Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
220 234
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar y0u
-5 / 9

zielarek raczej nie ruszano, a to z prostego powodu, prawdopodobnie sami księża nie raz korzystali z ich pomocy. Kolejna sprawa, pamiętajmy, że w tamtych czasach, to właśnie takie osoby zajmowały się leczeniem ludności po wioskach. Zwyczajnie, byłoby to nieopłacalne i pozbawione jakiegokolwiek sensu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2021 o 19:37

avatar bartoszewiczkrzysztof
-1 / 1

@y0u ''zielarek raczej nie ruszano, a to z prostego powodu......takie osoby zajmowały się leczeniem ludności po wioskach. Zwyczajnie, byłoby to nieopłacalne i pozbawione jakiegokolwiek sensu.''
Tyle lat minęło, a nic się nie zmieniło. Lekarze chcą nas leczyć, a rządzący nie bardzo kwapią się, żeby ich w tym wspomóc, ba nawet potrafią powiedzieć ''Niech jadą''.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+1 / 1

@bartoszewiczkrzysztof zielarki w tamtym okresie wiele nie różniły się od naszego doktora Zięby, jak komuś zaszkodziły podając zły preparat(a to się zdarzało bardzo często, i nadal się zdarza wśród Lekarzy) to były uznawane za wiedźmy, czyli były nie ruszanie, puki leczyły ludzi, jednak jak kogoś nieumyślnie zabiły, albo komuś pogorszyły stan zdrowia (a to się zdarza nawet dzisiaj) to takie osoby z miejsca były uznawane ze wiedźmy, a błędy w sztuce lekarskiej były są i będą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
+1 / 1

@Horsman
Problem w tym że nie wszystko da się wyleczyć. Jak umarł a ktoś miał uraz to wystarczył donos. Procesy o czary dominowąły na ziemiach niemieckich protestantów . Niestety bardzo często ofiarami były ładne dziewczyny. Oskarżenie żony o urok rzucony a męża że się za nią ogląda albo na kochankę. Kobiety są zawistne. A taki mąż nie mógł już takiej uratować.. czasami nawet sam płonął za współudział w czarach.
A jeszcze pomyślcie co się działo jak epidemia jakaś się pojawiła. Trzeba było szukać winnych. To złe uroki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+4 / 10

A teraz pomyśleć, ile z nich mogłoby dalej rozwijać zielarstwo, gdyby nie wymyślono diabła...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Duergh
+10 / 10

Najbardziej i tak podobał mi się sposób "testowania" czy kobieta jest wiedźmą przez wrzucanie ich do rzek, jak utonęła to nie była wiedźmą, jak nie utonęła to była więc ją palono na stosie xD Trzeba przyznać że nie miały łatwo

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+1 / 1

@Duergh Bo tu chodziło, o to aby jak najwięcej ludzi ubić. Jak ktoś miał interes w czyjeś śmierci to cyk, oskarżenia o czary.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
+6 / 6

To jakiś postęp. Teraz za eksperymenty z ziołem idziesz tylko do kicia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z Zee4c
-1 / 7

jaka gimbaza!. Na stos szły kobiety wszystkich stanow a nie zielarki. Wystarczył donos. I tylko nieliczni śledczy je weryfikowali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A agronomista
+6 / 8

To chyba nie tak. Najwięcej palono na stosie za herezje, podważanie dogmatów itd. i robiono to na długo przed Lutrem protestantyzmem i całą reformacją. Palono też kobiety wybierane jako kozły ofiarne. Coś się na wsi źle działo, to zrzucano winę na jakąś i robiono z nią porządek, albo po prostu chciano się zemścić w sposób dość okrutny. Wiele znanych oskarżonych o czary to właśnie nie zielarki, ale winne innych przewinień. Katarzyna Weiglowa przeszła na Judaizm. Barbara Zdunk miała podłożyć ogień w jakimś domu, a potem dodatkowo oskarżyli ją o czary. Takimi oskarżeniami było wtedy łatwo pozbyć kogoś niechcianego. Porąbane czasy i procesy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+3 / 7

One nie tylko zajmowały się zielarstwem i leczeniem. Kultywowały często jeszcze pogańskie umiejętności dbania o zdrowie i leczenie masażem, dotykiem, nastawieniem psychicznym. Znały się na truciznach i tutaj też był popyt. Ale dla możnowładców i kleru nie do zaakceptowania były umiejętności spędzania płodu i antykoncepcja. O ile w przypadku szlachty było to okej to mocno wpływało na populację plebsu, czyli siły roboczej.
Trochę szkoda. Bo na stosach spłonęła wiedza medyczna. Współczesna medycyna liczy sobie dopiero jakieś 200 lat. Medycyna dalekowschodnia nie miała takich wędzarniczych pomysłów i ich medycyna oprócz ten "naszej" korzysta z dorobku kilku tysięcy lat doświadczeń medycyny naturalnej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2021 o 18:59

A adamis62
+1 / 1

@koszmarek66, ziołolecznictwo chińskie jest u nas bardzo przesadnie zmitologizowane. Powstała wokół niego aura czegoś niesamowicie skutecznego, co jest bardzo dalekie od prawdy. Chińczycy nadal korzystają z usług zielarzy z prozaicznej przyczyny, po prostu niema tam łatwo dostępnej służby zdrowia. Tam gdzie taki dostęp się pojawią, zielone tracą klientów lawinowo. Ziółka są dobre, ale bardzo słabo skuteczne, choć zdarzają się przypadki rewelacyjnego działania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+1 / 1

@adamis62 Właśnie mam takie niewielkie doświadczenie. Jako pacjent miałem okazję się przekonać. Wiele razy uniknąłem już przykrych terapii. Ale wiem, że nasza oficjalna medycyna uważa, że to nieprawda. Tak samo jak nie wierzy (w większości) w nasz system odpornościowy wspomagany substancjami naturalnymi i właściwym trybem życia.
"Ziółka" są nie tyle mało skuteczne, co ich działanie jest subtelne. Jeśli przegapi się początki choroby, np. początek przeziębienia, to choroba idzie na całość i potrzebne są drastyczne środki medyczne. Coś jak płomień. Płonące źdźbło można zgasić dmuchnięciem, płonącą stodołę trzeba zalać hektolitrami wody.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2021 o 20:39

M mafouta
+3 / 3

I co ciekawe najwięcej spalono ich w zachodniej Europie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ator
+4 / 6

I należy je dopisać do rachunku kościelnych fanatyków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maat_
0 / 4

Akurat w Polsce praktycznie nie bylo stosów, mielismy pierwsza na świecie ustawę o tolerancji religijnej gdy na świecie szalały wojny religijne. W stosach przodowały kraje protestanckie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
+2 / 2

@maat_, protestanckie później. Stosy szalały w krajach katolickich przed reformacją i są wynalazkiem katolickim. Święta Inkwizycja była protestancka? W Polsce stosy też były, choć na mniejszą skalę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
-2 / 2

Albo trucizn, w Historii jest wiele przypadków gdzie wiedźmy rzuciły na kogoś urok, i człowiek taki np ciągle wymiotował, wiedźmy ze średniowiecza dużo nie różniły się od doktora Zięby

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H haduszek
+1 / 1

W europie chyba około 20 tysięcy kobiet, Oczywiście przez kk

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alitejophobia
0 / 0

Biorąc pod uwagę, że w średniowieczu bywały lekarstwa skuteczne na choroby, na które obecnie ich nie ma, możliwe jest, że któraś wymyśliła lek na jakąś odmianę raka, ale receptura poszła z dymem razem z nią

Odpowiedz Komentuj obrazkiem