Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1291 1313
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A Ashardon
+8 / 20

Kot z fotografii nie ma dwudziestu lat. Nasz bot chyba nie widział dwudziestoletniego kota.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szyyszyy
+3 / 3

@Ashardon Miałam 18 letniego kota. Jestem w stanie uwierzyć, że ten ze zdjęcia ma 20 lat

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 września 2021 o 0:47

avatar maggdalena18
+1 / 1

@Ashardon Chyba Ty nie widziałeś. Moja kotka ma trochę ponad 17 lat i wygląda super. Żadnego siwego włoska. Wiadomo, że wygląda trochę inaczej, niż jak miała lat 5, ale i tak każdy się dziwi, kiedy mówię, ile ma lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U Unglebudujabu
+29 / 35

To i ja mogę się podzielić podobna sytuacja. Przyjechałem do schroniska w Dąbrówce pod z Wejherowem, żeby wybrać jakiegoś kota dla towarzystwa dla mojego kocmołucha. No i wszystkie te kotki były takie w sumie ładne, zadbane, wesołe - nic, tylko brać. Ale tak z ciekawości zapytałem, którego kocura nikt nie chce, to pokazali mi Milenke - ale od razu zaznaczyli, że Milena domu nie znajdzie, bo kontakt z nią kończy się poważnymi obrażeniami ciała. Ale z drugiej strony mają takiego Frugo, też niezłego zakapiora, ale 10% procent ludzi może go dotknąć bez u*ebania palca. Wyciągnąłem rękę, a on przywalił mi w pięść głową, robiąc typowego żółwik. Opiekon zrobił wielkie oczy i wooo - pakujemy za tydzień po badaniach. Dwa razy się upewniali czy go chce, bo już był tam ponad półtora roku i koty w schronisku zmieniły się że dwa razy wszystkie podczas jego pobytu - poza Milena. Jak koleś lądował go do kontenera, to zakładał takie grube rękawice spawalnicze a i tak nie obeszło się bez zorania przedramienia do krwi. Ogólnie to ja trzymałem kota, a on go tam upychał, prawie noga i kijem od szczotki na dodatek. Ale wiecie co? Jak przyjechałem do domu, to wyszedł, polizał mnie i zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi.
Taki ch*j. Wlazł do szafy i nie widziałem go dwa tygodnie, słyszałem tylko syczenie jak się do niej zbliżałem. Mój pupil, ułożony ziomek dostał na dzień dobry taki wpierdziel, że myślałem, że zrobię z nowego kotów nunczako i wywalę za okno albo oddam z powrotem - była taka opcja, pytałem.
Ale zawziąłem się, nawet sam go wpakowalem raz do kontenera przy przeprowadzce - potrzebne były tylko dwie transfuzje krwi, więc i tak w sumie wyszedłem bez szwanku. Nie miałem nigdzie pod ręką rękawic do spawania.
Ale jest ze mną już czwarty rok. Przyzwyczaił się, moja dziewczyna poświęcała mu o wiele więcej uwagi niż zasługiwał za całe to pyskowanie. W sumie to dzięki niej ten kot ma teraz ciepły dom, kochająca pańcia i zmienił się nie do poznania. Wskakuje na łóżko, lubi z nami spać, jest grzeczny. Ale żeby zamruczał, czekaliśmy ponad trzy lata - dopiero w tą wiosnę usłyszeliśmy jak zadowolony purka na łóżku i o mało się nie poryczałem, bo to był znak, że warto było przez to przechodzić. Żyje sobie teraz z nami w symbiozie i nadal przybijam żółwika przychodząc na miziańsko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T ToTutaj
+8 / 12

@Unglebudujabu
Brawo dla Ciebie! Świetna postawa~

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TermiFNFAL
+3 / 3

@Unglebudujabu z kotami tak jest. Trzeba je lubić i zrozumieć. Jeden z moich kotów w życiu prowadził ze mną non stop walkę, ponieważ stwierdził, że był w tym domu pierwszy (byłem akurat na wsi na wakacjach). Kot, jak sobie coś ubzdura w łebku to koniec. Ale jest jeden patent na to - wystarczy być osobą dającą żarcie :D A weź nie daj o standardowej godzinie, to kotek to rany przyłóż :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szymekwollf
-4 / 6

pierdo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hajna89
+3 / 7

ja mam za słabe nerwy na takie zdezolowane charaktery musiał wpiernicz dostawać od małego i temu był taki nieufny nie mam czasu na takie pierdoły jak koty lubie pogłaskać kota ale najlepiej cudzy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TermiFNFAL
+2 / 2

Fajnie, tylko potem trzeba patrzeć jak taki kotek umiera, a raczej nastąpi to szybciej niż później. Są ludzie, którzy chcą dobrze, ale koty nie lubią zmian. Bardzo prawdopodobne, że kotek umrze w ciągu miesiąca, gdzie w schronisku miałby jeszcze kilka lat przed sobą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gregory998
+3 / 3

@globus24 Dla niektórych to to samo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem