Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1200 1232
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
P pawelusa74
+14 / 32

Moze kiedys tak bedzie ale dzisiejszy swiat tak nie dziala.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+9 / 13

@pawelusa74 ale wojna nikomu nie daje chwały i bohaterstwa... no chyba że w pewnych kręgach mówi się "zginęli bohaterską śmiercią" no super... Bohatersko też ginęli żołnierze Wermachtu w obronie Berlina w takim razie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Olek668
+6 / 14

@Pasqdnik82 Jakby Hitler wygrał to wtedy by zginęli bohaterską śmiercią.
Każdy chyba zna powiedzenia, że dobro zawsze zwycięża. I co ciekawe, to zdanie zawsze jest prawdziwe. Dlaczego? Bo kto ustala czym jest dobro? Ano ten który zwyciężył. Czyli dobrem jest ten, który wygrywa, a więc dobry zwycięża.
W tym przypadku z Wermachtem jest podobnie. Oni byli źli tylko dlatego bo przegrali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+8 / 8

@Olek668 no cóż, w takim razie Talibowie w Afganistanie to są ci dobrzy... bo najpierw Rosja tam przegrała dość dawno temu... ostatnio wygrali z rządem Afganistanu... po wycofaniu się USA i innych z tamtego kraju :) A to że zamordyzm tam wprowadzają to trudno.. ale są dobrzy, bo wygrali. Dobrzy też byli rozbiorcy... w końcu wygrali z Polską jakby nie patrzeć a i wiele buntów stłumili... niewdzięczny naród podbity.... przecież oni dobrzy bo wygrali...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 grudnia 2021 o 20:20

O Olek668
+6 / 6

@Pasqdnik82 I Talibowie teraz wprowadzą tam swoje rządy i będą szerzyć propagandę że oni to ci dobrzy, a te złe białe człowieki to zło które trzeba zniszczyć. I jeśli tam władza się nie zmieni to za 15 lat będziesz miał całe pokolenie młodych wojowników, którzy oddadzą życie w celu zniszczenia białego człowieka. A jak pojedziesz tam wtedy i powiesz, że Talib zły to nie wyjedziesz żywy. Takie ich prawo wygranego.
Czy w trakcie rozbiorów świat jakoś próbował agresywnie nam pomóc? No niezbyt. Osman Turecki co najwyżej pytał gdzie jest polski przedstawiciel na spotkaniach międzynarodowych i to był największy gest solidarności z Polską na świecie w tamtym okresie. Jedyna różnica to taka, że oceniamy to z naszego, Polaków, punktu widzenia.
Spójrz chociaż tak. Czy uważasz, że Polacy są źli, ponieważ podbiliśmy Litwę? Oczywiście, że nie, bo my wiemy, że to była Unia Polsko-Litewska. Jednak na Litwie wielu Litwinów Ci powie, że oni wtedy zostali podbici przez złych Polaków.
Podobna sytuacja. Czy jesteśmy źli bo jako jedyni podbiliśmy Kreml? Próbował Napoleon, Hitler, a jednak tylko nam się udało. W Rosji do dzisiaj obchodzi się święto Wypędzenia Polaków z Kremla. Ale jednak nikt nie uważa, że przez to Polacy są źli.
Europejczycy i podbicie Ameryki Północnej i Ameryki Południowej.
Rosja i Krym.
Cesarstwo Rzymskie i prawie cała Europa, szczególnie Celtowie i Germanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albert_Einstein
+1 / 1

@Olek668 Niestety, nie zawsze dobro zwycięża.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
+2 / 2

@Olek668 "Spójrz chociaż tak. Czy uważasz, że Polacy są źli, ponieważ podbiliśmy Litwę? Oczywiście, że nie, bo my wiemy, że to była Unia Polsko-Litewska" - Wiesz że my Litwy nie podbiliśmy?? Unia Polsko-Litewska powstała ponieważ pewien Litwin, niejaki Władysław II Jagiełło który był Wielkim Księciem Litewskim poślubił Królową Polski Jadwigę Andegaweńską :)

W dodatku podbicie Litwinów przez Polaków w tamtym okresie brzmi mniej więcej jak podbicie dzisiaj Francji przez Polaków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 16 grudnia 2021 o 1:47

O Olek668
+1 / 1

@yankers Ty czytasz co ja napisałem, czy nie czytasz co ja napisałem. My wiemy że to była unia. Wielu Litwinów uważa że byli pod zaborami. Dla nich my byliśmy tymi złymi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
+1 / 1

Hmm, nie spotkałem się nigdy z opinią wśród Litwinów że byli wtedy pod zaborami, tym bardziej że to ich władca przejął Polski tron a Litewska szlachta miała więcej przywilejów, bo o mniejszej "pańszczyźnie" Litwinów nawet nie ma co wspominać.
Generalnie to co wtedy było nie da się nazwać zaborem, bo Litwini i Polacy funkcjonowali na podobnych zasadach, Litwini i Polacy mieli do końca trwania unii prawo posługiwać się własnym językiem itd. itd.
Choć jednak pojedyncze głosy mówiące o zaborze mogą się trafić, tyle że to jest całkowicie marginalne :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A konto usunięte
+5 / 19

"Si vis pacem para bellum"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+9 / 9

@Azolneru czyli potrafić jej zapobiec, wiedząc, że pies może cię dotkliwie ugryźć (nawet nie żaby cię zabił) dwa razy się zastanowisz przed kopnięciem :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Ignus
+6 / 12

A co jak już zaatakują?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Niktobcy
0 / 14

Ale my od małego jesteśmy z góry agresywni... Już niemowlak reaguje "biciem" jak mu coś jest nie tegez.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kawanalawe
+11 / 13

@Niktobcy Niemowlaki nie mają jeszcze w pełni skoordynowanych ruchów. To nie muszą być intencjonalne uderzenia. Nie brakuje za to nibydorosłych, którzy są gotowi "oddać", choćby niemowlakowi. Niestety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
+1 / 3

@kawanalawe
Starsze dzieci, wychowane w środowisku pozbawionym agresji, też w ataku złości potrafią zacząć bić. Robią to niewprawnie, nie stanowią istotnego zagrożenia dla innych, jednak sam fakt daje do myślenia. Tak działa adrenalina zwana hormonem ataku lub ucieczki, Jedno dziecko pod jego wpływem zareaguje bieganiem, inne wymachiwaniem rękami czy też przypadkowym przedmiotem.
Cała reszta jest wychowaniem (albo, jak kto woli "tresurą"), możemy słowem, a najlepiej przykładem nauczyć dzieci, by rozwiązywały swoje problemy bez użycia siły. Jednak wychowanie nigdy nie zastąpi instynktu, może go jedynie stłumić. Odpowiednio silny bodziec w końcu wywoła atak lub ucieczkę.

Natomiast bicie jest najgorszym z możliwych wzorców. A już bicie niemowlęcia jest kompletnym absurdem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+1 / 1

@Rydzykant a o tym ostatnim to sporo było w ostatnich czasach, że niemowlak pobity... albo dzieciak.. bo przeszkadzał w grze na konsoli np... albo za głośno płakał...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+2 / 2

@Rydzykant, ekhem, „walcz lub uciekaj”.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
+2 / 4

@Pasqdnik82
Nie zaprzeczam, że takie zdarzenia mają miejsce. Zaburzeni rodzice, stanowiący zagrożenie dla własnych dzieci. Jednak dojrzały człowiek powinien kontrolować swoje prymitywne instynkty.
Moim zadaniem, do podobnych zdarzeń dochodziło zawsze, jednak kiedyś nie były one nagłaśniane.

@Laviol
Tak, dokładnie to jest ten instynkt, wspomagany hormonami. Kiedyś był on niezbędny do przetrwania, a i dzisiaj czasami może uratować życie. Zwierzęta roślinożerne odruchowo wybierają "uciekaj". Mięsożercy zazwyczaj wybierają walkę. Człowiek wywodzi się od stworzeń wszystkożernych, dlatego wybór strategii przetrwania zależy od cech osobniczych. Gatunkowi daje to największe szanse, bowiem nawet jeśli większość zadecyduje błędnie, zawsze znajdą się tacy, którzy wybiorą rozwiązanie najskuteczniejsze w danych okolicznościach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+1 / 1

@Rydzykant, tak, wiem. Chciałam tylko sprostować, że nazwa brzmi "„walcz lub uciekaj”. A ponieważ walkę możemy podzielić na obronę i atak, to w tym przypadku walka nie jest zawsze tożsama z atakiem jak mogłoby to wynikać z nazwy "atak lub ucieczka". Mimo, że podobno atak jest najlepszą obroną ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mwa
+9 / 11

Niestety "zapobieganie wojnie" prawie zawsze polega na oddawaniu agresywnemu patusowi to czego się domaga w nadziei że to go zadowoli. Ale to go najczęściej tylko rozzuchwala. Jak to mówił Chamberlain "Przywiozłem wam pokój".
Teraz to samo mamy z Ukrainą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Eynest
-4 / 14

Zapewne wiele osób zaraz zacznie tu wylewać żale o cierpieniu jakie wojna ze sobą niesie i to prawda, ALE konflikty zbrojne były motorem badań i innowacji, dziki wojnom rozwija się technika i medycyna.

1 i 2 wojna światowa pchnęła rozwój techniki, dzięki zimnej wojnie zaczęliśmy odkrywać kosmos, wojny w Azji ( Wietnam ) rozwój medycyny ( psychotropy itd. )

Wszystko ma 2 strony medalu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SteveFoKS
+1 / 3

rozbrój się, poddaj i zmuś do tego innych tak wygląda nowy wymiar wojny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 grudnia 2021 o 14:07

B bazyl73
+4 / 4

Oczywiście, zwykli ludzie nie chcą wojny, (…) ale w końcu to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi, niezależnie, czy jest to demokracja, faszystowska dyktatura, parlament czy dyktatura komunistyczna. (…) Mając głos czy go nie mając, ludzie zawsze mogą być podporządkowani przywódcom. To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju.

słowa wypowiedziane przez Hermanna Goeringa podczas procesu norymberskiego, 18 kwietnia 1946.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+5 / 7

Ale na każdej szerokości geograficznej jest sobie taki Seba - żona ma go za nieudacznika, rodzina za przygłupa, nie ma żadnej pracy dla osób z jego wykształceniem, za to jest nadmiar testosteronu. Ktoś taki na wojnie może się poczuć jak ryba w wodzie. "Krótka nauka a zabawy kupa", jest czym przez następne 50 lat męczyć każdego napotkanego słuchacza...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sancz79
+1 / 1

@daclaw "Brązowe buty dla całej grupy"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
-1 / 3

@daclaw Powiem krótko: pi***lisz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
3 3pstrzy
+1 / 1

Gorzka pigułka do przełkniecia dla wielu "patriotów"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H heniooslaw
-5 / 7

Problem w tym że dzieci w końcu wyrastają z bajek ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B konto usunięte
+1 / 1

Wraz z wiekiem poznaję, że ten system jest zły, bo oparty na konsumpcji/zysku/władzy, a nie miłości. To nie jest tak, że ludzie będą mieli wartości i nie będą walczyć. To władza z innymi władzami toczy wojnę o dominację na świecie.... Spójrzcie/oglądnijcie dokumenty o pochodzeniu rzeczy dookoła nas i z czym się wiąże każdy etap.... tego nie zmienisz zbyt szybko... bo każdy walczy o zasoby, a to, że mamy je teraz w systemie to niestety/stety skutek tego, że ktoś musi na to zapracować, a nim niżej w hierarchii, tym niższa moralność zazwyczaj i mniejsze poszanowanie ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

Wojna to brudna robota która czasem po prostu musi być wykonana. To jest coś czego nikt nie powinien chcieć robić, ale czasem jest to niezbędne, bo w przeciwnym razie (gdyby się nie bronić), przyjdą agresywni ludzie, z jasnym zamiarem robienia krzywd.

Dlatego, chciałbym umieć np strzelać a jednocześnie chciałbym nigdy nie musieć korzystać z broni w celach obronnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
+1 / 1

Co z tego, skoro w realnym świecie istnieje konkurencja, której jednym z przejawów jest wojna. Możesz być super mega pacyfistą, ale z czasem ktoś przyjdzie do twojego domu i was wyrżnie. Chcesz czy nie musisz się bronić i tyle.
W realnych działaniach wojennych nie ma nic romantycznego: strach, trud, krew i flaki. Jakoś trzeba zachęcić "frajerów" żeby nie zwieli. Kiedy jesteś na froncie, jest już za późno na zmianę decyzji. Na wszystkich frontach świata dominują młodzi, ponieważ mało myślą a więcej działają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
+2 / 2

Ktoś mądry powiedział kiedyś. "Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny".
Winston Churchill tak określił próbę zapobieżenia wojny. "Mieli do wyboru wojnę lub hańbę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli także."
Nie staraj się o pokój, zrób tak żeby inni nie chcieli z tobą wojny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hm_hm
+4 / 4

Nikt nie mówi, że wojna jest chwalebna... mówi się o chwalebnej obronie kraju. Wojna nie polega na tym , że dwa państwa umawiają się, że będą się naparzać (a tak mam wrażenie myślą wszyscy odkrywcy, którzy szafują takimi tekstami), a na tym, że jedno państwo napada na drugie (albo w inny sposób zagraża jego suwerenności).

I nie, żołnierze Wermachtu nie dlatego byli źli, że przegrali, ale dlatego że to władze niemieckie doprowadziły do wojny i mordowały ludzi w imię przestrzeni życiowej dla swoich obywateli, a inni się po prostu bronili. Nie obrażaj ich tekstami, że mogli zapobiec wojnie - w jaki sposób - oddając cały swój kraj Niemcom a potem liczyć na to, że i tak nie zostaną wybici?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M matkapolka35
+1 / 5

Dokładnie. W przypadku takich haseł jak "chwała bohaterom" powinno się należeć tylko tym, którzy się bronią przed najeźdźcą. Głupi demot, bo kto by swego kraju nie bronił okazałby się tchórzem i zdrajcą, a nie pacyfistą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+2 / 2

Największymi bohaterami są fizycy jądrowi. To broń masowej zagłady zapewniła najdłuższy okres pokoju w naszej części globu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

@agronomista i tak i nie. Powiedz to Japończykom z Nagasaki i Hiroszimy XD... Tam 2 bombki spadły...

Ale oczywiście, to szybko zakończyło wojnę, która gdyby trwała mogłaby pochłonąć więcej istnień. Tylko czy taka zimna kalkulacja, poświęć 50tys ludzi w jednym mieście, aby uratować 100tys ludzi w innym mieście, na prawdę to taka dobra opcja? Obiektywnie wydaje się że tak, moralnie ciężko na to przystać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+1 / 1

@rafik54321 Liczyć na chłodno, to Japończycy bardzo dobrze na tym wyszli. Oczywiście oficjalna narracja nie pozwoli na takie stwierdzenie, ale nie trzeba było bombardować całego kraju. Naloty dywanowe na duże miasta były bardziej krwawe. W dużej części ocalała infrastruktura. Po wojnie szybko stali się potęgą ekonomiczną regionu i całego świata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ciomak12
+2 / 2

@rafik54321 Japonia się biła do ostatniego żołnierza. Nawet zrzucenie bomby na hiroszimę nie wystarczyło. Potrzebna była jeszcze jedna bomba na nagasaki. Wyobrażasz sobię tę mentalność? Zniszczyli nam miasto jedną bombą, ale kit my walczymy dalej. Jak ten czarny rycerz u monty pythona.

I tak dzięki temu oszczędzono mnóstwo ludzi nawet w samej hiroszimie i nagasaki. Wyobraź sobie naloty dywanowe takie same jakie spotkały drezno. Tam nie było bomby atomowej, ale nie wiem czy mieszkańcom robiło to różnicę.

Więc tak całkowita kapitulacja oszczędziła mnóstwo cywilów. Bo w czasie wojny w końcu zaczyna się rzeź zwykłych ludzi. Tak samo jak w przypadku powstania warszawskiego. Nie mogli wykurzyć powstańców to zaczęli masową rzeź cywilów.

Tak więc japończycy powinni najlepiej to zrozumieć, jeżeli odrobili historyczną lekcję. To my Polacy mamy z tym problem i ciągle chwalimy powstanie, zamiast ogłaszać to jako narodową klęskę. Heroiczną ale straszliwą klęską. To całym krajem to wspominamy. I wychodzi a to, że bardziej się gloryfikuje klęski niż zwycięstwa. Bo nie ma takiego wielkiego ruchu wspomnień innych zwycięstw czy nawet innych powstań które się udały. Nie ma całych serii bluz, z bitwą warszawską, powstaniem wielkopolskim, czy tam nawet bitwą pod grunwaldem. A z powstaniem warszawskim to jeszcze parę lat temu to nie udało się kupić innej bluzy niż z tym motywem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adawo
+1 / 1

Głupi jesteś? Na prawdzie chcesz ten świat budować?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T TheBigShow
0 / 2

Tego trzeba nauczyć naszych decydentów, a nie dzieci... w sumie na jedno wychodzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przyplyw
+2 / 2

Celem wojny nie jest ginięcie za swoją ojczyznę tylko sprawienie żeby wróg ginął za swoją - Gen. Patton

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tjneprzezpoufne
+2 / 2

„Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny”. Ja też nie jestem za wojną ale to że my nie chcemy wojny nie znaczy, że ktoś jej nie będzie z nami chciał. Jak będziemy silni, to każdy się zastanowi czy mu się to opłaca, a słaby nieuzbrojony to łatwy kąsek. Niestety takie jest życie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Psilord
+3 / 3

Wojska rosyjskie przy granicy z Ukrainą, a tu temat o biernej postawie wobec wojny. Śmierdzi wojną informacyjną na kilometr. Zlikwidują Ci sąsiada, a ty pomyślisz, "aaa tam, jest drewniany płot pomiędzy nami, nie ruszą mnie"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Horsman
+1 / 1

Kraje totalitarne lubią to, łatwiej podbić kogoś kto się nie broni

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abork75
-1 / 3

Nie jest mistrzem wojny ten co wygrał 100 razy w stu bitwach. Mistrzem wojny jest ten co wygrał wojnę nie tocząc żadnej bitwy - Sun Tsu. Ale do tego trzeba mieć elementy siły zarówno soft power jak i silna armię przestrzeń strategiczna etc. Lewicowo pacyfistyczne majaczenia o rozbrojeniu własnego kraju to przepis na klęskę. A jakoś czuje ze takia być przekaz tego demota?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem