Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
105 113
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
7 7th_Heaven
-4 / 14

Bardzo słuszne przemyślenia. Też zawsze powtarzam, że każdy system może być dobry, jeśli się wykorzysta jego zalety i zminimalizuje następstwa wad. To zależy tylko od ludzi. Niestety większość ma za dywizę "oszukać system" i tak to się kończy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 2

@7th_Heaven
"....każdy system może być dobry, jeśli się wykorzysta jego zalety i zminimalizuje następstwa wad."

Po takiej modyfikacji, to juz bedzie INNY system.
Czyli ten z ktorym sie zaczelo nie jest dobry, jezeli musiales go modifikowac aby byl dobry. A po modyfikacji powastaje inny system.
Wiec to co powiedziales jest tak nielogiczne jakby powiedziec: Kazde zgnile jablko moze byc smaczne, jezeli sie zrobi ze nie bedzie zgnile.
Albo: Kazda nieparzysta liczba moze byc parzysta, jesli sie ja zmodyfikuje zeby byla parzysta.

Tak samo z systemem, robisz modyfikacje to tworzysz przez to inny system, a nie "ten sam system tylko zmodyfikowany". Jak zmodyfiikowany to juz nie ten sam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
+2 / 4

@victoriatus To akurat zależy od stopnia modyfikacji, bo np pomidor nie przestaje być pomidorem, a odmian mamy w pytę i trochę :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
+1 / 1

@Nace92
Nie, odmiana pomidora to INNY pomidor, a nie "ten sam pomidor tylko zmodyfikowany".
Jak zmodyfikowany to juz nie ten sam.

Podalem 2 przyklady wczesniej, masz tu jeszcze inny przyklad, rownania:
2+2+2=6 - to sa liczby, to jest rownanie, to jest system.
3x3+1=10 - to sa liczby, to jest rownanie, to jest system.

I co z tego ze maja takie same ogolne nazwy? jak tu nie chodzi o ogolne nazwy, tylko co tam jest i jak dziala i jaki jest wynik, a te sa zupelnie inne. Zmodyfikowane rownanie, to juz nie to samo rownanie. Chociaz jedno i drugie jest rownaniem.
Czy powiesz: "Te pierwsze rownanie jest dobre aby dalo sume 10, jak sie je zmodyfikuje" ?
To nielogiczne, jak zmodyfikujesz to bedziesz mial INNE rownanie, inny system.
Te 2 rownania maja INNE liczby, sa to inne rownania, daja inne wyniki, to INNY system, jeden daje sume 10 a inny nie.
Jak chcesz miec sume 10, to nie uzyjesz rownania pierwszego, wiec pierwsze nie jest dobre do tego.
A jak je zmodyfikujesz zeby bylo 10, to juz bedzie INNE rownanie.

Nie wiem jak mozna tego nie rozumiec.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 7th_Heaven
-2 / 2

@victoriatus ale spójrz inaczej: jeśli za "system" uznasz idee, które oficjalnie mu przyświecają, to to, co po jego pworwadzeniu finalnie otrzymujesz też może być już innym systemem, np jeśli ideą socjalizmu było by chronić i wspierać słabszych i pokrzywdzonych przez los a finalnie okazuje się, że korzystają najbardziej cwaniaki i permanentne nieroby, oraz że dla faktycznie potrzebujących nie ma pomocy (patrz: obecna sytuacja niepełnosprawnych i ich rodzin, albo masakryczna liczba zbiórek na rotowanie zdrowia chorych dzieci) to czy to jest ten "ideowy" socjalizm czy raczej jakiś jego twór uboczny?
Podobnie dzieje się z każdym innym ustrojem.
Ja tu napisałam posta czysto hipotetycznie - o sytuacji która nie ma realnej możliwości się wydarzyć, czyli o tym, żeby ktoś w końcu zechciał wykorzystać któryś system dla dobra społeczeństwa, bez własnego interesu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 0

@Nace92 Jak na ogół się z Tobą zgadzam, tak teraz pleciesz głupoty..
"Socjalizm - tak, wypaczenia – nie."
Doskonale wiemy, że to nie działa.
"Idealnych rozwiązań nie ma. Mamy tylko częściowe, które mogą nas uczynić mniej nieszczęśliwymi, niż inne."
Doskonale też wiem, że kapitalizm nie jest żadnym cudem i nie daje raju.
Po prostu wykorzystuje niekoniecznie dobre cechy ludzi dla dobra ogółu.
Taki klasyczny i korwinistyczny przykład: co drwal gdzieś w stanach robi dobrego dla świata? Ano drewno na ołówki.

To nie ludzi trzeba zmienić. ale system!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@7th_Heaven
no tak, ale idea to nie to samo co system.
Idea jest wygrac mistrzostwa swiata w pilce noznej, zeby to osiagnac trzeba wybrac system.
Nie kazdy system bedzie dobry, nawet jak pilkarze sa dobrzy i nie gorsi od innych druzyn.
Jezeli sily sa takie same, poziom taki sam, to wlasnie system (czyli taktyka) zadecyduje czy sie to osiagnie czy nie.
Nie kazdy system bedzie dobry, nawet jak ma najlepsze intencje i wspaniale idee.

Socjalizm to system, mozna tez powiedziec ze idea, ale polegajaca na systemie. W formie jekiej jest nie moze dzialac, a po modyfikacji bedzie innym systemem, moze byc ta sama idea, ale juz inny system.


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MadeMyDay
-4 / 6

Bardzo trafnie. Podoba mi się. Także miałem zmianę i powrót i w sumie uporządkowałeś zwięźle moje myśli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maat_
+7 / 11

@MadeMyDay Że co? Że nawet zabijanie milionów nie zmieni ludzkiej twórczej natury? Ile wy macie lat, że stwierdzenie, że ludzka natura jest jaka jest wydaje się wam odkrywcze?
Tak człowiek w swej naturze jest indywidualnością, sa ludzie leniwi, którzy w strukturach zawsze się odnajdują, takich promują wszelkie socjalizm. Tylko prywatny przedsiębiorca pędzący za swym marzeniem będzie wstanie zaryzykować, niedosypiac, i poświęcić kazdego dnia przez wiele lat mnóstwo czasu na to by doszlifowywac swój biznes. Zaden socjalistyczny mierny, bierny urzędniczyna kombinujacy jak przetrwać 8 godzin w pracy i wrócić do domu nigdy tego nie dokona.

Do tego kompletnie nie pojmujecie, że obecny system nie jest kapitalizmem tylko korporacjonizmem. Kapitalizmu juz praktycznie nie ma

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 sierpnia 2021 o 7:52

avatar Nace92
-1 / 3

@maat_ Korporacjonizm to naturalna ewolucja kapitalizmu, który fajnie i przyjemnie działa na samym początku.
Spójrzmy prawdzie w oczy. Na początku XX wieku i pod koniec wieku XIX wiele branż z naftową na czele zostało zmonopolizowanych przez pojedyncze firmy. Kapitalizm zatem działa trochę na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy", tyle, że ciężko mówić o uczciwym wyścigu, gdy przyszedłem na świat 100 lat później i niewiele już z tego tortu zostało do podziału.
I tak powstaje korporacjonizm, gdy część przedsiębiorców miała szczęście urodzić się wcześniej, gdy nie było jeszcze konkurencji w wielu branżach i którzy budując swoje majątki jako jedni z pierwszych mogli dość solidnie ugruntować swoją pozycję, bo nikt im w tym nie przeszkadzał. Byli pionierami i zostali monopolistami.
Pieniądz natomiast pozwolił na wyrafinowane manipulacje i korupcję.

Czyli w gruncie rzeczy nawet, jeśli kapitalizm jest OK - bo jest OK i ja nie mówię, że nie.
To problem leży w tym, że naturalną konsekwencją kapitalizmu jest korporacjonizm.
Tam gdzie pozwalamy bez przeszkód rozrastać się firmie w imię wolnego handlu przychodzi taki dzień, że któraś z firm znacząco dominuje nad pozostałymi. I nieważna jest wtedy konkurencja, bo lider tak bardzo odstaje od pozostałych, że w zasadzie to zaczyna powoli ich przejmować i dlatego na przykład dzisiaj mamy ot chociażby koncern Volkswagen mający pod sobą przysłowiowy pierdylion marek, a klient... no cóż iluzję wyboru, że jak kupi Seata to kupuje niby hiszpańskie, ale w gruncie rzecz niemieckie. Gama silnikowa ta sama, wyposażenie to samo, części zamienne te same. Jedynie jakość materiałów nieco inna, żeby właściciel Audi nie miał bólu dupy, że jeździ tym samym co właściciel Skody.
I w sumie ciężko mieć za złe właścicielowi takiego molocha, że tak postępuje. Z kapitalistycznego punktu widzenia jego postępowanie jest całkowicie uzasadnione i jak najbardziej prawidłowe.

Gorzej z punktu widzenia klienta, który dzięki skrzętnemu, wyrafinowanemu, perfidnemu marketingowi nie ma szans się w porę zorientować, że został zrobiony w przysłowiowego ch...a.
Marketing to też z resztą śmieszna sprawa, bo ja wolę to nazywać po prostu świadomym, wyrafinowanym oszustem, powszechnie akceptowanym.

Kapitalizm jest spoko, dopóki nie zdasz sobie sprawy, że korporacjonizm to po prostu właśnie kapitalizm w najwyższym stadium rozwoju. Władza wielkich koncernów to naturalna konsekwencja wolności.
Kapitalizm działa na początku, potem wraz z rozwojem firm zwiększa się próg wejścia, a do tego dochodzą niekoniecznie czyste zagrania - jak choćby marketing.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 3

@maat_ Oczywiście wciąż mamy nierozwiązaną kwestię ofiar.
No cóż. Kapitalizm tylko przez ostatnie 100 lat zanieczyścił planetę w stopniu horrendalnym.
Bo po prostu wyrzucanie śmieci jest bardziej ekonomiczne, niż ich recykling.
Kapitalizm ma to w dupie - powiedzmy to sobie wprost, bo przecież liczy się święta zyskowność.

Kapitalizm katastrofalnie zarządza zasobami. Problem w tym, że gdy ludzie zorientują się już co zrobili - będzie za późno.

Już z resztą pomijam, że dekady kapitalizmu w USA uczyniły z nich społeczeństwo ludzi z depresją, gdzie co drugi obywatel leczy się u psychiatry. Gdzie rodziny bywa, że widują się w przelocie.
Proszę Cię nie bądź ślepa.

Ofiary kapitalizmu być może nie są ofiarami takimi jak przywykliśmy przy socjalizmie. Nie leje się krew na ulicy, nikt nikogo do łagru nie wsadza. Ofiary kapitalizmu są rozciągnięte w czasie i nie są oczywiste.
Nikt przecież nie zastanawia się nad kosztami środowiskowymi, czy korelacją samobójstw.
Nikt nie zastanawia się też, że o ile ogólny poziom życia rośnie to rośnie rozwarstwienie, które w dłuższej perspektywie jest bardziej frustrujące, niż względnie niski poziom życia.

I nie zrozum mnie źle. Ja "rencyma i nogyma" kapitalizm popieram i zawsze o niego walczyć będę. Jednakże nie jestem ślepym wyznawcą.
Popieram kapitalizm, bo skądinąd uważam, że jest większa szansa na rozwiązanie tych problemów właśnie na tej drodze, ale to nie oznacza, że będę krzyczał, że kapitalizm to bezwzględny dobrobyt i szczęście - bo byłoby to oczywistą nieprawdą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 sierpnia 2021 o 11:13

7 7th_Heaven
-1 / 5

@maat_ nieprawda koleżanko. Żaden ustrój nie był nigdy dla ludzi, zawsze w pierwszej kolejności dla konkretnych interesów. Głupim ludziom się tylko wydaje, że ktoś u góry chce dla nich bezinteresownie czynić dobro. My z kolegą @Nace92 rozpatrujemy tylko hipotetyczną sytuację, w której tak by było. Przy tym założeniu każdy ustrój ma potencjał, aby wykorzystać z niego to, co dobre i pracować nad tym, co złe. W realnym świecie tak to nigdy nie działa dlatego nie mają żadnego sensu takie czcze gorzkie żale jak piszesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@7th_Heaven
"każdy ustrój ma potencjał, aby wykorzystać z niego to, co dobre i pracować nad tym, co złe. "

zgadza sie, tylko wtedy to jest tworzenie NOWEGO ustroju.






Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
+3 / 3

Ale o jakim problemie mowisz? z czym masz problem?
Te systemy nie powoduja tych samych problemow, kazdy z systemow powoduje inne probemy, i to na podstawie tych problemow mozna ocenic ktory system jest lepszy a ktory gorszy, w zaleznosci jakie problemy powoduje, dlatego ma to znaczenie.

Twoje przemyslenia to wkladanie systemow do jednogo worka. "systemy zle, bo to czlowiek".
Nawet jakby czlowiek byl wspanialy i nie naduzywal, to myslisz ze socjalizm by dzialal?


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-3 / 3

@victoriatus
"Nawet jakby czlowiek byl wspanialy i nie naduzywal, to myslisz ze socjalizm by dzialal?"

Cóż. Zastanówmy się. Gdyby tak wyobrazić sobie, że partryjni dygnitarze oraz generalnie osoby "z partii" nie nadużywają władzy i nie są tymi "równiejszymi" oraz gdyby wyobrazić sobie, że ludzka kreatywność i efektywność pracy nie jest powiązana z ośrodkiem nagrody w mózgu to tak... myślę, że socjalizm miał by prawo całkiem spoko funkcjonować.

Bo głównymi problemami w socjalizmie jest brak efektywnej pracy, a to z kolei spowodowane jest tym, że ludzie w takim systemie opartym o równość nie mają motywacji do pracy.
Można sobie jednak - hipotetycznie - wyobrazić sytuację, w której człowiek nie potrzebuje jakiejś wybitnej motywacji, by pracować i robi to - no cóż, jakkolwiek to zabrzmi - dla idei.
Sęk w tym, że człowiek potrzebuje wyraźnej korelacji w stylu więcej pracuje = lepiej żyję.

Drugim problemem jest nadużywanie jednak władzy, czyli klasyka gatunku.
Równi i równiejsi. Plebs żyje na skraju nędzy mamiony propagandą sukcesu, a tymczasem partyjniacy bawią się w najlepsze i mają nieograniczony dostęp do dóbr wszelakich.
I ta nieodłączna cecha socjalizmu, że jak pracujesz w danym zakładzie to wynosisz co się da.
Pracujesz w biurze to nigdy Ci papieru i długopisów nie zabrakło. Pracowałeś w mleczarni to masło i jogurty miałeś. Jak byłeś masarzem to już w ogóle król na osiedlu, mięso zawsze było. Byłeś kierowcą zawodowym to paliwa u Ciebie pod dostatkiem.
Ludzie zawsze wykorzystywali system do własnych celów i gdyby ukrócić ten proceder, gdyby ludzie zrozumieli, że te zachowania są jedną z głównych przyczyn upadku tegoż systemu to niewykluczone, że to mogłoby całkiem spoko funkcjonować.

I nie zrozum mnie źle. Ta wypowiedź to nie jest pieść pochwalna dla socjalizmu. Oprócz tych dwóch przyczyn, istnieje naturalnie cały szereg mniejszych problemów i przynajmniej jedna główna przyczyna, o której jednak można by było się rozwodzić godzinami.
Nie popieram socjalizmu, jednakże wskazuję, że to głównie postawa ludzi sprawia, że system ten upada.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
+1 / 1

@Nace92
To nie postawa ludzi sprawia ze socjalizm updada, tylko system jest tak zbudowany ze musi ewentualnie upasc. Tak samo jak piramida finansowa.

Dlaczego piramida finansowa zawsze sie zawali? czy jak ludzie bioracy udzial w piramidzie finansowej beda dobrymi ludzmi, czy piramida finansowa moze trwac w nieskonczonosc? Oczywiscie ze nie, bo jej konstrukcja polega na ciaglej potrzebie nowych inwestorow zeby utrzymac piramide.
Niewazne jacy ludzie beda brali w niej udizal, piramida finansowa musi upasc ze wzgledu na swoja konstrukcje i od czego jest zalezna.
Gdyby ludzie byli idealni, to niebraliby udzialu w piramidzie finansowej i piramida finansowa by nie istniala.

Tak samo socjalizm. A postawa ludzi jedyne co robi to moze przyspieszyc albo zwolnic upadek, ale koncowy rezultat bedzie taki sam.

Zmienianie postawy ludzi zeby dzialal socjalizm, to tak samo jakby powiedziec ze mozna zmienic postawe ludzi zeby dzialal komunizm. Tak tez mozna, ale po co ? dlaczego ktos by tak chcial?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+1 / 1

@Nace92 Kapitalizm daje motywację, a socjalizm jej pozbawia.
To jest sedno problemu - ludzka natura. Kapitalizm z niej korzysta, socjalizm wykorzystuje.

Jeśli dasz władzy władzę - to ona ją wykorzysta. To naturalna konsekwencja.

Rozumiem Twoje rozterki, ale nie mają one sensu. To system jest zły. Ludzie się nie zmienią, nie licz na to.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 sierpnia 2021 o 0:58

avatar maat_
+5 / 11

Taaa tylko socjalizm jakby bardziej, w żadnym kraju nie przyniosl nic dobrego, ale co tam ludzie chcą próbować dalej oczekując za każdym razem innego rezultatu. Gdy rezultat jest ten sam, mowią, że to nie był prawdziwy socjalizm albo, że to wina ludzi. Więc znajdują nowych ludzi, którym znowu go wprowadzają i znowu uzyskują ten sam rezultat, więc mowia, że to nie był.... I tak od 104lat przy milionach ofiar

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 sierpnia 2021 o 7:53

avatar Banasik
+5 / 9

Skoro, jak twierdzisz, system nie ma znaczenia bo każdy jest jednakowo dobry/zły, to wolisz żyć w socjalizmie, w którym jesteś trzymany za mordę, mięso jest na kartki a papieru toaletowego w ogóle nie ma, czy też w kapitalizmie gdzie jest wszystkiego pod dostatkiem tylko trzeba pracować żeby z tego korzystać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
+1 / 5

Każdy system polityczny jest dobry, jeśli ludzie żyjący w nim, są idealni (no, prawie wszyscy), ale historia dowiodła, że niektóre systemy są trochę bardziej odporne na "wypaczenia", a inne nie. Nie ma co wymyślać prochu, skoro już dawno jest wymyślony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
0 / 0

@perskieoko tylko, że prawie wszędzie ludzie są tacy sami. Wychowaniu, kultura, religia ma znaczenie, ale wszędzie ludzie zachowują się podobnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
0 / 0

@agronomista
Skąd ten wniosek? Równie dobrze można powiedzieć że wszystkie samochody są takie same.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@perskieoko
Gdyby ludzie byli idealni, to systemy polityczne jakie obecnie istnieja przestalyby istniec.
Zaden system polityczny nie jest dobry, sa tylko takie ktore sa mniej szkodliwe i bardziej szkodliwe.

Tak jak w zyciu, na planecie ziemia nic sie nie wygrywa, wszyscy przegrywaja predzej czy pozniej, jedyne co mozesz zrobic to troche mniej przegrac.






Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
-1 / 1

@victoriatus
Mylisz się.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
0 / 0

@perskieoko Nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy. Oczywiście, nie wszyscy są jednakowi, ale z perspektywy zachowani w skali populacyjnych, i systemów władzy, to czy to Azja Europa czy Ameryka ludzie powielali te same zachowania, mimo, że przez sporą część historii nie mieli ze sobą kontaktu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
0 / 0

@agronomista
A nie zauważasz różnic w systemach władzy Europy, Dalekiego Wschodu czy Afryki?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
0 / 0

@perskieoko W Chinach mamy akurat system władzy żywcem wyjęty jak ten który panował w ZSRR. Brutalność, pacyfikacja odmiennego zdania i korupcja. W Europie centralnej też mieliśmy przejawy takich rozwiązań, w Niemczech za rządu nazistów. Zaś Chińczycy którzy mieli szczęście i trafili do Tajwanu utworzyli całkowicie inne państwo. Nie od razu może, ale obecnie jest dosyć ucywilizowane. To samo można zobaczyć na przykładzie Korei. Jeden naród, dwa systemy. Całkowicie odmienne drogi rozwoju. To samo można było zaobserwować w Niemczech wschodnich i zachodnich. Niezależnie gdzie powstanie komunizm, to będzie dochodziło do całkowitego pogwałcenia praw człowieka i do brutalizacji władzy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@perskieoko
To najglupsza odpowiedz jaka mozna dac komukolwiek na cokolwiek.
Zazwyczaj czlowiek rozumny jak mowi innemu ze sie myli to potrafi wskazac w ktorym miejscu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D damos
0 / 0

Ze względu na ludzką ułomność też nie widzę optymalnego wyboru. Wierzę, że demokracja z czasem to ureguluje. Nic lepszego nie wymyślono. W USA (i nie tylko) nawet się to udawało w drugiej połowie XX wieku. Republikanie odchylali wahadło w jedną stronę, demokraci odchylali w drugą stronę. Państwo summa summarum nie skręcało zbytnio - azymut w miarę był zachowany. Kiedyś mi się wydawało, że co jedni zarobili - drudzy trwonili ;).
A potem nastał korporacjonizm...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
-1 / 1

@damos Korporacjonizm to naturalna konsekwencja kapitalizmu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 1

Słuszne słowa. Tylko czy znasz sposób by wyrwać się z "zaklętego kręgu" ludzkiej słabości i ułomności?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
0 / 0

@Rydzykant Znaczy się wiesz co... myślę, że nie ma na to złotego środka. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że należałoby przyjąć strategię pełnej wolności ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami.
I przyjąć proste założenie - jeśli ludzkość jest rzeczywiście taka wyjątkowa to obroni się sama, jeśli jest głupia, a inteligencja jest tylko ewolucyjnym błędem prowadzącym do autodestrukcji gatunku to niechaj się tak stanie.
Coraz dalej mi do koncepcji budowania powszechnej szczęśliwości na siłę.
Jeśli ludzka ułomność i krótkowzroczność mają doprowadzić w przyszłości do naszej anihilacji - no to niechaj się tak stanie, ostatni gasi światło.
I może na tym ma polegać piękno życia jako człowiek? Może na tym polega człowieczeństwo? Żeby korzystać z życia nie patrząc na konsekwencje?
Czy po to przeszło miliony lat ludzkiej ewolucji, żebyśmy się ostatecznie zachowywali jak zwierzęta, chorobliwie walcząc o przetrwanie jak pies przyparty do muru?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D damos
+1 / 1

@Nace92
Mieliśmy już w historii zawirowania cywilizacyjne – od niemal upadku do wzniosłości. Ludzkość się wybroniła. Było carpe diem, był dekadentyzm; czasy się zmieniają, problemy pozostają. Tylko otoczka inna. Jeno wahadło to ostatnio strasznego wściku dypy dostalo… – zwariować można.
Aurea medioctitas
Może idiokracja nie jest taka utopijna? Harrison Bergeron? Ile można poświęcić dla szczęścia większości? Jakie są granice indukowania szczęścia? Ściąć piramidę potrzeb dla szczęścia ogółu?
Cel jest za horyzontem, ale kierunku nie znamy. Nie wiemy, jaką drogę obrać. Co nam zostaje? Czyńmy tak, by droga nie stała się zbyt uciążliwa. Tak choć do horyzontu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 sierpnia 2021 o 22:48

avatar victoriatus
0 / 0

@Nace92
" należałoby przyjąć strategię pełnej wolności ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami."

To nie jest dobry pomysl.Konsewencje czyjejs glupoty beda placic niewinni ktorzy na to niezasluguja.
Wolnosc nie jest za darmo. Gdybys wiedzial ze bedziesz jedna z pierwszych ofiar tej pelnej wolnosci, dalej bys jej chcial? Chyba nie, chcesz tylko wtedy kiedy myslisz ze to nie ty zaplacisz ta cene.


"jeśli ludzkość jest rzeczywiście taka wyjątkowa to obroni się sama, jeśli jest głupia, a inteligencja jest tylko ewolucyjnym błędem prowadzącym do autodestrukcji gatunku to niechaj się tak stanie."

Ale to sie stanie i tak i tak. Inteligencja tylko przedluza proces bo pozwala pokonywac niesprzyjajace trudnosci. W tym procesie tez kreuje nowe trudnosci jako efekt uboczny, i potem je pokonuje, albo i nie. Az wreszcie stworzy cos czego nie pokona i bedzie koniec. Bez inteligencji koniec nastapilby wczesniej.
To tylko walka z czasem, nic tu innego sie nie dzieje.


"Jeśli ludzka ułomność i krótkowzroczność mają doprowadzić w przyszłości do naszej anihilacji - no to niechaj się tak stanie, ostatni gasi światło."

Raczej napweno dojdzie do jakiejs katastrofy gdzie wiekszosc ludzi zginie. Nawet jak bedzie katastrofa ze nie da sie zyc na powierzchni, to bedzie mozna zyc pod ziemia. Wiekszosc zginie, ale troche ludzi zostanie ktorzy stworza nowa cywilizacje. Nie tak latwo da sie zabic wszystkich.
Oczywiste jest to ze stan obency nie moze byc kontynuowany w nieskonczonosc, beda zmiany konieczne, zmiana albo smierc, wtedy ludzie wezma to na powaznie.
To nie bedzie koniec, ani poczatek konca, to bedzie dopiero koniec poczatku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nace92
0 / 0

@victoriatus No tylko, że walka z tą potencjalną głupotą jednostek sporo nas pozostałych kosztuje.
A jeszcze na domiar um więcej ludzi na świecie tym gorzej.
I mi tylko o to chodzi, żeby prewencja nie utrudniała życia.
A na ten moment chroniąc się przed głupotą innych, w gruncie rzeczy prewencyjnie obniżamy potencjał pozostałych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 1

@Nace92
"przyjąć strategię pełnej wolności ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami."
A wiesz, że patrząc globalnie dokładnie tak to działa. Oczywiście nie cały świat ma pełną wolność wyboru, jednak w sumie jako świat testujemy pełną swobodę wyboru dróg rozwoju.
Każdy kraj, każda wspólnota tworzy własne prawa i ograniczenia. W pojedynczych krajach funkcjonuje skrajny kapitalizm wolnorynkowy, znany z historii XIX wieku. W jednym obowiązuje wręcz stalinowski komunizm. Większość świata usiłuje znaleźć stan pośredni. Jedni idą w stronę socjalizmu opartego na kapitalistycznym majątku (Norwegia) inni tworzą kapitalizm oparty na scentralizowanej władzy komunistycznej (Chiny). Czyli w sumie mamy pełny wachlarz rozwiązań. Jeśliby nie doszło w najbliższym czasie do jakiejś grubszej wojny, za 200 lat zobaczymy który wariant zadziała najlepiej. Niestety światowe mocarstwa cały czas przygotowują się do wojny - czyli raczej wynik "eksperymentu" zostanie zafałszowany militarnie.

Ludzkość nie jest "wyjątkowa". Trafiają się wybitne jednostki i jako całość powoli brniemy "w górę", jednak instynkt stadny (zwany tą czasem psychologią tłumu) czyni nas mało inteligentnymi baranami. Który kierunek wygra? Nie wiem.
Jeśli nie dojdzie do masowego wymierania (z przyczyn nuklearnych, ekologicznych lub w wyniku katastrofy kosmicznej) sadzę, że pełna autodestrukcja gatunku nam nie grozi. Jakieś enklawy przetrwają. Tylko czy będą wystarczająco rozwinięte intelektualnie i duchowo, by nauczyć się czegoś na błędach dawnych pokoleń? Czy tak jak dotąd, będą powtarzały stare błędy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@Nace92
" walka z tą potencjalną głupotą jednostek sporo nas pozostałych kosztuje."

Tak, ale tez przeciez to wlasnie trudnosci powoduja ze sie rozwijamy.
Problemy spowodowane glupota mas, kosztuja duzo wszystkich, ale te problemy/trudnosci stymuluja do myslenia zeby je pokonac, to tez rozwija i wzmacnia. Tak dziala ten mechanizm/

Problemy stworzone prze glupote dzialaja jak filtr, jak nie rozwiazesz problemu to do widzenia, jak pokonasz problem to idziesz dalej juz troche madrzejszy, i tak krok po kroku ewoulujemy. Moglo by byc lepiej, ale tez moglo by byc gorzej. Zyc w dzisiejszych czasach to jednak duze szczescie, w porownaniu do przeszlych czasow.

Zobacz jak myslisz o tym, stymulujesz mozgownice, rozwijasz sie przez glupote innych. Jak bys sie rozwina gdybys nie musial pokonywac trudnosci i rozwizywac problemow?
Wiekszosc ludzi jest jak nawoz, czyli kupa, nawet karmia swoj umysl kupa z tv i inne gowniane rozwywki, ale kupa tez jest pozyteczna, to nawoz bez ktorego niemoglby zakwitnac kwiat ludzkosci.

Jestesmy jeszcze na wczesnym etapie rozwoju, jeszcze 100 lat temu zeby sie zalatwic trzeba bylo isc do lasu jak zwierzeta, wiekszosc domow nie miala pradu. Trzeba czasu i tragedii zeby zmadrzec.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Daria_Stukan
0 / 0

Genialne...
( szkoda miejsca na wypisywanie bredni i innych pseudomądrych brednio-bełkotwów )

Odpowiedz Komentuj obrazkiem