Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
629 632
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A Anonim_Gall
+15 / 15

Nie wiem czemu przeczytałem "pociąg będzie wyjeżdżał z Polski z dużym opóźnieniem"...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lestar
+10 / 10

Opóźnienie jest planowane zgodnie z rozkładem jazdy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 1efka1
+5 / 9

@ubooot żenujący komentarz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vicrac
+10 / 10

@ubooot no idiota. Poruszanie się pociągami jest dużo bardziej ekologiczne niż samolotami, zwłaszcza na krótkich dystansach, więc może nas czekać renesans połączeń międzynarodowych. A już zwłaszcza jak linie lotnicze zaczną płacić podatek od emisji CO2 (bo na razie są z niego zwolnione). https://spidersweb.pl/bizblog/podatek-weglowy-reforma-ets/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Pawulon
+9 / 9

@ubooot
a pomyslales o kosztach? pociag bedzie zapewne sporo tanszy, do tego mozna bedzie zabrac wiecej bagazu a moze nawet wygodniej podrozowac ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U ubooot
+1 / 1

@El_Pawulon sprawdzałeś ceny biletów że takie odważne twierdzenia stawiasz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+1 / 1

@vicrac Najpierw by musieli stworzyć zespoloną sieć komunikacyjną. Autobus z dworca na lotnisko to nie jest integracja. Teraz latając w dłuższe trasy często masz trzy loty. Lokalny na lotnisko międzynarodowe, na drugie lotnisko i znowu lokalny do celu. Dwa z trzech by się dało uciąć, ale nie ma jak. Nie ma gwarancji przelotu (jak się pociąg spóźni to pech), nie ma przeniesienia bagażu (tyrasz sam ze wszystkim między punktami), nie ma wspólnych odpraw. Gdybyś mógł odprawić bagaż i jednym ciągiem przedostać się do celu to by miało sens. Wyobraź sobie najpierw na dworzec, pociągiem gdzieś do Frankfurtu, autobus, odprawa, samolot gdzieś do Chicago, odebrać bagaż, taksówka albo autobus, dworzec i znowu pociągiem. Trochę upierdliwe. Teraz dajesz bagaż, przechodzisz odprawę i przesiadki to zwykle przejście z bramki do bramki. Nic nie ucieknie bo masz gwarancję połączeń, nie tłuczesz się z walizkami, nie musisz zwiedzić pół świata aby się dostać. No i dzięki temu jest dużo szybciej. Kolej może być alternatywą tylko wtedy, gdy będzie zintegrowana z lotami, a do tego jeszcze bardzo daleko.
Na krótszych trasach ma więcej sensu i może wypadać podobnie czasem, na średnich już nie tak bardzo. Lot 4 godziny to jednak dużo wygodniejsza opcja niż 14. Przez to pociągi musiałyby mieć faktycznie udogodnienia, których nie ma w samolocie. Więcej miejsca, indywidualne kabiny z miejscem do pracy, pełnoprawne restauracje, a nawet wiele wagonów sypialnych w dobrych warunkach. Jak możesz się przespać w podróży, to nie odbierasz tego jako stratę czasu. Podobnie jak możesz zjeść, popracować czy robić coś innego. Z tego samego powodu odrzutowce pasażerskie straciły popyt. W tej samej cenie masz luksusowe miejsce w samolocie ze wszystkim, co zapragniesz. Lepiej mieć pokój, miejsce do spania i różne udogodnienia przez dłuższą podróż niż lecieć krócej w hałasie i ścisku. Lepiej wykorzystać chociażby 15 godzin lotu niż zmarnować 7. I dokładnie to samo powinno być z pociągami. Jak podróż jest uciążliwa, to dopłacamy aby była krótsza. Jak będzie przyjemna, to chętnie i wybierzemy wolniejszy transport. Ot, taka mniejsza wersja statku wycieczkowego dla ubogich. Wagony pokojowe, bierzesz pokój dla dwóch osób czy większy z dzieciakami i masz miejsce i czas dla siebie. To by się nawet na dłuższe trasy sprawdziło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Pawulon
-2 / 2

@ubooot
nie ma jeszcze cen biletow pociagiem wiec nie podam Ci danych ale wyobraz sobie ze nie trzeba geniuszu zeby wiedziec ze transport lotniczy jest znacznie drozszy niz kolejowy.
PS: porownanie promocji w tanich liniach vs regularne polaczenia kolejowe w pierwszej klasie to nie zadne realne porownanie jak by Ci to zaraz przyszlo do glowy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pluszakxyz
+8 / 8

pociągiem może być ciekawie, pytanie tylko, czy bilety nie będą w cenie paliwa i winiet, jakby ktoś jechał własnym autem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Evengeline29
+3 / 7

PKP Intercity? Oni przez Polskę nie potrafią przejechać bez złapania kilkugodzinnego opóźnienia. Do Chorwacji taki pociąg będzie jechał trzy dni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-1 / 1

@Evengeline29 po prostu zapomnieli dodac, ze ten "nastepny dzien" to dopiero po tygodniu bedzie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gothax
+3 / 3

Nie powiedziane, ponieważ nie jedzie przez Polskę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel89def
+8 / 8

Podróż samolotem to nie tylko sam lot, ale i dojazd na lotnisko, odprawa, czekanie na samolot, odbiór bagażu, dojazd z lotniska... łącznie lekko licząc męczące 6 godzin.

Pociąg z wagonami sypialnymi, który wyrusza wieczorem z centrum miasta i kończy rano w centrum miasta nie brzmi wcale tak źle :-) Plus, odpada jeden nocleg na miejscu no i podróż można przespać w łóżku zamiast ściskać się jak sardynka w samolocie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
+1 / 3

@pawel89def
parafrazując... podróż pociągiem to nie tylko sama jazda (16 godzin), ale dojazd do dworca, ciągnięcie gratów na peron przez wszystkie schody, czekanie na pociąg (zwykle spóźniony), upychanie bagażów po półkach i pilnowanie ich jednym okiem, żeby nie wysiadły z kimś innym, pilnowanie, żeby nie przegapić swojej stacji, wyładowywanie się na peron i łażenie z gratami w poszukiwaniu transportu na zewnątrz, dojazd z dworca do punktu docelowego - łącznie lekko licząc męczące 20 godzin.

Wolę jednak 6 godzin popijając drinka na pokładzie czystego samolotu niż lepiący się od brudu pociąg, smród skarpet współpasażerów, ich kanapki z jajkiem i naebanych browarami januszy przez 20 godzin :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel89def
+2 / 2

@falsen Nie do końca, bo dworce kolejowe są w centrach miast a nie 40km za miastem. Na pociąg możesz przyjść 10 minut przed odjazdem a nie półtorej godziny wcześniej jak na samolot. Bagaż bierzesz od razu a nie czekasz przy taśmociągu... Narzut czasowy jest znacznie mniejszy niż przy samolocie. Jeśli chodzi o wygodę - w pociągu (w kuszetce) się wyśpisz, zjesz posiłek wygodnie prawdziwymi sztućcami, a toaleta ma więcej niż 0.5m².

Ty wolisz samolot i ok, ale przejazd pociągiem nie jest pozbawiony sensu, jak niektóre reakcje na to wskazywały ("ciemy lud boi się wsiąść do samolotu", "istnieją samoloty wiec puszczanie pociągu jest bez sensu")

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 września 2021 o 10:55

U ubooot
+1 / 1

@pawel89def właśnie przez to że dworce są w centrach miast dojazd do nich jest problemem. Ludzie już nie mieszkają w centrach miast.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@pawel89def
w omawianym przypadku pociąg ma zatrzymywać się tylko w 3 miastach Polski, więc z większości miejsc będzie dalej niż 40 km...
Fakt, jak chcesz bagaż odprawić, to musisz się stawić te 1,5 h wcześniej na lotnisko i doliczyć 10-15 min na odbiór z taśmy. Ale jak przyjedziesz 10 min przed odjazdem pod dworzec kolejowy z wielkim wakacyjnym bagażem, to na swój peron nawet nie zdążysz się doturlać po tych wszystkich schodach i zakrętach dworca. Więc 20 min wcześniej to minimum.

Podsumowując kwestię czasu na tej trasie, to pomijając kwestię dojazdu do dworca/pociągu (co jest na korzyść lotnisk, których jest zwyczajnie więcej) - na pociąg zużywasz 16,5 h, a na samolot 3,5 h (2h lotu + 1,5 wcześniejszego przybycia). Więc 13,5 godziny na korzyść samolotu - dodatkowy dzień urlopu w zasadzie przepada, jak się tarabanisz pociągiem.

A bagaż musisz mieć na uwadze całą drogę, bo jest ogólnodostępny - na lotnisku zdajesz i masz go z głowy do końca.
Prawdziwymi sztućcami już w warsie nie zjesz, bo covid je zmianił na jednorazówki - a jedząc w warsie musisz torby zostawić bez opieki wśród dzikich januszy (a pamiętaj, że większość pasażerów to Polacy), albo je targać ze sobą.

W sypialnym się wyśpisz, jak będzie na tej trasie - póki co nic o tym nie wspominali. I jak współpasażer nie chrapie okrutnie, albo nie śmierdzi. Wrzeszczące bachory trafiają się wszędzie, więc pomijam. W samolocie na te 2h film odpalasz, słuchawki douszne i zanim zachce ci się lać, już wysiadasz.

Kibel w samolocie może i mały, ale zawsze jest papier, ręczniki, woda, mydło i jest czysty, nikt w nim nie próbuje jarać fajek, a "ojszczana klapa" nie zatrzaskuje się przy laniu, co niestety nadal jest podtrzymywanym standardem.

Samoloty wolę na długich trasach i to jest argument nie do przeskoczenia, jak ocean pociągiem - bo z 16 godzin robią się 2. Pozwala mi to wyskoczyć też na weekend gdzieś w Europie za grosze, gdzie tam akurat są tanie bilety i wychodzi taniej, niż jedno wyjście z chłopakami na miasto, a wylatuję w piątek po robocie, wracam w niedzielę późnym wieczorem. Pociągiem nie do osiągnięcia, więc to nie jest temat, czy wolę pociągi, czy samoloty, bo pociąg zwyczajnie odpada z konkursu w większości kategorii.

A pociągi bardzo lubię: Pendolino na służbowe wyjazdy krajowe, bo w miarę czysto, prawie wygodnie i dość szybko. Albo podmiejskie pociągi, jak jadę z kuplami w góry, czas nas nie goni, robimy browary po drodze, każdy jest ubrany turystycznie, czyli brud nie straszny, a opadająca ojszczana klapa to element atrakcji/sentymentu.

Więc pociągi jak najbardziej, tylko nie na takich trasach - bo nie zakładasz, że wraz z wprowadzeniem tych tras rewolucyjnie zlikwidują wszystkie pociągowe niedogodności, których od dekad nie potrafią usunąć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel89def
0 / 0

@falsen
@ubooot
Nie twierdzę, że dla każdego zawsze pociąg będzie lepszy od samolotu, a jedynie, że samolot nie zawsze musi być lepszy. Ja sam też pewnie wybrałbym samolot.

Oczywiście podróż samolotem jest krótsza, ale pociąg też może mieć swoje zalety i to chciałem pokazać. Samo porównanie - samolot - 2 godziny, pociąg - 16 godzin, to zbytnie uproszczenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@pawel89def
to żadne uproszczenie, tylko mierzalny fakt odnoszący się do omawianej trasy Polska-Chorwacja.

Tak, pociąg ma swoje 2 zalety: 1. WARS 2. jest w miarę szybkim międzymiastowym środkiem komunikacji lokalnej na krótkich odcinkach, gdzie możesz przymknąć oko na syf związany właśnie z takim publicznym środkiem transportu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel89def
0 / 0

@falsen Zredukowanie różnic między podróżą pociągiem i samolotem do jednego mierzalnego parametru jest uproszczeniem.

Nie rozumiem, czemu upierasz się że pociąg nadaje się wyłącznie do podróży na krótkie dystanse. Niektórym całonocna podróż pociągiem odpowiada z różnych przyczyn, nawet jeśli ja i Ty wybralibyśmy samolot. Dowodem na to jest fakt, że pociągi jeżdżą na międzynarodowych trasach i są chętni na zakup biletów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 września 2021 o 15:20

F falsen
0 / 0

@pawel89def
ale czego nie rozumiesz? przecież napisałem dlaczego i wcale nie sprowadziłęm do jednego parametru. Poza pendolino w większości polskich pociągów jest syf - dlatego nie chciałbym spędzać w tym syfie kilkunastu godzin.

Ale wcale się nie upieram - kto co lubi. Ja jak mam jechać 16 godzin, to wolę w czystości i wygodnie, dlatego póki co na tej trasie wybiorę flixbusa, albo samolot, jak bilety są w dobrej cenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar longlong
+3 / 7

mnie paliwo wyszło za w te i wewte 650zł plus winiety i bramki (2600km)
2x170zł chorwacja
10 euro słowacja
14 węgry czy jakoś tak
to daje sume około 1100zł
za 5 osób w aucie

800km pociągiem np rzeszow - szczecin za 2 dorosłe i 3 dzieci 330zł
licząc tym sposobem 2600km wyjdzie 1075zł plus opłaty dojazdu do holetu, jednak dalej wole auto, jade tam gdzie chce kiedy chce

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N no_musialem
-2 / 6

@longlong Uważaj, bo Cię ekoterroryści zjedzą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel89def
+11 / 11

@longlong
Przy 5 osobach cena wychodzi podobnie, ale np. przy dwóch osobach cena przejazdu pociągiem wyszłaby 40% ceny przejazdu samochodem, więc może to być atrakcyjna alternatywa. Ponadto jazda samochodem może być bardziej męcząca niż możliwość przespania się w pociągu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C C1VenomMX321
-4 / 4

Fantastycznie. To kolejne miejsce do którego nie pojadę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
+1 / 3

jeśli komukolwiek wydaje się to dobrym pomysłem, to polecam zapoznać się z ofertą Flixbusa - sprawdzony transport do Chorwacji (i nie tylko). Ponad 20 miast na wybrzeżu chorwackim, gdzie można wysiąść, a nie dwa w Splicie i Ryjece. Odjaeżdża też z każdego większego miasta w Polsce, a nie z trzech, jak planują względem pociągów.

Więc pomysł z tymi pociągami trochę spóźniony - patrząc na krajowe ceny biletów, tanie to nie będzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdf34
+3 / 3

@falsen
Niestety, Flixbus nie ma wagonów sypialnych. Jak mam się tak umęczyć, to wolę jazdę własnym samochodem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@asdf34
też tak myślałem o dłuższych przejazdach autokarowych, póki nie pojechałem 2 tygodnie temu właśnie na tej trasie (Katowice-Vodice). A jest mega wygodnie, fotele rozkładane mocno, miejsca na nogi tyle, że wyciągniesz do prostych, kibel jak w samolocie, wszędzie bardzo czysto, gniazdka, punktualnie w każdym punkcie. Nie ma mowy o żadnym umęczaniu, to jest bardzo komfortowa podróż, rano przyjechałem wyspany i mógłbym jechać dłużej bez żadnego dyskomfortu.

Wiem, brzmi jak debilna reklama flixbusa, ale wakacyjną trasę do Chorwacji robiłem wozem kiedyś kilka lat pod rząd i na wakacjach zwykle robię za familijnego kierowcę, więc ta podróż to była bajka w porównaniu do 10 godzin ciągłej jazdy, upychaniu tych gratów pod sam dach (bo przecież "autem jedziemy, to można wszystko zabrać").
A tu autobus podjeżdża (punktualnie), wrzucasz torby, żonę i dzieciaka i twoje wakacje już się zaczynają - możesz spokojnie otwierać browarka i oglądać widoki za oknem. Więc każdemu umęczonemu kierowcy, który nie ma gromady dzieci w pakiecie, bardzo polecam.

Poza tym nie widziałem nigdzie informacji, że to będą wagony sypialne, więc robisz póki co życzeniowe założenia...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdf34
0 / 0

@falsen
1. Wystarczy jedna matka z wrzeszczącym i rzygającym dzieckiem, żeby rozwalić podróż całemu autokarowi. Wiem coś o tym, bo tak kiedyś jechałem. I nie masz możliwości poprosić o inny przedział.
2. Bo mało prawdopodobne, żeby na takiej trasie jechały wagony inne niż sypialne lub kuszetki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
+1 / 1

@asdf34
1. w autokarze wstajesz i przesiadasz się na drugi koniec autobusu bo rzadko kiedy jest pełne obłożenie - w pociągach masz numerowane miejsca w przedziale i tkwisz z bachorem przez 16 godzin na 4m2, albo z wszystkimi tobołami przepychasz się na pałę do innego przedziału podsiadając kogoś, kto cię stamtąd przegoni, jak tylko wsiądzie - i wleczesz się z tobołami z powrotem :) Poza tym rodzice z małymi dziećmi jakoś nie korzystają za często z tego środka transportu.
Wrzeszczący dzieciak może ci się trafić w autokarze, samolocie i pociągu, ale to w pociągu właśnie masz największy akurat problem ze zmianą miejsca na takich trasach.
2. Samoloty, autokary, promy i pociągi na dużo dłuższych trasach kursują od dawna bez opcji spania, ale akurat na tej trasie, specjalnie dla ciebie i całej polskiej szlachty ekonomicznej, będą musiały jeździć tylko sypialne wagony i będą oczywiście tańsze, niż wszystkie inne środki transportu... Bądź poważny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdf34
0 / 0

@falsen
1. Na drugim końcu autokaru też było je słychać i czuć, wierz mi. Być może rodzice z dziećmi nie korzystają często z tego środka transportu, ale widać ja nie miałem szczęścia. A przedział zmienia Ci kierownik pociągu, który wskaże inne miejsce, nigdzie nie musisz szukać z tobołami.
2. Pociągi cały czas jeżdżą z opcją spania i bardzo często z tego korzystam. Jedynie bilet trzeba zamówić z wyprzedzeniem, bo jest mało miejsc.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@asdf34
1. Kierownik pociągu wskaże ci miejsce, pod warunkiem, że jakieś będzie wolne i mu się zachce to zrobić, bo nic go do tego nie obliguje, a jak sam napisałeś, miejsc jest mało i trzeba z wyprzedzeniem kupować, więc nic ci nie wskaże, bo nie ma wolnych - siedzisz na kwadracie z grażyną i jej wrzeszczącymi bachorami 16 godzin, albo sobie na korytarz wyjdziesz zaczerpnąć chwili ciszy :)
2. Ale to nie jest dyskusja o tym, czy w pociągach zdarzają się miejsca sypialne. Jak im się zachce i będzie opłacać, to wstawią wagon, czy dwa, a reszta to będą siedzące, bo to się bardziej opłaca. A nie otwierają tej linii, żeby ludziom było milej podróżować, tylko żeby zarobić na ekipie, która jest skazana na pociąg, a chce jechać do Chorwacji na wakacje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@asdf34
nie widzę tam informacji, żeby to były "głównie wagony sypialne", ale tak, są sypialne. Cena mnie jednak nie przekonuje. Kto będzie chciał, to pojedzie, szczególnie jak nie wie, że są wygodniejsze opcje w zbliżonych cenach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdf34
0 / 0

@falsen
Cóż, trzeba by być niezłym sknerą, żeby w pociągu z miejscami sypialnymi, który jedzie ponad 10h w nocy wybrać miejsca siedzące. To samo dotyczy autobusu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@asdf34
tuż już robisz sobie personalne oceny, a przecież pociągi to jest właśnie biedatransport - zarówno dla skner, jak i tych, co kasy nie mają więcej. Równie dobrze mógłbyś napisać, że trzeba być niezłym sknerą i matołem jednocześnie, żeby się tłuc 16 godzin pociągiem, jak można samolotem w 2h...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdf34
0 / 0

@falsen
Ależ skąd. Nic personalnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@asdf34 nie, że personalne do mnie, tylko personalne wg własnych kryteriów. To, że ktoś wybiera opcję tanią, nie znaczy, że jest sknerą. Np. latam tanimi liniami nie dlatego, że jestem sknerą, tylko dlatego, że wolę latać 10x do roku z małą ilością miejsca na nogi, niż raz z wyciągniętymi na całą długość. Czytaj: nie sram kasą z każdego otworu, a podróżować lubię międzykontynentalnie.
Pociąg na trasy w tysiącach kilometrów ani nie jest dla mnie tani, ani szybki, ani wygodny. W skrócie: za tą samą kasę, kiedy ty będziesz w połowie drogi pociągiem do Chorwacji, ja będę już dawno leżał na plaży z browarem w lokalizacji 3 razy bardziej odległej i 3x mniej zatłoczonej rodakami, oraz 3x tańszej na miejscu.

Ale samą ideę popieram, bo ekipa mniej zamożna i nieogarnięta będzie mogła sobie pojechać stawiać parawany dla odmiany w Chorwacji, a nie nad Bałtyk.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2021 o 7:56

avatar BrickOfTheWall
+2 / 2

Flix? To te autobusy dla ludzi po amputacji nóg? Odległość między fotelami jest taka że po 10 minutach ucisk blokuje krążenie krwi. Horror! Przejechałem trasę Wwa Łódź i podziwiam samozaparcie tych co jadą tą konserwą np do Zakopanego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F falsen
0 / 0

@BrickOfTheWall
ciekawe, bo jechałem dopiero co, mam 185 cm wzrostu i nogi mogłem rozprostować. Jedyne, do czego bym się przyczepił, to za niskie zagłówki, ale po rozłożeniu siedzenia problem znika.
Czym są małe odległości na nogi to akurat wiem, bo latam ciągle tanimi liniami lotniczymi...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jebacarke
-2 / 2

No i elegancko. Będzie można zacząć chlać i puszczać disko srolo na cały regulator od samego wejścia do pociągu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tymczasowylogin
0 / 0

A będą wagony sypialne lub chociaż kuszteki? W pociągach jeżdżacych po kraju PKP takich wagonów nie ma

Odpowiedz Komentuj obrazkiem