio ex nihilo. Pogląd że Bóg tworzy świat z niczego.

-Pogląd że świat musi mieć stworzyciela ale Bóg nie.

-Pogląd o wszechwiedzy Boga w połączeniu z wydaniem Szatanowi rozkazu służenia ludziom, oraz w sposób w jaki potraktowano Hioba i czego od niego oczekiwano,
Wynika z tego że Bóg świadomie doprowadza do buntu aniołów, a potem znęca się nad wyznawcami, którzy mają być mu bezwzględnie posłuszni, niezależnie od tego czy coś przemawia za takim postępowaniem, czy przeciwko.

Na kanwie tego powstała doktryna zasługi wiary. Wd. niej, w konsekwencji człowiek ma nie poznawać i nie myśleć, bo zgodnie z doktryną wyroków Boga i tak nie może poznać, a przyjmowanie do wiadomości zdarzeń przeczących istnieniu Boga, odciągałoby go od wiary.

W samej Biblii są kolejne kwiatki, np. w Księdze Rodzaju, Ziemia powstaje zanim powstają gwiazdy mogące wytworzyć niezbędne do tego pierwiastki. Podział istot żywych nie ma żadnego sensu, do tego rośliny istnieją zanim pojawiają się źródła światła.
Wyznawcy radzą sobie z tymi bzdurami na różne sposoby. Adwentyści dnia siódmego wierzą w to dosłownie, i ignorują całą wiedzę naukową która przeczy temu opisowi, część twierdzi że Bóg to taki "oszust" który urządził świat tak żeby wyglądał na prastary ale stworzył go w sześć dni, a Kościół katolicki de facto każe ignorować treść księgi.

Wielokrotnie pojawiają się też zapisy że czyjeś potomstwo ma być karane przez wiele pokoleń, za czyn przodka- jakbyś ty był winny temu co zrobił twój prapradziadek np. A jest wprost powiedziane że taki jest system kar. Co w praktyce u wyznawców prowadziło do ciekawych konsekwencji. W Polsce np. uważano że Chłop cierpi swoją niedolę, jako karę za czyny jego przodka- Chama. Stąd określenia cham i chamstwo.

Podsumowując, Chrześcijaństwo zawiera zarówno podstawowe błędy logiczne, jak i nakłania do ignorowania napływających, co w skutkach daje ten sam efekt, jak na podstawie danych podjęcie nielogicznego wniosku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 czerwca 2021 o 0:19

D dr_E_Konom
0 / 0

@Prally Niestety nie dopatrzyłem się w Twojej wypowiedzi owych elementów wspólnych. Bardzo jestem ich ciekaw więc gdybyś mógł je zebrać byłoby o czym dyskutować.

*** Creatio ex nihilo. ***

Można to odwrócić. Załóżmy, że materia / energia była odwieczna a zatem byłaby bytem koniecznym, a zatem byłaby czymś w rodzaju "boga". Prosta ścieżka do panteizmu.

*** Pogląd że świat musi mieć stworzyciela ale Bóg nie. ***

Można to odwrócić. Załóżmy, że Bóg również musi mieć "stworzyciela". Wówczas ten "stworzyciel" byłby "bogiem" albo lepiej "nadbogiem". Ale tutaj również mógłbyś się czepiać, że i ten "stworzyciel" musi mieć innego "stworzyciela"... Mam nadzieję, że widzisz już ciąg nieskończony.

*** Pogląd o wszechwiedzy Boga w połączeniu z wydaniem Szatanowi rozkazu służenia ludziom, oraz w sposób w jaki potraktowano Hioba i czego od niego oczekiwano,
Wynika z tego że Bóg świadomie doprowadza do buntu aniołów, a potem znęca się nad wyznawcami, którzy mają być mu bezwzględnie posłuszni, niezależnie od tego czy coś przemawia za takim postępowaniem, czy przeciwko. ***

Nie wiem skąd wziąłeś tę interpretację Księgi Hioba ale jest ona niepoprawna - przynajmniej w ujęciu katolickim. Mam przynajmniej nadzieję, że wiesz iż Hiob nie był realną postacią. Centrum tej Księgi nie stanowi temat cierpiania chociaż jest tam ważny ale temat wiary oraz zawierzenia, ale to dłuższy temat.

*** Na kanwie tego powstała doktryna zasługi wiary. Wd. niej, w konsekwencji człowiek ma nie poznawać i nie myśleć, bo zgodnie z doktryną wyroków Boga i tak nie może poznać, a przyjmowanie do wiadomości zdarzeń przeczących istnieniu Boga, odciągałoby go od wiary. ***

Doktryna zasługi wiary - zdaje się, że piszesz o protestantyzmie. Jestem katolikiem. Nie jest prawdą iż mamy "wyłączyć rozum". Absurdem jest, że mamy nie poznawać Boga. W zasadzie cały akapit jest nieprawdziwy jeśli chodzi o katolicyzm.

*** W samej Biblii są kolejne kwiatki, np. w Księdze Rodzaju, Ziemia powstaje zanim powstają gwiazdy mogące wytworzyć niezbędne do tego pierwiastki. Podział istot żywych nie ma żadnego sensu, do tego rośliny istnieją zanim pojawiają się źródła światła.
Wyznawcy radzą sobie z tymi bzdurami na różne sposoby. Adwentyści dnia siódmego wierzą w to dosłownie, i ignorują całą wiedzę naukową która przeczy temu opisowi, część twierdzi że Bóg to taki "oszust" który urządził świat tak żeby wyglądał na prastary ale stworzył go w sześć dni, a Kościół katolicki de facto każe ignorować treść księgi. ***

Opis Stworzenia nie jest zapisem historycznym tak jak my pojmujemy dzisiaj historię. Literalne odczytywanie tego tekstu jest błędem. Koniec kropka. Tak naucza KK. Nie wrzucaj mnie do jednego worka z innymi wyznaniami.

*** Wielokrotnie pojawiają się też zapisy że czyjeś potomstwo ma być karane przez wiele pokoleń, za czyn przodka- jakbyś ty był winny temu co zrobił twój prapradziadek np. A jest wprost powiedziane że taki jest system kar. Co w praktyce u wyznawców prowadziło do ciekawych konsekwencji. W Polsce np. uważano że Chłop cierpi swoją niedolę, jako karę za czyny jego przodka- Chama. Stąd określenia cham i chamstwo.

Podsumowując, Chrześcijaństwo zawiera zarówno podstawowe błędy logiczne, jak i nakłania do ignorowania napływających, co w skutkach daje ten sam efekt, jak na podstawie danych podjęcie nielogicznego wniosku.***

Trzeba czytać całą Biblię a nie tylko wyrywki. Już u Ezechiela masz wprowadzoną odpowiedzialność indywidualną. Masz tego potwierdzenie później w Ewangeliach. Natomiast jeśli chodzi o karę przez pokolenia to najłatwiej to zrozumieć na przykładzie patologii w rodzinie: alkoholizm, przemoc, nadużycia seksualne. Winę ponosi dany rodzic lub rodzice a niestety konsekwencja spada na dzieci.

Podsumowując: wrzucanie wszystkich wyznań do jednego wora i polemizowania z tym jako całością jest błędem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rational_male
-1 / 3

W momencie, w którym zrozumiemy, że za większość porażek naszego kraju odpowiada rewolucja feministyczno-bolszewicka, staniemy się wolni. Mam również nadzieję, że nie będą się panoszyć komuniści. Kobiety będą znowu traktowane z szacunkiem i godnością. Nasze dzieci będą szczęsliwe. Nie będzie durnych ludzi. (mam nadzieję, że i pisu też nie będzie)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 19 czerwca 2021 o 20:34

P Prally
0 / 0

@rational_male Czy twoim zdaniem w drugiej połowie XVII wieku, kiedy dokonał się upadek naszego kraju, odpowiada rewolucja feministyczno-bolszewicka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rational_male
0 / 0

@Prally nie. Moim zdaniem w XVII wieku ekonomia była głównie nastawiona na handel zborzem, którego przestano potrzebować w ilościach jakie polska je exportowała. Upadek, czy degrengolada zaczęła się wcześniej. Tak się składa, że jestem w trakcie czytania Bożego igrzyska, i niedawno o tym czytałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@rational_male Poczytałbyś teksty źródłowe, zamiast fikcji literackiej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rational_male
0 / 0

@Prally czytałeś? Czy dajesz swoje złote rady, bo lubisz dobrze radzić? Swoją drogą - nie jestem ekspertem od historii, i interesuje się nią wyłączenie z braku wiedzy. Nie chce (szczerze mówiąc) być w tej dziedzinie ekspertem, a znam ekspertów, którzy powoływali się na to źródło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 20 czerwca 2021 o 20:08

P Prally
0 / 0

@rational_male Zacznijmy od tego co napisałeś; że "w tym momencie za upadek naszego kraju odpowiada rewolucja feministyczno-bolszewicka".
Jaka rewolucja feministyczna? Zdefiniuj mi feminizm, może od tego zaczniemy, jak się zaczyna porządną dyskusję; od zdefiniowania terminów.

A co do Bożego igrzyska, to mierna publicystyka, miernego historyka. Z tym zbożem to brednia wierutna i mit powstały dawno temu. Ani w XVI ani w XVII nie wyeksportowaliśmy nigdy nawet 1% swojej produkcji rolnej. Ba, nawet do jednego promila, 0.01 nie dochodziliśmy.
W obliczu kosztów jakie powodowały, od lat 40 XVII wieku, coraz durniejsze decyzje Sejmu, cena zboża miała dla kondycji państwa takie znaczenie, jak zeszłoroczny śnieg na libido Twojej partnerki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 czerwca 2021 o 0:43

R rational_male
0 / 0

@Prally z przyjemnością. O którą fale feminizmu pytasz? swoją drogą - nie napisałem, tylko zparafrazowałem. Mam słaby polski, ale nie aż tak...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 30 czerwca 2021 o 0:40

P Prally
0 / 0

@rational_male napisałeś "w tym momencie za upadek..."
Upadek dokonuje się w czasie, za zwyczaj kilku lat.
Powiedz mi, jaki feminizm tak niszczy nasz kraj, i jak ten feminizm się ma do demota o przyczynie porażek mającej koło 1000 lat?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rational_male
0 / 0

@Prally co do bożego igrzyska - nie wiem, bo żeby nabrać opinii - czytam. Czytałeś?

Jak niszczy nasz kraj feminizm - mieszkałeś być może poza granicami polski, najlepiej na zachodzie? Widziałeś co tam feminizm wyprawia? Ja opieram swoją opinię na podstawie własnych doświadczeń. Co do przyczyny porażek mającej koło 1000 lat? Jeżeli uważasz, że polska to pasmo porażek mająca około 1000 lat - to wiem, że możesz krytykować davisa (nie to, żeby zależało mi na jego dobrym imieniu - bo mam stosunek obojętny). Prawdopodobnie jesteś jeszcze nieodkrytym geniuszem historycznym, który wie więcej niż pozostali historycy - lub idiotą.

Swoją drogą - tak z czystej ciekawości pytam: co może facet jak ty, widzieć w feminizmie, że zamierza wchodzić w polemikę? Naprawdę mnie to ciekawi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 czerwca 2021 o 1:24

P Prally
0 / 0

@rational_male Napisałeś:

"W momencie, w którym zrozumiemy, że za większość porażek naszego kraju odpowiada rewolucja feministyczno-bolszewicka, staniemy się wolni" -
Ty postawiłeś tezę, ty ją musisz obronić. Gdzie w przeszłości w Polsce była rewolucja feministyczno-bolszewicka? Zwłaszcza ta feministyczna. Bo i ile bolszewizm odcisnął piętno na Polsce, o tyle współczesny feminizm niewiele tu zdziałał. A juz na pewno nie można mówić o rewolucji feministyczno-bolszewickiej, bo nie było w Polsce ruchu feministyczno-bolszewickiego.

Nie jestem nieodkrytym geniuszem. Po prostu nie chciało mi się robić doktoratu i mieć nadzieję na pracę na uczelni, bo to by oznaczało niskie zarobki i konieczność czytania niekoniecznie tego co ja chcę.
Ale znam środowisko na tyle, żeby wiedzieć że poważnych książek się nie wprowadza na półki komercyjnych księgarń, bo są zwyczajnie zbyt trudne w czytaniu żeby się sprzedawały.

"Swoją drogą - tak z czystej ciekawości pytam: co może facet jak ty, widzieć w feminizmie, że zamierza wchodzić w polemikę?" - Aha, czyli jak wd. ciebie ktoś nie jest nazistą, to nie może wchodzić w polemikę o naziźmie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B borekpp
-1 / 3

Niemcy też uważali, iż Żydzi odpowiadają za większość porażek ich kraju...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
0 / 2

Jeśli chodzi jej o polski odłam Kościoła Katolickiego, to pewnie racja. Wszystkim, prócz nim samym i aktualnej władzy, byłoby na rękę gdyby przestali sprawować faktyczną władzę w Polsce na spółkę ze starym, sfrustrowanym dziadem. Katolicy w tym kraju zasługują na godne reprezentowanie swojej religii, a nie polityczną szopkę sekty, która od katolicyzmu już dosyć odjechała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
-1 / 1

@solarize Watykan grał na zniszczenie Polski co najmniej od czasów ostatnich Jagiellonów.
Jest to udokumentowane w źródłach historycznych.

Możliwe że to za sprawą Watykanu, Jagiellonowie stracili kontrolę nad Czechami i Węgrami- tego akurat nie wiem, bo nie sprawdzałem, ale od czasów Zygmunta Augusta do Zaborów celem Watykanu było zawsze instrumentalne wykorzystanie Polski dla własnych korzyści, a docelowo jej zniszczenie, jako udzielającej opieki heretykom i schizmatykom.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Devil75
0 / 2

Święte słowa !!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DominikZi
+1 / 3

Oczywiście - jak tylko odsuniemy od władzy katolickich socjalistów i dopuścimy tradycyjnych socjalistów to nagle socjalizm zacznie działać i wszyscy będą bogaci xD Jak komuś nienawiść do KK tak zryła głowę to powinien się leczyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@DominikZi Nie, trzeba do władzy dopuścić klasycznych liberałów.
Niestety na razie takich nie ma, więc z braku czegoś lepszego trzeba popierać liberalnych konserwatystów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pajdos
0 / 0

W sensie, że jeżeli PiSu nie będzie, to myślicie że będzie lepiej ? Nie jestem za PiSem, ale każda partia, nawet PO lub Lewica, czy jakaś inna, będzie zła dla naszego narodu. Nie ma idealnej partii. Po PiSie będzie PO, które pokazuje jakie jest piękne. A potem "ojoj czemu oni są tacy źli?". Sądzę, że ten kraj jest skazany na porażki pod względem politycznym. Ale co ja tam wiem, przecież jestem prostym Polaczkiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G globus24
-1 / 1

zawsze kiedy powraca temat kobiet-inkubatorów i ogólnie temat ogólnodostępnej aborcji zastanawiam się jakim trzeba być dzbanem żeby w czasach kiedy mamy nieograniczony dostęp do antykoncepcji, gumki można kupić w każdym spożywczaku a nawet jeśli, to bez problemu dostajesz receptę na "dzień po", to jakim trzeba być dzbanem żeby mieć potrzebę wolnego dostępu do aborcji...?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@globus24 Zastanawiasz się nad tym, bo dałeś się oszukać.

Problemem nie jest dostęp do antykoncepcji. Problemem jest to, że ludzie chcą mieć dziecko i czasem się okazuje że urodzi się bez czaszki, bez mózgu, albo ze skórą arlekinową. W każdym przypadku i tak umrze wkrótce po narodzinach.
Albo się dowiadują, że płód ma Trisomię, czyli że gdzieś od 10 roku życia w zwyż trzeba będzie go nieustannie zaćpywał żeby nie zrobił krzywdy rodzicom jak się wkurzy, i z niczym sobie w życiu nie poradzi.

Jak bierzesz wózek w markecie i widzisz że pośliniony, to znaczy że rodzice z naćpanym Downem byli na zakupach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G globus24
-1 / 1

@Prally ja znam downów co są dorośli i pracują... osiągnęli więcej niż niejeden bez downa bo np mają prawo jazdy... problemem "zdrowych" ludzi jest to że nie chcą wyjść na głupszych niż down

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@globus24 Tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak Twoi znajomi nie świadczą o całości.
Downy nie są niczym dobrym. Jest to tragedia dla nich, dla rodziców i obciążenie dla społeczeństwa. Nawet jeżeli czasem trafi się jakiś mało upośledzony który jakoś sobie radzi, (z ogromną pomocą różnych towarzystw i fundacji które normalnych ludzi z problemami maja w d..pie.)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G globus24
0 / 0

@Prally widzę że nigdy nie miałeś styczności z osobą z zespołem downa... taka osoba, odpowiednio prowadzona ma ogromne szanse na samodzielne życie. Osoba z zespołem Downa to nie dziecko z porażeniem mózgowym...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
0 / 0

@globus24 Dwa lata pracowałem w markecie, i widziałem dziesiątki Downów śliniących się na wózki albo wkurzających się i zachowujących się agresywnie, jeśli nie były przyćpane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem