Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1709 1725
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Mlody1987bydg
+17 / 19

Takie czasy, "celebryta" może więcej...niestety!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pawelkolodziej
+1 / 3

@Mlody1987bydg myślę, że to w każdych czasach tak było...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Joker85
+5 / 5

Myślę że ilość komentarzy na minus wystarczy za jakkolwiek komentarz. Może to strona satyryczna ale ani to sarkazm ani mądrość to po prostu debilny komentarz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tymczasowylogin
+34 / 48

Tyle gadania, wzmożenia emocjonalnego, słów potępienia, ale jak trzeba pijanemu zabrać kluczyki od samochodu, albo inaczej utrudnić prowadzenie samochodu to nie ma chętnych.
Jak był projekt ustawy, żeby pijanemu kierowcy konfiskować samochód to był krzyk, że nie wolno, bo może to samochód służbowy albo pożyczony, albo jedyne źródło utrzymania.
Nikt nie chce, żeby pijani przestali zabijać i okaleczać innych. Tak naprawdę nikomu nie zależy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T taria
+14 / 20

@tymczasowylogin Jeśli chodzi o konfiskatę samochodów służbowych to akurat nie widzę żadnego problemu. Samochód służbowy, jak nazwa wskazuje, powinien być wykorzystywany wykonywania czynności związanych z pracą ( dojazdy do pracy można pod to podciągnąć). Jeżeli ktoś jedzie nim pod wpływem alkoholu, to podchodzi to albo pod pracę pod wpływem alkoholu, albo pod wykorzystywanie mienia firmowego w sposób niezgodny z przeznaczeniem. Jeżeli pracodawca będzie wiedział, że użycie jego własności (samochodu) do przestępstwa (jazdy w stanie upojenia alkoholowego) kończy się konfiskatą tej własności, zawrze w umowie o pracę/dzieło klauzulę o tym, że pracownik odpowiada w takim przypadku materialnie za utratę auta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bazyl73
+1 / 17

@taria
Autobusy, tramwaje, pociągi też?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gorinobu
+21 / 25

@tymczasowylogin Kiedyś zabrałem pijanemu facetowi kluczyki(typ wsiadł do samochodu, odpalił i chciał ruszyc) i wyrzuciłem w krzaki. Gość wyszedł z samochodu i zaczął się ze mną szarpać. Jakieś babcie stojące na przystanku o dziwo stanęły w obronie tego typa i też mnie szarpały. Skończyłem ze złamanymi okularami i w rozerwanej koszulce. Jak przyjechały pały, baby wrzeszczały, że jaki to ja jestem bandyta. Koleś wydmuchał 1.1promila i co najlepsze, to ja zostałem winnym zajścia, bo typ nie ruszył samochodem!!!!!!!!! Gdyby ruszył to wtedy mogę działać i fakać to, że może kogoś przejechać bo mam go gonić i zatrzymać... porypany kraj.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ixpire1234
+3 / 3

Nie zależy do czasu, kiedy dotyczy to kogoś osobiście lub znajomego z okolicy. A tak, przecież nic się nie stało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M milamber84
+4 / 12

@bazyl73 autobusów, tramwajów, pociągów, czy samolotów, albo statków pasażerskich/towarowych nie prowadzisz prywatnie. Powyższa konsfiskata tyczy się prywatnej jazdy pod wpływem alkoholu. Za wykonywanie pracy pod wpływem alkoholu już teraz są mocne kary finansowe narzucane przez pracodawców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koniku
+1 / 1

@tymczasowylogin dokładnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nitaki
0 / 4

@bazyl73 no jeżeli ktoś wsiada za kierownicę pojazdu masowego transportu pod wpływem, to moim zdaniem powinien za to odpowiadać majątkowo i to tak, żeby poczuł, lub tak, żeby widmo straty wszystkiego wybiło mu z głowy prowadzenie pod wpływem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bazyl73
0 / 4

@milamber84
Czyli jak zawodowy kierowca jedzie pijany wykonując swój zawód to już nie odbieramy pojazdu? Jest ,mniej groźny czy może się napić i nie stracić pojazdu a ktoś nie zawodowo jeżdżący może? Nierówność wobec prawa i to w dodatku rażąca, bo traktująca amatorów ciężej niż zawodowców, od których powinno się wymagać więcej a pijak za kierownicą 12 tonowej ciężarówki może zrobić więcej szkód niż jadący fiatem pandą... A co do kary narzucanej przez pracodawców to pracodawca ma prawo nałożenia kary w wysokości max 10% pensji (po innych potrąceniach). Mówi o tym Art 108 K.P. Innych kar pracodawca nie może nałożyć tak więc delikatnie mówiąc rozjechałeś się z rzeczywistością...
https://www.gowork.pl/poradnik/4/prawo-pracy/kara-finansowa-dla-pracownika-za-co-mozna-ja-dostac/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bazyl73
-1 / 3

@nitaki
Ja nie mówię, że nie ma poczuć, ale skoro ktoś jadący amatorsko traci pojazd niezależnie czy jest on jego, żony, przyjaciela czy pracodawcy to dlaczego nie ma dotyczyć też tych, którzy jadą pod wpływem ciężarówką, tramwajem czy autobusem? I co jeżeli autobusem prywatnym (bo jest sam sobie szefem) będzie jechał właściciel? Robimy wyjątki w prawie czy nie? Jak robimy to dla kogo? Kierowca miejski nie straci autobusu a właściciel mikrofirmy przewozowej jadący z wycieczką już tak?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mafouta
+2 / 2

@tymczasowylogin Problem jest w nietykalnych. Dzieciach bandytów z partii politycznych, prokuratur i sądów. Już teraz słychać, że nic mu nie zrobią. A ty chcesz konfiskować samochody. Komu skonfiskują? Durczokowi? Prokuratorowi? Synowi byłego prezydęta? Bo nie prezydenta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mafouta
+3 / 3

@taria Czyli ukarać pracodawcę, za to, że pracownik popełnia wykroczenie albo przestępstwo w czasie, gdy pracodawca nie ma możliwości temu zapobiec? Brawo brawo. Prawdziwie komunistyczne podejście.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZZZZ9999
0 / 2

@mafouta Pracownik po pijanemu rozbija doszczętnie samochód - ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania (bo kierowca pijany). I co z tym przypadkiem zrobić? Los sprawił, że mamy komunistyczne podejście opatrzności? Wariant drugi - pracownik urządza sobie rajd w kamieniołomach ew. sprzedaje pojazd. Pracodawca nie ma możliwości temu zapobiec. I na coś takiego się godzisz ALE jeśli jedzie po pijaku to już krzywda się dzieje i mamy komunizm. Wprowadzając prawo o konfiskacie samochodu konieczny byłby zapis o uproszczonej formie zadośćuczynienia finansowego dla właściciela pojazdu od pijanego kierowcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bazyl73
+1 / 1

@ZZZZ9999
I po raz kolejny zapytam czy autobusy i tramwaje też w to wchodzą czy nie? A ciągnik siodłowy konfiskujemy z naczepą czy nie? A tramwaj? Jak jest zestaw dwuwagonowy to tylko jeden czy obydwa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pawelkolodziej
0 / 2

@tymczasowylogin Należy wprowadzić takie przepisy : 1) za samo złapanie pod wpływem pół roku aresztu domowego z opaską. Plus zabranie prawka na 2 lata. (Tutaj policja byłaby zobligowana do kontrolowania samochodów jego i jego rodziny wyrywkowo).Za złamanie zakazu do ciupy. Przy drugim złapaniu zabieramy prawko na zawsze plus konfiskata samochodu. Plus wysłanie na rok na prace społeczne plus bardzo wysoka grzywna i ograniczenie praw publicznych. To w przypadku zwykłej jazdy pod gazem. Jeśli to będzie jazda w taki sposób, że zagraża bezpieczeństwu w sposób rażący od razu konfiskata auta i ciupa. Potem tak: spowodowanie wypadku po pijanemu traktować jako próbę zabójstwa natomiast w przypadku wystąpienia ofiary jako zabójstwo. Ci którzy twierdzą, że konfiskata samochodu jest przegięciem powinni również uważać, że człowiekowi, który użył broni do przestępstwa nie należy jej odbierać,

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M milamber84
-1 / 3

@bazyl73 interesujące czemu tak desperacko próbujesz storpedować faktycznie dotkliwe konsekwencje dla pijanych kierowców... Jakby panicznie zależałoby tobie, by były możliwie najłagodniejsze... Jakiś ogień pod tyłkiem ci się zapala?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bazyl73
+3 / 3

@milamber84
Zależy mi tylko na dobrym, sprawiedliwym prawie. Ogień mi się nie zapala, bo nigdy nie wsiadłem do samochodu pod wpływem i jestem za surowymi krami. Utratą prawa jazdy (przy kierowaniu bez uprawnień bezwarunkowe więzienie), karami grzywny - nawet niech będą one pochodną zarobków, choć w kraju w którym połowa ludzi pracuje na czarno lub półczarno to byłaby fikcja), ale nie widzę możliwości sprawiedliwego przepadku samochodu w zależności od tego czy ktoś jechał swoim, nie swoim, pracodawcy, żony, przyjaciela, skradzionym... A złe prawo jest gorsze niż brak prawa, bo prowadzi do patologii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M milamber84
-2 / 2

@bazyl73 złapanie kogoś na pijanym prowadzeniu nieswojego samochodu tylko pogłębi konsekwencje. Można wtedy dochodzić czy osoba udostępniająca wiedziała o stanie nietrzeźwości, czy była sterroryzowana. Firma udostepniająca służbowy samochód może domagać się zwrotu wartosci samochodu. Może to być jako automatyczny obowiazek ukaranego, albo osobny proces cywilny. Tak samo znajomy lub firma wynajmująca pojazdy. Jeśli chodzi o prowadzenie pojazdów jako forma zatrudnienia i bycie w pracy pijanym, to już obecnie firmy mogą wytoczyć procesy o bardzo mocne ukaranie takiego kierowcy obojętnie co prowadził, czy co przewoził. Każda sytuacja wygląda indywidualnie i w żadnym przestępstwie nie masz jednego przepisu, który byłby doskonale sprawiedliwy. Samo pójście do więzienia dla jednego jest traumą, a dla innego spotkaniem ze starymi kumplami. Pokaż mi którykolwiek przepis, który jest sprawiedliwy absolutnie w każdej sytuacji. Dlatego przepisy nie są bezpośrednio wyrokami, a jedynie postawami do określenia wyroków przez sądy po szczegółowym przyjrzeniu się danej konkretnej sytuacji i obiektywnym przeanalizowaniu wszystkich czynników które wpłynęły na dane przestępstwo i dopiero po takiej analizie sąd wydaje wyrok. Niestety przepisy są zdecydowanie zbyt łagodne w Polsce i sąd nawet gdyby chciał, to nie ma możliwości odebrania narzędzia zabójstwa jakim jest pojazd, a może już zarekwirować narzędzie zabójstwa, gdy jest to broń. Nigdzie na świecie nigdy nie było i nigdy nie będzie prawa doskonale sprawiedliwego. Więc masz pretensje do świata, że nie żyjesz w utopii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bazyl73
+3 / 3

@milamber84
W największym skrócie - chcesz jeszcze większej uznaniowości w prawie - moim zdaniem to złe, bo rodzi patologie. Już teraz w zależności od tego kogo znasz i z jakiej partii jesteś prokurator postawi ci zarzuty lub nie. A ty chcesz jeszcze dać większą możliwość karania lub nie i w wysokości od wartości malucha po autobus sędziemu. To kolejne miejsce gdzie rodzić się będą patologie. Owszem - prawo nie jest idealne, ale do ideału należy dążyć a nie tworzyć większe nierówności, bo przecież są już mniejsze! Owszem - przepisy są zbyt łagodne. Ale kary uzależnione od winy i (do dyskusji) od zamożności a nie od tego jak drogim samochodem się jedzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M milamber84
-2 / 4

@bazyl73 Nie przekonasz mnie, ja nie przekonam ciebie. Znasz moją opinie, ja znam twoją.

Rekwirowanie broni za zastrzelenie kogoś też jest niesprawiedliwie, bo ten, co kupił snajperkę wartości dobrego samochodu będzie dotkliwiej ukarany niż ten, kto kupił najtańszy pistolet? A dokonali takiego samego przestępstwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 lipca 2021 o 9:23

N nitaki
+1 / 1

@bazyl73 ależ oczywiście, że mają mu zabrać i jeżeli to nie jest jego własność, to ma zapłacić za "wykup" właścicielowi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mafouta
0 / 0

@ZZZZ9999 Czyli nie rozumiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZZZZ9999
-1 / 1

@mafouta Zgadza się - w temacie bandytyzmu drogowego od zawsze nie rozumiałem ludzi, którzy w jakikolwiek sposób starają się nie dopuścić do stosowania bardzo konkretnych kar (np. przepadek pojazdu). Są kraje gdzie takie prawo funkcjonuje i społeczeństwo to poparło (w UE to Austria, Dania) ale u nas jest przyzwolenie na jazdę na podwójnym gazie bo każdy ma jakiś argument. Nie chcę co chwila progów zwalniających aby utemperować piratów, zawieszenie mojego samochodu niepotrzebnie na tym cierpi, niektóre progi w mojej okolicy muszę pokonywać przy 5 km/h (ul. Szamocin w Warszawie - progi co 110 m na odcinku 1 km). Karać tych, którzy nie potrafią się dostosować a pozostałym ludziom nie uprzykrzać życia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mafouta
+1 / 1

@ZZZZ9999 Jeszcze powtórzę: nie rozumiesz, że konfiskata pojazdu, który nie jest własnością sprawcy nie jest karą dla sprawcy. Powtarzam: k a r ą, a nie np. zdarzeniem (vide twoje "Pracownik po pijanemu rozbija doszczętnie samochód" i inne "argumenty"). Gdy zrozumiesz to odpisz, jeśli nie, daruj sobie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X xargs
+11 / 15

Zaledwie wczoraj jechałem rowerem do parku, brak ścieżki rowerowej, więc muszę zgodnie z przepisami jechać ulicą. Wyprzedza mnie wypucowane BMW ze schabem i blacharą w środku, odstęp może 0.5m jeszcze zajechał mi drogę, żeby zdążyć przed autem z naprzeciwka. On nie musi jeździć zgodnie z przepisami. I nie mam bólu odbytu o jego samochód. Sam mam drogie niemieckie auto, ale nowobogacki ciól jeździ takim jak furmanką, jakby w życiu auta nie widział. I niestety celebryci i włodarze w większości się do tej grupy zaliczają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 6 lipca 2021 o 10:50

E ewilq83
+17 / 17

Zwykły morderca, który z premedytacją zabił dwoje ludzi a dzieciom zniszczył życie. Jednego dnia mają rodzinę a drugiego zostają same, przez jakiegoś idiotę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 lipca 2021 o 13:27

M milamber84
+9 / 11

@ewilq83 najgorsze jest to, że grozi mu MAX 12 lat. Jak okaże skruchę, dobrowolnie podda się karze, to z pewnością dostanie mniej. A na wolnośc wyjdzie w połowie wyroku za dobre sprawowanie. Czyli konsekwencje prawie znikome.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E ewilq83
+1 / 3

@milamber84 Niestety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 2

@milamber84

Właśnie ja tego nie rozumiem. Jeżeli facet zamyśliłby się na chwilę i nie zauważył samochodu, jeżeli źle oceniłby odległość, wyprzedzając, i nie zmieściłby się, itd. - ok, mamy spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ale jeżeli ktoś zapier... dwa razy tyle, ile jest dopuszczone, w stanie zachlania, wyprzedzając na trzeciego, czyli widząc, że nie ma miejsca - to dlaczego nie stosuje się tu zarzutu pozbawienia życia? Już nie mówię o szczególnym okrucieństwie, chociaż ginąć, zmiażdżonym kilkutonowym klocem lekkie nie jest.

To tak jak z kwalifikacją sq...li, którzy mordują maleńkie dzieci, roztrzaskując je o ściany - pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

Odnoszę wrażenie, że kodeks karny w ogóle nie uwzględnia ofiar.

I - właśnie - kwestia dzieci. Luj dostaje zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym - dla rodziców. A przestępstwo wobec dzieci? Zwłaszcza tej dwójki, której nie było w samochodzie? Gdzie paragraf za pozbawienie życia obojga rodziców trojga małoletnich? Gdzie spowodowanie trwałego zaburzenia potraumatyczego o trójki nieletnich, z czego jednego w wieku poniżej 6 lat, gdy mózg jest najwrażliwszy i najbardziej podatny na uszkodzenia spowodowane traumą psychiczną? Te dzieci będą zmagały się z latami traumy, w wersji gorszej, ale realnej - dożywotnio, a w najgorszej: transgeneracyjnie, bo odbije się to też na ich rodzinach, dzieciach. Kto będzie np. monitorował, gdy w Polsce psychiatria dziecięca została dobita przez rząd, na ile fakt, że dziecko nie zdobędzie najbardziej prestiżowego finansowo zawodu, bo nie będzie w stanie przyswoić wiedzy specjalistycznej w tym zawodzie, będzie wynikał z trwałego uszkodzenia hipokampów po traumie?

Ćwierć wieku temu prof. Falandysz pisał, że w Polsce wiktymologia leży i kwiczy. Minęło ćwierć wieku - i nic się nie zmieniło, dalej szkód ofiar w karach dla sprawców nie ma!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
-3 / 11

Człowiek zachował się nieodpowiedzialnie, doprowadził do tragicznych skutków i powinien ponieść konsekwencje. Tyle i aż tyle. Nie jest to natomiast powód, żeby wszystkich ludzi prewencyjnie gnębić kontrolami albo w afekcie konfiskować pojazdy i inne mienie, które nie należą do sprawców. Siatkarz niech lepiej idzie grać w siatkówkę, od wymierzania kar i sposobów zadośćuczynienia jest sąd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tymczasowylogin
+3 / 9

@wiecejwolnosci Nikt nie chce konfiskować pojazdy niewinnych ludzi, tylko jeżeli prowadzisz pojazd pod wpływem alkoholu to tak jakbyś biegał po ulicy pełnej ludzi wymachując nożem. Należy zabrać Ci narzędzie, którym możesz kogoś zabić albo okaleczyć.
A sądy w Polsce są bardzo wyrozumiałe dla zabójców drogowych, trzeźwych czy nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sacres
-1 / 1

@wiecejwolnosci Nie chcesz mieć problemów, to przetań być idiotą i nie stwarzaj zagrożenia. Czego nie rozumiesz? Gdyby nie było kontroli, to by co drugi pijany jeździł, a ty byś przez ulice bał się przejsc - wtedy to dopiero byś beczał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
0 / 8

@tymczasowylogin Po pierwsze, jeśli pojazd nie należy do sprawcy, to konfiskata uderza w niewinnego człowieka, co stanowi oczywistą niesprawiedliwość. Po drugie za dany czyn powinien być przewidziany taki sam wymiar kary dla poszczególnych jednostek - np. 10 lat więzienia dla Nowaka i tyle samo dla Kowalskiego, albo ewentualnie taki sam procent od zarobków. W każdym razie nie widzę żadnej sprawiedliwości, jeśli np. w przypadku dwóch osób o takich samych zarobkach i za podobne przestępstwo, zostaną wymierzone dwie zupełnie różne kary - np. jeden straci Matiza za 1000 zł, a drugi ciężarówkę za 500 tys. zł. Po trzecie jazda pod wpływem alkoholu sama w sobie nie stanowi zamiaru morderstwa i zazwyczaj kończy się bezpiecznym dotarciem do celu. Po czwarte - nie wiem, dlaczego piszesz o jakimś zabieraniu mi jakichś narzędzi. Nie zostałem jak na razie za nic skazany. I na koniec - nie da się wyeliminować wszystkich wypadków i wszystkich przypadków nieodpowiedzialności. Da się natomiast próbować i można całą planetę zamienić w więzienie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawcio1212
0 / 4

@wiecejwolnosci Aż nie chce się słuchać twoich super myśli ale odpowiem na parę
"Po pierwsze, jeśli pojazd nie należy do sprawcy, to konfiskata uderza w niewinnego człowieka" - można zrobić konfiskatę krótko terminową + karę finansową a jeśli właściciel przyjdzie to możemy wydać pojazd (wiadomo że nie każdy będzie jeździł swoim samochodem ale na pewno zminimalizujemy)
"Po trzecie jazda pod wpływem alkoholu sama w sobie nie stanowi zamiaru morderstwa" powiedz to tym osieroconym dzieciom, że on przecież nie chciał zabić.
"nie da się wyeliminować wszystkich wypadków" w sumie idąc tym tokiem myślenia jak się nie da to po co próbować, po co ograniczenia prędkości, po co kontrole alkoholowe jak wypadki i pijani i tak będą jeździć to po co marnować pieniądze na takie rzeczy. Bez sensu to lepiej dołożyć się do budowy czegoś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z ZZZZ9999
-1 / 3

@wiecejwolnosci I o to chodzi w konfiskacie - jedziesz pijany Ferrari (bo cię stać) tracisz go i masz taki sam ból dupy jak gość od Matiza bo w jednym i drugim przypadku konfiskowany jest samochód na jaki stać kierowcę. Procent od zarobków to nie wchodzi w grę - najczęściej ci najbogatsi oficjalnie zarabiają mniej niż pracownik na stażu w warzywniaku a cały majątek należy do żony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tymczasowylogin
+1 / 1

@wiecejwolnosci
"jazda pod wpływem alkoholu sama w sobie nie stanowi zamiaru morderstwa".
"piszesz o jakimś zabieraniu mi jakichś narzędzi. Nie zostałem jak na razie za nic skazany."
Pamiętaj, że Towja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Broń potencjalnemu mordercy można zabrać przed wyrokiem sądu. Nie trzeba czekać, aż kogoś zabije czy okaleczy. A potencjalnym mordercą jest człowiek wymachujący nożem w tłumie ludzi, czy prowadzący kilkusetkilogramowy pojazd, nad którym nie jest w stanie panować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
0 / 2

@ZZZZ9999 To, jakim się ktoś porusza samochodem, nie jest praktycznie żadnym wyznacznikiem, na co go stać. Znam ludzi zarówno bardzo majętnych, którzy jeżdżą autami nastoletnimi, jak i gołodupców, kupujących wypas-fury na kredyt i za ostatnie pieniądze. Oczywiście, bogaci często ukrywają dochody. Samochody również, jeśli zachodzi taka potrzeba. BTW nie twierdzę, że zabieranie % dochodu jest odpowiednie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
0 / 4

@pawcio1212 "można zrobić konfiskatę krótko terminową"

W jakim celu?

""Po trzecie jazda pod wpływem alkoholu sama w sobie nie stanowi zamiaru morderstwa" powiedz to tym osieroconym dzieciom, że on przecież nie chciał zabić"

To, czy powiem, czy nie powiem, nie zmienia faktu, że nie jest to zamiar morderstwa.

""nie da się wyeliminować wszystkich wypadków" w sumie idąc tym tokiem myślenia jak się nie da to po co próbować, po co ograniczenia prędkości, po co kontrole alkoholowe jak wypadki i pijani i tak będą jeździć to po co marnować pieniądze na takie rzeczy. Bez sensu to lepiej dołożyć się do budowy czegoś"

Długi temat. Większość regulacji drogowych jest bez sensu (nie wszystkie). Ale to nie jest tak, że one kosztują i można zamiast tego się do czegoś dołożyć. One służą w dużym stopniu zdzieraniu kasy z obywateli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E embees1
-2 / 4

Spowodowanie wypadku,ze skutkiem smiertelnym,powinno byc traktowane jak zwykłe zabójstwo.Jesli natomiast chodzi o konfiskatę samochodu to w kodeksie karnym jest już przepis,który mówi,że narzędzie użyte do popełnienia przestępstwa podlega konfiskacie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawcio68
0 / 2

a ja ciekaw jestem kiedy Hajto, Najsztub i Durczok poprowadzą program "bezpieczna droga" :) taki polaczkowy top polus Gear :) tragedia straszna, nie może być tak że śmieć jadący po pijanemu jest
bezkarny lub chodzi mu to płazem... Takich ludzi powinno się sądzić za usiłowanie zabójstwa z premedytacją i wsadzać na dożywocie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DarkDaro
+1 / 1

@pawcio68 Nie zapominajcie o Krupie. Sypnął kilku dealerów i wyszedł po 6 latach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pawelkolodziej
0 / 0

Niech dalej to niby społeczeństwo pozwala na jazdy po pijaku!!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem