Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
514 519
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
5 5g3g
0 / 4

Z mojego punktu widzenia, gdyby dla mojego przeciwnika przegrana oznaczała śmierć a dla mnie brak pochwały od szefa. Dałby m mu wygrać

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
+2 / 2

@5g3g Może Ty byś dał wygrać. Ale on wałczył z Niemcem a może i esesmanem. Zapewne dla niego śmierc kolejnego więźnia to nie był powód by nie jeść obiadu. A przegrana to dla tego Niemca (nie jestem pewien czy był esesmanem) to był wstyd przed kolegami. Dał się pobić niższej rasie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
-2 / 2

@jeszczeNieZajety może było tak że Niemiec walczył na 100%, może nie. Ale mistrzów świat w niskiej kategorii wagowej nie ma szans że slabym zawodowcem 2x cięższym od niego . Więc ta wersja wydaje mi się mało prawdopodobna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
0 / 0

@5g3g Z drugiej strony czy wydaje Ci się prawdopodobne, że Niemiec w obozie koncentracyjnym daje się pobić Polakowi (podczłowiekowi) bo chce mu ocalić życie? Niemożliowe to nie jest. Ale... Józef Stalin miał określenie na takie sytuacje. "Eto bywajet. No riedko".
Ja osobiście oczywiście nie wiem jak było. Ale wydaje mi się, że jeśli bokser jest naprawdę dobry to przynajmniej nie da się trafić nawet dwa razy cięższemu od niego. Czy to by wystarczyło? Nie wiem. Pamiętam, że kiedyś czytałem o Leszku Drogoszu, że był bokserem ze "szklaną szczęką" tylko był niesłychanie trudnym do trafienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem