Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
482 494
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
W wiecejwolnosci
-3 / 25

To jest problem świateł w dzień. Ludzie przestają zwracać uwagę na obiekty, które nie są oświetlone, a jest ich pełno. Gdyby na drodze stała nieoświetlona krowa, albo zwalone drzewo to Pan Wiesio też by nie zauważył? Trzeba jechać tak, żeby dostosowywać styl jazdy do widoczności i brać pod uwagę swoje doświadczenie i niedoskonałości otoczenia, a nie ślepo kierować się przepisami drogowymi. Nie można polegać na tym, że obiekt na drodze będzie miał zawsze na pewno światła o ściśle określonej jasności, czyste, wszystkie żarówki OK. Jak jest mgła, zakręt lub górka, to czasem nie da się wyprzedzić. A odnośnie zarzutu w stronę "chińskich ledów" - coraz bardziej groteskowo brzmią pretensje, że coś jest chińskiej produkcji. Gdyby ta nagle zniknęła, to byśmy się obudzili nadzy w jaskini. / wysłano z Iphona wprodukowanego w Chinach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JanuszTorun
0 / 0

@wiecejwolnosci -- Masz dużo racji. Natomiast...
"Gdyby na drodze stała nieoświetlona krowa..."
Jest znaczna różnica między obiektem stojącym, a obiektem zbliżającym się do nas ze sporą prędkością.
Do stojącej krowy zbliżasz się z prędkością, dajmy na to, 90 km/h,
ale samochód jadący z przeciwka (dodając jego prędkość do Twojej) zbliża się np. z prędkością 180 km/h.
Poza tym szansa na spotkanie na drodze nieoświetlonej krowy jest pewnie z milion razy mniejsza, niż szansa na spotkanie samochodu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wiecejwolnosci
-1 / 1

@JanuszTorun Zgadza się odnośnie tej różnicy prędkości i prawdopodobieństw. Chociaż moje najbardziej ryzykowne sytuacje podczas jazdy samochodem to: krowy w nocy na autostradzie, wanna na drodze szybkiego ruchu, zwierzęta przebiegające przez jezdnię. Uważam, że są okoliczności, w których raczej można polegać na rzeczywistości - np. jak mamy zielone, to jedziemy; jesteśmy na głównej, to jedziemy. Są też takie, gdzie nie można polegać i żaden przepis tego nie zmieni - np. mijamy zataczającego się pieszego na poboczu; mijamy dziecko na poboczu; jedziemy przy niezbyt dobrej widoczności, a obiekty wokół nas są lepiej i gorzej widoczne, lepiej i gorzej oświetlone.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Stary60
0 / 18

Panie Wiesiu! Okulista się pytał co tam z Pańską wadą wzroku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L loloskolos
+9 / 17

Jeżdżę osobówką po całej Polsce. Chińskie LEDy są wszędzie, totalnie wszędzie. I nikt nie widzi w tym problemu, a w szczególności ludzie, którzy to zakładają, bo przecież mu się żarówka przepali. Przepis o włączaniu świateł w dzień jest najlepszym przepisem jaki udało się wprowadzić do kodeksu ruchu drogowego, serio. Bardzo poprawia bezpieczeństwo i widoczność. A jeżeli ktoś twierdzi inaczej to znaczy, że albo poza swoje miasto nie wyjeżdża, albo wyjeżdża okazjonalnie. Dla ludzi, którzy jeżdżą na codzień kilkaset kilometrów, ta widoczność drugiego samochodu jest potrzebna. Nawet latem w gorący dzień na rozgrzanym asfalcie tworzy się tak zwana "fatamorgana" znana z pustyni. Dołączając do tego długą prostą po horyzont i pędzący z nadmierną prędkością z przeciwka czarny lub niebieski samochód bez włączonych świateł, prawie pewna jest sytuacja wyskoczenia na czołówkę.Wywalcie te chińskie ledy, albo montujcie jakieś porządne, jasne, bardzo jasne. Pamiętam sytuację jak znajomy zamontował wsteczne od tira jako światła dzienne. Policjant go zatrzymał i się pyta o to "coś" i mówi, żeby światła włączył. Kumpel podniesionym głosem, że to kupowane w polskim sklepie, że jest homologacja, wszystkie znaczki europejskie. Policjant odpuścił. Oni nie mają nic do kategoryzowania tej chińszczyzny i do mierzenia czegokolwiek. W związku z tym nie mają jak egzekwować tego. Rząd to powinien zmienić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bartoszewiczkrzysztof
+10 / 12

@loloskolos ''Przepis o włączaniu świateł w dzień jest najlepszym przepisem jaki udało się wprowadzić do kodeksu ruchu drogowego, serio. Bardzo poprawia bezpieczeństwo i widoczność.''
Zgadzam się z Tobą całkowicie, jednak użytkownicy tych świateł mogliby czasem włączyć też myślenie i przy ograniczonej widoczności, deszczu, czy obecnie gdy coraz wcześniej zapada zmrok, włączyć światła mijania i być widocznym również dla tych z tyłu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 29 września 2021 o 19:52

avatar AIkanaro
+1 / 3

@loloskolos stacje diagnostyczne nie powinny podbijać przeglądu samochodom z zamontowanymi tymi ledami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 października 2021 o 15:57

avatar Buka1976
-1 / 1

@loloskolos Biedni Niemcy. Oni nie mają obowiązku włączania świateł i jakoś nie chcą wyginąć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
+6 / 10

@mamut3003 Jeśli warunki były takie, jak przedstawiają zdjęcia, to jednak oświetlenie "słaboledowe" to za mało. Kiedyś w takich warunkach należało mieć włączone światła mijania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kokokoko0912
+9 / 9

@katem
Dlaczego kiedyś?
Wciąż jest to obowiązek.

Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arokub
0 / 4

@Kokokoko0912 sporo kierowców nie wie, że jest obowiązek używania świateł mijania, a te do jazdy dziennej są jedynie dopuszczone w określonych warunkach (te co podałeś) i traktują je jako normalne światła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kokokoko0912
+2 / 2

@arokub
Z doświadczenia i z obserwacji wiem że 80% polskich kierowców nie zna przepisów ale zawsze uważają się za najlepszych na drodze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tauri83
+4 / 6

Dlaczego niema przepisu na mocy którego byly by zabronione te światelka lub odbierano by dowód rejesyracyjny, albo na miejscu to demontujesz. Oszczednym obywatelom na żarowki kasy szkods a ne tak szybko się nie przepalają. Każdy z takim gównem zamontowanym to cep i baran i w dup... mam minusy pod tym wpisem. Kazdy kto minusuje napewno tego używa. Na komunikacje miejską się przesiądźcie, albo z buta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kokokoko0912
-1 / 1

@Tauri83
Jest taki przepis.
I jeśli chodzi o znajomość przepisów to jesteś na tym samym poziomie co ci którzy montują takie światełka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tauri83
+1 / 1

Możesz podać jak brzmi lub gdzie go znajdę (numer dokumentu i artukuł)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Martec
-1 / 1

@Tauri83 Światła w samochodzie to nie tylko dyndająca na kablu żarówka. Wypalone lampy w dzień nie spełniają swojej roli w nocy, kiedy naprawdę są potrzebne. Dlatego m.in są dodatkowe ledy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krzysztofeles
+1 / 1

Myślę że podobnym chociaż zupełnie odwrotnym problemem są ludzie jadący na zbyt mocnych światłach -"ruskie ledy", kiedy mijasz takich w nocy kilkadziesiąt metrów przejeżdżasz na ślepo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mwa
+1 / 1

Na zdjęciu jest mgła, w takich warunkach powinny być włączone światła mijania. Jak w normalnych warunkach ktoś ma problemy z dostrzeżeniem samochodu jadącego z naprzeciwka to ma kłopoty ze wzrokiem i powinien stracić prawo jazdy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tauri83
0 / 0

Możesz podać dokladne jego brzmienie lub najlepiej, gdzie mogę go znaleźć?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cincinmj57
0 / 0

Nie pamiętam dokładnie od kiedy (bo to już jakiś czas temu pytałem u diagnosty o te światła do jazdy dziennej) ale albo to był rok 2004 lub 2006, gdy to w samochodach zaczęto montować fabryczne światła do jazdy dziennej wówczas takim samochodem możesz jechać z włączonymi światłami do jazdy dziennej przednimi, nie ma wtedy obowiązku posiadanie tych świateł z tyłu samochodu. Jeśli auto nie jest fabrycznie wyposażone w takie światła i montujesz takowe na samochodzie musisz zarówno założyć i używać świateł do jazdy dziennej zarówno z przodu, jak i z tyłu samochodu i dodatkowo muszą mieć homologację, którą musisz wozić ze sobą aby okazać ją policji w czasie zatrzymania. Ponadto świateł tych można używać przy dobrych warunkach pogodowych. Dlatego dałem sobie z tym spokój.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P konto usunięte
+1 / 1

jaki kraj, takie Ledy. za to chińskie badziewie powinien lecieć dowód do niszczarki. może ja tylko tak mam, ale światło to bezpieczeństwo i zamiast stwarzać zagrożenie wolał bym założyć sobie Ledy jakiejś renomowanej firmy. Wolał bym bo nie zamierzam robić ze swojego samochodu maskotki. Zrobiłeś demota o Ledach z marketu, plebs za chwilę Cię zjedzie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DarkDaro
0 / 0

Jeżdżę osobówką po całej Warszawie. Chińskie ledy sa wszędzie, totalnie wszędzie. Na reklamach, znakach, wtopione w asfalt i nikt nie widzi w tym problemu. Przepis o włączeniu świateł w dzień jest najgłupszym przepisem jaki udało się wprowadzić do kodeksu ruchu drogowego, serio. Jak ktoś nie widzi w dzień pojazdu bez świateł to nie powinien siadać za kółko. Ponadto inni użytkownicy dróg nie maja oświetlenia w dzień. Przed wprowadzeniem tego przepisu obowiązek jazdy na światłach miały motocykle i to miało sens bo ewidentnie wyróżniały się wśród pojazdów w ruchu. W państwach zachodniej Europy odchodzi się od tego poronionego pomysłu ponieważ badania dowiodły, że nie wpływa to na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej to pewnie przekracza dozwolone ograniczenia prędkości albo ma problem z oczami. Nawet latem w gorący dzień bo przecież k…wa w zimie nie ma gorących dni, na rozgrzanym asfalcie tworzy się fatamorgana. Dołączając do tego długą prostą po horyzont i pędzący z nadmierną prędkością z przeciwka dzik albo łoś, który przecież nie ma świecących oczu czy też w dupie świateł do jazdy dziennej, prawie pewna jest sytuacja wyskoczenia na czołówkę. Zainwestujcie w okulary albo dajcie sobie spokój z jazdą autem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Jarek3366
0 / 0

"W sytuacji zmniejszenia przejrzystości powietrza kierujący powinien przełączyć światła dzienne na światła mijania" wiec demot trochę słaby bo w tej sytuacji to tyczy się to on wszystkich osób, które nie potrafią korzystać ze świateł dziennych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem