Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
366 371
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar AVictor
+5 / 5

@Melotte tak i to jest problem, bo chwilowo mamy tzw. pseudo ekologię. Wdrażają rozwiązania które są ekologiczne podczas fazy ich użytkowania a nikt nie patrzy na cały produkcyjny oraz utylizację. Często rozwiązania które uważane są za bardzo ekologiczne (podczas ich użytkowania), niosą o wiele większe zniszczenia dla środowiska jeśli weźmiemy ich cały cykl, od produkcji poprzez użytkowanie a następnie ich utylizację. Niestety faza produkcyjna i utylizacji jest dość często pomijana, albo utylizacja przenoszona jest na przyszłość, z myślą za 10 lat wymyślą lepszą metodę jej utylizacji, która często nie jest możliwa do wykonania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SlepeLosy
0 / 4

@AVictor jest sporo badań nad oceną cyklu życia technologii wiatrowych w energetyce i z tego, co kojarzę, wskazują one na znacznie niższe zużycie surowców, emisje i produkcję odpadów niż dla konwencjonalnych źródeł energii (w przeliczeniu na 1 kWh). W skrócie: wiatraki nie dymią. Dopóki nie okiełznamy termosyntezy, nic lepszego niż OZE nie będzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
+1 / 3

@AVictor Dokładnie jest tak jak piszesz. Kompletny brak widzenia długofalowych skutków. Dodatkowo tzw. utylizacja (czyli po prostu składowanie) często jest przeniesiona na inny kontynent - Azja, Ameryka Płd. i skoro znika z oczu to problem też znika. Dopóki nie wróci z falą oceanu albo powietrza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar misteriusz
0 / 0

@Melotte Azjaci już nie pozwalają u siebie śmiecić. Chińczycy swoje odpady wywożą do Afryki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar AVictor
+1 / 1

@SlepeLosy tak tylko że elektrownie wiatrowe mają spory obszar oddziaływania, bo 10 krotność od wysokości turbiny i w większości miejsc w Polsce przez 300 dni nie produkują energii elektrycznej z powodu zbyt słabego wiatru. Nie mówię o elektrowniach spalinowych ale o większym wykorzystaniu elektrowni wodnych oraz atomowych jako alternatywy.

@Melotte tak niestety tak jest ze wszystkim, utylizacja i produkcja przeniesiona do Azji, tam transport a bilans energetyczny brany na podstawie składania elementów lub wytwarzania całościowego z gotowych półproduktów dostarczanych z Azji.. dzięki czemu fabryka w Europie jest w stanie wykazać "ekologiczny" proces produkcji

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SlepeLosy
0 / 0

@AVictor "nikt nie patrzy na cały produkcyjny oraz utylizację"-z tym polemizuję, z resztą się zgadzam. Jednak promień oddziaływania jako "10 krotna wysokość" uważam za szkodliwy wymysł polityków. Idąc tym tropem, wodne elektrownie przepływowe zaburzają ekosystem rzeki i też są be. Owszem, każda technologia oddziałuje na środowisko; każdą trzeba zbadać przed wdrożeniem; nie wszędzie są się zastosować każde rozwiązanie itd. Ale zły PR wiatraków to przesada; efekt stroboskopowy dawno zneutralizowano farbami. Problemem tutaj jest raczej niestabilność prawa i społeczne uprzedzenia a nie realna szkodliwość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar AVictor
0 / 0

@SlepeLosy bardziej chodzi że masz utrudnione działanie na dość sporym obszarze o promieniu od wiatraka dwóch trzech kilometrów... ale fakt to można było by uregulować przepisami...
Tylko problem jest taki że energii elektrycznej nie można skutecznie magazynować, wszystko co jest wytwarzane jest pochłaniane na bieżąco, średnie prędkości wiatru w Polsce są bardzo małe. Przeważnie w Polsce wytwarzana jest energia z elektrowni węglowych, czas na wyłączenie bloku i na jego uruchomienie jest bardzo duży, a wiatr wiejący z odpowiednią prędkością zdarza się naprawdę rzadko... dlatego optymalne miejsca to strefa nadmorska i górska w Polskich warunkach. Nie możemy stosować wiatraków tak jak np. Holandia z którą stale jest porównywane, dobrym dowodem jest historia, a Holandii mąkę mielono w wiatrakach natomiast w Polsce w Młynach wodnych, dlaczego? Bo nie mamy takiej siły wiatru!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Ignus
-1 / 3

a to nie lepiej aby to ministerstwo środowiska opracowało recykling każdego materiału?

za co pieniądze biorą?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
+1 / 3

@Ignus Często technologie zawierają informacje ściśle strzeżone, a przez to niedostępne dla ministerstw poszczególnych krajów. Poza tym naukowcy, którzy wynajdują technologie są specjalistami w tym konkretnym zakresie i mają dostęp do o wiele szerszej wiedzy i laboratoriów niż rządowi naukowcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Ignus
0 / 0

@Melotte przecież płacimy podatek od recyklingu wiec skoro biorą pieniądze niech utylizują skoro są tacy mądrzy aby brać kasę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I immo
+7 / 7

Jest mały problem - nie ma takiego materiału. Każdy albo w procesie produkcji, albo w procesie utylizacji wpływa ujemnie na środowisko naturalne. Ba - istnienie człowieka także wpływa ujemnie na to środowisko :P

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar AVictor
+2 / 2

@immo tylko są materiały w których dość dobrze radzimy sobie w ich recyklingu i są materiały które po prostu zakopujemy by ślad po nich zaginą, także można było by zrzucić ten obowiązek na producentów a nie konsumentów, jeśli zrzucamy na konsumentów to niestety wiąże się to z głupimi rozwiązaniami rządowymi, a na producentów z lepszymi badaniami i lepszym wykorzystaniem produktów ponieważ liczy się zysk, a jeśli zysk miałby ulec zmianie to więcej środków pójdzie na badania oraz rozwój recyklingu lub współpracy z innymi firmami które mogą się tego podjąć.

Istnienie tak, tylko problem że ludzi jest za dużo i zbyt dużo ingerujemy w naturalne środowisko, nawet jeśli zobaczymy na inne kraje które liczebność zwielokrotniły w ciągu 50 lat, przy tej tendencji czeka nas zagłada.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K killerxcartoon
0 / 2

Widziałem już recykling ich. Produkują z pociętych płatów dachy wait przystanków ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Erecer
+6 / 6

Czyli jeszcze bardziej zahamujesz postęp. Patenty są już przestarzałe w swoim rozwiązaniu.
Każdy materiał wpływa ujemnie na środowisko. Mówi o tym II zasada termodynamiki. Nie możesz przeprowadzić jakiegokolwiek procesu ze 100% sprawnością. 80% brzmi dla mnie super. Weź pod lupę np. Smartfon. Aby wyprodukować jeden współczesny smartfon zużywamy 75kg surowców, nie mówiąc o jego śladzie CO2, ale jakoś ekolodzy o tym nie mówią. Ciekawe, nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
+1 / 1

@Erecer Materiały mają różny stopień szkodliwości. Dobrze opisał ten problem @AVictor w komentarzu z 14 lutego 2022 o 9:38.

Jeśli chodzi o problem smartfonów. Cóż... ekoaktywiści pozbawieni smartfonów? To bardzo apokaliptyczna wizja. Dlatego wolą podążać za śladami CO2 jak najdalej od tak przerażającej perspektywy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Melotte
0 / 0

@liluf To by wiele zmieniło. Zakreślili sobie 3 lata i liczę na to, że im się uda. Swoją drogą może ten sposób otworzy też możliwość recyklingu innych kompozytów. Cieszy to, że są firmy, którym zależy na rozwiązaniu problemu utylizacji bądź przetworzenia odpadów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J konto usunięte
+2 / 2

Może jeszcze napisz, że politycy mają myśleć dalekosiężnie i nie być małostkowymi, skorumpowanymi złodziejaszkami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Agitana
+2 / 2

Bo ja wiem czy z tymi lopatami taki problem? Na paruset hektarach nieuzytkow po prostu sobie leza, nie szkodzac srodowisku. Przy elektrowni weglowej juz nawet pomijajac gazy, ilosc odpadow jest wielokrotnie wieksza i stanowi czesto duzy problem dla srodowiska.
Wyglada bardziej jak problem wymyslony na sile.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem