Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
761 798
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
D daclaw
0 / 4

Zupełnie kulą w płot. Don Kichot to alegoria romantycznego idealisty, poświęcającego się walce o jakąś sprawę, abstrakcyjną i niezrozumiałą dla prostych ludzi. Osoba żyjąca w chmurach, w równoległym świecie zbudowanym we własnej głowie. Całkowite przeciwieństwo pajacyka w rękach jakiegoś prezesa. W sumie, całkowite przeciwieństwo cech większości polityków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar yahoda
+2 / 2

@daclaw i tu trzeba sobie postawić pytanie, który z tych dwóch to Don Kichot, jak napisałeś żyjący w chmurach, w równoległym świecie zbudowanym we własnej głowie :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pereplut
+1 / 5

Polecam sprawdzić ile trwa podróż koleją z Kijowa do Warszawy. Albo spotkanie odbyło się wcześniej albo nie było w Kijowie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mr_spook
-1 / 3

@Pereplut do granicy można dolecieć helicopterem/samolotem, od granicy koleją...w

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Masz_racje
+3 / 13

Widze, że nienawiść do własnego rządu cały czas bierze górę nad rozsądkiem....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar yahoda
+1 / 5

@Masz_racje według mnie w tym przypadku nienawiść do swojego kraju, który się konsekwentnie niszczy od dłuższego czasu wzięła górę nad rozsądkiem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bmalta
+2 / 8

Pewnie jakby Tusk tam pojechał to byłyby ochy i achy jaki mąż stanu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar yahoda
-1 / 5

@bmalta pewnie jakby nikt tam nie pojechał robić z siebie błazna to byłoby najlepiej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T konto usunięte
0 / 2

Jednak zdjęcie z konferencji prasowej po spotkaniu, gdy ten Pat i Pataszon biją się o pulpit i udowadniają sobie, który jest ważniejszy jest bardziej wymowne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar yahoda
0 / 0

@tema_lina no wiem, ale ile takich samych zdjęć można oglądać :) Jak napisałem, obrazek jest przypadkowy ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D DariusD75
-3 / 3

Robić z siebie błazna?
No widzę, że na tym znasz się najlepiej, z autopsji.
Ciekawe, że Ukraińcy myślą i mówią inaczej, no ,ale twoi rosyjscy przewodnicy wiedzą lepiej...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar yahoda
0 / 0

@DariusD75 widzę, że jak ktoś nie ma nic mądrego do powiedzenia to się zaczyna obrażanie. A już twoja uwaga o rosyjskich przewodnikach... żalosna. Ulżyło ci jak sobie popisałeś bez choć jednego sensownego argumentu?
Jak rozumiem wyjazd premiera z przyzwoitką do Kijowa był ok?
To może podam ci kilka przykładów, które według mnie pokazują, że wcale tak nie było.
Po pierwsze, ośmiesza to nasz kraj przed innymi bo nagle okazuje się że premier jest tłem dla wicepremiera. My wiemy, że takie są fakty ale innych musiało to zdrowo ubawić.
Po drugie, tenże wicepremier opowiada jakieś dyrdymały o misjii pokojowej NATO, bez uzgodnienia wcześniej czegokolwiek z Unią i Sojuszem. Potem NATO musi to szybko dementować, bo jak wiadomo taka akcja skończyłaby się III wojną. Zaraz po wejściu NATO na teren Ukrainy ruscy pod byle pretekstem oskarzyliby ich o strzelanie do swoich sołdatów i mamy globalny konflikt. Wołodia jak to słyszał to pewnie się turlał z radości po dywanie.
Po trzecie, opowiadanie takich bzdur wykazuje, że całkowicie nie ma pojęcia o tym jak działa NATO, ONZ, kiedy można wprowadzić siły pokojowe /rozjemcze itd. Na pewno nie można wprowadzić takich sił w czasie trwania walk. To co zaproponował to włączenie się NATO do wojny. Można to sobie wygooglać, no ale do tego trzeba umieć w internet, a on nie umie. Kolejny powód do dumy, prawda?
Po czwarte, Ukraińcom owszem, ta wizyta dała nadzieję. Tyle, że poza nadzieją nic innego nie dostali. Wiedział, że to co mówi nie jest z nikim uzgodnione i nie miał prawa wypowiadać się w imieniu ani NATO ani Unii. Zapominał, że to nie jest jego prywatny folwark za jaki uważa Polskę. Za to słupki wiadomej partii pewnie skoczyły i o to chodziło. Jak można według ciebie nazwać granie fałszywymi obietnicami w imię własnych interesów partyjnych?
Przepychanki przed pulpitami pozostawię już może bez komentarza :) Mógłbym tak jeszcze wymieniać ale po co?
Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co dała ta wizyta Ukrainie? Nic poza złudną nadzieją. Brak jakiegokolwiek premiera z Europy Zachodniej też chyba o czymś świadczy. To była prywatna wycieczka na konto najbliższych wyborów.

Żeby było jasne. Z całego serca wspieram Ukrainę w tej wojnie. Mam tam znajomych, którzy zostali na miejscu. Mam nadzieję że obronią swój kraj. Im nie są potrzebne piękne słówka i delegacje. Potrzebują broni, leków i jedzenia. Tylko tak uda się to zakończyć bez rozszerzania tego konfliktu na resztę Europy, a może i Świata.
Mam tylko nadzieję, że po wojnie Unia stanie na wysokości zadania i pomoże Ukrainie odbudować się ze zniszczeń. W dodatku całość zajętego ruskiego majątku powinno zostać przekazane Ukrainie w ramach odszkodowania.

Jeśli nadal uważasz, że nie miałem racji pisząc, że zrobili z siebie błaznów to raczej już cię nie przekonam. Mimo wszystko, warto mieć nadzieję :)

Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevox
0 / 0

psy szczekają, kawawana jedzie dalej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem