Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
740 747
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar rafik54321
+8 / 10

A aby szkołą taką była, musiałaby uczyć w sposób ciekawy i interesujący.

Bo przykładowo fizyką można się bawić, mniejsza o wzory i obliczenia. To w podstawówce nie jest potrzebne. Grunt żeby ROZUMIEĆ np zasady dynamiki, sposób działania grawitacji itp. A to że dany dzieciak nie miałby obliczyć przyśpieszenia grawitacyjnego, uwzględniając opory powietrza - jeśli nie projektuje maszyn, to nigdy to się nie przyda. Ale tego powinien nauczyć się na studiach/szkole profilowanej.

Bo jak teraz się tłumaczy zasadę dynamiki? "Jeśli ciało A oddziałuje na ciało B z daną siłą, to ciało B oddziałuje na ciało A z taką samą siłą, w tym samym kierunku ale o przeciwnym zwrocie".
A nie można prościej? Jak walniesz pięścią w ścianę, to pięść ciebie zaboli tak, jakby ściana walnęła w twoją pięść z tą samą siłą XD. Proste i logiczne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
+5 / 5

@rafik54321 zalezy jaka sciane, w USA jak walniesz piescia w sciane to piesc przechodzi na druga strone i nic nie boli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 2

@victoriatus to był prosty przykład. Nie zmienia to faktu, że gdyby owa "papierowa" ściana uderzyła w twoją pięść z tą samą siłą, to poczułbyś to dokładnie tak samo.
Bo nie chodzi o to CZY zaboli, tylko JAK BARDZO.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

Niestety aby edukacja była ciekawa musi być prowadzona przez pasjonatów. No a pasjonaci najczęściej znajdują dużo lepsze miejsca do rozwijania swoich umiejętności niż szkoła, w której przybory są w szklanej gablocie aby nie zniszczyć. W USA w wielu szkołach masz właśnie taki wysoki standard. Nauczyciel dobrze zarabia, robi co lubi, ma środki do prowadzenia różnych eksperymentów i pokazów, można tak w fajny sposób przekazywać wiedzę. U nas w szkole uczą głównie ci, którzy nie są w stanie wykorzystać tej wiedzy w praktyce. Znaleźć pasjonata danej dziedziny nie jest trudno, znaleźć chętnego do pracy za słabą stawkę ograniczając jego możliwości do minimum może być już ciężko

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@ZONTAR Raczej uważam że nasi nauczyciele, po prostu sami nie rozumieją jak coś działa. Nie rozumieją w 100% materiał który wykładają. Bo właśnie ci nauczyciele wykładają a nie uczą.

Bo ja, nawet najbardziej opornym osobom, dałem radę wytłumaczyć jak działa silnik spalinowy 4T na podstawie strzykawki. No sorka bardzo, ale strzykawkę za 5zł, to już nawet nauczyciel za prywatną kasę mógłby kupić :/ .

Znowu z drugiej strony, YT jest wypchany wartościowymi materiałami na przeróżny temat. Weźmy choćby geografię i jurę, na kanale NaukowoTV
https://www.youtube.com/watch?v=EZtuVZxFbmU
niecałe 15min i wszystko elegancko wytłumaczone. Dla nauczyciela to jeszcze prostsze niż tłumaczenie na lekcji. Po takim materiale, tylko cyk notatka do zeszytu, sprawa załatwiona, a jak któryś dzieciak by chciał coś sobie powtórzyć, to znajdzie na YT.
Dodatkowy profit jest taki, że promujemy mądre kanały, robiąc konkurencję dla gniotów typu "ekypa".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@rafik54321 Tylko na YT tworzą najczęściej ci, którzy faktycznie to lubią i się tym interesują. Do tego istnieje cała masa materiałów o małej wartości, po prostu ich nikt nie promuje. W szkolnictwie tak niestety nie jest i sądzę, że cyfryzacja by wiele pomogła. Chociażby wszelkie wykłady jak i duża część lekcji nie ma sensu w obecnej formie. Lepiej to zrobić raz i porządnie, nagrać i udostępniać. Włożyć więcej wysiłku, zatrudnić prawdziwych fachowców z dobrym podejściem i tak można przekazywać wiedzę. Nauczyciele są bardziej potrzebni do ćwiczeń i indywidualnego nauczania. System studencki powoli idzie w tym kierunku, ale nadal wykłady są często powtarzane. To się mija z celem, skoro są one takie same i ktoś tłucze to samo cały czas. To normalne, że w końcu się znudzi. Dużo lepiej by było dopracowywać materiały i starać się o jak najlepszą bazę materiałów dydaktycznych pozwalających na indywidualną naukę, a czas nauczycieli poświęcić nie na przekazywanie podstaw, a na same ćwiczenia i utrwalanie wiedzy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

Z nauczycielami jest taki problem ze nawet jak chcesz dopowoedzenia drobnej kwestii to i tak nie potrafia wytlumaczyc. Kiedys do kazdego podrecznika dodawano plyty cd, dziwi mnie to ze nauczyciele z tego nie korzystali. Bo dzis nawet dosc niskiej jakosci (ale wystarczajaco dobrej) projektor mozna pgarnac za 300zl, w hurcie pewnie nawet taniej. Plus do tego laptop na kazdego nauczyciela i gotowe. Sporo by to kosztowalo ale edukacja bylaby duzo skuteczniejsza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ashardon
+3 / 3

To on był w końcu do ciężkiej cholery naukowcem, czy jakimś coachem, bo tych domniemanych mądrości ma już tyle, że na pracę naukową czasu by nie wystarczyło...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saset
+1 / 1

Bo to jest wina rodziców, że jest, jak jest. My oddajemy dzieci do szkoły i powinniśmy oczekiwać od szkoły efektów. Jak oddamy buty do szewca i zrobi nam źle zelówki, to potrafimy zwrócić szewcowi uwagę by, to poprawił. A w szkole często rodzice machają ręką, byle tylko świadectwo było i kolejny rok z głowy. Ci rodzice co wymagają czegoś od szkoły, traktowani są jak roszczeniowi i problematyczni. Co się też odbija później na dziecku w grupie i od nauczycieli.
Wmawia się dzieciom, że one są dla szkoły, a nie szkoła dla nich. Dziecko jest tylko trybikiem w maszynie, która ma daną klasę lub szkołę podnieść w rankingach. To nauczyciel musi wyrobić się z programem a nie uczeń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 września 2021 o 10:52

avatar victoriatus
+1 / 1

troche to glupie, watpie aby Einstein to powiedzial. Uczniowie to dzieci, to nie realistyczne aby dziecko zrozumialo od razu co jest cenne a co nie. Trzeba troche przezyc zeby zrozumiec i docenic, a dziecko jeszcze nie ma tyle doswiadczenia zeby zrozumiec, dziecko chce sie bawic.
Szkola to nie przyjemnosc dla dziecka bo odrywa od zabawy. Mozna zrobic zeby bylo przyjemniej w szkole, ale napweno nie to ze dziecko bedzie widzialo nauke jako cenny dar.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gracek1135
-2 / 4

@victoriatus nierealistyczna jest tylko twoja glupota, jaka podstawa daje ci mysl ze dziecko nie zrozumie to co cenne? Nie kazdy jest gburem takim jakim ty akurat myslisz ze jest. Ja osobiscie uwielbialem chodzic do podstawowki bo akurat mialem takie szczescie ze moi nauczyciele byli bardzo kompetentni, od gimnazjum tu juz zupelna strata czasu do technikum. Przez te 7 lat od gimnazjum zrozumialem dokladnie po co jest szkola, dla pozbawienia odmiennego myslenia dzieci i ukierunkowaniu ich na stracenie cennych mlodych lat w ktorych doslownie nic nie osiagna bo obecna szkola ma na celu tylko zeby zakuć na pamiec pare regułek, nastepnie napisanie koncowych testow z jak najlepszym wynikiem ale tylko po to by nauczyciel mial za to dobrą opinie za wysokie wyniki ktore tak naprawde wiedzy w zaden sposob nie odzwierciedlaja bo mozesz duzo rozumiec ale jak nie napiszesz kluczem jaki jest przypisany do danego testu to oblejesz albo bedziesz mial mierny wynik. No placa nauczyciela i bonusy tez zaleza od tego jak dobrze "jego" uczniowie zdaja dany test. O nic wiecej tutaj totalnie nie chodzi, zupelnie nic. Czesto tez nauczyciele wyżywają sie na uczniach ze zlego samopoczucia i taki uczen praktycznie nic z tym zrobic nie moze :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 3 września 2021 o 13:50

A Ashardon
+1 / 1

@Gracek1135 Patrząc na styl Twojej wypowiedzi (dbanie o podstawy poprawności językowej) widać wyraźnie, że akurat Tobie szkoła dała niewiele. Nie oznacza to jednak, że inni mają podobne odczucia. Wyzywanie takich osób od "gburów" jest, najoględniej rzec ujmując, słabe.
Zanim uznasz, że ktoś jest głupcem, bo stwierdził, że dziecko 10-12, czy nawet 14-letnie nie jest w stanie w odpowiedni sposób ocenić, co jest dla niego dobre, a co złe, zapoznaj się z podstawami neurobiologii rozwoju dziecięcego mózgu. Może wtedy coś pojmiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saset
0 / 0

@victoriatus właśnie to rodzic musi tak kierować dziecko, żeby wiedziało co jest dla niego dobre. To jest element wychowywania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@Saset rodzic moze powiedziec dziecku co jest dla niego dobre a co nie, jak sie zachowywac, moze mu powtarzac ze nauka to cenny dar, itp., dziecko zapamiata te formulki. Ale zrozumienie tego ze az sie czuje, to inna sprawa. Tego nawet dorosli nie robia w codziennym zyciu.

Na przyklad, czy kiedy uzywasz internet, myslisz o tym i traktujesz internet jako cenny dar? Wiekszosc ludzi uzywa internet dla rozrywki i stalo sie to juz normalne. Spedzanie czasu na glupich stronach, ogladanie smiesznych filmikow, itp. wiekszosc to strata czasu.
Ale jakbys stracil internet, to wtedy bys docenil to co internet oferowal, co mozna bylo robic bardziej wartosciowego niz rozrywka.
Nawet dorosli nie potrafia traktowac cennego daru jak cenny dar, bo uzywaja go w wiekszosci do glupich zeczy.

Oczekujesz od dziecka ze zrozumie i doceni ze nauka to cenny dar bo mu powiesz ze tak jest? to tak nie dziala.
Moze jak zamiast do szkoly posla dziecko do przymusowej roboty w fabryce, jak to robia w niektorych krajach, wtedy dziecko porowna i zrozumie ze jednak szkola byla lepsza, ze to byl raj w porownaniu do pracy w fabryce.
A tak to mozesz tylko dziecku powtarzac ze nauka to dar, formulke zapamieta, ale nie bedzie do tego tak podchodzic dopuki nie przezyje czegos co pozwoli mu to zrozumiec.

Jedyne co mozna zrobic to zrobic szkole przyjemniejsza, zeby sie lepiej tam czuc, wtedy dziecko moze lubic chodzic do szkoly, ale to nie to samo co zrozumienie ze nauka to cenny dar.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar victoriatus
0 / 0

@Gracek1135 to latwo sprawdzic. Pokaz jaki jestes madry i podaj sposob jak zrobic zeby dziecko zrozumialo i myslalo ze chodzenie do szkoly i nauka o cenny dar.
Lubic chodzic do szkoly bo jest tam przyjemnie, to nie to samo co zrozumienie ze nauka to cenny dar.

Einstein nie wiedzial jak to zrobic, gdyby wiedzial to by powiedzial, nie skonczylby madrej mysli tylko na "trzeba tak zrobic", tylko by rozwina gdyby wiedzial jak.
Pokaz ze jestes madrzejszy niz Einstein. Slawa i wiekie pieniadze cie czekaja jak masz realistyczna metode aby dzieci uwazaly ze nauka to cenny dar, a nie obowiazek.

Juz takie metody probowano w USA, gdzie kazdy dostaje nagrode nawet jak jest ostatni, bardzo przyjemna atmosfera, wszyscy szczesliwi, niemoga sie doczekac aby pojsc do szkoly bo tak jest tam fajnie i nauczyciele przyjemni, nigdy nikt nie krzyczy, zadnej presji, tylko z tego nic dobrego nie wychodzi, bo poziom umyslowy tych dzieci jest tragiczny.

Slucham, jakie masz metody aby dziecko zrozumialo i myslalo ze chodzenie do szkoly i nauka o cenny dar.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gracek1135
-1 / 1

@Ashardon powiedz to nauczycielce z technikum ktora powiedziala na poczatku roku ze nie bedzie robila kartkowek bo musimy sie do matury nauczyc :). To zdanie potwierdza co napisalem wczesniej, a do technikum moja pisownia byla prawie doskonala

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pafcio80
0 / 0

tak jak i praca, trzeba robić to co sie lubi a nie to co trzeba robić; ja akurat mam to szczeście.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+2 / 2

Tak było, kiedy powszechny był analfabetyzm, a edukacja była dla wybranych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DexterHollandRulez
+1 / 1

@daclaw Do tego to się niestety sprowadza. Nic, co jest 'dla wszystkich' nie będzie traktowane jako wyjątkowe i wartościowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem