Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar rafik54321
+24 / 26

Co do przypaleń, to akurat jest forma zasklepienia rany. Ba, w czasach starożytności to była wręcz jedyna metoda leczenia tego typu ran.
Oczywiście rana po oparzeniu też jest groźna, ale póki jest czysta to groźba jest mało realna, w przeciwieństwie do krwawiącej rany. To jest ryzyko bezpośrednie.

Dziś przypaleń się nie stosuje, bo jesteśmy w stanie szyć rany, co jest szybsze, bezpieczniejsze i zdrowsze.

Znowu alternatywną metodą jest "klejenie" ran klejem typu "super glue". Stosowana głównie w ekstremalnych mrozach, gdzie po prostu mróz uniemożliwia zręczność konieczną do sprawnego zszycia krwawiącej rany.
Oczywiście taki klej nie jest jakiś super zdrowy, ale tu wchodzi rachunek ryzyka i korzyści. Masz wybór, zaryzykować powikłania po kleju ale się nie wykrwawić na śmierć, albo się po prostu wykrwawić. Co bierzesz? :P .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hokek
+11 / 11

@rafik54321 co do przypalania to stosowało się je jeszcze całkiem niedawno w warunkach polowych. Jeszcze w czasach napoleona przypalanie na szybko ran było powszechną praktyką kiedy "chirurdzy" nie wyrabiali z przerobem rannych w bitwie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KocurMM
+5 / 5

@rafik54321, klejenie rany to dość powszechne zjawisko. W ostatnich latach kleje tkankowe są coraz bardziej popularne, szczególnie w chirurgii plastycznej i mikrochirurgii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar matek1998
+3 / 3

@rafik54321 kauteryzacja inaczej przyżeganie jest nadal powszechnie stosowane choć nie wykonuje się już tego zabiegu rozpalonym żelazem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Ruda_Maruda
+2 / 2

Przypalanie stosuje się nadal, ale w mikroskopijnej skali i zazwyczaj wykonuje się to prądem a nie rozżarzonym żelazem. Przypala się konkretne, małe naczynia krwionośne, np. kiedy ktoś ma problem z krwawieniem z nosa.
Ze wszystkich średniowiecznych metod zajmowania się raną przypalanie było jedną z lepszych opcji - jednocześnie tamowało krwawienie i dezynfekowało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 2

Owszem, racja, jednak ten typ zabiegu jest wykonywany zwykle tam gdzie szycie niepecjalnie jest mozliwe. Choc lekarzem nie jestem. I moze sa wyjatki. Jednak piszczenie ze przypalanie ran nie dziala to glupota. Dzial w sytuacjach stricte polowych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Aqq300
0 / 0

No nie wiem - ja alkohol stosuję głównie wewnętrznie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+10 / 12

@tomkosz Doprecyzuj - nie były tak często, jak to bywa w filmach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+8 / 14

@tomkosz Nie ma też dowodów na to, że ich nie było. Tyle, że ludzie na normalnym (wg mnie) poziomie edukacji umieją odróżnić fikcję od prawdy historycznej. W demotywatorze podano jaskrawy przykład różnicy prawdy od wyobrażenia scenarzysty i scenografa, bo kobiece „zbroje” we wszelkich filmach są drastycznie nierealne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-2 / 20

@katem nauka opiera sie na dowodach. jesli ich nie ma, to z wysokim prawdopodobienstwem mozna orzec ze nie bylo kobiet - wojowniczek. jesli taka idea jest atrakcyjna i jest podstawa do tworzenia bogin i bajek, to z cala pewnoscia mozna powiedziec ze walczaca kobieta ktora daje rade facetom nie zostalaby zapomniana i zapisano by o niej w kronikach lub uwieczniono w sagach. to sie nie stalo. tak jak nie odnaleziono szkieletow kobiet w masowych grobach ktore zawieraly szczatki walczacych w bitwach. twoj argument mozna rownie dobrze odniesc do swietego Mikolaja podrzucajacego prezenty dzieciom obecnie czy do skrzatow, elfow i wrozki Zebuszki. zbroje dla kobiet pelnily role przede wszystkim dekoracyjne, wiec jak najbardziej mogly podkreslac cnotu niewiescie :) Przeszkadza ci wyglad zbroi kobiecych w filmach, bo wygladaja nierealnie, a nie przeszkadza ci ukazywanie kobiet wojowniczek, ktore jest zupelna fikcja? fk logic :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2021 o 19:26

avatar Xar
+3 / 9

@tomkosz niedawno byl demot o kobiecie - wikingu, poszukaj sobie
Zapoznaj sie tez z pojecie argr

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+3 / 13

argr to obelga uzywana przez Wikingow, przypisujaca facetowi cechy kobiece, min tchorzostwo w obliczu zagrozenia. to raczej popiera to co napisalem powyzej. jesli to o to chodzi - pochowanie kobiety z meska bronia prawdopodobnie bylo forma okazania milosci lub czegos innego. niczego nie dowodzi. zbieram sporo minusow, to zrozumiale. prawda bywa niewygodna i nieprzyjemna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 września 2021 o 1:15

avatar Zetar
+7 / 11

@tomkosz - najbardziej podobał mi się argument @katem "nie ma dowodów, że nie było wojowniczek, wiec były". Idąc tym tropem mogę napisać, że nie ma dowodów, że nie jestem bogiem, więc jestem bogiem.
Nie dziwię się, że zbierasz minusy - przecież obrażasz właśnie wszystkie wojujące feministki :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 września 2021 o 17:02

avatar Xar
+3 / 7

@tomkosz rowniez dotyczy osob nieokreslonych plciowo
Druga rzecz, skoro pochowano ja w pancerzu to raczej pochowano ja w JEJ pancerzu, a nie przymierzano jakis na sile

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+8 / 8

@tomkosz wszystko zależy od kultury.

Mieliśmy kultury, w których sama idea kobiety wojowniczki nie wchodziła w grę (choćby Rzymska) ale mieliśmy tez takie, gdzie to się zdarzało (oczywiście dalej stosunkowo rzadko, ale już na tyle często, że mamy ślady archeologiczne) jak u Celtów.

Zresztą najsłynniejszym przykładem kobiety rycerza jest Joanna d'Arc. Oczywiście był to przykład bardzo odosobniony, jednak szacuje się, że kilka takich sytuacji się w średniowiecznej Francji wydarzyć mogło.

Najczęściej jednak sytuacje walczących kobiet mogliśmy zaobserwować w kulturach koczowniczych lub w trakcie wędrówki ludów, im bardziej osiadła i zaawansowana dana kultura się robiła tym rzadziej było to spotykane. No i oczywiście nawet tam gdzie się to zdarzało częściej wciąż mówimy o bardzo niewielkim procencie.

I tak, używane przez kobiety pancerze to były zawsze te same co używane przez mężczyzn. Żadnych wybrzuszeń na piersiach, seksownych kształtów itd. Wszelkiej maści pancerze anatomiczne bardziej to były zbroje ceremonialne głównie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mandy25
+4 / 6

A co z odnalezionym pochówkiem, który ku zdziwieniu badaczy okazał się szczątkami kobiety z wyposażeniem wojownika?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MajorKaza
+2 / 4

@tomkosz No nie. Istnieją historyczne zbroje kobiece i były przypadki kobiet na wojnie. Bardzo (bardzo) rzadkie w porównaniu z mężczyznami, ale jednak były.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+2 / 4

@tomkosz Rycerzami nie były, bo nikt by ich nie pasował, co do wojowników to na pewno w różnych sytuacjach mogły walczyć, choćby tylko aby zginąć ale uratować się przed pohańbieniem czyli gwałtem. Poza tym są dowody archeologiczne na pochówki kobiet z uzbrojeniem wojskowym. Fakt, nie jest to dowód na czynny udział w walce, ale kobiety dostąpiły takiego zaszczytu. Właśnie głównie w Skandynawii mamy takie znaleziska. Mamy też potwierdzenia w źródłach historycznych, na to, że kobiety dowodziły armią. Rzadkie ale były takie przypadki. W czasach Rzymskich była np, Boudika która wznieciła powstanie przeciwko Rzymianom na wyspach Brytyjskich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-1 / 3

@Xar ok, ale czego to mialoby dowodzic? ze i kiedys byli przebierancy? :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-1 / 3

@Zetar dokladnie. neofeministki i do tego moze paru bialorycerzykow

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-3 / 7

@Elathir Joanna d'Ark byla zwykla nawiedzona wiesniaczka. bycie rycerzem to cos wiecej niz straszenie przeciwnika Bogiem z obledem w oczach :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+3 / 3

@agronomista Boudika byla zona wodza ktory wspolpracowal z Rzymem. po jego smierci wydawalo jej sie ze bedzie mogla rozmawiac z Rzymianami jak rowny z rownym. Oni mieli na ten temat inne zdanie, babke pobili a jej corki zgwalcili. Celtowie sie wsciekli, to byla kropla ktora przepelnila czare nienawisci do okupanta i rzucili sie na Rzymian. Boudika byla symbolem celtyckiego powstania, podobnie jak pewna Francuzka z golym biustem, wzywajaca Paryzan na barykady, nie dowodzila wojskiem, nie byla wojowniczka. Powstanie upadlo po totalnej masakrze miejscowych ktorzy zostali wyrznieci przez zawodowe, w pelni meskie wojsko Rzymu. Troche slaby ten przyklad :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
0 / 2

@MajorKaza jedyne co mnie dziwi to to ze do niedawna oczywiste fakty obecnie wywoluja kontrowersje. neofeministyczna, lewicowa propaganda po cichu czyni spustoszenie w mozgach, szczegolnie mlodych. jestesmy oszukiwani, oglupiani i spychani do roli popychadla. wystarczy przesledzic jak zmienialy sie role meskie w filmach amerykanskich w ciagu ostatnich 30 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Samoyed
0 / 0

@tomkosz Jezeli sie podejdzie do tego w ten sposob co ty, to bedzie to prawda. Jak sobie wytlumaczysz, ze osoba z grobu BJ581 byla przebierancem (ciekawe jak sie przebral genetycznie za kobiete), Joanna D'Arc i Kleopatra byly chorymi histeryczkami (w rzeczywistosci obie dowodzily armiami, niezaleznie od tego jak chore byly), a Amazonki to pewnie mit (nie sa mitem, sa dziesiatki dowodow na ich istnienie), a Amazonki Dahomejskie to kolejni przebierancy, bo baba bitwy by nie przetrwala i tyle? Czyli zaklamiesz na wszelkie sposoby historie, zeby tylko sie trzymac swojego? No, ty bys od takiej baby raz w ryj dostal i byloby po zawodach...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Man_Trucker
-1 / 1

@tomkosz - a co z mulan? To byla kobieta wojownik w chinskiej armii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
0 / 2

@Man_Trucker Mulan to legenda, bajka bez podstaw historycznych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Livanir
+1 / 3

@tomkosz Nawet na obszarach Polski były "Amazonki". Choćby popularniejszy przykład z naszych ziem: Emilia Plater. Tutaj mamy nawet zapiski, że dowodziła. Z bardziej znanych: Joanna d’Arc była nie tylko przewodniczką, ale i przywdziała zbroję.
Idąc na większą skale- na ziemiach Polskich było pelmie "Amazonek znad Wisły". Choć zachowała się ich historia tylko w streszczeniach, bo księgi zniszczono. Kochany KK. Inna historia mówi, ze Goci którzy zawędrowali do Europy w okolicach IIw.osiedlili się tu, ale zachciało im sie iść dalej w kierunku Morza czarnego, wiec zostawili kobiety i dzieci. Archeolodzy badając ciała na cmentarzach odkryli, ze niektóre kobiety maja uszkodzenia typowe dla wojowników. Co się dziwić, musiały się bronić. Więcej poczytaj u archeologa Zdzisława Skrok.
W Afryce była armia "Amazonek" plemienia Fon. Cały oficjalny odział zbudował król Ghezo.
Tomoe Gozen- jedna z najwybitniejszych łuczników Japoni.
Idąc do niedawnej historii:Lidia Litwak niesamowity pilot- zachęcam do poczytania.
Zachęcam do czytania o Kresowych wilczycach.
Fakt, ze nie uczymy się o nich w szkole nic nie zmienia, oprócz tego, jak dobrze ma się prawicowa propaganda.

Najlepszym dowodem na to, że kobietą nie obce było wojenne rzemiosło, jest fakt że nie jedna bogini ma je za atrybuty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-1 / 5

@Livanir wymieniasz jednostki i legendy. to ze byly boginie wojny, to niczego nie dowodzi, to bajki. nawet jesli istnialy jednostkowe przypadki kobiet-wojowniczek, to dowodzi tylko tego ze kobiety generalnie nie maja szans w starciu z facetami, nie tylko na polu bitwy. Ale przeciez to oczywisty fakt, nie ma o czym tu dyskutowac.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Livanir
0 / 2

Czyli przyznałeś, że takie wioski były. Czyli filmy nie bawią się w lewicową propagandę, tylko pokazują jak było.

To czy nie mają szans... Cóż może kiedyś, gdy był odsiew, teraz znam sporo mężczyzn, którzy mają w wygraniu że mną podobny problem, jak ja z nimi. Kwestia raczej tego, że nie da się tego porównywać, przez wmawianie kobietą, że mają być delikatne i rodzić dzieci. Bo lepiej dla narodu by przeżyło 10 kobiet i jeden mężczyzna, niż odwrotnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
0 / 0

@tomkosz Masz całkowitą racje, że nawet najwybitniejsza kobieta nie pokona w walce wręcz przeciętnego mężczyzny. Ustąpi nawet takiemu uznawanemu za słabeusza. Tu masz racje, ale zaś nie jestem zawodowym historykiem posiłkuje się Wikipedią angielską, i tam można wyczytać, że bizantyjski kronikarz Jan Skylitzes potwierdził obecność kobiet w armii Wręgów, a wcześniej wspominał o nich Duński kronikarz Saxo Grammaticus.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 0

@agronomista Czasy rycerstwa to były czasy feudalne. Ówczesna "filozofia" była mniej-więcej taka: jesteś tym, kim się urodziłeś. Tam, gdzie się urodziłeś, tam masz siedzieć i robić co do ciebie należy. Więc chłop miał całe życie siedzieć na swoim polu i je obrabiać, a kobieta miała rodzić i wychowywać nowych żołnierzy. I kropka, wszystko powyżej to fanaberie. Fanaberie zaś nie były uznawane i nawet mało kto je miewał. A jak już, to raczej w wyższych sferach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-2 / 4

@agronomista ok, nie przecze ze zdarzaly sie takie jednostki, operujace raczej bronia miotana lub wykonujace zadania zwiadu, ale niczego to nie zmienia. neofeministyczni progagandzisci probuja nam wmowic ze kobieta dorownuje... ba, jest lepsza od faceta. a to oczywista nieprawda

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 września 2021 o 16:44

D daclaw
+1 / 1

@Man_Trucker Mulan wkradła się do tej armii przebrana za mężczyznę. Doczekała się uznania, bo dokonała spektakularnej rzeczy. Gdyby nie dokonała, to natychmiast po ujawnieniu zostałaby odesłana do garów, dodatkowo przysparzając wstydu rodzinie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
+2 / 2

@tomkosz - olać historię, każdy będzie przytaczał własne przykłady. Sięgnijmy po bezpośrednia rywalizację. Powiedzmy, że bezpośrednie starcie w walce najlepiej jest oddawane w sporcie. Nie wyciągnę bezpośredniego mordobicia, za przykład podam sport, gdzie liczy się zręczność, precyzja, wytrzymałość a dopiero później siła (wymieniam tylko cechy fizyczne) - chodzi oczywiście o tenis. I taka Serena Williams, GIGA-sportsmenka, absolutny top wśród kobiet przegrywa gładko z niewiele znaczącym Karstenem Braasch. Chwilę później ten sam facet pokonuje Venus i nawet nie łapie zadyszki. Tyle w temacie różnic fizycznych płci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+1 / 3

@Zetar otoz to. z tym ze roznice nie koncza sie na fizycznosci

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
+3 / 3

@tomkosz - co oczywiście nie znaczy, że kobiety są "gorsze" - po prostu faceci mają swoje mocne strony a kobiety mają swoje mocne strony. Razem powinni się uzupełniać a nie konkurować bez sensu. I nie jestem w stanie zrozumieć o co tyle krzyku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
0 / 2

@Zetar jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase, wladze i dobre samopoczucie, najlepiej kosztem innych :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
0 / 2

@Zetar Ale stwierdzenie @tomkosza, że nie było kobiet wojowniczek już jest dla Ciebie argumentem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Meanness
-1 / 1

@Livanir Dawno nie widziałam, by ktoś wspomniał w takiej liście o Tomoe Gozen, bardzo dziękuję, że Pan pamiętał. Dodatkowo istniały całe grupy kobiet, które walczyły i były szkolone w podobny sposób jak samurajowie, najczęściej działało to tak, że pan samuraj miał i synów i córki, synów dokładnie szkolił, córki czasem też tak trochę, żeby mogły sobie poradzić, jak miały talent to trochę bardziej. Potem jego pan potrzebował ochrony dla córek czy żon, ale obawiał się, że taki pan samuraj, mężczyzna, będzie w jakis sposób sam stanowił zagrożenie, więc zatrudniał właśnie te panie, te wyszkolone córki samurajów. One wtedy mogły spokojnie iść obok takiej księżniczki, ubrane w takie ubrania jakby były jej służką, a nagle wyciągały krótki miecz/sztylet z kimona i mogły ją ochronić. Chyba, choć rzadko, mogły też czasem mieć prawo noszenia mieczy jak samurajowie, jednak zwykle właśnie wyglądały jak takie zwykłe panie, zaś broń miały ukrytą. Też w momencie gdy pan samuraj szedł na wojnę i brał ze sobą synów to jego żona i córki zostawały i umiały się obronić, stąd tyle mieczy należących do kobiet, pary mieczy wykute dla małżeństw, jeden należący do męża, drugi do żony, nie tylko do ojca i syna czy braci. Niestety zapomniałam jaką nazwą określało się panie, które broniły kobiet z rodziny daimyou, było to osobne słowo, nie tylko określenie, że pani wojownik, jednak nie mogę go sobie przypomnieć, przepraszam. Pamiętam jednak nazwę kunoichi, panie, które też były ninja/shinobi. Sami ninja/shinobi byli głównie szpiegami, więc też nie byli zwykłymi wojownikami, często nie chodzili z bronią na wierzchu ani nic. Ot tam, idzie sobie zwykły pan po rynku, którym też idzie jakiś generał, który rozmawia z podwładnym i nagle wszystko co powiedzieli wie ich wróg, albo ktoś obok tego generała przechodzi, może się potknie i na niego wpadnie, a on nagle nie żyje. Bez otwartej walki, tylko własnie tak po cichu. Stąd też kunoichi, czyli kobiety ninja/shinobi głównie były potrzebe do uwiedzenia kogoś, by ten powiedział nieco za dużo. Ot widzi ładną panią, a że jest zbyt mało inteligentny, by zrozumieć zagrożenie to zakłada, że panie są głupie i może przy niej mówić o strategii, polityce, wszystkich sekretach, bo "ona i tak nie zrozumie", a ona jak najbardziej rozumie i przekaże komu trzeba. Oczywiście też potrafiły tak właśnie po cichu kogoś otruć, ot zaprasza pana na herbatę, tylko pan potem nie wychodzi czy też mogły ukryć gdzieś broń i też tak w taki nie pokazowy sposób kogoś zabić, ot przejdzie, dźgnie i pójdzie po cichu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hazik
0 / 0

@Livanir Onna-bugeisha wojowniczki klasy bushi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Man_Trucker
0 / 0

@daclaw - w tamtej kulturze raczej zostalaby zabita.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
0 / 0

@Samoyed geezas, brednia na bredni. wlasciwie nie ma sie do czego odniesc. poczytaj troche to pogadamy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
-1 / 1

@Livanir faceci sie degeneruja, to prawda, bo hormony w zarciu (?), brak meskich wzorcow, brak realnego zagrozenia, lenistwo i feminizacja facetow, to akurat nic dobrego. w przypadku prawdziwego zagrozenia takie cywilizacje znikaly blyskawicznie, zastepowane przez te w ktorych faceci pozostali facetami. same nie macie szans. nie manipuluj, nie wkladaj mu w usta tego czego nie powiedzialem. nie wychodzi ci. filmy niestety masowa wciskaja glupoty do glow, najlepiej wychodzi im to z mlodymi osobami, ktore nie znaja zycia. ostatnie zdanie to juz skrajny neofeminizm, pachnacy faszystowskimi tekstami. niestety wszyscy fanatycy predzej czy pozniej plota podobne, niebezpieczne glupoty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
+1 / 1

@tomkosz

Nie chce mi się tu już komentować wszystkoch wtrętów o "lewactwie", bo szkoda czasu )generalnie to jakaś moda - wszystko, co nie pasuje do czyjegoś światopogądu, natychmiast jest "lewactwem", ciekawe zjawisko). Ale trzy rzeczy jednak chciałbym skomentować.

1. Kobiety nie były wojownikami - w naszej kulturze. W paru kulturach były (choć oczywiście to znaczie rzadsze zajwisko niż mężyzcyźni-wojownicy). A nawet w "naszej", europejskiej historii zdarzały się (fakt, że rzadko) kobiety nie tylko wojowniczki, ale nawet dowódcy (o kimś takim jak Artemizja kiedyś słyszałeś? ALbo o Katarzynie Sforzy? Że nie wspomnę o naszej, polskiej Joannie Żubr…).

2. Co do Joanny d'Arc - nie wiem, kto Cię histori uczył, ale może poczytaj coś na ten temat, bo kompletnie nie masz racji. Nie tylko walczyła, ale prowadziła natarcia i przewodziła w bitwach (nawet na poziomie artykułu w Wikipedii można się tego dowiedzieć, jakby się nie chciało książek czytać).

3. Nie chce, żeby to zabrzmiało złośliwie, ale "co do pierwszego obrazka", to zdajesz sobie sprawę, że oba pokazane na nim zdjęcia pochodzą z filmów / seriali raczej fantastycznych, niż historycznych? Fantasy, fantastyka, światy alternatywne… Czy jak widzisz obrazek smoka z "Gry o tron", to też komentujesz, że "smoki tak naprawdę nie istniały"?… Ratunku…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polski_niewolnik
-1 / 1

@tomkosz "To samo dotyczy wszelkich innych "wojowniczek", one istnialy wylacznie w wyobrazni. Zadna kobieta nie mialaby zadnych szans przetrwac pierwszej bitwy."

Jak myślisz, skąd wzięły się opowieści o Amazonkach u starożytnych greków.

https://www.national-geographic.pl/artykul/amazonki-legendarne-wojowniczki-mitologii-greckiej-czy-istnialy-naprawde?page=2

"W latach 40. ubiegłego wieku archeolodzy badający scytyjskie obszary na Ukrainie, w południowej Rosji, na Kaukazie i w Azji Środkowej wydobyli kopce grobowe zwane kurhanami. Gdy znaleźli szczątki ludzkie z bronią, założyli, że zmarły musi być mężczyzną. Pojawienie się testów DNA dowiodło, że te założenia są błędne. Około 300 szkieletów, niektóre z bliznami bojowymi, zostało zidentyfikowanych jako żeńskie. Podobnie jak scytyjscy mężczyźni, kobiety te zostały pochowane z kołczanami, toporami, włóczniami i końmi. Dalsze badania nad kulturą Scytów ukazały ich egalitarny sposób życia. Jako część koczowniczego plemienia konnych łuczników, wszystkie dzieci (zarówno synowie, jak i córki) od najmłodszych lat uczyły się jeździć na koniach i strzelać z łuku. Niezależnie od płci, Scytowie nosili również podobne ubrania. Wszyscy ubrani byli w tuniki i spodnie, co ułatwiało wszystkim polowanie i jazdę konno."

Zanim zaczniesz znowu wypisywać jakieś bzdury dzieciaku, do edukuj się chociaż trochę. W dobie internetu to naprawdę nic trudnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
0 / 2

@polski_niewolnik Ciekawe. Do niedawna byly uwazane za legende. Dopiero niedawno zaczeto zastanawiac sie czy istnialy naprawde i (niespodzianka!) zbieglo sie to zupelnie przypadkiem z rozwojem propagandy neofeministycznej i odkryciami szkieletow kobiet wojownikow. Przypadek? Moze. Ale to wciaz niczego nie dowodzi. Dlaczego? To proste. Jak czesto kobiety byly wojownikami? Na tysiace lat i tysiace kultur? Na dobicie dodam jeszcze ze ta wspaniala (?) kultura nie dala rady wojskom greckim, czysto meskim oczywiscie, i wyginela. Daruj sobie ten mentorski ton, bo zabawnie to wyglada gdy zderzasz sie z faktami ktore wkleja "dzieciak", sam majacy juz dorosle dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+1 / 1

@13Puchatek ratunku? Ad.1 wlasciwie napisales to samo co napisalem wczesniej, wiec zabawne ze uzywasz to jako argumentu w dyskusji. Ad2 Dowodzenie Joasi bylo ciekawie i dosc celnie pokazane w filmie z 1999 ze wspaniala w tej roli Milla Jovovich, polecam. Tak z racjonalnego punktu widzenia, jak wiejska dziewczyna, nastolatka, mogla dowodzic rycerstwem przeciwko doswiadczonym Anglikom, nie majac zielonego pojecia o wojnie, taktyce i strategii? Ufam ze sam sobie odpowiesz :) Ad3. Argument zupelnie nietrafiony, sam pisalem o bezcelowosci oceny pancerza w filmie fantasy. Nie o tym jest ta dyskusja. A co do lewactwa, nie rozni sie dla mnie od prawactwa. Nie ma szansy na racjonalne myslenie, gdy przed oczami ma sie przede wszystkim ideologie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
+1 / 1

@tomkosz "ok, nie przecze ze zdarzaly sie takie jednostki, operujace raczej bronia miotana lub wykonujące zadania zwiadu, ale niczego to nie zmienia."

I po tym zdaniu widać, że nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz.

Ostatnie jednostki w jakich mogły służyć kobiety to były łuczniczki/kuszniczki i zwiad. Obsługa łuku lub kuszy wbrew obiegowym opiniom, wymaga zdecydowanie więcej siły niż walka mieczem czy bronią drzewcową. Trzymałeś kiedykolwiek w rękach luk bojowy albo kuszę z epoki? Dużo łatwiej kobiecie było walczyć włócznią niż lukiem. A zwiadem od zawsze zajmowały się jednostki zaprawione w bojach i dość elitarne. Zresztą miecza pewnie tez nie trzymałeś, bo paradoksalnie nie były one specjalnie ciężkie i dla kobiety przyzwyczajonej do ciężkiej pracy w polu nie było to problemem. Oczywiście silą w bezpośrednim starciu była istotna, ale bitwy to nie pojedynki 1 na 1.

I przypomnę tylko z mojej wcześniejszej wypowiedzi, tak ze względu na kilka czynników jak dysproporcja w sile statystycznej kobiety i mężczyzny, oraz fakt, że kobiety były cenniejsze dla społeczeństwa z powodów reprodukcyjnych to w zdecydowanej większości kultur widok kobiety na polub bitwy był zdecydowaną rzadkością lub wręcz nie do pomyślenia, a w innych nielicznych już częstszy ale dalej w zdecydowanej mniejszości (u takich Celtów mówimy o 1% procencie wojowników maksymalnie).

Jednak argumenty, których używasz nie trzymają się kupy, oraz nie ma co ignorować faktu, że jednak takie przypadki się zdarzały i mamy pojedyncze przypadki kobiet, które zasłynęły jako wojownicy lub dowódcy. Z czego to wynika? Ze zrozumienia statystyki. To, że statystyczna kobieta nadawała się dużo słabiej na pole bitwy od statystycznego mężczyzny dalej pozwala na istnienie ekstremum w rozkładzie normalnym, gdzie 1-2% żeńskiej populacji posiadało cechy wystarczające do tego by nie odstawać na polu bitwy.

Oczywiście w żaden sposób nie umniejsza to płci pięknej, po prostu obie płcie wykształciły różne specjalizacje na przestrzeni dziejów konieczne dla przetrwania naszej cywilizacji przez co doskonale się uzupełniamy. Zresztą widać ten potencjał po zniesieniu barier w Europejskim społeczeństwie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2021 o 8:55

T tomkosz
0 / 0

@Elathir uwielbiam gdy ignoranci zarzucaja mi niewiedze. jedna z najczesciej stosowanych broni dystansowych byla... proca. znana od epoki kamienia, bardzo skuteczna, latwa w uzyciu i nie wymagajacaca uzycia sily. ulubiona bron dzieci, starcow i kobiet, ale uzywana chetnie przez mezczyzn, bo do jej uzycia wystarczyl woreczek z kamykami i pasek skory. diabelnie skuteczna, celnie cisniety kamien mogl spokojnie powalic doroslego mezczyzne. dalej nie czytalem, sorry. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Elathir
0 / 0

@tomkosz to powiedz mi proszę, jakie jednostki wykorzystywały powszechnie proce po zakończeniu się epoki brązu?

W epoce żelaza zdarzało się to rzadziej, choć w armii rzymskiej wciąż używała jej biedota, której nie stać było na lepsze wyposażenie. Ogólnie po reformach Mariana (nie wiem jak to odmienić) zaczęła z rzymskiej armii tez zanikać. Od około VII w p.n.e poza regionami Asyrii i pewnymi regionami Kastylii jej wykorzystanie na polu bitwy stopniowo spadało z racji na postępujący rozwój uzbrojenie i przede wszystkim opancerzenia. W średniowieczu jej wykorzystanie było już sporadyczne. Proca nadawała się świetnie do walki z nieopancerzonym przeciwnikiem, ale nawet prosty hełm i przeszywanica czyniły tą broń mało skuteczną. Dalej jednak pozostała w użyciu jako narzędzie polowań czy samoobrony. I wiadomo daje znaleźć można przypadki jej użycia, tak samo jak przypadki obecności kobiet na polu bitwy.

Tak więc, tak opierasz się głównie na niewielkich wycinkach wycinkach wiedzy, pojedynczych wyciągniętych skądś faktach ignorując pozostałe dookoła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2021 o 13:05

avatar Zetar
-1 / 1

@katem - nie ośmieszaj się, twój argument: "nie ma dowodów, że czegoś nie było, więc to było" jest o kant d*py rozbić. Jak już wspomniałem - nie ma dowodów, że jestem bogiem, więc jestem bogiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Livanir
0 / 0

@tomkosz majac do wyboru dzisiejszych 20 latkow, a Tych sprzed 30 lat- wole dzisiejszych.

nie faszystowskie, a praktyczne. sorry, ale dla odbudowy ludzkości lepiej mieć 10 dzieci w rok, czy tyle samo w 10(lub mniej, bo organizm ma granice). Jeśli wiec to miało wydźwięk faszystowski, to Twój nim ogłusza.
no sorry, kobiety sobie z polowaniem lepiej poradzą, niż mężczyźni z rodzeniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hazik
0 / 0

@Livanir tu jednak przesadziłeś. Pomijając różnice biologiczne. W tym takie często dyskwalifikujące kobiety z wojska, jak siła naciągu łuku, jeśli chodzi o kuszę, jej naciąg odbywał się przy użyciu nóg, więc nie wymagało to tak szczególnych warunków fizycznych, czy konieczność walki z obciążeniem sięgającym ponad 30 kilo (obecna norma zaopatrzenia wojskowego dla piechura). Tak jako człowiek obyty, wiem że występowały takie przypadki w niemal każdej armii od czasów starożytnych po dzisiejsze. Jednak nie użył bym w dyskusji argumentu o rodzeniu dzieci,bo to jednak przegięcie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KatzenKratzen
+11 / 13

Dodałabym jeszcze występującą w wielu filmach szalenie atrakcyjną panią naukowiec - absolutny, niekwestionowany autorytet w swojej dziedzinie na skalę ogólnokrajową a mającą mniej więcej tyle lat ile się ma kończąc studia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dncx
+6 / 10

I ostatnia rzecz. To są filmy FABULARNE. Nie DOKUMENTALNE. Wszystko zatem jest kwestią pomysłów scenarzystów, imaginarium ich umysłów. A jak ktoś chce zobaczyć prawdziwe życie to jednak polecam dokument.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+1 / 1

Daenerys Targaryen była kandydatką na najwybitniejszego polityka i przywódcę swojego świata. Takie osoby często mają talent krasomówczy, inaczej by nie porywały tłumów. Poza tym, myślę, że sensowni politycy to ćwiczą. Gorące tematy, możliwe pytania, riposty na różne sytuacje. Wałęsa przestał ćwiczyć i skutki widać.

W przypadku zaś smoczej mamy większym problemem jest jej absurdalna "przemiana" w ostatnim odcinku. I to jest dopiero destrukcyjna dla wielu filmów rzecz - gdy twórcom brakuje pomysłu na sensowne zamknięcie wątku i szyją coś na kolanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+1 / 1

@daclaw to nie byla absurdalna przemiana. jej rod byl przeklety, gen szalenstwa ujawnial sie u wielu z nich, predzej czy pozniej. Obserwujac losy Daenerys, widac powolne staczanie sie w obled i chora radosc z zadawania cierpienia i smierci. To nie byl pomysl scenarzystow, a samego autora ksiazek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 0

@tomkosz No to, jak dla mnie, to jej staczanie się nie było dostatecznie wyraźne w serialu. Z całego tego towarzystwa robiła na mnie wrażenie najbardziej pragmatycznej i profesjonalnej, praktycznie do końca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
+1 / 1

@tomkosz - oj tam, przeklęty - to był chów wsobny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
0 / 0

@Zetar fizycznie nic jej nie dolegało, a nawet więcej, miała wszystko to co trzeba tam gdzie trzeba. Zaś chów wsobny prowadzi również do charłactwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Zetar
0 / 0

@agronomista - w pierwszej kolejności chów wsobny to przede wszystkim kumulacja chorób psychicznych, zniekształcenia ciała to kolejny etap. Jej przodkowie to świry i ona też była świrem, tylko nieco później się to objawiło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E emaruda
-2 / 2

Akurat zmiana sposobu ubierania się przez kobiety powoduje zmianę ich zachowania i podniesienie pewności siebie. Reszta to w większości czepianie się, że filmy nie odzwierciedlają rzeczywistości. Nie odzwierciedlają, bo to są filmy :-) I całe szczeście.
Jak inaczej w czasie półtoragodzinnego filmu pokazać historię dziejąca się na przestrzeni dni czy lat? Albo jakbyśmy mieli pecha i zaczęli oglądać film w czasie, gdy główny bohater po prosu śpi? :-)
Oczywiście przejaskrawiam problem, ale czepianie się, że aktorzy nie chcą się naprawdę zabić przy pomocy mieczy na planie filmowym jest troszkę niepoważne - oczywiste jest, że to choreografia. Jak komuś to przeszkadza, to gorąco polecam obejrzeć wrestling - przejdzie mu i z radością wróci do oglądania filmów (nie dotyczy Bollywood https://www.youtube.com/watch?v=Z3E0UFxzLXA )

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Ruda_Maruda
0 / 0

Wiecie, ja tam każdemu życzę takich przyjaciół jak moi. Jak napiszę, że ich potrzebuję tu i teraz, to nie pytają się co się stało, tylko najszybciej jak się da przyjeżdżają na miejsce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kojot_pedziwiatr
+4 / 4

Odnośnie noworodków, czytałem, że nie wolno "zatrudniać" do filmów dzieci w wieku poniżej 2 tygodni. Dlatego żywe "noworodki" są takie duże w filmach. Albo kręcą z lalkami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C C1VenomMX321
+1 / 1

Zawsze wołam.taksówkę na ulicy kiedy widzę, że jedzie. Nikt nie patrzy na mnie jak na debila.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J josealvaro
+3 / 3

And the winner is...

"Zaczynając kąpiel czasami można odnieść wrażenie, że są tylko dwa źródła wody: jedno z nich jest połączone z Oceanem Arktycznym, a drugie przynosi strumień prosto z wulkanu"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niobe66
0 / 0

A gdzie wojownicze laski w szpilkach, albo agenci służb specjalnych, którzy ciągle ścigają ( skutecznie) bandziorów ubrani w garnitury albo obcisle jeansy i mokasyny..?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lewetedemoty
+1 / 3

Prawdziwe życie - scena z gry o tron. Sporo kobiet rycerzy było. No a murzynów było w europie na dystyngowanych stanowiskach w średniowieczu co nie miara. Netflix prawdę Ci powie. Zaraz wyrwę bana że śmiem w to wątpić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

poprawnosc polityczna byla w europie na dlugo przed netlixem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 września 2021 o 19:41

A Adder
-1 / 1

„Nie ma czasu na wyjaśnienia” aha jasne.... powiedz to mojej, która woli przez 5 minut nawijać dlaczego nie ma czasu mi odpowiedzieć na pytanie, zamiast odpowiedzieć w 10 sekund

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wandejczyk
0 / 0

W telewizji było miliony programów, w których szare mysze zgłaszały się, by przerabiano je na boginie. I były to najnormalniejsze kobiety świata, które oddały się specjalistom. Po czym deklarowały megaskok samooceny. Z innymi puntktami można się zgodzić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem