Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
166 185
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
D DAREKJP
+9 / 11

Brakuje w Polsce rozdziału państwa od kościoła, oj brakuje. Bo gdyby był, taki prawdziwy, a nie ten konkordatowy, dający KK przywileje - cieniutko by piszczała ta banda…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gesser
+7 / 7

Kościół to instytucja hierarchiczna, rządzona przez starszych panów. Zmienia się powoli i kieruje się przyzwyczajeniami.

Kardynał Nycz jest takim starszym panem. Sam wychowywał się w czasach, kiedy ksiądz dla ludu był pierwszym autorytetem i świętością, a na kościół nie podnosiło się ręki. Wychowywali go panowie pamiętający jeszcze przedwojnie.

Ten pan działał według starego schematu: problem gdzieś ukryjemy i karawana jedzie dalej, bo kto by śmiał prowadzić jakieś dochodzenie dotyczące świętego kościoła i jego funkcjonariuszy.

Pan Nycz nie zauważył, że żyje w czasach masowych mediów, internetu, a kościół i autorytet nie występują już w jednym zdaniu.

Jestem pewien, że on nie potrafi zrozumieć co się dzieje, bo przecież zawsze robiło się tak, że "problemowy" ksiądz znikał w innej parafii i nikt nie miał zastrzeżeń, a teraz..? Pan Nycz nie potrafi złamać schematu istniejącego od stuleci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 września 2021 o 16:46

O Ochrety
+3 / 3

W Kościele jako jedną z najważniejszych kwestii uznaje się posłuszeństwo. Jest wielu świętych katolickich, którzy mimo tego, że hierarchia okrutnie z nimi postępowała, zachowało posłuszeństwo Kościołowi (tj. hierarchii).

Myślę, że to jest trochę jak z rodziną patologiczną - dziecko, nawet jeśli nienawidzi jakichś krzywdzących zachowań rodzica, nadal widzi w nim autorytet, często spełnia jego polecenia, nie skarży się na zewnątrz.

Będąc zaangażowaną w Kościele, nie walczyłam o globalne zmiany dlatego, że uważałam, że moim zadaniem jest zajmowanie się pomocą indywidualnym osobom i nie jestem powołana ani kompetentna do sądzenia i do reform całości.

Uczciwie przyznam, że nadal nie angażuję się w duże ruchy i globalne działania. I nie jestem w Kościele.

To jest odpowiedź na pytanie z demota. Nie jest to zaproszenie do osądzania mnie lub innych ludzi, którzy uwierzyli Kościołowi, tak jak ja. Często uwierzyli dlatego, że byli od niemowlęctwa wychowywani w intensynej wierze lub dlatego, że poznali ją w chwili życiowego kryzysu, w której byli gotowi uwierzyć w cokolwiek, co nadałoby ich życiu sens.

Tak to widzę teraz, ale - wiadomo - nie wiem wszystkiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Grzegorzkonopacki1
0 / 4

Kościół katolicki żywi się tylko na ludziach ciemnych(bogobojnych) lub słabych. A tych z roku na rok na szczęście jest coraz mniej. Dlatego wraz z rządem siła wprowadzają religię do szkół chcąc namieszać w głowach jak największej liczbie mlodych ludzi. Nie jestem rodzicem,ale gdybym był nie posłał bym swojego dziecka na pranie mózgu przeprowadzane przez tą sektę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E epuzer
+5 / 5

Wypadało by wreszcie zrozumieć że kościelni wynaleźli przed wiekami znakomity sposób załatwiający wszystkie takie problemy - nagrzeszyłeś, idziesz do spowiedzi, otrzymujesz rozgrzeszenie lub pokutę, jeszcze tylko żal za grzechy... i po sprawie.

Wszystko to-jest zgodne z prawem boskim, kościelnym... a jeśli chodzi o prawo karne.. to pilnujcie swoich spraw i nie wtrącajcie do do kościelnych - bo pójdziecie do piekła.

Bohater tego demota wyspowiadał sie ze swych grzechów.... i dlatego może sobie chodzić po Polsatach, TVP i innych nabożnych TV

Przy okazji, zwróćcie uwagę na Polsat - obserwując cudowną reinkarnacje linii programowej stacji i goszczących w Polsacie gości - odnoszę że wszyscy z tej tv, pójdą zbiorowo do raju

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 września 2021 o 17:25