Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
42 58
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Saladyn1
-4 / 4

Przecież ma poniekąd racje. W zasadzie każda strona chce układać szkołę czy lektury pod siebie. PIS powie że jest za mało chrześcijańskich lektur, lewica powie że za dużo, antifa że trzeba usunąć niektóre lektury bo pada tam "zakazane" słowo np murzyn. Problem zawsze będzie dopóki istnieje kanon lektur przy którym da się majstrować oraz państwo będzie miało możliwość ustalania czego się w takiej szkole uczy.


Jak pisałem już wcześniej powinniśmy postawić na szkołę prywatną gdzie każda uczyłaby tego czego chce i w jednej nie byłoby np żadnej religii, a w innej byłoby więcej religii itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
0 / 10

Prawdą jest, że w Polsce od roku 2015 władza usiłuje wprowadzić dyktaturę. Co więcej, faktycznie jest to dyktatura ideologiczna. Jednak nazywanie PiS-owców i hierarchów KRK ateistami, jest wobec nich z lekka nieuprzejme. ;)

Patrząc na radykalizację zarówno środowisk pisowskich jak i opozycji, spodziewam się eskalacji konfliktu. Czyli faktycznie po upadku dyktatury PiSowsko-Rydzykowskiej, można się spodziewać dyktatury LGBTo-ateistycznej. Pytanie czy chcemy którejkolwiek z tych dyktatur?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raviK
+1 / 3

@Rydzykant : cholerka możesz mieć rację, taka wańka-wstańka, ze skrajności w skrajność. nie wiadomo jak długo trzeba czekać na ustalenie się w pozycji normalnej bo odnoszę wrażenie ze ciągle ktoś z boku paluchem tyka i rozbuja :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+5 / 7

@raviK Z tymi skrajnościami to ja się nie zgodzę.
"Lewa" strona raczej dąży do wypośrodkowania, ale już "prawa" raczej do skrajności, choć też jeszcze tej skrajności nie ma.
No bo skrajność po "lewej" stronie, to by był nakaz homoseksualizmu i powiedzmy zakaz religii, tak w ogóle. A to miejsca nie ma, gdyż dążenia są w kierunku tolerancji nie nakazują niczego.
Skrajność po "prawej" stronie, to by były zakazy homoseksualizmu i nakaz bycia katolikiem. To również nie ma miejsca, ale tu należy zauważyć, że działania takie są powoli wdrażane.

Tak czy siak, to "prawa" strona, raczej, dąży do skrajności, "lewa" do wypośrodkowania.

Tak samo jest z aborcją, skajność "prawa" to był całkowity zakaz aborcji, a skrajoność "lewa" to był "nakaz aborcji". Jeśli to wypośrodkujemy to mamy legalną aborcję, bez zakazów czy nakazów. I do tego dąży "lewa" strona, "prawa" jest już blisko całkowitego zakazu.

Więc, kto tu dąży do skrajności?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 września 2021 o 14:19

avatar sliko
+4 / 8

@raviK masz rację - to kremlowski paluch

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raviK
-2 / 6

@GieniaK : zobaczymy czym się skończy jak ta lewa będzie ustalała własne prawa. Obawiam się że tolerancja będzie polegała na nakazie akceptacji wszystkiego w nawet najbardziej skrajnych opcjach.
Tak samo nie akceptuję procesji przez pół miasta z krzyżem, kwiatkami i co oni tam jeszcze noszą jak też i tęczowych parad czy manifestacji. Jedno i drugie w skrajnych przypadkach opiera się na takim samym mechanizmie wiary w swoją własną nieomylność i uznawania przeciwników za ignorantów i chęci ich wytępienia.
I lewa i prawa ekstrema jest tak samo zacietrzewiona, ślepa i odporna na jakiekolwiek argumenty i dyskusję. Jedni uduszą cię w sosie z pieprzem, drudzy w kabaczkowym :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 2 września 2021 o 15:00

R Rydzykant
-3 / 5

@raviK
Wierzysz w możliwość wytłumienia tego wahadła i znalezienia polityków zdolnych do konsensusu? Ja już zaczynam wątpić. Nawet gdy dochodzi do porozumienia, zawsze gdzieś "pod stołem" robione są uzgodnienia pozwalające skompromitowanym radykałom na zabezpieczenie ich przyszłości i możliwości odzyskania pozycji. W dodatku, jak zauważyłeś, cały czas ktoś nakręca spiralę wrogości. I jeszcze "antysystemowcy" którzy z wielką radością przyłączają się do aktualnie rządzących. Jakoś czarno widzę przyszłość.

@GieniaK
Twoim zdaniem "lewa" strona dąży do wypośrodkowania? Poczytaj wypowiedzi killerxcartoon-a. On jawnie nawołuje do podpalania kościołów i mordowania księży. To ma być kompromisowe rozwiązanie?

Akurat w Polsce, w odróżnieniu od znaczącej reszty Europy, homoseksualizm nigdy nie był karany. sądownie. Budził niesmak, w rzadkich przypadkach dochodziło do samosądów, jednak zasadniczo była to prywatna, intymna sprawa każdego człowieka. I właśnie powinna pozostać intymna - wychodzenie z nią na ulice, demonstrowanie swej seksualności jest zwyczajnie chore. Podobnie jak chore byłoby ostentacyjne demonstrowanie swojego heteroseksualizmu. To nie są sprawy publiczne.

Oczywiście zaraz wyskoczysz z klasycznymi argumentami:
-"Nie mogę spytać o stan zdrowia partnerki"- A wiesz, ja też nie mogę spytać o stan zdrowia żony ani dostać jej wyników badań, jeśli ona nie podpisze upoważnienia. Czyżbyśmy wszyscy byli dyskryminowani? A może po prostu tak dział system chroniący nasze dane. Kumpel gej podpisał taką zgodę dla swego partnera i nigdy nie spotkali się z odmową wydania dokumentacji medycznej.

-"Nie mogę bez opodatkowania dziedziczyć po partnerce"- A jaki jest cel dziedziczenia? Zasadniczo dziedziczyć powinny dzieci, bo w ten sposób z pokolenia na pokolenie może być pomnażany rodzinny majątek. Przeciętny pracowity Anglik jest wielokrotnie bogatszy od przeciętnego pracowitego Polaka. Wiesz dlaczego? Bo do Anglii od setek lat nie zawitali najeźdźcy. Tam rodziny miały szanse akumulować bogactwo. My byliśmy systematycznie obrabowywani.
Pamiętaj - celem państwa jest wyciąganie pieniędzy z kieszeni obywateli. Czyli brak podatku spadkowego jest benefitem, ulgą przyznawaną w celu wzmacniania kolejnego pokolenia danej rodziny. Jeśli jesteś dalekim krewnym, płacisz taki sam podatek jak gdybyś była bezpośrednim partnerem łóżkowym. Możesz powiedzieć "to niesprawiedliwe". Ale podatki nigdy nie są sprawiedliwe. Zapytaj zaprzyjaźnionego ekonomistę lub prawnika.

-"Nie możemy adoptować dzieci". - A, w tym przypadku pretensje zgłoś do pana Jamesa Rennie. On się o to baaaaardzo postarał.


"nakaz bycia katolikiem. "
A gdzie ty znalazłaś nakaz bycia katolikiem? Gdyby był prawdą, niejaki Urban już dawno wylądowąłby w dożywotnim więzieniu.

"Tak samo jest z aborcją, skajność "prawa" to był całkowity zakaz aborcji"
I tu masz rację. Jest to wybitnie głupi pomysł. Wzgędy medyczne często zmuszają do przeprowadzenia takiego zabiegu. Znajduje on też uzasadnienie w pewnych sytuacjach kryminalo-prawnych. Jednak kompromisem był wcześniejszy system (z resztą tak dziurawy, że kto chciał ten mógł się wyskrobać) natomiast "lewa strona" dąży do pełnej, bezwarunkowej legalizacji. I zapewne wcześniej czy później to wywalczy, bo taki mamy ogólnoeuropejski trend. Jednak czy to jest kompromis? Czy zabijanie kiedykolwiek jest kompromisem?

Tak, obecnie walczą dwie frakcje. Klerykalna pseudoprawica z wybujałymi programami socjalnymi skierowanymi głównie do patologii, oraz ateistyczna LGBTlewica usiłująca zbudować u nas "nowy wspaniały świat" (przy okazji - jeśli umiesz czytać i myśleć, polecam ci tą książkę).
Żadna z tych grup nie dąży do równowagi i kompromisu akceptowalnego dla większości społeczeństwa. Każda chce narzucić swoją chorą wizję świata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+2 / 2

@raviK To co piszesz ma sens.
Jednak jak narazie, to "prawacy" ciągną w tę "złą" skrajną stronę. Stąd odpowiedź po "lewej" stronie. Ale prawdą jest to, że skrajności nigdy dobre nie są.

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że skrajności wywołują skrajność. Im mocniej "prawa" ciągnie w prawo, tym będzie większa reakcja po "lewej".
Myślisz, że parady równości to tylko jakaś fanaberia po stronie osób LGBT?
Przecież nie miałyby miejsca, gdyby nie musiały walczyć o swoje prawa. A grzeczne proszenie o tolerancję już miało miejsce i jak widać nic nie dało. Jedynie hapening może zwrócić uwagę społeczeństwa na pewne aspekty, stąd kobiety z odsłoniętym biustem w geście protestu przeciwko łamaniu ich praw.
Stąd okrzyki "wyp...." w proteście kobiet w Polsce. Grzeczne negocjacje nic nie dały.
Trzeba również to rozważyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raviK
+2 / 2

@GieniaK Prawa przegina - zwłaszcza z forsowaniem i narzucaniem zasad opartych o religię. Rezultat? zniechęcenie do kościoła i poglądów prawicowych.
Lewa zacznie przeginać (a już zaczyna) - rezultat będzie ten sam. Zamiast poparcia uzyskają ostracyzm i odrzucenie ze strony tej największej "przeciętnej" części społeczeństwa.
To co robi lewa w tej chwili wygląda (przynajmniej mi) na próbę narzucenia wymuszonej tolerancji i akceptacji dla swoich poglądów.
To co robi prawa to jest już daleko poza granicami jakiegokolwiek poczucia wstydu i zażenowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raviK
+1 / 1

@Rydzykant : aż miło poczytać. Miło pod względem formy i treści, bo pod względem nasuwających wniosków robi się już nieco straszno. Gdzieś-kiedyś opowiadano czytałem, głupie i naiwne ale remedium na nasz polski cyrk polityczny okazał się meteoryt, który dokładnie wycelował w budynek tego cyrku na wiejskiej w czasie głosowania nad podwyżkami dla posłów (pełna frekwencja).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+2 / 2

@raviK No, tak lepiej to chyba nie da się tego opisać.
Choć ja mam nadzieję, że ta lewa okaże się mądrzejsza i nie zacznie przeginać aż tam mocno, ale to tylko moja nadzieja. Czas pokaze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+1 / 1

@Rydzykant To, że jakiś tam piszący komentarze, nawołuje do tego wszystkiego co napisałeś, to ja bym się nie przejmowała. Nie wiem co on pisze, ale zakładam, że Ty masz o tym pojęcie, więc powiem tyle, jego opinia to nie są postulaty "lewicy".
Jako kontrprzykład, mogę podać np. Godek, co chciałaby zabronić wszyskiego, a w imię zapładonioej komórki jajowej "skazywać" kobiety na śmierć. A są też tacy co piszą (np. na facbooku, nie kryjąc swoich danych osobowych) o "wieszaniu tych pomiotów (homoseksualistów) na latarniach". No nie postawię równości między nimi a "prawicą", bo choć bliżej mi do lewa, to trzeba jednak to odróżnić.
Nie tędy droga, powoływać się na takie wpisy.

Heteroseksualizm nie wymaga demonstracji, gdyż jest powszechnie akceptowany i to jest najlepszy dowód na to, że gdyby homoseksualizm, również był akceptowany nie byłoby parad równości.

Oczywiście, z dostępem do dokumentacji i podatkach od spadków, to problem dla par homoseksualnych jest.
I nie do końca masz rację w tym, że porównujesz brak możliwości udostępniania dokumentacji czy informacji o np. żonie dla męża. Tak samo jest wśród par homoseksualnych. Aby drugi partner miał dostęp musi być zgoda, tak jak w małżeństwie. Tu nie o to chodzi. Tu chodzi o to, że jak żona jest nieprzytomna i nie może podejmować decyzji samodzielnie, to prawo do tego ma jej mąż. Nie działa to już w przypadku związków homoseksualnych. W dziedziczeniu jest podobnie, mąż dziedziczy nawet jeśli nie ma testamentu, dzieję się to automatycznie. W związkach homoseksualnych już nie.
I nie chodzi tu dostęp do dokumentacji czy podatki od spadku. Tu chodzi o nierówne traktowanie. Skoro już wiemy, że homoseksualizm to nie choroba i ludzi tacy są wśród nas, to dlaczego nie mogą mieć tych samych praw?

Nigdzie nie napisałam, że jest nakaz "bycia katolikiem", napisałam, że to właśnie byłaby skrajność i że takich nakazów nie ma.

Co do aborcji to poprzedni "kompromis" był już znacznie przesunięty ku skrajności. Skarajnością po drugiej stronie jest natomiast nakaz aborcji. A wypośrodkowanie to legalna aborcja. Tu są oczywiście różne opinie i poglądy, ale prawda jest taka, że nikt ani nie dyskutuje, ani nie podaża, prawa do odmowy, oddania czegokolwiek ze swojego ciała w celu ratowania życia drugiego człowieka. Nawet jesli miałby to być miliny ludzi. No bo jaka jest różnica między aborcją, a odmowy oddania szpiku dla już urodzonego dziecka? Tu i tu, konsekwencją jest śmierć. I dlaczego aborcja to ta "zła" decyzja, a odmowa oddania szpiku już nie podlega dyskusji?

Najlepszym dowodem na to, czy umiem czytać, jest to, że Ci odpowiadam. Czy umiem myśleć? No myślę, że umiem. A to już chyba pod myślenie podchodzi.
Książki nie czytałam, ale dziękuję za polecenie, każda nowa wiedza o świecie jest dla mnie bezcenna.

Każdy ciągnie w swoją stronę, to prawda. Czy uda się to wypośrodkować i zadowolić wszystkich? Nie sądzę, ofiary będą po obu stronach barykady.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 września 2021 o 18:20

R Rydzykant
-1 / 3

@GieniaK
... nie są poglądami "Lewicy" ???
Na początek należałoby zdefiniować czym jest współczesna Lewica, zwłaszcza w Polsce i kogo należałoby do niej zaliczyć. Patrząc na programy socjalne... Ale zostawmy ten temat, bo kwalifikuje się do wielogodzinnej debaty ekspertów.

Człowiek o którym pisałem z pewnością nie reprezentuje poglądów "Lewicy". On jest oszołomem opętanym pewna ideą. Doskonałym pomysłem jest porównanie go z Godek. To ten sam typ człowieka, różnią się wyłącznie kierunkiem swego fanatyzmu. Jednoznacznie potępiam wszystkich, którzy nawołują do mordowania kogokolwiek.
Również w kwestii aborcji jestem przeciwny przepisom wprowadzonym przez PiS. To jest trudny temat, jednak bezdyskusyjnie istnieją czynniki medyczne oraz kryminalno-prawne, w przypadku których aborcja po prostu jest koniecznością. Proponuję jednak abyśmy na razie zawiesili ten temat. Demot nie dotyczy przecież dyskusji "czy wolno zabijać płody".

Masz rację "Heteroseksualizm nie wymaga demonstracji". Jednak czy faktycznie homoseksualizm wymaga? Zacznę od własnego podwórka. W naszej firmie jest przynajmniej jedna para gejów. Od kilku lat żyją razem (zaprosili nas na parapetówkę, dopiero wtedy "odkryliśmy" że są parą) funkcjonują tak jak wszyscy i w środowisku gdzie się poruszamy w żaden sposób nie są dyskryminowani. Bo dlaczego mieliby być? Ich sprawy łóżkowe to wyłącznie ich sprawa.
Ojciec jednego z nich jest prawnikiem. Za jego radą i przy jego pomocy notarialnie podpisali wzajemne pełnomocnictwa. W praktyce urzędniczej oraz medycznej funkcjonują więc jak małżeństwo. Ustanowienie tego jest równie łatwe i niewiele droższe niż zawarcie związku małżeńskiego. Po prostu konieczna jest wiedza, iż istnieje tak metoda. (Popieram pomysł by obniżyć cenę takiej usługi notarialnej, bo po co nam dyskryminacja). Dodam jeszcze, że ludzie ci są zdecydowanie negatywnie nastawieni do "środowiska LGBT". Nie chcą być reprezentowani przez panią Lempart ani uczestników "Parad Równości". Chcą być traktowani jak ludzie, z całą reszta sobie poradzą.

"Czy uda się to wypośrodkować i zadowolić wszystkich? Nie sądzę, ofiary będą po obu stronach barykady."
Nikomu nie życzę źle, jednak jeśli ofiarami będą Godek i killerxcartoon, nie wpadnę w rozpacz. Natomiast jeśli ktoś zaatakuje moich homoseksualnych kolegów z pracy, będę ich bronił. Bo nie są ekstremistami, tylko zwykłymi normalnymi (sic!) ludźmi. Podobnie podchodzę do innych osób homoseksualnych. Jak długo nikogo nie krzywdzą swym zachowaniem, należy traktować ich z pełnią szacunku. Natomiast na karę zasługują osoby heteroseksualne obnażające się lub uprawiające sex w miejscach publicznych. Niech sobie to robią prywatnie, w sypialni.

p.s.
Tekst "czy umiesz czytać" był oczywistym żartem. Trudno byłoby pisać, w dodatku całkiem sensownie uzasadniając swoje poglądy tak jak Ty to robisz, jednocześnie nie umiejąc czytać ;)
Natomiast w dzisiejszych czasach coraz mniej ludzi czyta książki. Polecam "Nowy wspaniały świat" Huxley'a Jest to alternatywna dla Orwella, jednak równie mocna antyutopijna wizja świata przyszłości. Specyficzny rodzaj świata absolutnej wolności, który w rzeczywistości jest jeszcze jednym rodzajem zniewolenia. Jednak większość mieszkańców tego świata nie ma świadomości, jak bardzo jest on wypaczony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
-1 / 1

@Rydzykant O aborcji, pogadamy innym razem, najlepiej pod odpowiednim demotem - w tym się zgodzę.

Widzę, że mamy podobne poglądy co do homoseksualizmu, w takim ogólnym ujęciu, więc odniosę się jedynie do tych elementów, w których, nie mogę się z z Tobą zgodzić tak do końca.

Homoseksualizm, potrzebował i potrzebuje parad i manifestacji.
Potrzebował, gdyż był tematem tabu. Młodzi, homoseksualni ludzie, często nie umieli mówić o swojej orientacji, było to postrzegane jako zboczenie. Jeśli już zdradzili swój "sekret", spotykali się z wyśmiewaniem, traktowaniem ich jak frików, a co za tym idzie, samotność, odtrącenie i poczucie winy. Wielu z nich popełniało samobójstwo.
Należy też dodać, że jeszcze niedawno, wmawiano tym ludziom, że są chorzy i powinni się leczyć. Oczywiście wiedza naukowa, w tym temacie, była znikoma, więc nie doszukuję się tu żadnej sensacji, tak po prostu świat nauki się do tego odnosił. Późniejsze badania wykazały, że homoseksualizm, nie ma wspólnego z chorobą i jest to normalne. A orientacja seksualna przyszłego człowieka, zależy od gospodarki chormonalnej kobiety cięzarnej. To, jakie i kiedy, chormony otrzyma płód od matki, wpłynie nie tylko na orientację seksualną, ale też na wiele innych czynników, nie będziemy się na tym skupiać teraz.
Odniesienie mojej wypowiedzi do nauki ma jednak cel.
Mimo, że wiedza naukowa na ten temat uległa zmianie, to mentalność ogółu społeczeństwa już nie. Co to dało homoseksualnym ludziom? Nic. Opisane przeze mnie problemy postrzegania homoseksualizmu nie znikęły. Parady czy manifestacje pozwoliły na "oswojenie" się społeczeństwa z faktem istnienia homoseksualizmu, ale jako zjawiska naturalnego, nie zboczenia. Otworzyły równiez debatę publiczną, która pozwoliła na zapoznanie się z naukowymi faktami przeciętnemu Kowalskiemu. Dzięki temu, dziś homoseksualiści mogą łatwiej mówić o sobie i nie bać się, tak strasznej oceny czy dyskryminacji, jaka miała miejsce jeszcze jakiś czas temu.
Czy to oznacza rozwiązanie problemu?
Niestety nie, ciągle mamy do czynienia z piętnowaniem i brakiem zrozumienia. Tyczy się to zarówno mentalności społecznej ale i odniesienia do faktów naukowych. Nie zaprzeczysz, że wiele osób z pewnych grup, wciąż nazywa homoseksualizm chorobą i poleca im terapię. Często, również, są nazywani dewiantami, zboczeńcami itd. I niestety, ma to miejsce w debacie publicznej. W Polsce oczywiście i krajach podobnych, gdyż na zachodzie raczej już nie ma to miejsca.

Dlatego parady, manifestacje i dyskusja publiczna, ale ta o fatach naukowych, odnośnie homoseksualizmu jest potrzebna, moim zdaniem nawet konieczna.
Fakty naukowe pozwolą przeciętnym ludziom zrozumieć homoseksualizm, a parady i manifestacje do zmiany ogólnej mentalności. To już powoli ma miejsce, ale ciągle jeszcze daleko do zmiany postrzegania homoseksualizmu, szczególnie w takim kraju jak Polska.
Wybacz, że Ciebie podam za najlepszy przykład.
Teoretycznie nie masz nic do homoseksualistów, a w praktyce nie dałbyś im takich samych praw, jak ludziom heteroseksualnym.
Nic do nich nie masz, ale ślubów im odmawiasz. (Swoją drogą ciekawa jestem jak to argumentujesz?)

Piszesz, że "Ich sprawy łóżkowe to wyłącznie ich sprawa." Ale sprawy łóżkowe heteroseksualnych to też wyłącznie ich sprawa. I teraz zadam Ci pytanie: Czy jeśteś przeciwny małżeństwom homoseksualnym ze względu na ich sprawy łóżkowe? No bo tak wynika z Twojej wypowiedzi.

Podajesz również, przykład Twoich znajomych. Załatwili sobie odpowiednie dokumenty i są szczęsliwi, tak wywnioskowałam. No i co z tego? Wiele par heteroseksualnych robi to samo, nie chcą ślubu po prostu. I czego ma to dowieść, że konkubinat wystarczy? Zlikwidować więc instytucję małżeństwa, bo po co ona?

I na koniec.
Po 20 latach, od zawarcia pierwszego małżeństwa homoseksualnego (chyba to jest Holandia), wydano pierwsze statystyki odnośnie trwałości związków małżeńskich, w tym układzie. Nie pamiętam dokładnych danych (ale poszukam jak bardzo będziesz chciał, choć sam również znajdzi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 0

@Rydzykant Nie skomentowałeś. Szkoda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
0 / 0

@GieniaK
Wybacz, byłem offline

"Homoseksualizm, potrzebował i potrzebuje parad i manifestacji. Potrzebował, gdyż był tematem tabu..."
Masz rację, a za razem nie masz ;) Uświadomienie społeczeństwu, że istnieją osoby homoseksualne oraz o innych "niestandardowych" preferencjach seksualnych jest potrzebne. Z resztą przez setki lat obowiązywała u nas zasada "nie moja sprawa co kto i z kim robi w sypialni". Czasem za homoseksualizm można było "dostać po mordzie" albo zostać wyzwanym na pojedynek, jednak były to prywatne incydenty. Tym różniliśmy się od "świata zachodniego". Rozbiory, okupacje i komuna to trochę zepsuły, jednak nie w stopniu drastycznym - można było odbudować dawną zasadę nie mieszania się w cudze sprawy.
Parady LGBT zrobiły więcej złego niż dobrego. Wcześniej "w kuluarach" mówiło się homoseksualizmie Waldorffa, Kałużyńskiego albo aktorów pantomimy. Innych homoseksualistów postrzegało się właśnie przez pryzmat takich osób - ekscentrycznych intelektualistów, często powiązanych z kulturą i sztuką. Obecnie przeciętny człowiek kojarzy ich z tęczowymi golasami, ośmieszającymi religię heppeningami z użyciem dildo,
a w najlepszym przypadku z panią Lempart, która skutecznie zniechęciła ludzi do Strajku Kobiet. Homoseksualista nie stał się "normalniejszy i bliższy zwykłemu obywatelowi". Stworzono stereotyp w który robi się z takich ludzi jakieś wynaturzenie. Czy taki był cel?
(W mojej firmie pracuje para gejów. Wiemy o nich od dawna, wspólnie chodzimy na piwo, nie ma jakichkolwiek "konfliktów seksualnych". W odróżnieniu ode mnie, są oni zaciętymi, nieprzejednanymi wrogami LGBT. Zastanów się dlaczego?)

"Zlikwidować więc instytucję małżeństwa, bo po co ona?"
Bardzo dobre pytanie. Instytucja małżeństwa to tradycja. Jest ona wpisana w system rytuałów religijno - społecznych. Jak zapewne wiesz, ogromna liczba młodych, heteroseksulnych ludzi nie decyduje się na formalizację związku. A jeszcze więcej rezygnuje z rytuału religijnego. Przypomnę Ci również, że zdaniem feministek małżeństwo jest symbolem ciemiężenia kobiet przez mężczyzn.
Zlikwidować? A po co? Lepiej zostawić go tradycjonalistom, a osoby "nowoczesne" niech zawierają umowy.
Czas wszystko ureguluje. Ale niektórym środowiskom to nie wystarczy. Im nie chodzi o "równe prawa" tylko o zdemolowanie tradycji i religii przez wciśniecie do nich "nowej homoseksualnej normalności".
Czy teraz rozumiesz moje podejście do tej kwestii?

Pozostaje tylko jedna istotna sprawa. Czy osobom homoseksualnym zapewnić możliwość adopcji dzieci. Zastanawiające, dlaczego najbardziej za takim rozwiązaniem lobbowały osoby, które okazały się pedofilami?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raviK
0 / 4

rany... co oni wszyscy ćpają że mają takie odleciane wizje i pomysły?!?
(ps. jak ktoś wie co i gdzie proszę o PW) :))))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 0

@raviK Pana boga

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raviK
+1 / 1

@GieniaK : cholera :( że też ja mam akurat nietolerancję... hlip hlip

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SkrajnieCentrowy
+1 / 7

Miejmy tylko nadzieję, że ta ateistyczna dyktatura nie będzie gmerała w szkolnictwie, bo szkoda młodych... Tragedią byłoby gdyby odbywały się jakieś próby wprowadzania do lektur szkolnych jakichś dziel ateistycznych myślicieli, czy innych "encyklik" tychże osób. Najśmieszniejsze byłoby gdyby pojawił się przymus wyboru między lekcją "ateizmu", a lekcją "etyki ateistycznej", to byłby dopiero dramat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R raviK
+4 / 4

@SkrajnieCentrowy ; straszna wizja! dobrze że teraz jest zupełnie inaczej. uff ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 3

@SkrajnieCentrowy
Masz na myśli dzieła François-Marie Arouet "Volatire"? Faktycznie wybitny myśliciel, ale Polaków bardzo nie lubił. Carycy Katarzynie doradzał dokonanie rozbioru Polski.
Czy może masz na myśli dzieła markiza Donatiena Alphonse François de Sade? Faktycznie w jego książkach najwyżej połowę treści stanowiło drastyczne BDSM. Reszta to były "ambitne" wypociny wychwalające ateizm. Czasem czytając na demotach wpisy tutejszych antykatolików, zastanawiam się czy przypadkiem nie cytują markiza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SkrajnieCentrowy
0 / 0

@Rydzykant To kogo mam na myśli ma mało wspólnego z tym co miałem do przekazania swoim wpisem. Co do rozbiorów Polski, on je doradzał, kto inny spowodował, a jeszcze inny, może i ten sam, był przeciwko odzyskaniu przez Polskę niepodległości :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 września 2021 o 16:18

H Horsman
0 / 2

@Rydzykant Nie każdy ateista jest taki jak, ci z demotywatorów, propagandzista sliko i tego typu użytkownicy, co do Przemysława Czarnka, to jego wypowiedzi sugerują że już sam się pogubił w tym co mówi, i nie zgadzam się z jego opinią i podejściem z tego artykułu, powiem że są ateiści którzy przesadzają, jak ci na demotywatorach, którzy psują opinie wszystkim ateistom, ale wypowiedź Czarnka ma takie dwojakie znaczenie, z którego można wywnioskować, sytuację w której rząd zakazuje Ateizmu, co raczej jest brednią, ale z rządem PiSu nigdy nie wiadomo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 3

@Horsman
Na temat Czarnka i jego "intelektu" mam zdecydowanie złe zdanie. Z reszt a dotyczy to większej liczby obecnych polityków. Niektórym ludziom nie wolno dawać władzy do ręki.

W świecie realnym mam przyjemność (i nie pisze tego ze złośliwością ani sarkazmem) znać kilku ateistów. Są oni osobami inteligentnymi, wartymi wysłuchania. Można z nimi prowadzić bardzo ciekawe dyskusje. Mamy odmienne zdanie w kwestii szeroko rozumianej "transcendencji", jednak wzajemnie szanujemy swoje światopoglądy. Co więcej, wymiana myśli jest ciekawym wyzwaniem intelektualnym, oraz dobra lekcją tolerancji. Dlatego ich szanuję.
Natomiast nie szanuję fanatyków. Nie ma dla mnie znaczenia, czy są to fanatycy religijni usiłujący wprowadzić "dyktaturę Kościoła", czy fanatycy ateizmu chcący zabronić religii. Każdy człowiek ma prawo do wolności światopoglądowej, a kwestie sporne z zakresu praktycznego życia społecznego powinno się rozwiązywać na zasadzie konsensusu.

@SkrajnieCentrowy
Ilu dyktatur miałeś okazję doświadczyć w swoim życiu? Odnoszę wrażenie, że obecna jest pierwszą którą znasz. Ja jeszcze doskonale pamiętam tą poprzednią. Nie była stricte "ateistyczna" ale ograniczała wolność osobistą w stopniu większym niż "kaczyzm". Nie chce więcej dyktatur. Pogońmy PiS ale nie pozwólmy by jego miejsce zajęła inna grupa oszołomów. Polska potrzebuje stabilizacji i rozwoju, a nie "wahadła" popadania z jednej skrajności w drugą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+2 / 2

Czarek ogóle powinien zająć się czymś na czym się zna , czyli prawdopodobnie byłby na bezrobociu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
+2 / 4

Jakiś czas temu taki śmieszny, niewysoki facecik z głupim wąsikiem głosił, że Niemcy są zniewalane przez żydowską dyktaturę - i należy Niemcy i świat przed tą dyktaturą bronić.
A potem zgromadził zwolenników i zaczął robić co obiecał.

...Przypadek???

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
0 / 2

@BrickOfTheWall Wiedzą jak skończył ten niewysoki facecik z głupim wąsikiem, może by tak ..., nie przeszkadzać Czarnkowi?

Tylko ofiar szkoda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem