Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
255 262
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar konradstru
+6 / 10

Może gdyby pani Spurek chociaż raz w miesiącu spróbowała "mięsa" to by nie pier.oliła takich głupot. A z wiekiem jest co raz gorzej wystarczy spojrzeć na panią Pawłowicz, która też pewnie dawno "mięsa" nie próbowała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar trusty
+8 / 8

Do tego, transport nie odbywa się za pomocą sterowców, tylko drogą morską, a jak wszyscy dobrze wiemy, statki napędzane są za pomocą mazutu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mumnek_2005
+4 / 8

Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ashera01
+7 / 7

Mnie dziwią weganie promujący ubrania z tkanin syntetycznych jak "eko-skóra", robiona z plastiku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bartoszewiczkrzysztof
+4 / 4

@Ashera01 I potrawy z sojowej papki, czy innego wypełniacza, uformowane na kształt krwistego befsztyka, albo przysmażonego schabowego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
-5 / 9

Zalety soi:
1. Nie wymaga nawozów azotowych - przyswaja azot z atmosfery
2. Wymaga 5x mniej wody niż zboża
3. Z hektara uzyskuje się ponad 10 razy więcej białka i kalorii niż z hodowli krów.
4. Można ją uprawiać prawie wszędzie - też w Polsce.
Dlatego ekolodzy nie czepiają się soi. Wystarczyłoby pod uprawę soi przeznaczyć niewielka część łąk i pastwisk, aby zaspokoić potrzeby żywnościowe zaspokojone dzięki krowom. Resztę pastwisk mogłyby zarosnąc lasy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Golaslegolas
0 / 0

@5g3g
1. Nawozenie to nie tylko azot. Poza tym wymaga poczatkowego nawozenia azotem zanim zacznie przyswajac swoj.
2. Brednia. Zboża wymagaja w zaleznosci od gatunku od 200 l do 600-700l wody na kg suchej masy. Soja potrzebuje ponad 700l na kg.
3. WTF. Co maja krowy do soji i ilosc kalorii chcesz tuczyc kogos ta soja?
4.Bzdura. Soja wymaga ciepla do wzrostu, cieplych gruntow, wilgotnych, przewiewnych o wysokim PH 6,5-7. Lekkie piaski, gliny, ktorych jest najwiecej w Polsce ale tez na swiecie nie nadaja sie pod uprawe soji. Piaski sa przepuszczalne, nie trzymaja wilgoci, sa jasne, dlugo sie nagrzewaja. Gliny sa za ciezkie, dlugo sie nagrzewaja, sa malo przewiewne. W Pl przewazaja gleby o PH ponizej 6 z tendencja do zakwaszania, wymagaja obfitego systematycznego wapnowania zeby uprawiac soje. Zboza maja duzo nizsze wymagania niz soja, wiele z nich urosnie nawet na słabych, piaszczystych glebach nie nadajacych sie do niczego innego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 grudnia 2021 o 19:05

avatar lingerer
+3 / 5

@5g3g a krowy zabić i wpisać do czerwonej księgi zwierząt zagrożonych jak bizony

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ashera01
0 / 0

@5g3g wady soi: zawiera fitoestrogeny, łatwo przyswajalne przez mężczyzn. Uczula - moja siostra ma silną alergię na soję

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas ad 4 piszesz o optymalnych warunkach do uzyskiwania wysokich plonów. Co do temperatury - w Polsce też uzyskasz plon powyżej 3 ton jak się postarasz. Jak w Polsce daje radę....
Ad 1 tak nie tylko nawożenie azotem ale nawożenie azotem stanowi główny problem jeżeli chodzi o srodowisko
Ad 2 nie brednia tylko doświadczenie . Kiedy mieszkałem w USA mieli najgorsza suszę w historii. Wszystko padło, poza soją. Jak wszędzie na polach było nawadnianie, na polach soi nikt go nie instalował. Oczywiście pewnie i soja nie dała maksymalnych plonów, ale suszę przetrwała.
Przeliczenie na suchą masę bywa zwodnicze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 2 grudnia 2021 o 10:23

5 5g3g
0 / 0

@Ashera01 a tak na poważnie czy wiesz jaka jest siła tych fitoestrogenów? Realnie trzeba zjeść wagon soi aby miała wpływ na układ hormonalny człowieka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Golaslegolas
0 / 2

@5g3g tylko, ze w USA uprawiaja glownie soje pozna, ktora jest odporniejsza na susze, w Pl mamy inny klimat tu da rade glownie soje wczesna. Na dodatek soje uprawiasz na lepszych glepach, ktore sa odporniejsze na susze wiec nie dziwne, ze przetrwala susze. Na gorszych glebach uprawiasz mniej wymagajace rosliny i podczas suszy moze uschnac. Poza tym soja w duzej mierze jest GMO, obficie pryskana glifosatem szkodliwym dla srodowiska i ludzi. Krowy mozesz hodowac nawet na zwyklej trawie niczym nie pryskajac. Juz pomijam, ze soja ma fitoestrogeny i nie mozna jej duzo jesc zwlaszcza mezczyzni. Wiec sen o soi jako zrodle bialka zamiast miesa z krow to zwykla utopia nawet jesli soja ma lepsza kalorycznosc i zawartosc bialka na hektar.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas nikt nie każe ci się żywić sama soja, ale z tymi fitoestrogenami to bezsensowne nakręcanie się. Realnie ich siła jest tak niska, że trzeba by było jeść ta soję tonami.
Krowy możesz hodować na trawie, ale obecnie dominuje intensywny chów na kukurydzy.
Ale to i tak bez znaczenia. Jeżeli potrzebujesz 1/10 gruntów tych które potrzebowałeś dotychczas

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g no wlasnie nie, wystarczy jesc soje codziennie zeby negatywny wplyw na ukl hormonalny juz sie objawil. Zwlaszcza w ciazy i u dzieci i mlodziezy. A zeby zaspokoic dzienna dawke bialka dla doroslego czlowieka to musialbys zjesc 600g gotowanej soi i tylko 300g pieczonej wolowiny. Do tego sredni plon soi to 2-3 tony na ha. Czyli hipotetycznie 1 ha wyzywilby do 5000 ludzi w ciagu doby. 1ha wystarczy na utrzymanie srednio 3-5 krów. Czyli wypada 1t miesa zdatnego do spozycia a to daje mozliwosc wyzywienia bialkowo 3333 ludzi. Mniej niz soja ale na pewno nie 10 razy mniej. No i tak jak wspominalem nie da sie jest samej soi aby zaspokoic potrzeby bialkowe trzeba sie posilkowac innymu duzo ubozszymi w bialko roslinami, ktore tez trzeba uprawiac co zabiera miejace. Jakby to tak wszystki dodac to mozna sie pokusic o stwierdzenie, ze krowa potrzebuje mniej arealu niz uprawy potrzebne do wyzywienia czlowieka. Takze te 1/10 gruntow to sobie miedzy bajki włóż.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas Wiec piszesz, że z ha uzyskujesz 1 tone mięsa/ rok . Potrafisz podać gdzie w Polsce uzyskano taki rezultat? Nawet przy intensywnym chowie nie uzyskasz zbliżonych wyników. Jeżeli jest tak super to czemu 71 % gruntów rolnych w eu jest przeznacxony pod chodowle zwierząt?
Soja zawiera 36g białka. Ciekawe jak ci wyszło że potrzeba jej aż tyle żeby zaspokoić dobowe zapotrzebowanie na bialko

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 grudnia 2021 o 17:03

G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g Obliczenia byly uproszczone. Krowy na mieso maja min 2 lata moga byc starsze ale to najczesciej bydlo mleczne, ktore produkuje jeszcze mleko oprocz miesa. Z soją tez nie jest kolorowo, bo nie uprawiasz jej co roku na jednym polu, tylko musisz miec min 4 lata przerwy na plodozmian zeby gleby nie wyjalowic monokultura i zeby choroby i szkodniki ci plonow nie zniszczyly. Takze tak naprawde plon z ha musisz podzielic na 4 lata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 grudnia 2021 o 17:43

5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas 2-3 tony soi to wynik słabych do średnich. Za to dla produkcji mięsa to chcesz bić światowe rekordy uzyskując tone z ha. Ziarno soja ma ok. 2 x tyle białka co surowe mięsa ( a zdaje się ze to liczysz). Z kalorycznością proporcja jest ok 5:3.
A nie wiem o co chodzi ci z tym mlekiem. Nijak nie uzyskasz mleka od krowy przed skończonym 2 rokiem życia.
Co do płodozmianu. Soję sadzi się po to, żeby wzbogaciłem glebę w azot. Mniej wydasz na nawozy następnym roku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 grudnia 2021 o 18:11

G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g 1,2-3 tony nasion soi z ha. Taki jest przecietny zbior soi w Polsce w wiekszosci zrodel. 1 tona miesa z ha to 3-4 krowy czyli przecietna ilosc jaka sie wyhoduje na ha.
36g bialka to masz w suchych ziarnach soi, ktorych sie spozywasz bezposrednio. Gdybys chcial zjesc soje musisz ja ugotowac a tu juz masz tylko 15g na 100g. Tak samo jak nie spozywasz surowej wieprzowiny tylko po obrobce termicznej. Tak samo kalorycznosc liczysz dla suchych nasion, ktorych nikt nie zjada tylko gotowane.
Nawozy to nie tylko azot. Soja cos tam zostawi po sobie azotu ale pozostale skadniki jak fosfor, potas, wapn, bor itp wyciaga. Poza tym najwiecej azotu soja odklada w nasionach, jesli zbierzesz nasiona to w samych lidygach i lisciach pozostaje niewiele. Rosliny wiazace azot sadzi sie w celu wzbogacenia gleby w azot ale to wtedy podczas kwitnienia niszczysz je i mieszasz z gleba zeby msksymalnie ten azot wykorzystac a jak roslina wydaje nasiona to wiekszosc idzie w nasiona.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas taka mistrzu tylko jak przeliczysz na ugotowaną sojęna tony z ha to ci wyjdzie odpowiednio więcej. Ugotowaną soja zwiększa swoją masę że 3 razy a ty liczysz zbiory w suchych ziarnach. To licząc twoja metodą trzeba by napisać że zbiory to 6-9ton ugotowanej soi.
Co do krów to też ci sporo umknęło cały czas czekam jak pokażesz te wyliczenia z których wyjdzie ta jedna tona. Musisz utrzymać krowę, karmic ja ta urodzi ci cielaka maksymalnie 1 / rok. Później musisz odchować do go do rzezi. Co trwa ponad 500 dni. Ile ty mięsa chcesz uzyskać z tego żeby ci wyszla 1 tona. Ty chyba obory od chlewu nie odróżniasz.
A po tym jak po soi zasiejesz zboże, rzepak , kukurydzę w następnym roku zbierzesz od kilkuset kilgramow do ponad tony więcej, w porównaniu do innych upraw jak npm rzepak.. Bo masz rację nawozy to nie tylko azot. Soja zostawia w glebie znacznie wiecej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Golaslegolas
0 / 0

@5g3g ale to nie ma znaczenia czy suche ziarna czy nie, bo ilosc bialka na hektarze jest ta sama. Poprostu musialbys zjesc wiecej ugotowanej zeby pokryc zapotrzebowanie bialkowe. Poza tym to tylko czysto hipotetyczne wyliczenia bo i tak nikt nie zjada samego miesa ani samej soi. Juz pomijam fakt, ze soja jest bialkiem roslinnym niepelnowartosciowym w przeciwienstwie do miesa i musialbys zjesc jej jeszcze wiecej lub polaczyc z inna roslina zeby pokryc zapotrzebowanie bialkowe czyli dochodza kolejne hektary upraw.
Naprawde tak trudno ci policzyc kwestie z krowa? Bydlo typowo miesne to najczesciej osiagajace 500-800kg w wieku ubojowym. Przyjmijmy srednio 650kg. 60-70% to wydajnosc ubojowa odmian miesnych. Przyjmijmy srednia 65%. Srednia z roznych typow hodowli to 3 sztuki bydla na ha razy 650 kg podzielic na 14-18miesiecy(1,3 lat) czyli sredni wiek ubojowy to co wychodzi? Prawie 1tona miesa bez 25kg.
Co do zwyzki plonow po uprawie soi to tez bzdura, bo np badania pokazuja, ze zwiekszenie dawkowania azotem rzepaku z 90 do 150 kg na ha nie dosc, ze nie zwiekszylo plonu to jeszcze pogorszylo jakosc ziarna. Co do samego azotu to chyba ci sie cos pomylilo bo soja, ktora wyda nasiona drewnieje i azot, ktory jest zgromadzony w roslinie moze sie uwalnia długie lata po kilka kilogramow rocznie czyli ilosci marginalne. Po drugie nie jestes w stanie policzyc ile rocznie tego azotu sie wydostanie z resztek soi i chcac przoszczedzic posypiesz mniej azotem a tu d..pa za malo azotu i zbiory masz nizsze niz jak bys normalnie sypnal cala dawke, bo z resztek ktore maja z 70 kg azotu wydostalo sie 10kg a ty sobie policzyles, ze juz np 40kg mozesz mniej sypnac. Mylisz uprawe roslin na nasiona, ktore drewnieja z uprawa poplonow, ktore przyorujesz podczas kwitnienia, niezdrewniale,szybko rozkladajace sie w glebie. Co do pozostalych nawozow to tez lipa. Zbierajac nasiona zbierasz wiekszosc z tego co roslina pobierze, glownie fosforu ci z gleby duzo pobierze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas ma znaczenie jak mnizysz 2 000 x 150 ( zawartość białka w 1 kg ugotowanejych ziarnach) czy liczysz 2500 x430 (zawartość białka w suchych ziarnach)
A przyrosty wagi krow liczysz przyrosty jak przy rasie mięsnej na super intensywnym chowie, a karmisz jak przy wolno rosnacych cieletach rasy mlecznej które do 500kg doszłyby po 2 latach i zapomiansz cały czas że musisz utrzymać ich matki, które też muszą dużo zjeść jak to dorosłe krowy w ciazy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g jak zbierasz tone suchego ziarna z pola, ktore ma 35 g bialka, to jak pozniej ugotujesz ta tone ziarna to bedzie mialo tyle samo bialka. Wchlonie sporo wody wazyc wiecej i bedzie mniej bialka na 100g ale to nadal ta sama iloac ziaren. Gdybys zjadl 200 g suchych ziaren czy 200g ugotowanych majacych w sumie mase 1000g razem z woda to jest to ta sama ilosc bialka. Utrzymywanie ich matek to opcja. Ja zakladam najprostrzy scenariusz kupujesz cieleta i je tuczysz do uboju. Jest tysiac scenariuszy, ktore zmienia wynik w gore lub w dol. Ja zakladam uloac szacunkowa. Czy to bedzie tona czy 1,5 czy 500kg miesa nie zmienia to faktu, ze soja nijak 10 razy nie bedzie wydajniejsza od hodowli bydla

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas widzę że z matmy, fizyki, chemii to ty za lotny nie byłeś. Sorry lepiej ci tego nie wyjaśnię. Nie możesz liczyć zbioru w suchej masie i liczyć ile to łącznie białka na podstawie zawartości białka w masie po ugotowaniu. Soja zwykle ma ponad 400 g białka w 1000g suchych nasion. Teraz przemnoz to np. przez 2500 kg(waga suchych nasion z 1 ha) = tona bialka. Te same obliczenia powtórz dla 15 g w 100g nasion nijak wyjdzie ci dużo mniej. A tak właśnie policzyłeś.
Co do krów - praktyka pokazuje że w zależności od sposobu chowu uzyskujesz 100-500kg mięsa wołowego z ha o zawartości białka na poziomie ok 20 g/100g mięsa. Co daje przysyper wydajnej produkcji i górnych pułapach jakieś 100kg bialka z ha.jak widzisz proporcja jak 1:10 jak porownujesz średnia soję do rekordowych wyników jeżeli chodzi o wołowinę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g Zeby pokryc srednie dobowe zapotrzebowanie na bialko przecietnego czlowieka czyli 70g musisz zjesc 194g suchych nasion soi, 460g gotowanych, 280g pieczonej wolowiny, 350g surowej wolowiny. Prosciej sie chyba nie da ci tego wytlumaczyc. Do tego da sie pokryc cale zapotrzebowanie bialkowe wolowina, nie da sie pokryc sama soja ani to zdrowe ani realne.
100-500kg to chyba jak pan Wlodek w oborze po swoim pradziadku hoduje dwie mućki przy okazji dojąc je codziennie a nie w przypadku profesjonalnej hodowli na mieso.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas w profesjonalnej hodowli na mięso. Masz krowę z której masz tego cielaka. Wg norm minimum to 0,5 ha tylko na nią. Żeby w ciągu roku uzyskać 2 cielaki potrzebujesz 2 krów. W tej super profesjonalnej hodowli. Zanim zaczniesz wogóle 2 takie opasy karmić, już musisz odliczyć 1ha. Jak są to rasy mleczne to mas za tego mleko, i jakoś ci się to w Polsce kalkuluje. Ale jak masz rasy mięsne , nie mówiąc już o krowach żywiących się na większość roku lub cały rok na pastwiskach jak w Argentynie czy USA, to z tego mleka za wiele mieć nie będziesz. Byka na nasienie nie liczę, ale to też spory wydatek wbrew pozoram. Jeden buhaj może zapłodnić bardzo wiele krów, ale żeby wybrać tego 1 najlepszego wybiera się go spośród wielu. Które się hoduje do dorosłości. Próbnie zapładnia krowy, patrzy co się z tego urodzi i następnie ocenia co się z tego urodzi. Później ocenia się z którego była jakie się rodzą krowy- ale to oznacza że muszą dorosnąć. Cały proces trwa wiele lat, musisz utrzymywać wszystkie byki. Dopiero po ocenie możesz oddać do rzeźni te 99% byków które nie spełniły oczekiwań. Oczywiście część dzieci tego była będzie lepsze od niego, więc te 1% najlepszych byków też nie żyje na ogół zbyt długo. Przychodzi wkrótce następne pokolenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 grudnia 2021 o 22:08

G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g super tylko wiele hodowli to same byki tudziez wiekszosc stada, bo mozna je tuczyc od urodzenia i masy wiecej nabieraja. I cale twoje wyliczenia wzieły w łeb. Juz pomijam fakt, ze normy obowiazuja tylko UE a nie reszte swiata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 3 grudnia 2021 o 22:15

5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas a teraz ciekawostka. Najlepsza wołowina rośnie powoli. Aby uzyskać wołowinę klasy premium byka rasy angus albo hereford opasasz nawet do 28-30 miesiaca. Mleka specjalnie z tego nie masz bo krowa karmi ciele do 7-8 miesiąca. Po tych 30 miesiącach masz byka 850kg. Z tego była 850 kg masz tylko 280 kg wołowiny. Do sprzedaży na cele spożywcze pojdzie 380kg (ale tylko 280kg to wołowina) z tego 850kg była który sobie rósl powoli na pastwisku.
Tak wygląda super profesjonalną hodowla. Dlatego dobrej jakości wołowina tak dużo kosztuje. U nas mięso wołowe to w zasadzie odpad z produkcji mleka. Krów ras mięsnych prawie że nie ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 3 grudnia 2021 o 22:29

5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas tylko jakie to ma znaczenie kto jest właścicielem krowy w globalnym rozliczeniu zużycia wszystkich uzytkow rolnych na produkcję mięsa? To czemu się ograniczać. Bierzesz skupujesz takie już odchowane byczki dzień przed ubojem, wstawiasz 100 na hektar i twierdzisz że z hektara dziennie masz produkcję wielu ton mięsa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g Porownywanie najlepszej wolowiny do zwyklej wolowiny i twierdzenie, ze taka sie liczy to tak jak porownanie 20 letniej whisky do takiej rocznej i twierdzenie, ze tylko ta 20 letnia to ta prawdziwa. Wolowina to wolowina nie wazne czy steka sprzedajesz czy mielone z resztek zrobisz to mielone tez jest wolowe. Jak juz liczysz ta swoja najlepsza wolowine to taka ma 70% uzytecznosci ubojowej czyli nie 380kg tylko prawie 600kg. Poza tym w ogole rozmyslania nad tym co mniej potrzebuje arealu zeby wyzywic czlowieka jest bez sensu, bo nieuzytkow na swiecie sa ogromne połacie nawet w krajach rozwiniety jak USA, Kanada, Australia, juz nie mowie o Afryce gdzie jakby ja sie zaopiekowac to wyzywi ze 20 mld ludzi i nie trzeba maksymalizowac zysku bialka czy kalorii z ha. Juz pomijam fakt, ze nikt sie nie powinien wtracac w to co uprawiam lub hoduje na mojej ziemi. To typowa domena eko-lewakow, ze wszystko wg swojego dyktatu chca organizowac i wszystkim wszystko nakazywac nawet to co masz robic na swojej ziemi. Tym bardziej, ze jak masz hodowle np w Teksasie gdzie susza i ziemua jalowa to tam nic nie mozesz uprawiac a krowy wypuszczasz na swoje 100ha i zyja swoim zyciem tylko odławiasz sztuki gotowe do uboju

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 grudnia 2021 o 10:19

G Golaslegolas
-1 / 1

@5g3g a i jeszcze jedno hodowla bydla na pastwisku wymaga o wiele mniej spalania benzyny lub innej energii niz uprawa roslin jednorocznych, gdzie musisz pole zaorac, zbronowac, skultywowac, zasiac, opryskac herbicydem, pestycydem i 10 razy przejechac traktorem po tym polu. Ekooszolomy ktore chca klimat chronic chyba tego nie uwzglednily w swoich genialnych obliczeniach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 grudnia 2021 o 10:26

5 5g3g
0 / 0

@Golaslegolas o hodowli krów nie masz pojęcia. Krowy w Europie żywi się głównie kukurydzą i zbożu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Escitalopram
0 / 2

Zdecydowaną większość soi produkuje się na pasze dla zwierząt (prawie 80%). W gruncie rzeczy soja jako bogate źródło białka jest też podstawą przemysłu mięsnego
Druga kwestia jest taka, że aby wyżywić taką samą liczbę ludzi pokarmem zwierzęcym trzeba dużo większej powierzchni upraw niż gdyby chcieć to zrobić z wykorzystaniem diety roślinnej.
https://ourworldindata.org/soy

Jeśli patrzymy przez pryzmat ograniczenia emisji CO2, to ograniczenie hodowli zwierząt ma większy sens niż ograniczenie upraw soi (z których większość i tak produkuje pasze dla zwierząt).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 grudnia 2021 o 19:45

G Golaslegolas
-1 / 1

@Escitalopram Ograniczanie destrukcji lasów, ktore pochlaniaja CO2 jest jednym z wazniejszych elementow walki z emisja CO2. Soje mozna uprawiac takze bez wycinki lasow, tylko, ze lesne tereny sa bardzo zyzne w poczatkowym okresie po wycince co daje duze zbiory i duzy zysk malym nakladem pracy. Krowy doskonale da sie wyzywic odpadami z produkcji roslinnej dla czlowieka np sruty, zielonka, słoma, melasa, itp. Karmienie ludzi samymi roslinami chyba sie przyczyni do wiekszej produkcji gazow jelitowych i to duzo grozniejszych dla klimatu niz CO2. Zwlaszcza, ze czlowiek to nie roslinozerca i duza czesc masy zielonej przez niego spozywanej nie jest trawiona i wchlaniana a fermentowana lub gnita produkujac duzo gazow. Czysta fizjologia. Wiec to nie jest dobra droga do redukcji emisji gazow cieplarnianych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Escitalopram
0 / 0

@Golaslegolas
Wylesianie jest po części związane z mniejszym pochłanianiem CO2 przez rośliny, a także emisje związane z uwolnieniem w postaci CO2 zmagazynowanego w takim lesie węgla. Takie wylesianie pod uprawy czy pastwiska jest wliczane do emisji związanych z rolnictwem i związane hodowlą zwierząt (jak wspomniałem do uzyskania takie samej energii spożytego pokarmu, do uzyskania jej z mięsa trzeba wykorzystać znacznie większą powierzchnie upraw względem roślin)

Mam wątpliwości co do tego czy krowy hodowane w warunkach przemysłowych da się wyżywić odpadami z produkcji roślinnej dla człowieka, tak aby jednocześnie się to komuś opłacało. Akurat jeśli chodzi o soję to stosunkowo niewielka jej część trafia do bydła (główny udział ma tu drób i wieprzowina - patrz https://ourworldindata.org/soy), co nie zmienia postaci rzeczy, że wylesień dokonuje się nie tylko celem upraw soi.

Gazy jelitowe ludzi i ilości powstających w związku z nimi gazów cieplarnianych są zaniedbywalne pod względem wpływu na klimat, przejście na dietę roślinną tego specjalnie nie zmieni. W przypadku przeżuwaczy ma tu znaczenie produkowane przez nie metan, ale przewód pokarmowy znacznie różni się od ludzkiego. Samo ograniczenie lub wykluczenie spożycia pokarmów zwierzęcych wiążę znaczną redukcją emisji gazów cieplarnianych w dużej mierze w związku z tym, że do produkcja pokarmów zwierzęcych jest związana z większymi emisjami.
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-krowy-emituja-wiecej-gazow-cieplarnianych-niz-transport-117/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 grudnia 2021 o 16:37

G Golaslegolas
-1 / 1

@Escitalopram Wliczanie wylesiania do bilansu rolnictwa w produkcji CO2 to sa daleko idace szacunki, bo tak naprawde nikt nie potrafi policzyc ile pochlania CO2 las a tym bardziej poszczegolne rosliny i do tego w roznych etapach wzrostu.
Z iloscia upraw dla miesa i do spozycia jest duzy problem i wiele zmiennych, ktorych dane ekooszołomów nie uwzgledniaja np. nie mozna rok po roku uprawiac danej rosliny na jednym polu, kazde pole jest inne, gleba, ph, warunki wodne i powietrzne, pogoda w roznych latach mogaca wplywac na 2-3krotne wahania plonow w roznych latach. Moze pole sie idealnie nadawac do produkcji paszy dla zwierzat ale nie do pozywienia dla ludzi.
Przejscie na diete roslinna z roslinnym zrodlem bialka pochodzacym glownie z gazotworczych roslin straczkowych moze kolosalnie zmienic bilans produkcji gazow jelitowych wsrod ludzi i to zarowno ilosciowo jak i jakosciowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Erecer
+1 / 1

A ja mam taką propozycję. Niech każdy je to na co ma ochotę. Byleby drugiemu nie zaglądał w talerz. Gdyby soja była taka ekstra to by ludzie dawno to jedli zamiast chleba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hoseroberto2
+2 / 2

Gdzie oni znajdują takie debilki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
0 / 0

Ta kobieta jest albo nieszczęśliwa albo dobrze opłacana przez właściwe środowiska. Na pierwsze lekarstwem jest mężczyzna a chciwość jest nieuleczalna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem