Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1494 1529
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
N nettai
-1 / 25

Pięknie napisane

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S stts
+12 / 14

No tak, bo - jak wszyscy wiemy - w latach 90 wszyscy mieszkali w blokach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V VaniaVirgo
+14 / 16

@stts i każdy dawał dziecku 5 zł codziennie :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
-1 / 1

@stts prawie wszyscy mieszkali w blokach, klasa średnia którą stać na dom dopiero powstawała i się budowała. A za komuny, własny dom mieli albo ludzie na wsi albo jacyś dyrektorzy czy oficerowie policji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2021 o 23:55

S stts
+2 / 2

@Albiorix Kurczę, nie wiedziałem, że moi rodzice byli dyrektorami/z policji :D W ogóle dużo musiało być tych policjantów/dyrektorów w moim mieście, skoro potrafili nimi zapełnić dwie dzielnice w całości praktycznie składające się z domów jednorodzinnych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
0 / 0

@stts moi dziadkowie mieli domek, ale mój dziadek był ważną osobą w PGRze, wszyscy sąsiedzi też byli jakimiś szychami. To był Olsztyn. OK, zapewne proporcje domków zależą od miasta, niemniej domki były luksusem. Te które nie były, były dzielone na wiele rodzin i standard życia w nich był zwykle gorszy niż w blokach. Tak żyli moi drudzy dziadkowie - w swoim domu kupionym przed końcem wojny ale podzielonym przez komunistów na 3 małe mieszkania. Ci dziadkowie mieli piec kaflowy, słabą izolację i łazienkę wydzieloną z części kuchni - dużo gorszy standard niż w bloku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
+1 / 1

@Albiorix Hmmm, mój kuzyn w 1982 roku zaczął się budować w wieku 24 lat, był robolem w PBRolu. Co prawda połowę materiałów wyniósł (czyt. ukradł) z pracy ale jednak się wybudował :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 sierpnia 2021 o 22:39

G Gesser
0 / 0

@Albiorix
Farmazony. Mimo zniszczeń było sporo domów z czasów przedwojennych, zaraz po wojnie też nie budowano od razu bloków, tylko właśnie domy. Przez cały okres PRL budowało się domy, chociaż pod pewnymi względami było to trudniejsze niż dzisiaj. Dziś odstraszają ceny, kiedyś brak materiału.

Kolektywizacja nigdy komunistom nie wyszła w Polsce tak jak w Rosji. Nadal mieliśmy rolników indywidualnych. Mieszkali w domach.

Rozejrzyj się po miastach, na pewno są tam całe dzielnice domków jednorodzinnych.

Nawet w moim Jastrzębiu-Zdroju które jest produktem Gomułkowsko-Gierkowskim, wielkim blokowiskiem z czasów PRL, poza kilkoma osiedlami w środku miasta, cała reszta to domy. W większości budowane w czasach PRL.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 sierpnia 2021 o 15:01

avatar Albiorix
0 / 0

@Gesser @yankers @stts OK OK, może ja mieszkałem w jakichś wyjątkowo blokowych okolicach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J juljuljul12
+19 / 21

Wcale nie chodzi o czasy tylko o możliwości i wychowanie. Ciche osiedle z dużą ilością placów zabaw i zieleni - i dzieci będą zachowywać się dokładnie tak samo. Tak jest na naszym osiedlu - dzieci ganiają całymi dniami w paczkach bo mają gdzie. Córka idzie po koleżanki lub koleżanki przychodzą po nią. Jak dziecko nauczysz tak będzie żyć i nie zwalajmy na czasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mygyry87
+54 / 70

I takie smęty piszą ludzie, którzy kupują dzieciom smartfony, wieszają zakazy gry w piłkę, zabraniają wychodzić samemu z domu, bawić się z nieznajomymi a każdy drobny uraz traktują jak śmiertelną ranę.
Tak to właśnie poprzednie pokolenie kreuję świat dzieciom obecnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S siaty
+16 / 16

@mygyry87 Lepiej bym tego nie ujął

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sl4w3x
+3 / 3

Zakazy to były i w latach sześćdziesiątych. Syndrom raju utraconego. Zresztą jaka to różnica czy siedzisz sam ze smartfonem czy koczujesz na ulicy - dla rodziców to takie samo pozbycie się kłopotu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pomylilem_Strony
+2 / 2

@mygyry87 ba! Wrzucają to w internety! Jakoś nie widzę specjalnie dużo aktywnych ludzi powyżej 30-40. Ja rozumiem, że może nie trzepak, ale rower, bieganie, gra w piłkę (niedaleko mam boisko), ja rozumiem, że może nie codziennie ze względu na obowiązki, ale już już 3 razy w tygodniu można to zrobić. Dzieci widzą brak aktywności i to "powtarzają", dlatego też same wykazują mniejszy zapał (ale, żeby zerowy to bym nie powiedział).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kaz666
-1 / 5

@mygyry87 jak Ty mi zaimponowałeś teraz :)

pamiętam kiedyś byle jaka pyskówka do rodzica lub do nauczyciela kończyło się szmatą na twarz a teraz ? wścibski sąsiad poda Cię do mops'u ze się znęcasz nad Dzieciakiem ....

Szkoda strzępić ryja ludzie mówią ze tęsknią za tym co było kiedyś lepiąc przyszłość z gówna .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar edino
0 / 2

w średniowieczu nie było piłki i deptaka, to były czasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B biuro74
-1 / 1

@mygyry87 A może to są ci, którzy darli japę pod klatką "maaamoooo", albo nie wychodzili z domu, bo nie mieli kolegów na podwórku ? Może nie zauważasz, że takich ludzi, jak w democie jest mało - a świat (kulturę) zmienia jednak większość ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mygyry87
0 / 0

@biuro74 nie przypominam sobie w tym czasie wykluczeń, bawiło się całymi grupami przekrój wiekowy od 5 do 15 lat, nikt nikogo nie wyśmiewał za nie modne ciuchy, dziurawe buty itd. Teraz dzieci są wychowywane w duchu social mediów i konsumpcjonizmu, gdzie rodzice urządzają wyścigi czyje dziecko lepsze, świetnie to widać po pracach domowych.
Ludzie leczą swoje kompleksy przez dzieci i psują je nadrabiając swoje braki z dzieciństwa zamist pozwolić im się cieszyć bez wyścigów szczurów.
,

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
0 / 0

@mygyry87 Zakazy gry w piłkę istniały zawsze. Kiedyś nie kupowano smartfonów ale każdy miał coś takiego jak Pegasus a raczej jego Chińską podróbkę. Kiedyś przed nieznajomymi rodzice też ostrzegali. Urazy kiedyś też nie były olewane.

"nie przypominam sobie w tym czasie wykluczeń, bawiło się całymi grupami przekrój wiekowy od 5 do 15 lat, nikt nikogo nie wyśmiewał za nie modne ciuchy, dziurawe buty itd." - Smoki w tej bajce były? W latach 90-tych dzieciak z dzieciakiem potrafił się nie bawić bo jeden z nich miał duże uszy. U mnie na osiedlu z jednym z dzieciaków nie bawili się bo jego ojciec był kanalarzem. Za niemodne ciuchy wyśmiewano cały czas i od lat 70-tych nic się nie zmieniło, w latach 90-tych każdy dzieciak byłby wyśmiany za sweterek rodem z lat 80-tych. Tyle że wtedy raczej wszyscy ubierali się tak samo, bo gospodarczo lata 90-te to bieda i ogólna patologia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 10 sierpnia 2021 o 22:47

avatar mygyry87
0 / 0

@yankers jeżeli chodzi o patologię w blokach to może i tak, to zawsze była wylęgarnia snobów, natomiast w terenach wiejskich wykluczenia nie widziałem, czy śmiano się z. Odstających uszów, rudych czy okularników? No jasne, ale w zabawie nie miało związku i trzymali się w grupie jak każdy.
Pegasusy nie były u każdego a przy jednym tv w domu można było zapomnieć o jakimś dłuższym siedzeniu, bo zaraz starsi wygonili.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 sierpnia 2021 o 23:13

E External
+1 / 1

@mygyry87 dokładnie, wkurzają mnie tego typu demoty "kiedyś za moich czasów..."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nitaki
+7 / 31

Podobnie mogą napisać późniejsze roczniki, żaden problem.

Lata 2000 i później. Czas gdy wstawało się z rana siadało do kompa, odpalało się ulubioną gierkę, a tam koledzy już czekali na Ciebie. Przesiadywało się w głównym mieście, robiło questy, nie obchodziło nikogo podwórko, na którym przesiadywały głównie patusy urodzone w latach 90 i wcześniej, którzy często zaczepiali, okradali, zabierali telefony. Nie trzeba było się przejmować grupką debili, którzy uważali, że plac zabaw to ich własność i reszta ma wyp**dalać. Jaraliśmy się jak mama dała godzinę więcej na granie, bo można było zagrać jeszcze jednego mecza, zrobić jeszcze jednego dunga ze znajomymi z całego świata i starczało, żeby jeszcze posiedzieć w mieście na głównym kanale i pojedynkować się. Potem siedziało się po nocach i rozmawiało się z tymi znajomymi, którzy opowiadali jak wygląda życie w ich stronach, jakie mają zwyczaje i tradycje. Tak, brakuje mi tych czas...

Albo

Lata 1410 i wcześniej. Czas gdy się wstawało wcześnie, szło się do pola popołudniu napierdzielało się z krzyżakami, a wieczorem zbierało się poległych. Cieszyliśmy się jak mama dawała nam trochę kaszy, dzieliliśmy się, przez co nie byliśmy głodni cały dzień i jeszcze dla łabędzie wystarczyło. Wieczorem wracaliśmy zmęczeni i szliśmy spać.

Tak można w nieskończoność.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pochichrana
0 / 2

@Nace92 ja z rocznika 87 wiec pierwszy telefon mialam w wieku 13 lat jakos, ale rozmowy kosztowaly "tylko" 2 zl za min polaczenia i nie bylo sekundowego naliczania. Sekundowe weszlo chyba jak bylam w liceum. W gimnazjum dostalam tez pierwszy komputer, jeszcze bez internetu a internet jakos w 2 liceum.
Gdy mi dziadek kupowal kompiter, w klasie mialy go 2 osoby.

Prawda jest taka ze dzieci wtedy nie siedzialy przed komputerem bo ich nie mialy. Ale jak juz ktores dziecko mialo i mama pozwolila grac to cale osiedle sie zlatywalo do tego kogos. Dzieci od zawsze ciagnelo do elektroniki.

Wcale nie uwazam aby siedzenie przed komputerem bylo gorsza rozrywka niz latanie z badylami po podworku. W zasadzie to dzieki temu ze mnie rodzice nie odciagali od komputera dzis jestem programista. Grunt to nie zabraniac dzieciom elektroniki ale nauczyc jak z niej korzystac i uczyc odpowiedzialnosci.

Zarwiesz noc to bedzies zniewyspany. Mozesz grac ile chcesz ale lekcje maja byc odrobione. Ja w sumie majac juz okolo 12 lat na podworko wychodzilam rzadko. Nie pdoobalo mi sie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+2 / 2

@pochichrana Właściwie opisałaś większość mojego dzieciństwa. To był taki okres przejściowy, gdzie z jednej strony godzina czy dwie przed komputerem to był limit bo to szkodzi, w klasie najwyżej kilka osób miało jakiś komputer, z czasem ktoś miał nagrywarkę, ktoś internet. Pamiętam okres, kiedy jeszcze nikt nie miał nagrywarek czy napędów DVD, a gry i filmy się już pojawiły. Była cała strona poświęcona metodom kompresji i przepakowywania gier z DVD na kilka CD aby można było sobie pirata zgrać na CD i używać na komputerze bez DVD. Pamiętam też jak kolega pierwszy miał nagrywarkę DVD. To były rzadkie rzeczy, syn właściciela sklepu komputerowego i miał w domu takie nowości. Ludzie chodzili do niego przegrać płytki, a w zamian dostawał gratis kopię jakiejś gry.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar n0p
+3 / 7

Jestem urodzony w latach '80 i doskonale pamiętam czasy, o których mowa pod obrazkiem. Trzepak był swego rodzaju "świętą mekką".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cincinmj57
+4 / 4

Pamiętam wakacje w tych czasach. Wstawało się rano i szybko jadło śniadanie, potem pakował człowiek do plecaka kanapki i wodę, wsiadało się na rower i pędziło się całą gromadą do zbioru truskawek, porzeczek, wiśni. Potem były żniwa ale nie takie kombajnem dwa dni i po robocie. Za moich czasów już pojawiały się snopowiązałki więc przy dobrej pogodzie żniwa trwały z tydzień. Potem trzeba było wszystko zwieźć z pola do stodoły i z pół roku była młocka. Wiadomo, że nie robił tego człowiek sam, ale przy tym wszystkim znalazło się zawsze dużo pracy dla dzieciaków. Ponadto wykonywało się prace w obejściu, gdy rodzice całe dnie spędzali w polu. Jesienią jeszcze dochodziły wykopki i zbieranie ziemniaków. Mając takie dzieciństwo uwierzcie mi - mogła mi wieś zbrzydnąć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Truman_show
-2 / 8

Nie tesknimy za latami 90" tylko za latami kiedy bylismy beztroskimi dziecmi ktore nie mialy tych wszystkich zabawek co dzisiaj ktore tez bym nam ta radosc odebraly, mimo to swiat byl wtedy o wiele lepszy niz dzisiaj

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
0 / 4

@Truman_show Chyba żartujesz że lepszy. Bieda, brak pracy, zamykanie zakładów, związany z tym wszystkim częsty alkoholizm, brak perspektyw. Syf, większa przestępczość, łapówki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nitaki
0 / 2

@Truman_show sugerowanie, że to "zabawki" zabierają radość xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Truman_show
0 / 0

My tutaj mowimy o dziecinstwie ktorego nie dotyczylo to o czym mowisz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Truman_show
0 / 0

Mowie o sprzetach ktore odciagaja dzieciaki od kreatywnych zabaw na zewnatrz lub nawet przebywaniu na zewnatrz tak jam w 90" ale takie mamy czasy i rybka mnie to dzisiaj

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+10 / 14

Zapomniałeś dodać, że spora cześć obyczajów panujących w tym "raju" zaczerpnięta była z ZSW, ze wskazaniem na falę, a gwara podwórkowa, zamiast na obrzydłym angielskim, bazowała na pięknej polskiej grypserze. Najwyżej w hierarchii stały wyrośnięte patusy. I nie była to nawet patointeligencja, tylko pitekantropy z pijackich i przestępczych melin.

Takie tam drobiazgi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2021 o 18:19

V vicrac
+13 / 19

Takie smętne pierdy nie zasługują na nic więcej niż "ok boomer".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
+2 / 4

@vicrac I te kmiockie sformułowania typu: szło się, przesiadywało się, leciało się.
Przecież można napisać "przesiadywaliśmy".

Jakiś przegryw.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+4 / 4

nie obchodził internet, lajki, czy inne bo nie dzieciaki tego nie miały.. ktoś miał pegazusa, ktoś commodore.. niektórzy Amigi.. PC mieli nieliczni.. i to bardzo nieliczni.. (może zależy od regionu ale u mnie tak było) później internet był w "neostradzie" i też bardzo pilnowane były minuty łączenia... bo rachunki mogłyby być nie małe... jakby dzieciakom z lat 90 dać to co dzieciaki mają teraz... to byt było to samo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pochichrana
0 / 0

@Pasqdnik82 łooo panie Neostrada to potem byla. Polaczenia modemowe z TP.. Neostrada to juz byl zalazek dzisiejszego internetu. ja zawsz emowie ze dzieki dzieciom neostrady mamy dzis tani internet :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Ludak
+1 / 3

tak, to moje kochane dziecinstwo. Dziś nie wyobrażam sobie wypuścić mojej 7 letniej córki samopasem na cały dzień, ja- zawał, a MOPS puka do drzwi...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Gats
0 / 0

I dzieci dały radę same sobie zorganizować czas, bez potrzeby wysyłania ich na płatne półkolonie MAMO, BO JA SIĘ NUDZĘ W DOMU.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LosCarnales2
0 / 0

@Gats W tamtych czasach też były półkolonie, ty żałosny dzbanie XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polaczekkk
-2 / 2

jakby ani nie chodzi o to, że każdy mieszkał w bloku, ale nie oszukujmy się większość już tak, ani o to że codziennie dostawał 5zl, ale że w ogóle jak dostał to jakie to było szaleństwo, chyba mieliście smutne dzieciństwo skoro nie odnajdujecie się w tym co napisane tylko szukacie czego się doczepić

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
0 / 0

@polaczekkk jesli tylko w ogole dostawalo sie cokolwiek od rodzicow. nam dawali raz na kilka miesiecy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pochichrana
0 / 0

@polaczekkk noo 5 zl to bylo pogaxctwo. Ja na wyzywienie do skzoly dostawalam 1zl. Bo mamie sie nie chcialo przygotowywac rano sniadania. Poza tym ja nigdy nie lubilam zlezalych kanapek.

Za 1 zl, starczalo na drozdzowke i 2-3 kubki oranzady

5zl to ja dostawalam w liceum :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LosCarnales2
0 / 0

@polaczekkk Proszę cię kretynie, mysl zanim cokolwiek napiszesz. Zresztą po co ja to mówię, myślenie jest dla ciebie czymś nieosiągalnym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
+1 / 3

Czy urodzenie się w latach '80 i zestarzenie się, jest Twoim największym osiągnięciem życiowym?
Ja mam 32 lata, jestem w sile wieku w świetnej formie i dużo lepiej żyje mi się dziś niż wtedy gdy była post PRL-owska szarość a stary pił i tyrał z 3 ziko za godz. No thanks.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2021 o 21:33

L Longslaw
0 / 0

Jakie lata 90.? Tak było w 60-tych i potem też.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Afaren96
0 / 0

Bo myślą, że w ten sposób wychowają swoje dzieci.

Niestety prawda jest taka, że jakieś 60% tych boomerów daje swoim dzieciom telefony i ma zwyczajnie je w dupie, no chyba, że trzeba się sąsiadce pochwalić na ile zajęć dodatkowych chodzi dziecko i jakie marzenie rodzica spełnia.
Patrzę na swoich rówieśników praktycznie żadne z nich nie rozmawia z rodzicami, bo oni ich problemy mają gdzieś.
Kolega taty chwali się, że kupił 3-latkom tabletu żeby mieć spokój.
Przykładów można mnożyć i mnożyć.

Są tak zafiksowani "ale miałem super dzieciństwo" jeszcze mają czelność wypominać swoim dzieciom i sprawiać, że czują się gorsze. Zamiast zabrać dzieci nad wodę to siedzą na kanapie i tylko "telefony, internety be, kiedyś to było" ale telewizor 16h dziennie jest okej. Potem oczywiście obowiązkowo obrazek na fejsa o tym jakie kiedyś życie było super, a teraz dzieci śmią w ogóle o coś prosić rodziców bo przecież wiadomo, że skoro ja nic nie miałem to one też nie mogą mieć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 0

...eee, jeszcze jedno - te 5 złotych to liczysz na stare złote, czy na dzisiejsze? Bo 5 złotych z "lat 90 i wcześniej" to było dzisiejsze pół grosza i nadawało się tylko do sprasowania pod tramwajem. 10 złotych z Bemem było wówczas spotykane w krzakach w formie tzw. papierzaków.


Rozumiem, że chodzi o 50 tysięcy, znaffco dziejów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
0 / 0

no normalnie dla mnie to luksusowe dziecinstwo, tak jakby wszyscy rodzice byli normalni, a do tego nie mieli ciezko w zyciu...
lata 90? czyli co potem byl juz swiat taki nowoczesny jak teraz? ze niby po tych latach cos zaczelo sie zmieniac i ludzie juz patrzyli w smartfony?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J josealvaro
0 / 0

Lata 80-90..na śniadanie chleb z cukrem lub bułka na mleku, czasem mortadela, szkoła gdzie rodzice ciułali grosz do grosza żeby zrobić wyprawkę, o programie nauczania nie wspominam, polityka której nie byłem świadomy a która skutecznie dała w kość rodzicom,..można się rozpisać. Czuję sentyment, bo zabawy z kolegami były fajne..ale nie brakuje mi tych czasów, które się na nas odbiły jak kamień o czoło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
0 / 2

W latach 90tych nie dbaliśmy o Internet? W latach 90tych Internet był jak złoto. Jechało się do dużego miasta, wydawało całe kieszonkowe i siedziało godzinami w zatęchłej piwnicy żeby na tekstowym terminalu powalczyć w wojnach IRCowych, popisać na Usenecie albo pograć w MUDa. Takich poświęceń dla odrobiny internetu dzisiaj bym nie robił. Nie działa? Dzwonię że nie mogę dziś pracować bo mi Internet padł, robię sobie dzień wolnego i tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2021 o 23:57

M michoburger
-1 / 1

jestem z tego pokolenia, ale jak długo będziemy się tym zachwycać? powinna być osobna strona dla "wiecznie sentymentalnych" i tam byście wstawiali jak to za naszych czasów było super, kto pamięta, kto przeżył itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mbrando
0 / 0

@michoburger No racja...ale piękne było to, że byliśmy wtedy młodzi i nie myśleliśmy o problemach. I ta oranżada w proszku za 50 gr, którą zlizywało się z papierowej torebki...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 listopada 2021 o 22:50

P pafcio80
-2 / 4

teraz jest debilne insta-społeczeństwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LosCarnales2
+1 / 1

@pafcio80 To wszystko wina zdebilałego pokolenia lat 80-90, czyli pokolenia ograniczonych kretynów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E External
0 / 2

A potem od tych lodów i czipsów macie raka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mbrando
0 / 0

@External W latach 70-tych żadnych chipsów nie było, a lody i inne przyjemności nie były jeszcze faszerowane tonami dodatków "E".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
-2 / 2

Jak czytam: wstawało się, jadło się, chodziło się, zamiast wstawaliśmy, jedliśmy, chodziliśmy, to już wiem, że pisał to boomer którego największym sukcesem w życiu jest to, że urodził się w latach '80, a szacunek należy mu się za to, że się zestarzał bo w sumie innych powodów brak. Żenada.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mbrando
0 / 0

Łezka się w oku kręci. Biedne te dzisiejsze dzieci, nigdy nie poznają tej radości jaką się miało tocząc patykiem koło od roweru. A uczucie posiadania najnowszego laptopa czy smartfona jest niczym wobec radości gdy dostało się rower od rodziców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem