Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
49 52
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar wichniak2
+3 / 3

W tym wypadku nie chodzi o uznanie kto jest winnym i nałożeniu na niego mandatu 300zł + 6 punktów tylko o tragiczne jej następstwa i ucieczkę. właściwie o styl jazdy zabójcy czterolatka. Tyle w temacie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
+2 / 2

@wichniak2 oczywiście, że chodzi o uznanie kto jest winnym. Bo to decyduje o tym kto jest winny śmierci. Jezeli winny był kierowcą BMW to kierowca Chevroleta też jest tylko ofiarą wypadku, która uciakla w szoku i nie ponosi odpowiedzialności za śmierć dziecka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
+1 / 3

@wichniak2 Jak nie chodzi o uznanie winnego, to nie można mówić o zabójcy czterolatka bo nie ma sprawcy(!?) Jeśli winnym zdarzenia okaże się kierowca BMW, to on będzie odpowiadał za śmierć czterolatka. To czy skutki tego zdarzenia są tragiczne czy nie, nie powinno mieć wpływu na to kto jest sprawcą tego wypadku. PS za ucieczkę (nieudzielenie pomocy) nawet jakby okazał się niewinny i tak należy się kara.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wichniak2
+1 / 1

@5g3g @Kar4 Faktycznie uległem nieco medialnym spekulacjom które właściwie uznały wyłączną winę kierowcy Chevroleta (również za wcześniejsze jego wybryki za kółkiem) Tak to jest gdy nie ma się pełnego obrazu a jedynie końcowe, tragiczne efekty czyli Chevrolet który chwilę wcześniej zmasakrował dziecko i jego kierowca który uciekł z miejsca zdarzenia oraz wspomniana niechlubna przeszłość tego kierowcy. Wydaje mi się jednak (tylko domniemuję) że nie można odpowiadać w pełni za niewielką kolizję po której wytrącony samochód ładuje się na chodnik i zabija dziecko bo to już jest oddzielne zdarzenie drogowe. Tak jak pieszy wchodząc na czerwonym świetle nie odpowiada za to że hamujące samochody staranowały się i zginęli kierowcy. Pieszy odpowiada wyłącznie za swoją winę czyli wejście na czerwonym świetle a kierowca który taranuje samochód który zatrzymuje się gwałtownie by pieszego nie rozjechać odpowiada za niezastosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Myślę że wiecie teraz jaki jest mój tok myślenia, można się z nim zgodzić i nie zgodzić ale wydaje mi się że mam rację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
+2 / 4

Jest jedną duża różnica pomiędzy dwoma wypadkami. W wyprzedzającym samochodzie siedziała pani premier należąca do partii znanej z tego, że prawo prawem, ale " sprawiedliwość" musi być po naszej stronie. PIS i jej przystawki nie mają oporów, aby ręcznie sterować pracą prokuratury, policji i sądów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
-3 / 3

@5g3g nie znasz kodeksu drogowego i co gorsza podejrzewam poruszasz się po drodze nie znając przepisów.
Zmieniając pas ruchu zawsze masz ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na innym pasie ruchu nawet jeżeli ktoś jedzie pod prąd, wyprzedzając.
W przypadku tego gościa biegły będzie musiał stwierdzić z jaką prędkością jechał i czy kierujący BMW nie ustąpił mu pierwszeństwa. To jedno natomiast bezspornym jest (kwestia udowodnienia jak szybko) nadmierna prędkość i ucieczka z miejsca wypadku. Ewentualna wina kierującego BMW to jedno, a spowodowanie swoim stylem jazdy śmierci 4 latka i ucieczka z miejsca wypadku to drugie zdarzenie.
Równie dobrze za przykład działania sądów możesz podać kazus pewnego znanego dziennikarza, który bez prawa jazdy, bez badań technicznych potrącił na przejściu staruszkę i został uniewinniony bo sąd nie potrafił określić jak szybko szła staruszka i czy kierowca miał możliwość reakcji na jej wtargnięcie na jezdnię. Mieszanie więc tutaj w świetle tragedii rodziców tego 4latka polityki jest zwyczajnie nie na miejscu, świadczy o pewnym natręctwie i nie najlepiej o człowieku tak światłym walczącym z uprzedzeniami, rasizmem i dostrzegającym małość w innych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
+3 / 3

@Tibr piszesz bzdury. Zaden biegły nic nie będzie musi ustalać. Orzecznictwo sądów od lat jest jednoznaczne. Skręcający prawidłowo w lewo nie ma obowiązku przewidywać że ktoś łamie przepisy i np. wyprzedza na podwójnej ciągłej. Wina jest łamiącego przepisy, a nie skręcającego w lewo. Dlatego w przypadku wypadku Szydło uznali że kierowca wcale nie skręcał w lewo tylko włączał się do ruchu. Co było w sposób oczywiste niezgodne z prawdą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 12 października 2021 o 16:46

T Tibr
-3 / 3

@5g3g przeczytaj co napisałem bo najwyraźniej nic nie zrozumiałeś. Esencja: nie znamy szczegółów więc opieranie się na jakichś opiniach jest bzdurą. Mieszanie do tej tragedi osobistych krucjat politycznych jest nie na miejscu o ile nie jest się hipokrytą dostrzegającym źdźbło w innych...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O OtakuKHS
+2 / 2

@5g3g Niestety muszę cię rozczarować. Żyjemy w Polsce i istnieją dwa takie przepisy. Skręcający w lewą stronę może być wyprzedzany tylko z prawej strony. Jednocześnie. Skręcający w lewo ma się upewnić czy nie jest w tej chwili wyprzedzany. Jest masa takich wypadków i zazwyczaj kto jest winny zależy od widzimisię sądu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lelek2
+1 / 3

@OtakuKHS nie przy podwójnej ciągłej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
+1 / 3

@OtakuKHS nie zależy od widzimisię sądu. W przypadku wyprzedzania na podwójnej ciągłej kierowcy skręcającego w lewo wyroki od lat są takie same - wina nieprawidłowo wyprzedzającego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dakonto
+2 / 2

@5g3g
Pojazdy jechały ulicą dwukierunkową Armii Polskiej w tym samym kierunku, BMW skręcał w lewo w jednokierunkową ulicę 30 Stycznia, i w tym samym momencie jadący za nim Chevy by w trakcie wyprzedzania, na skrzyżowaniu, gdzie tu wina BMW?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
+2 / 6

@Tibr szczegóły wypadku Szydło są powszechnie znane, a opis wypadku i miejsce wypadku w Gorzowie można szczegółowo obejrzeć na zdjęciach. Prędkość jest bez znaczenia. Wyprzedzał w miejscu niedozwolonym, skręcający w lewo nie był pijany i pod wpływem narkotyków, skręcał w miejscu dozwolonym. I wszystko jasne.
Oczywiście że wyrok w przypadku wypadku Szydło był niesprawiedliwy, niemoralny. A to jak kombinowali, żeby z przerzucić winę na ofiarę wprost niesłychaną. Kto by pomyślał, że czekając na drodze do skrętu w lewo można zostać uznanym za wyłączonego z ruchu który urządził sobie postój. To tak nielogiczne. Szokuje bezczelność policji , prokuratury i biegłych którzy byli gotowi napisać taka bzdurę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
-1 / 3

@dakonto ja nigdzie nie pisałem że wina BMW. Wina tego co wyprzedzał na przejściu dla pieszych i skrzyżowaniu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
+1 / 1

@Tibr A Ty je na pewno znasz? Art. 24.7.3 Zabrania wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni na skrzyżowaniu - odstępstwa od tego nie zostały spełnione, aby to było możliwe takie wyprzedzanie. Ten przepis już jest nieważny? Mieszanie tragedii do polityki? Tamten wypadek był spowodowany sprawami politycznymi czy nie przestrzeganiem prawa o ruchu drogowym?
A co jeśli okaże że kto inny jest winny temu wypadkowi? Ty i media już wydaliście wyrok i nie można o zasadach odpowiedzialności dyskutować bo tragedia? Orzecznictwo winny powinno być jasne, tak jak i zasady ruchu drogowego, hierarchia przepisów, niezależnie jak media przedstawią strony zdarzenia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Kar4 napisałem, że nie znany szczegółów więc nie powinno się wydawać wyroków, bezspornym jest, że gość wjechał i zabił. Resztę decyduje sąd. Napisałem tylko bo nie wiem jak było, że jeżeli ktoś zmienia pas ruchu to ma obowiązek sprawdzenia czy czy pas jest wolny. To, że ktoś wyprzedza i łamie przepisy to inna kwestia, nie jednokrotnie jedna osoba na dostaje mandat za złamanie przepisu jazdy pod prąd na skrzyżowaniu, a druga z dostaje mandat za wjazd bez upewnienia się że ma wolny pas. O nie wtrącaniu w to polityki pisze w kontekście wkładania tu wątków politycznych, żeby zrobić gówno burzę. W sensie jakby ci ktoś zginął, a ludzie zaczęli dyskusję wtrącając to hasła jedni precz z PiS drudzy z PO.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

@Tibr "bezspornym jest, że gość wjechał i ZABIŁ" To już dla mnie jest ferowanie wyroku, a należało by powiedzieć że "uczestniczył w wypadku ze skutkiem śmiertelnym".
Zgadza się że wina będzie zależeć od szczegółów, których wszystkich nie znamy. Ogólnie za wypadek podczas skręcania w lewo inaczej będzie się tratowało jak się to robi na skrzyżowaniu, a inaczej jak wjeżdża na posesje, a jeszcze inaczej jak się włącza się do ruchu, ale w tym przypadku, był to dla mnie w 99% pierwszy, wspomniany przeze mnie przypadek i nie zwykła zmiana pasa ruchu - jeśli wierzyć opisowi rzecznika policji.
Odnośnie wpychania polityki do sprawy to przepraszam, pomyliłem się, bo myślałem że to uwaga do mojego demota była, gdzie o tym nic nie piałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Kar4 a nie zabił? Fakt się wydarzył o reszcie zdecyduje sąd, nie zawsze niezawiniony oznacza, że czegoś nie zrobiłeś. Możesz potrącić przecież kogoś ze skutkiem śmiertelnym na przejściu, a sąd cię uniewinni, nie wygumkuje jednak faktu śmieci pieszego.

Najgorsze, że mój pierwszy adwersarz poszedł w zawarte nie do końca znając fakty, w ogóle nie biorąc pod uwagę np. współwiny, a próbując to doczepiać wątki politycznej. A już twierdząc, że wyroki sądów są jednoznaczne pie..., bo u nas nie ma precedensów i każdy jest oceniany indywidualnie i sąd bierze pod uwagę wszystkie okoliczności (przynajmniej w założeniu) i nie zawsze te wyroki są takie jakie oczekuję/myśli, że powinny być opinia publiczna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

@Tibr Tylko tu właśnie chodzi o formę wypowiedzi, dlaczego się nie mówi np., że maszyniści zabijają osoby znajdujące się na torach rozjeżdżając ich prowadzonymi przez siebie pociągami? Jak szybko zareagowały by związki zawodowe gdyby takiego sformułowania użyć w kampaniach bezpieczeństwa? Ok, można powiedzieć że to dość skrajne porównanie, ale inny przykład: jak jedno auto będzie jechało drogą z pierwszeństwem i ktoś inny w nie uderzy, kierowca straci panowanie, auto się obróci, dachuje i wpadnie na chodnik zabijając pieszych, to ta osoba zabije pieszych? Gdybyś to Ty dachował, czułbyś się jako osoba zabijająca pieszych? Bo dla mnie takie określenie jest wskazywaniem winnego w takim, jak i jeszcze nie rozstrzygniętym wypadku. Jak kierowca BMW jednak okaże się winnym to nie on zabił (spowodował śmierć) dziecka?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 października 2021 o 23:28

T Tibr
0 / 0

@Kar4 bo maszyniści nie mają wpływu na tor jazdy pociągiem, nie są wstanie zatrzymać składu na już, dlatego nie nazywa się go ani kierowcą, ani pilotem tylko maszynistą. Natomiast kierowca ma znaczący wpływ na styl i kierunek jazdy.
Tak zabić jest pejoratywne ale nie znaczy to samo co morderstwo.
Jeżeli dachowanie byłoby wynikiem brawurowej jazdy to tak czułbym się winny zabicia pieszych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

@Tibr Ale jak się okaże że maszynista jechał szybciej niż dopuszczalna prędkość na tym odcinku to już będzie można mówić że zabił?
Kierowca ma wpływ na styl i kierunek jazdy, ale wyszkolony kierowca BOR jadący wg sądu z prędkością poniżej 62 km/h odbija się od Fiata Seicento, nie poradził sobie z opanowaniem auta i uderza w drzewo. Jak by byli wtedy piesi przed drzewem, to o kim byśmy mogli mówić że zabił?

Tylko jakbyś jechał zgodnie z przepisami i gazety by pisały że zabiłeś to by było ok?

Cały czas uważam że mówienie przez media i osoby komentujące "zabił" wskazuje już winnego i jest to niewłaściwe, bo tak jak w tej drugiej sprawie może okaże się że to skręcający ponosi winę za zdarzenie, gdyż mocne się one nie różnią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krzysiekzet
-2 / 2

Inna sprawa, że dziecko było na rowerku, a ojciec prawdopodobnie też na rowerze, bo chyba leżał przy tym parawanie policyjnym i rowerek i rower. Być może, gdyby nie to, dziecko instynktownie by się cofnęło, albo ojciec by je uratował. jazda na rowerach po ulicach miast powinna być zakazana dla dzieci poniżej 10 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lublex
+1 / 1

@krzysiekzet Jazda po ulicy dla dzieci poniżej 10 lat jest zakazana. W wypadku zginął czterolatek stojący na chodniku i oczekujący wraz z ojcem na możliwość przejścia przez jeznię. Oczekiwali przy przejściu dla pieszych. Nie jechali po jezdni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

Jak dla mnie, to właśnie powinno dość do wyjaśnienia przepisów.

Mianowicie, że powinien być bezwzględny zakaz wyprzedzania z lewej strony, pojazdów skręcających w lewo. Koniec kropka.
Nie uważam aby to można uznać "za zmianę pasa". Bo nie zmieniasz pasa tylko skręcasz.
To duża różnica. Chyba że faktycznie były np 2 pasy w jednym kierunku, ktoś jechał szybciej lewym pasem, a ten na prawym zmieniał pas bo dopiero się przygotowywał do skrętu, wtedy ok.
I myślę że taka interpretacja byłaby najbardziej logiczna, zrozumiała, sensowna i BEZPIECZNA.

Bo mi też czasem się zdarzyło ustawić na niewłaściwym pasie kiedy np zamierzałem skręcić w lewo, ale np nawigacja zrobiła psikusa i okazuje się że np lewy pas jest tylko do zawracania. To co pozostaje? Zawrócić, zrobić "pętelkę" i przy kolejnym podejściu pojechać z właściwego psa i już :/ . A nie wciskać się "na pałę".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Clip180
0 / 0

Wiadomo kto! Typ z BMW dam sobie reke odciac ze migacza nie wlaczyl, dlatego typ w Chevrolecie chcial go wyminac bo stal na srodku drogi. Ja bym poprosil o sciagniecie logow z ECU.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 października 2021 o 20:24