Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Nazywa się to syndromem Kesslera. Ta mapa pokazuje wszystkie (znane) obiekty wyniesione w kosmos przez człowieka, które krążą wokół Ziemi

0:01

Wystrzeliliśmy tak wiele satelitów, że niemal zamknęliśmy się w pudełku, przez co podróże kosmiczne stały się jeszcze trudniejsze i bardziej niebezpieczne

www.demotywatory.pl
+
245 254
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
W Wolterianin
+2 / 6

Za to jak pokazują filmy w rodzaju "Battleship: Bitwa o Ziemię" dzięki temu my jesteśmy bezpieczniejsi więc coś za coś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Aarcticfrost
+13 / 13

No tak, bo nie ma to, jak po ciężkim tygodniu w kosmos wyskoczyć.
No skaranie boskie z tymi satelitami. Korki, stłuczki, zaparkować nie ma gdzie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RealSimon
-1 / 9

Gdy zaśmiecanie Ziemi już nie wystarczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Niktobcy
+5 / 5

jak to się skomercjalizuje to zaraz wymyślą jakiegoś łapacza martwych satelitów lub wypychacza w kosmos... nie martwa się na zapas ..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sfzgkkp
+5 / 7

Z drugiej strony - gdybyśmy (jako ludzkość) nie wystrzelili żadnego satelity - podróże kosmiczne byłyby niemożliwe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
+5 / 9

Jest jedno ALE
odległości między sztucznymi satelitami mierzy się w tysiącach km. Najbardziej atrakcyjna - orbita geostacjonarna ma długość ponad 5,5 MILIARDA KILOMETRÓW !!! Ile zmieści się tam obiektów o średnicy max kilkunastu metrów?? A to tylko jedna orbita.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 września 2021 o 16:13

avatar kondon
+6 / 6

@BrickOfTheWall Tu nie chodzi o to, ile się zmieści, ale o potencjalne zderzenia. W wyniku takiego zderzenia zniszczony może być dany obiekt, a do tego powstanie masa następnych śmieci (które lecą w różnych kierunkach i których nie da się kontrolować), a po kilku takich może wystąpić nawet ich lawina i wszystko zacznie się zderzać ze wszystkich.
W kosmosie obiekty poruszają się z ogromnymi prędkościami i każde zderzenie jest niebezpieczne. Już teraz słyszałem o zmianie orbity urządzenia, aby takiego zderzenia uniknąć. A to jest strata ograniczonego paliwa, która może skutkować skróceniem czasu działania.

W opisie demota powinno być wyraźnie zaznaczone, że śmieci nie są w skali i w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Agitana
+1 / 1

@BrickOfTheWall Ta orbita ma jakies 265 TYSIECY km. 150 mln km dzieli nas od slonca, wiec nie wypisuj bzdur.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U ubooot
+1 / 1

Przecież nie wszystkie obiekty wyniesione na orbitę nadal na niej się znajdują. Oporów powietrza nie ma ale są inne powody z którego obiekty na orbicie zwalniają i w końcu spadają na ziemię. Stację orbitalną co pewien czas się napędza aby odzyskać straconą prędkość. Wystarczy zmniejszenie prędkości o 1% aby obiekt zszedł z orbity - jak zaczynały lądowanie wahadłowce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 0

@ubooot Na niskich orbitach (jak ISS) są jeszcze opory powietrza, tylko rzędy wielkości mniejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mafouta
-1 / 1

To jakie jest Wasze zdanie na temat szybkiego i dostępnego "wszędzie" internetu ze Starlinka? W tym kontekście oczywiście. Bo budowa sieci trwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawel1481
0 / 0

@mafouta
Starlink by powstał tak czy inaczej. To głównie projekt wojskowy, by zunifikować transmisje dla dronów. Tak by te, mogły bombardować wrogów Hameryki z dokładnością ostatniego przesłania lokalizacji z Facebooka...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koniku
0 / 0

głupoty Waść wypisujesz. wszystkie satelity są rozłożone na ogromnej przestrzeni i wcale nie jest trudno je ominąć. Poczytaj wpierw i zamętu nie siej takimi obrazkami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lulus
0 / 0

Normalnie bariera antywłamaniowa...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

Ale wy wiecie, że odległości między satelitami są tak gigantyczne, że bardziej prawdopodobne jest wygranie 2 razy pod rząd w lotto niż polecieć w kosmos na pałę, bez żadnego planowania i zostać trafionym przez satelitę? Poza tym, orbity satelit są idealnie obliczone więc agencje kosmiczne wiedzą jak i kiedy dokładnie coś wystrzelić w kosmos, żeby mieć pewne szanse 0% na kolizję orbitalną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem