Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
192 200
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
U ubooot
+19 / 19

wystarczyło użyć burgera z mcdonalda

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+17 / 17

Ciekawe jak substancje zapobiegające rozmnażaniu się bakterii działają na potrzebne nam baterie układu pokarmowego? Co może pójść nie tak?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 września 2021 o 20:24

avatar koszmarek66
+9 / 13

@Laviol Jeśli przetworzoną żywnością nie interesują się żadne drobnoustroje to i my nie powinniśmy :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+3 / 5

@koszmarek66, popieram.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+2 / 2

@Laviol W tym wypadku dwójka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+1 / 3

@koszmarek66 tradycyjnie uwędzoną kiełbasą czy słoniną też się drobnoustroje nie interesowały, a ludzie się tym żywili przez wieki i nie wyginęli.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+4 / 6

@agronomista Tak poważniej to w przyrodzie nie ma pustki. Każdą niszę ekologiczną wypełniają jakieś mikroorganizmy. Do perfekcji opanowaliśmy jako ludzkość te procesy choć dopiero od 200 lat rozumiemy o co chodzi. Kefir, sery, peklowanie, wędzenie i suszenie mięsa, piwo, wino, ogórki kiszone, kapusta itd to są kontrolowane psucia żywności, które nam nie szkodzą. Ale zawsze uczestniczą w tym określone mikroorganizmy.
Spory procent nas samych to różne mikroorganizmy. W jelitach jest ich najwięcej ale są wszędzie. I dobrze żeby były. Na stopach mamy swoje bakterie i grzyby, które żywią się naszym naskórkiem. Jeśli je usuniemy, w ich miejsce mogą pojawić się inne grzyby powodujące grzybicę. Paradoksalnie dlatego przytrafia się częściej czyścioszkom :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+2 / 2

@koszmarek66 Fermentacja to tak, ten proces zachodzi przy pomocy mikroorganizmów ale wędzenie to już inna para kaloszy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar romeksz
-1 / 1

@Laviol Taki np. miód ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+2 / 4

@romeksz, cóż, miód w zasadzie też. Nie psuje się w związku z zawartością naturalnych antybiotyków, a te jak wiadomo negatywnie działają na bakterie jelitowe. Co prawda zawiera też probiotyki, ale mają je tylko miody od dzikich pszczół. Jednak probiotyczny miód musi być świeży i pochodzić najlepiej od dzikich pszczół. „Dobre bakterie” znajdują się w żołądkach owadów (pszczołom pałeczki Lactobacillus służą do ochrony miodu oraz pyłku, którymi karmi się cały rój). Jeśli w pasiece pszczoły dostają np. antybiotyki czy sztuczny pokarm albo też zbierają pyłki z pryskanych wcześniej pestycydami roślin, ich układ pokarmowy staje się jałowy. Miód, który wytwarzają też jest wtedy pozbawiony probiotycznych bakterii.
Oczywiście miodu nie jadamy dużo, więc nam nie szkodzi, ale co do zasady jak najbardziej pasuje do tego co napisał koszmarek66. Pomijając to wszystko, to miód nie należy do żywności przetworzonej ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+1 / 1

@Laviol a miód nie psuje się przypadkiem z powodu samego cukru i jego wysokiego stężenia?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+2 / 2

@agronomista, twoje pytanie sprowokowało mnie do sprawdzenia mojej wiedzy i okazało się, że całe życie w błędzie! :D
Tu znalazłam 4 powody i antybiotyki nie są wymienione https://www.miod.pl/czy-miod-moze-sie-zepsuc/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+3 / 3

@Laviol To nawet lepiej. Spokojniej możesz się teraz nim raczyć bez obawy o florę bakteryjną ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nicoz
-1 / 1

Co najlepsze, kanapki te są również oporne na procesy trawienne w ludzkim organizmie, dzięki czemu żołnierz może jeść taką kanapkę wielokrotnie, w obiegu zamkniętym - zyskując dzięki temu nieograniczony zapas prowiantu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem