Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
228 232
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Nace92
+3 / 5

@lolo7 Skąd takie założenie, że robi tak większość?
Sporo aukcji na OLX lub ofert na Facebooku jest zwyczajnie srogo podejrzana.
Ot nagle ktoś wystawia całą kolekcję niekiedy zupełnie przypadkowego sprzętu, czasem nawet po kilka pozycji tego samego.
To nie chodzi, że każdy to złodziej. Chodzi o to, że najlepszym miejscem to opędzlowania łupów będą właśnie te miejsca, a z racji, że złodziej "nabywa" towar w zasadzie za darmo to może sprzedać po każdej cenie, bo i tak na swoje wyjdzie. Stąd często okazje nabycia markowego sprzętu za tak zwany psi ch..j.

Prawdę mówiąc rzadko spotykam osoby, które sprzedają tak duże ilości sprzętu na raz.
A to z dwóch powodów. Pierwszy to czysty pragmatyzm. Nawet jak kupuję nowy sprzęt, fajnie jak stary, ale jary leży gdzieś w zanadrzu. Skoro przetrwał ze mną tyle czasu, znaczy jest trwały i nadaje się świetnie na sprzęt awaryjny.
Po drugie, nie sądzę by zbyt wiele osób wymieniało NAGLE cały warsztat, bo to jednak na ogół nie są małe pieniądze. Ciężko zatem uwierzyć, że ktoś nagle dostał potrzeby opędzlowania wkrętarki, trzech szlifierek kątowych, pięć wiertarek, ze dwie piły, do tego sekatory ogrodnicze, kosiarki spalinowe i worek śrubokrętów.

Mimo wszystko zawsze jakoś z rezerwą podchodzę do podobnych ogłoszeń.
I ja tu absolutnie nie neguję Twojej wersji, bo może jesteś kroplą w morzu uczciwych, którzy akurat rzeczywiście wpadli na pomysł oczyszczenia garażu z narzędzi, albo postanowili jednym rzutem wydać kilkadziesiąt tysięcy na nowy warsztat.

Nie znam szczerze mówiąc nikogo, kto lekką ręką sprzedawałby stary, lecz trwały, niezawodny sprzęt za psi ch...j. To się po prostu nie opłaca.
On zawsze gdzieś leży na wypadek awarii nowego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 15 lipca 2021 o 0:36

avatar lolo7
0 / 0

@Nace92
Proste wytłumaczenia będące zasadniczo zwykłymi sytuacjami życiowymi ludzi sprzedających w internecie.
1. Jest covid. Zamykam działalność (bo pomoc Państwa to śmiech na sali) i zostaję z długami. Wynajem lokalu mam na określony termin i w tym terminie muszę pozbyć się dobytku bo nie mam gdzie go składować plus muszę spłacać długi. Dlatego sprzedaję jak najwięcej, jak najszybciej. Jak miałem sklep z przykładowo świeczkami, to sprzedaję pakiety świeczek... Na składowanie tego mnie nie stać.
2. Jestem osobą co ma dwie lewe ręce, pracuję umysłowo i dziedziczę warsztat. Sprzedaję sprzęt, którego i na którym się nie znam po cenach jakie wydają się ok, względnie jak najszybciej bo musze oczyścić mieszkanie po denacie. Albo mam własny warsztat i dziedziczę drugi. Lepszy sprzęt zostawiam, stary wystawiam. Czasem nawet całe zestawy. Podejrzewam, że więcej ludzi umiera niż jest okradana....
3. Jestem osobą, która mieszka w bloku i ma z racji na to ograniczoną powierzchnię czy to w klitce-mieszkaniu czy to w klitce-piwnicy. Nie mogę sobie pozwolić na składowanie starego sprzętu w przypadku kupna nowego, bo najzwyczajniej nie mam gdzie tego robić a też nie chcę potykać się nie wiadomo jaki czas o pudło ze starym sprzętem... Ponownie. Podejrzewam, że w Polsce więcej osób mieszka w blokach niż jest okradana.
4. Prowadzę działalność zajmującą się likwidacją i dalszą odsprzedażą poleasingowego sprzętu. Na allegro czy olx masz całą masę poleasigowych laptopów, komputerów stacjonarnych i innego sprzętu. Ba. Masz całe sklepy ograniczające się do czegoś takiego. Skupują po taniości od firm zmieniających sprzęt hurtowo 20, 30, 50 tych samych poleasingowych komputerów, których właściciel nie ma gdzie składować lub nie ma czasu i chęci bawić w odsprzedaż, i następnie sprzedają na sztuki z zyskiem.
5. Prowadzę działalność typowo ukierunkowaną na kolekcjonerów i niedzielnych kolekcjonerów. Ktoś chce kupić 9 części star wars? Zbiorę z jednostkowych filmów pakiecik i sprzedam. Ktoś chce kolekcję figurek, kart albo książek jakiegoś autora? Kupię, zrobię z tego pakiecik i sprzedam.
6. Dostaję nietrafiony prezent. Hipotetyczna sytuacja. Kupuję kumplowi, który lubi ostre sosy z jakiejś okazji kolekcjonerski pakiet 10 ostrych sosów ale on pomimo tego, że je lubi okazuje się, że nie może ich jeść bo mu szkodzą na żołądek i lekarz zakazał (albo dostał drugi lub trzeci taki sam zestaw). Idąc tokiem rozumowania autora demota oraz Twoim jak kolega je wystawi z tej przyczyny na aukcję to ludzie mają nie kupować bo a nóż on albo ja opęndzlowaliśmy działkę jakiegoś emeryta z tych sosów...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar dziaban33
-2 / 8

Zginęły gimbusy?!
Gimbus to chyba pisał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vetulae
0 / 0

@dziaban33 Kobieta pisała to się jej pomyliło imbus a gimbus, jedna literka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kokokoko0912
+4 / 4

Po gimbusach to bym specjalnie nie rozpaczal

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar swietyczlowiek
0 / 0

też zauważyłem, że ten, kto pisał pomylił imbusy i gimbusy, może ktoś tak mówi...
___

w lombardach też nie wiadomo skąd co pochodzi..

a czy wolno korzystać z pracy niewolniczej?
itd itp ..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F faraon69
0 / 0

Skoro dom był już w stanie zamkniętym to może warto zainwestować w alarm i się ubezpieczyć od kradzieży? W porównaniu z budową nowego to są żadne koszty a ubezpieczenie domu czy mieszkania to jest PODSTAWA i na tym nie ma co oszczędzać. Zaoszczędzą parę stówek w skali roku a potem domy okradzione lub wichury dachy zrywają, domy sią palą i płacz, bo nie mają gdzie mieszkać lub za co wyremontować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P konto usunięte
-4 / 4

Nas z dużej litery, co za mniemanie o sobie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem