Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Management of expectations. Czyli cel "nowego ładu".

Morawiecki: Mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym ... i tak dalej. Że oni w takim świecie, gdzie przez pięćdziesiąt lat ludziom się wydawało, że zawsze będzie lepiej, emerytury będą dość wysokie, żyć będziemy coraz dłużej, służba zdrowia będzie za darmo ku*** i edukacja za darmo, oni tą krzywą, która wiesz tak szła co do oczekiwań, oni muszą ją odkręcić, nie. To co robi Merkelowa... Ona działa na najważniejszych rzeczach społeczeństwa czyli oczekiwaniach. Management of expectations. Jak ludzie ci zapier*** za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała.(…) My nie wiemy, ale być może zakończy się to dobrze, jeżeli my ludzie, we the people, ... musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, się da zreperować. Będziemy zapier*** i rowy, ku*** kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy (…) wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć emerytury. Mniejsze oczekiwania.

www.demotywatory.pl
+
16 18
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Laviol
0 / 0

Oburzać tu może jedynie forma. Jeśli kogoś oburza treść, to znaczy, że kompletnie nie rozumie tego co się dzieje. Na planecie o skończonych zasobach nie da się rozwijać w nieskończoność. W im bardziej rozwiniętych technologiach żyjemy, tym droższe jest nasze życie. Ziemia nie jest w stanie przez długi czas dać kilku miliardom ludzi życie na takim poziomie jak przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Zwłaszcza przy takim rozwarstwieniu ekonomicznym, które pojawiło się dzięki wysoko rozwiniętym technologiom. Tak się na dłuższą metę nie da.
Jak ktoś nie rozumie o czym piszę niech się pouczy ekologii, w tym ekologii populacji. Istnieją tylko 2 rozwiązania, choć scenariusze mogą być różne - ograniczenie liczby osobników w populacji czyli depopulacja lub drastyczne obniżenie oczekiwań, aby utrzymać obecny stan liczebny populacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kikurenty
+1 / 1

@Laviol Ekoterroryzm, przewodnią siłą narodu. Co da zagłodzenie 500 mln ludzi jednego kontynentu, skoro reszta 7 mld, ma to w 4 literach? I co ozn. "Ziemia nie jest w stanie przez długi czas dać kilku miliardom ludzi życie na takim poziomie jak przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Zwłaszcza przy takim rozwarstwieniu ekonomicznym, które pojawiło się dzięki wysoko rozwiniętym technologiom." Skoro powszechnie wiadomo że automatyzacja i robotyzacja spowodowała że pzreciętnego robotnika stać dziś (jeszcze?) na samochód, telewizor, pralkę, komputer co było nie do pomyślenia w latach dajmy 50-tych. Ponadto komputer zużywał wtedy ok. 100 [kW] energii i miał ułamek mocy obliczeniowej dzisiejszego telefonu. Przykładów można mnożyć np. oświetlało się żarówkami wolframowymi o mocy 40-100[W], a hale lampami sodowymi o mocach kilku [kW], dziś zastąpionych LEDami zużywającymi kilkadziesiąt [W]. Pomijam fakt że komputer i dostęp do Internetu wyrównał dostęp do wiedzy i wyrównał szanse zdobycia edukacji, oczywiście dla tych co chcą a nie siedzą na tik tokach yt, fb i innych lewackich wynalaskach. Do jednego można się przyczepić że cały świat poszedł w kierunku - wyprodukować do gwarancji, a potem niech kupi nowy. Kupujemy także za dużo chińskiego badziewia mizernej jakości, no ale jak może być inaczej jak pozwoliliśmy (tzw. świat zachodni) stać się Chinom fabryką świata. No ale dzięki działaniom ekoterrorystów coraz mniej rzeczy będzie opłacało się podukować w UE i przez to musimy to ściągać z CHRL. Zresztą ekoterroryzm jest najlepszą metoda doprowadzenia do zmiejszenia oczekiwań i po to tylko powstał, bo z ekologią i ochroną ziemi nie ma nic wspólnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 stycznia 2022 o 18:48

avatar Laviol
0 / 0

@kikurenty, właśnie udowodniłeś, że nie rozumiesz, a nauka ekologii powinna być obowiązkowa.
Zasoby środowiska są ograniczone, nawet jeśli wydaje się być inaczej. I kiedyś w końcu się skończą. Technologie, owszem, pomagają np. produkować dużo i tanio, ale jednocześnie przyspieszają zużywanie owych zasobów, a przy okazji produkują mnóstwo zanieczyszczeń i śmieci. Populacja żyjąca na poziomie technologicznym np. rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej przeżyła tam min. 10 tys. lat w zasadzie bez szkody dla środowiska. O rewolucji przemysłowej nie minęło 300 lat, a środowisko naturalne jest zdewastowane. Liczba ludności z niecałego miliarda wzrosła do circa 7,5 miliarda. Żadne środowisko na dłuższą metę tego nie wytrzyma. Dzięki technologiom udało nam się dość długo przełamywać tzw. opór środowiska, ale w końcu zabraknie na to zasobów.
Jeśli nadal nie rozumiesz, to wyobraź sobie wyspę, na którą przybyła grupa osadników. Każdy miał ziemi i lasów oraz innych zasobów pod dostatkiem. Dzięki temu niczego im nie brakowało i grupa coraz bardziej zwiększała swoją liczebność. Oczywiście w drodze dziedziczenia ziemia była dzielona na coraz mniejsze działki, a niektórzy na swoich wybudowali fabryki. Aż przyszedł moment, kiedy ziemi było za mało, żeby wykarmić dużą rodzinę, lasy zostały wycięte, a z nimi zniknęły zwierzęta i w dodatku fabryki zatruły ziemię, wodę i powietrze, zaczęły się kończyć surowce dla przemysłu, co najpierw podniosło ceny produktów, a w końcu zakończy produkcję. To wymusi redukcję populacji do takiego poziomu, że będzie się w stanie wykarmić, tym co pozostało.
To o czym piszesz, to tylko rozszerzenie czy wyszczególnienie tego procesu. Zakończenia mogą być tylko 2 - depopulacja albo powrót do życia zgodnego z naturą. Nie oszukamy zbyt długo zasad, które utrzymały życie przez circa 3mld lat i które możemy poznać ucząc się ekologii. I nie myl ekologa, człowieka, który uczył się ekologii z pseudoekologiem, któremu można wmówić, że samochód elektryczny jest ekologiczny albo zakaz produkcji mięsa cokolwiek rozwiąże i który staje się ekoterrorystą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kikurenty
0 / 0

@Laviol Też uważam ze ekologia powinna być uczona od małego. Ale prawdziwa ekologia służąca dobru ziemi i ludziom, jak segregacja śmieci, oszczędzanie energii i wody, rozsądne zakupy a nie ekoterryzm. Dlatego najpierw powinno się uczyć logiki i analizowania danych. Przykładowo fajny podałeś pzrykład z tą wyspą. Tylko jakbyś nie zauważył europa się wyludnia w zastraszającym tempie. Co przyznają socjaliści których maowiecki wychwalał na tym nagraniu i on sam. mało tego robią różne programy socjalne by zwiększyć dzietność, sprowadzają nierobów arabów i ukraińców, wieszczą jakie to katastrofy będą przeżywać ich gospodarki jak ludzie nie zaczną się rozmnażać. Mówiłeś że nie rozumiem ekoterrrystecznego bełkotu. To wytłumacz mi dlaczego największy przyrost jest w krajach biednych a w krajach bogatych gdzie wszystkiego jest w bród jest ujemny. https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_przyrostu_naturalnego
Analizując te dane dalej nie rozumiem jak zagłodzenie 500 milionów ludzi w Europie uratuje ziemię.

Po drugie mogę ci podać przykłady bezsensownego ekoterroryzmu wprowadzanego przez idiotów które wprowadziło więcej szkody środowisku niż pożytku. W mojej branży koronnym przykładem jest dyrektywa RoHS, która zabrania używania m.in ołowiu. Jak wiesz podstawowym sposobem montażu w elektronice jest tzw. lutowanie miękkie. Dotychczas lata doświadczeń i badań ustaliła że idealnym spoiwem do lutowania w elektronice jest stop cyny i ołowiu w stosunku 70/30%. Co dawało najlepsze połączenie elektrycznie i mechanicznie elementów i co najważniejsze najbardziej trwałe. Dyrektywa RoHS zabroniła stosowanie ołowiu wiec lutuje sie samą cyną plus jakieś topniki. efekt. Po kilku latach, (ja spotykałem nawet po dwóch) tworzą się tzw. zimne luty. Cyna włóknieje, wykrusza sie i znikają połączenia elektryczne przez co urządzenia przestają działać i zawalają nas miliony ton elekto-śmieci. A teraz najlepsze obejrzyj sobie jakakolwiek płytkę elektroniczną, a zobaczysz na jej takie małe kolorowe beczułki. To są kondensatory elektolityczne. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kondensator_elektrolityczny . Pod tą kolorową obudową są zwinięte 2 taśmy aluminiowe przedzielone taśmą izolacyjną nasączoną elektrolitem stąd nazwa. Ten elektrolit jest "super przyjazny środowisku", szczególnie jak leży na stertach elektro-śmieci i przecieka do gleby. Ale nie ma tego nieprzyjanego środowisku ołowiu który na takiej płytce było by co najwyżej kilka g.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@kikurenty, uporządkujmy wiedzę. Prawdziwa ekologia to https://pl.wikipedia.org/wiki/Ekologia. Ekologiczny to tyle co zgodny z procesami zachodzącymi w naturze. Ekologiczne może być nawożenie, produkcja rolna itp., ale nigdy produkt przemysłowy. To o czym piszesz (segregacja śmieci itd.) to ochrona środowiska. Produkty przemysłowe/technologie mogą być mniej lub bardziej albo wcale przyjazne dla środowiska. Kto tego nie rozumie, temu można wcisnąć różne brednie, jak np. ekologiczne auto, i na tym bazują ekoterroryści, którym, jeśli nie uczyli się ekologii, też można wcisnąć kit i robią za pożytecznych idiotów.
Co przyrostu naturalnego i do zastępowalności pokoleń. Ludzie w krajach II, III i n – tego świata żyją dużo bardziej zgodnie z tym jak nam to natura przeznaczyła, ponieważ używają niewielu zdobyczy cywilizowanego świata stworzonych przez kraje I świata. Spadek przyrostu naturalnego to skutek wielu zjawisk z tego wynikających. Antykoncepcja – możliwość regulacji ilości dzieci plus wygodne życie dzięki technologiom – kto by z tego rezygnował dla sporej gromadki dzieci? Życie w wysokich technologiach kosztuje odpowiednio więcej, zatem i pracować musimy więcej, kobiety pracujące zawodowo – oba czynniki powodują mniej czasu na dzieci. Ale jednocześnie mamy wiele możliwości ciekawego spędzania wolnego czasu. Na co komu 3, 4, 5 dziecko skoro pieniądze i czas im poświęcone można spożytkować na coś fajnego dla siebie? Kiedyś zabezpieczeniem na starość było majątek (nie każdemu dostępny) albo opieka dzieci, ale obecnie mamy emerytury. Można zupełnie nie mieć dzieci i dużego majątku i mieć zabezpieczenie na starość. Rozwinięta medycyna – kiedyś przeżywalność dzieci była dużo niższa, dlatego musiało się ich urodzić odpowiednio więcej. No i technologie dają nam duży dostęp do zasobów środowiska jako populacji, a limit osobisty jest ograniczony jedynie indywidualną zdolnością do zarabiania. To zapewne najważniejsze powody niskiego przyrostu naturalnego, choć pewnie nie wszystkie. Można powiedzieć, że to nowoczesne formy oporu środowiska https://pl.wikipedia.org/wiki/Op%C3%B3r_%C5%9Brodowiska
Jednocześnie dzięki technologiom długość życia wyraźnie się zwiększyła, a razem dało to w efekcie populację wymierającą. https://opracowania.pl/opracowania/biologia/cechy-populacji,oid,1424,struktura-wiekowa https://pl.wikipedia.org/wiki/Struktura_p%C5%82ci_i_wieku Tak wygląda dokładnie struktura wiekowa dla Polski https://www.populationpyramid.net/pl/polska/2019/, możesz sobie poklikać na inne kraje i wyraźnie widać, które mają wymierającą, a które rozwijającą się czy ustabilizowaną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

I tu zaczyna się problem, ponieważ młodzi w populacji wymierającej muszą zarobić na utrzymanie siebie i emerytów, co oczywiście powoduje, że tym bardziej nie stać ich na dzieci. Stąd pomysły przyjmowania migrantów z krajów rozwijających się, gdzie duża dzietność może być problemem dla dostępnych zasobów, a w krajach rozwiniętych uzupełniliby braki w populacji. Teoretycznie same korzyści – gdyby nie to, że w grę wchodzą różnice kulturowe. Łatwo teraz zrozumieć presję na akceptację multikulti. Mieszanie się i uzupełnianie populacji rozwiązuje problem gospodarki i utrzymania emerytów, natomiast zupełnie nie rozwiązuje problemu ograniczonej ilości zasobów i ich zużywania. W końcu imigranci też chcą żyć na takim samym poziomie jak lokalsi i korzystać ze wszystkich dostępnych technologii, więc konsumpcja nadal trwa. Pominę fakt, że spora część imigrantów woli być na socjalu i dodatkowo jeszcze obciąża pracujących.
I nie chodzi tu o te, że zagłodzenie 500 milionów ludzi w Europie uratuje ziemię. Gdyby nie przyjmowanie imigrantów ludność Europy naturalnie wymarłaby do jakiejś małej populacji. Jeśli przyjmie to tylko przyśpieszy zużywanie zasobów, aż kiedyś w końcu stanie się to co na wyspie – zostanie jakaś mała populacja, nisko techniczna, bo nie będzie na to zasobów i powrócą naturalne elementy oporu środowiska. Tak czy siak natura zredukuje populację ludzi – to tylko kwestia czasu, ponieważ Ziemia jest taką wyspą.
Co do spawania i całej reszty – wiesz to takie niedziewczyńskie, więc nie bardzo się znam. Ale nie mogę wykluczyć, że te zmiany, które opisałeś nie wpisują się doskonale w planowane postarzanie produktu. Ponieważ ludzie w ogromnej większości nie wiedzą co znaczy ekologiczny, można im wcisnąć rozwiązanie gorsze dla wszystkich z wyjątkiem producenta, który pod sztandarem ekologiczności może zarabiać więcej. Po tym jak wprowadzając żarówki energooszczędne, wprowadzamy do środowiska ogromne ilości rtęci, już mnie nic nie dziwi. Cały obecny system, w którym żyjemy uważam za ciężko chory. Szkoda tylko, że wykańczając siebie, wykańczamy też inne gatunki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 stycznia 2022 o 17:42

avatar psiekrwia
0 / 2

Dlaczego nie pamiętał o tym jak ustalał budżet kancelarii? Udało się mu za to obniżyć oczekiwania wobec polskiej klasy politycznej. Szkoda tylko, że jak kurz opadnie, to jego dawno już w Polsce nie będzie. Chciałbym zobaczyć jak naród dziękuje mu za lata służby.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 stycznia 2022 o 12:49