Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
59 61
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
G gorza
+3 / 5

Pierwsze slysze ale jak jej pasuje to czemu tak nie robic?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Czarny_motyl
+11 / 11

Ja tak myślę. Buty, kurtki, spodnie bardziej specjalistyczne, np. turystyczne w wersji męskiej mają znacznie większy asortyment, co się wiąże z wygodą, komfortem termicznym i często z wytrzymałością. Podpisuję się pod tą opinią.
Widocznie ktoś nadal uważa, że miejsce kobiety jest w domu, w kuchni, bo tam jest ciepło. :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 grudnia 2021 o 14:32

avatar Suzzzi86
+13 / 13

ja zwyczajnie jestem gruba i dlatego kupuję męskie, bo babskich na mój rozmiar nie ma :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bezn
+4 / 4

Bluzy to odzież unisex ale o tym decyduje krój np. oversize wydaje mi, że się nie różni. To prawda, że męskie rzeczy mają inne proporcje ale to chyba oczywistość. Czasem widać także różnice w jakości i cenach. Rynek ubrań kobiecych jest czasem nieadekwatnie do rzeczywistych potrzeb klientek a męski asortyment to ,,garderoba kapsułowa", z której można zapożyczyć niektóre elementy. Osobiście dodam jedną rzecz- buty. Wiele o tym mówi bardzo prężnie rozwijający się asortyment wide fit.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mandy25
+4 / 4

To chyba trzeba mieć dość męską budowę ciała. Bluzy - jak najbardziej pasują, ale spodnie? Na mnie albo by nie weszły na biodra, albo by były luźne w pasie. T-shirty też się różnią krojem, typowo damskie są taliowane, ładnie leżą na sylwetce. Meskie musiałyby być za luźne, bo inaczej "utknęłyby" na biodrach. Ale jeśli ktoś lubi chodzić w za dużych ubraniach, to pewnie by pasowało. No i z kieszeniami to niestety smutna prawda, niektóre spodnie mają tylko ich atrapy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
+6 / 8

O, kolego, wywołałeś temat!
Zgadzam się w pełni.
W takiej średnio-niskiej półce cenowej, sieciówkowej, u mężczyzn są wygodne buty, skórzane albo z innych materiałów komfortowych - dla kobiet jakieś plastikowe gunwa na obcasach. Buty skórzane albo z podobnych komfortowych materiałów w dziale żeńskim traktowane są jak półka premium, od razu kosztują nie wiadomo ile, choć przecież tego materiału zużywa się mniej niż na buty męskie, z reguły większe rozmiarowo.
Bluzki - no, ilu facetów w dziale z ciuchami widzi dwa wieszaki sztucznych szmatek do pępka, z jakimiś farfoclami i zasadniczo wyglądających jak szmata do podłogi po gruntownych porządkach?
Spodnie - dobrze, że skończyła się era tych kretyńskich biodrówek. Ale za to wszędzie są slimy, a nie każda kobieta ma figurę 10-latki. Zasadniczo budowa kobieca to pełniejsze uda i biodra niż u mężczyzn, więc niewiele kobiet naprawdę dobrze wygląda w tych legginsopodobnych dżinsach.
A jak nie slimy, to spodnie typu trzy czwarte, siedem ósmych, odsłonięte kostki, niski stan (nery na wierzchu), kokardy w pasie, jakieś podoszywane kwiatki, koraliki, znowu wiszące farfocle. No i te osławione kieszonki na chusteczki i nic więcej.
A jak już są jakieś normalniejsze kroje, to tzw. styl babciowy, garsonki, spódnice a la Grażynka. Mężczyzna czy ma 30 lat, czy 60, może założyć ten sam sweter, klasyczne proste spodnie i skórzane półbuty. A spróbuj w to samo odziać 30-latkę i 60-latkę.
Nawet formalne stroje. Popatrz na garnitury męskie i damskie. Te damskie mają jak nie jakieś paseczki, to zwężane nogawki a la rajstopy, to znowu jakieś wstawki. I oczywiście, połowa sztuczna. Porównaj, ile garniturów męskich jest z poliestru lub ma dodatek więcej niż 10%, a ile damskich.
Ba! Nawet odzież trekkingowa jest gorsza. Popatrz zresztą, jak jest opisywana w e-sklepach. Męska odzież: podaje się konkretne parametry, listę funkcjonalnych rozwiązań. Kobieca: żarówiaste kolorki (k...fa, róż w trekkingu mnie osłabia!) i podpis "zadaj szyku na wyprawie" (wymyślam teraz, ale o to chodzi), czyli patrzy się na modę, nie funkcjonalność.
Piżamy? Mężczyzna ma bawełniany czy flanelowy t-shirt lub koszulkę z długim rękawem i spodenki typu bokserki lub długie. Wygodne, przewiewne, naturalne materiały. Kobieta? Jakieś sznureczki, jakieś koronki, sznurek w rowie pośladkowym i oczywiście poliester, bo kogo stać w tym segmencie na jedwab. I to się nazywa "zmysłowość" :).
A wisienka na torcie to biustonosze i trochę mniej majtki. Wyobrażasz sobie majtki, które zakrywają Ci jądra do połowy? A w damskiej garderobie, po 15 latach intensywnego brafittigu wciąż mają się bardzo dobrze marki, które produkują biustonosze zakrywające brodawki i kawałek piersi, chociaż od lat każdy producent wie, że miska ma zakryć całą pierś, od nasady przy pasze po nasadę przy mostku, fiszbiny mają ściśle przylegać do skóry, bez odstawania. Zresztą obecność kobiecego biustu to coś, co od lat zdumiewa producentów. Znajdź w sieciówce żakiet czy elegancką bluzkę, która jest wąska w ramionach, ale ma miejsce na duży biust.

Oczywiście, nie mówię o wyższej półce cenowej ani o niewielkiej liczbie firm, zwykle małych, które np. uwzględniają, że kobieta ma biust i robią każdy rozmiar odzieży w trzech wersjach biustowych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 grudnia 2021 o 20:11

avatar ABDUL93
0 / 0

@didja Hej napisałem do ciebie dość długą wiadomość "o ubraniach " miałem wysłać i :(:(:( u"użytkownik zabukował" wysłanie pv :(

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 0

@ABDUL93

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 0

@ABDUL93
Ha, trudno mi się ustosunkować, bo w telefonie mam ograniczoną prezentację opcji konta użytkownika. Jak będę miała dostęp do netu w laptopie, to sprawdzę ustawienia. A coś pilnego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ABDUL93
0 / 0

@didja Nieeee ;) takie moje luźne przemyślenia :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
+3 / 3

@ABDUL93 Osobiście uważam, że każda kobieta powinna nosić to, w czym czuje się najlepiej i najwygodniej, pomijając oczywiście dress code związany z wykonywaną pracą. Ja sama nie noszę sportowych ubrań ani butów, moim żywiołem są buty na obcasie i spódnice, i właśnie w nich czuję się najlepiej, ale mam znajome, które czują się najlepiej właśnie w takim stroju jak Twoja znajoma. Zatem nie jest odosobniona w swoich odczuciach. I nie odejmuje jej to w najmniejszym stopniu wewnętrznej kobiecości :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K karo2306lina
+6 / 6

Mam figurę typu gruszka i rok temu odkryłam męskie spodnie, przede wszystkim spodnie dresowe z reguły są luźniejsze w udach i biodrach a węższe w pasie w porównaniu z damskimi, po prostu zamiast L biorę M. Męskie joggery są super, carrot fit wiązane też bomba, materiał jak dżins, ale miękki, gruby, poddający się, kupuję najmniejszy męski rozmiar. Kurtki, nawet z sieciówek różnica kolosalna. Rok temu kupiłam mężowi, synowi i sobie. Męskie gruby materiał, fajnie ocieplone, duże kieszenie a moja to jakaś porażka... następna będzie męska. Buty trekkingowe męskie. Ogólnie zgadzam się, że męskie są solidniej wykonane, z porządniejszych materiałów, uniwersalne, a damskie to jakiś chłam, jeśli chodzi o sieciówki, może nie wszystko, ale ogólnie różnica jest kolosalna.
I jak ktoś napisał, że trzeba pewnie nie mieć kobiecej budowy to jest w błędzie. Damskie spodnie jak wejdę w udach i biodrach to w pasie mi odstaje i to w cholerę, bo mam właśnie kobiecą budowę. Bo wszyscy zakładają, że im większy rozmiar to nóżki bez zmian a w pasie +20cm :/

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A acotam43
+6 / 6

Bluzy, T-shirt, spodnie dresowe no a przede wszystkim sportowe buty - w męskich mogę biegać rok, damskie rozsypią się po 3mcach a do tego są droższe chociaż ewidentnie mniej wytrzymałe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pacia_p
+2 / 4

I jeszcze swetry. Męskie często wełniane albo przynajmniej z domieszką, a dla kobiet głównie skrzypiący akryl lub poliester.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lilith100
+4 / 4

Uczciwie mówiąc jest jeszcze gorzej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem