Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
4 22
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar rafik54321
+3 / 5

Yyy, co ma piernik do wiatraka?

Mieszkając w danej miejscowości lub rejonie, jesteś z automatu przypisany do danego urzędu skarbowego w którym rozliczasz się z dochodów. Tu nie ma możliwości wyboru, poza tym i tak nie ma to znaczenia, bo urzędy skarbowe są placówkami skarbu państwa. A ten jest jeden na cały kraj.

Że już nie wspomnę o takiej rzeczy, że co takiego konkretnie komuś dało miasto w którym się mieszka? Nie wiem, zwinęło się miasto w cielesną postać i cię czegoś nauczyło? XD...
Miasto w którym się urodziłeś czy wychowałeś, nie dało ci nic, czego nie dałoby ci każde inne miasto. Jedynie subiektywnie możesz czuć się związany z daną miejscowością, bo się w niej wychowałeś. Jednak tak samo byś czuł się związany z innym miastem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 27 stycznia 2022 o 23:01

avatar Ashera01
+4 / 4

Nie każdy płaci podatek dochodowy od osób fizycznych w postaci karty podatkowej, bo ten trafia do gmin. A czemu płacić podatek rodzinnej miejscowości, kiedy już nie jesteś mieszkańcem? Niech płacą ci, co zostali... Ja osobiście cieszę się, że moje podatki od lat nie trafiają do kasy mojej rodzinnej miejscowości, bo kilka lat temu była afera, jak to władze tejże gminy narobiły szwindli. No i w nowym miejscu płacę podatki, ale też korzystam z infrastruktury miejskiej, moje dziecko chodzi tutaj do szkoły... Nie widzę powodu, żeby wspomagać finansowo rodzinną miejscowość, bo co im zawdzięczam? To, zapewnili, to był ich zakichany obowiązek, a szału nie było, bo to mała miejscowość

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L loloskolos
+1 / 1

A Ty myślisz, że gdyby ludzie w każdej miejscowości zarabiali dostatecznie dużo, żeby spokojnie w tych miejscowościach żyć, to by wyjeżdżali? Jeżeli włodarze miasta nie są w stanie ściągnąć inwestorów, aby poprawić byt mieszkańców i dać im pracę, to nie widzę powodu dla którego ja wywracając swoje życie do góry nogami i wyjeżdżając z tego miasta, miałbym swoje podatki oddawać włodarzom, którzy nie potrafią tym miastem zarządzać. Ci co żebrzą teraz o podatku ludzi, którzy mieli łeb na karku, żeby wyjechać i godnie żyć, niech się wezmą do roboty i zastanowią się jak zwiększyć przychody do kasy miasta. Można to porównać do tego, że człowiek wyjeżdża do Anglii do pracy, a potem polski rząd wyciąga łapy po jego pieniądze....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@loloskolos wszystko zgoda tylko to ostatnie porównanie tak średnio trafione.

Bo za edukację Polaka w Polsce, płaci rząd z podatków innych Polaków. Nieistotne gdzie mały Polak będzie się uczył, czy w Skurczybykowicach czy trójmieście. I tu, i tu, za jego edukację płaci ta sama kasa.

Trochę inaczej za to wygląda kwestia międzynarodowa. Bo za edukację małego Polaka w Polsce płaci polski skarb państwa, jednak nie zapłaci on za edukację za granicą.
I teraz jak taki mały wyuczony Polak dorośnie i wyjedzie za granicę, to inny kraj "za darmo" dostaje wyszkolonego człowieka.
To trochę jak kredyt na edukację. Kraj ci go udziela edukując cię, a potem spłacasz ten dług płacąc podatki.

Ja to widzę bardziej w ten sposób. Gdyby za edukację płacił bezpośrednia UE, bezpośrednio do szkół w całej UE, to wtedy mój argument by nie działał, no chyba że ten nasz mały Polak wyjechałby poza UE, wtedy znów argument zaczyna działać :) .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Goka7
+1 / 1

Ale teraz żyjesz w mieście, w którym pracujesz i korzystasz z infrastruktury (trudne słowo: drogi, chodniki, komunikacja, szkoły w których teraz uczą się twoje dzieci) tego właśnie miasta. Tak, że sorry demot kulą w płot.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem