Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
204 211
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tymczasowylogin
-1 / 9

Jeżeli windy są popsute lub zasikane, to jak ma przejść na drugą stronę jezdni? Czasem trudno znaleźć kogoś do pomocy przy znoszeniu i wnoszeniu wózków po schodach. A z okazji budowy wind zlikwidowano podjazdy na schodach. Więc w sumie, czemu nie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mamut3003
+2 / 8

Oprócz windy jest jeszcze podjazd ale idiotka ma wyrąbane lenistwo i głupota wygrywa, woli przeparadowac przez środek skrzyżowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
-4 / 20

Ale się stało, wielkie mi coś. Piszę to jako zapalony rowerzysta i użytkownik miejskich ścieżek rowerowych. Gdy widzę coś takiego, to... wyprzedzam, jadę dalej i nie analizuję, czy było przejście, winda, chodnik. Nic mnie to nie obchodzi. Jestem również zapalonym narciarzem zjazdowym. Na stoku można spotkać różnych ludzi, poruszających się w przeróżnych kierunkach na różnych wehikułach. Zasada jest prosta - ten, kto jest z tyłu uważa na tych, którzy są z przodu. No i generalnie intuicja. I jest fajnie. Nie wiem, co się stało w ostatnich 2 dekadach, że wszyscy do wszystkich na chodniku mają pretensje. Czy miasta się zbytnio zagęściły? Te niekończące się spory - gdzie rowerzysta może wjechać, gdzie pieszy, gdzie rolkarz, gdzie hulajnogarz. Czy to są takie wielkie problemy? Czy nie może być tak, jak na stoku?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zxcvbnasdfgh
0 / 2

Nie, nie może być. Od tego jest wydzielony pas dla rowerów, żeby rowerzysta nie musiał niczego omijać, wyprzedzać, a jeśli obok jest chodnik, to rowerzyści trąbią za sam fakt, że pieszy jest chamem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zxcvbnasdfgh
0 / 0

Jeszcze gdyby sama szła, to pół biedy, ale dzieciaka szkoda. Jeśli celowo nie zostało wydzielone przejście dla pieszych, to chyba z jakiegoś powodu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
-4 / 12

Ale się stało, wielkie mi coś. Piszę to jako zapalony rowerzysta i użytkownik miejskich ścieżek rowerowych. Gdy widzę coś takiego, to... wyprzedzam, jadę dalej i nie analizuję, czy było przejście, winda, chodnik. Nic mnie to nie obchodzi. Jestem również zapalonym narciarzem zjazdowym. Na stoku można spotkać różnych ludzi, poruszających się w przeróżnych kierunkach na różnych wehikułach. Zasada jest prosta - ten, kto jest z tyłu uważa na tych, którzy są z przodu. No i generalnie intuicja. I jest fajnie. Nie wiem, co się stało w ostatnich 2 dekadach, że wszyscy do wszystkich na chodniku mają pretensje. Czy miasta się zbytnio zagęściły? Te niekończące się spory - gdzie rowerzysta może wjechać, gdzie pieszy, gdzie rolkarz, gdzie hulajnogarz. Czy to są takie wielkie problemy? Czy nie może być tak, jak na stoku?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F fsubi
0 / 0

No i co, że to rondo (Kaponiera w Poznaniu) jest zyebane?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mazda73
0 / 0

@fsubi to rondo jest tak beznadziejne, że chyba gorszego nie ma. A lewoskręt od strony targów za każdym razem mnie przyprawia o palpitacje serca

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Agitana
-1 / 1

Skomplikuj ludziom zycie i potem miej pretensje, ze wybieraja najlatwiejsze rozwiazanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem