Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
708 724
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar okiem_inteligenta
-3 / 13

A doszli do tego codzienna modlitwą

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 3

@okiem_inteligenta
Oczywiście, zgodnie z zasadą "ora et LABORA. Czyli módl się i PRACUJ!!!
A ty co już sobie wymodliłeś? Albo ewentualnie wypracowałeś z wysiłkiem podobnym do tego jaki ONA włożyła w swój sukces?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
-2 / 2

@Rydzykant ORA! Jak można pogodzić udawanie, że się coś robi z ciężka pracą?
To są przeciwności. Jak ktoś religijny nie będzie się uczył to zostanie śmieciarzem, potem przyjdzie do księdza i ten mu powie, że to że Bóg ma dla niego specjalny plan nie oznacza, że on miał mu bezgranicznie zaufać, tylko trzeba było działać. No ale gościu mówiłeś, że boża opatrzność, że modlitwa i religiia jest najważniejsza.

A widzisz ja miałem to w d. I teraz siedzę na konferencji i pije kawkę :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
-1 / 3

@okiem_inteligenta
Czyli aby ciężko pracować trzeba zrezygnować z modlitwy? Na taki pomysł mógłby wpaść jedynie robotnik rolny z jakiegoś kołchozu. Albo ewentualnie pracownik NKWD zastraszający tego kołchoźnika.
Wyjaśnij mi dlaczego ktoś religijny nie ma się uczyć? Religia mu tego zabrania? Nie ośmieszaj się. A może twoim zdaniem nie ma ateistów wśród ludzi biednych oraz nierobów? Tworzysz własną mitologię, kompletnie oderwaną od rzeczywistości.

p.s.
Siedzisz na konferencji i pijesz kawę. I oczywiście się nie modlisz. Czyli ani nie pracujesz (nie nazywaj swojej "konferencji" ciężką pracą) ani się nie modlisz. I ty śmiesz pouczać innych?

p.s.2 Moja praca pozwala mi kontem oka zaglądać na demoty i w wolnych chwilach pisać. Ale ja przynajmniej pracuję, na szczęście umysłowo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
+3 / 9

Mnie zawsze zastanawia takie dziękowanie osobom, których nie znamy i ich sukces w żaden sposób się na nasze życie nie przełoży. Czekam na teksty z podziękowaniami do wydarzeń np "Piotr Kowalski wygrał turniej zapasów na gołe stopy(jest taki sport)"

Pytam się nie złośliwie i nie odpisujcie głupimi. Nie odnosicie wrażenia, że oglądaniem regularnym wydarzeń sportowych(piłka nożna, siatka, tenis, olimpiady...) i pasjonowaniem się tymi rzeczami, zajmują się głównie ludzie bez sukcesów życiowych, bez pasji, bez takiego pomysłu na siebie. Oczywiście jak ktoś uwielbia grać np w piłkę to rozumiem, że ogląda, bo chce podpatrzeć najlepszych ale kolesie co oglądają cały weekend mecze, każda minutę na olimpiadzie itd... to jest takie dla mnie nie do pojęcia, bo nawet jakby Polska wygrała w Katarze mistrzostwa świata, to życie 99,9% Polaków się nie zmieni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HS17
0 / 8

@xdarth No właśnie, po co to oglądać, skoro naszego życia to nie zmieni. Przestańmy też oglądać filmy, seriale, czytać książki, grać w gry, słuchać muzyki, wylegiwać się na plaży i w ogóle zrezygnować ze wszystkich przyjemności, bo to naszego życia nie zmienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+3 / 3

@xdarth Odpowiem za siebie.. grywam czasami w siatkówkę ze znajomymi.. raz-dwa razy w tygodniu w zależności jak tam komu czas pozwala. Oglądam mecze reprezentacji oczywiście gdy mogę. Nie biorę urlopów na rządanie by obejrzeć mecz. Mam pracę która mnie satysfakcjonuje, życie prywatene które mnie zadowala i czyni mnie szczęśliwym..... Twój opis to trochę raczej dotyczy kogoś fanatycznego "kolesie co oglądają cały weekend mecze, każdą minutę na olimpiadzie"... Dla mnie siatkówka to fajny sport... towarzystko go uprawiam i lubię oglądać... ale nie jest moim jakimś celem bycie (i nigdy nie było) siatkarzem.. teraz to już wiek nie ten, ale w młodości też nie marzyła mi się kariera sportowca jakiegokolwiek, mimo że bardzo wiele sportów uprawiałem i byłem wybierany też do wielu zawodów międzyszkolnych w różnych dyscyplinach. sportowych

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 2

@HS17 Książki są chyba oczywistością, ale filmy również rozwijają, no chyba, że ktoś ogląda wyłączając mózg i w połowie oglądania nie pamięta co było na początku. Nie ogarniam jak można oglądać film i być w trybie wegetacji(no chyba, że ktoś jest wyrąbany, ogląda z kobietą a marzy, żeby iść spać). Kilka lat temu na grillu ze znajomymi rozmowa zeszła na Matrixa i wszyscy oglądali po kilka razy film, a nie mieli pojęcia czym było ciastko od wyroczni.
Rozumiem leżakowanie, żeby wypocząć, ale 2tygodnie plackiem na leżaku... no nie ogarniam. Dodam, że Ja na leżaku nie spędziłem więcej niż 5min. Nad PL morzem gram/bawię się z dziećmi a w takim Egipcie całymi dniami snurkujemy :)

@Pasqdnik82 "Twój opis to trochę raczej dotyczy kogoś fanatycznego "kolesie co oglądają cały weekend mecze, każdą minutę na olimpiadzie"
- No chyba jasne z mojego postu, że o takich ludzi chodzi "...oglądaniem regularnym wydarzeń sportowych", "...Oczywiście jak ktoś uwielbia grać np w piłkę to rozumiem, że ogląda, bo chce podpatrzeć najlepszych ale kolesie co oglądają cały weekend mecze, każda minutę na olimpiadzie itd.."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zgredek8
-2 / 4

@xdarth
Dla ludzi o których piszesz, sukcesem jest podpiąć się pod sukces.
Zauważ że w rozmowach jest zawsze "wygraliśmy" albo "przegrali", już nie my, tylko oni.
Słusznie stwierdziłeś, są to ludzie bez własnych sukcesów, podpinający się pod innych, by poczuć spełnienie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polski_niewolnik
+1 / 5

@xdarth "Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić rękami i nogami wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują" - Arthur Schopenhauer

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seybr
+1 / 1

@Pasqdnik82 sporo grywałem w siatkówkę. Obecnie mało z racji, że ekipa się rozsypała. Ci co zostali, lub gdzieś grają, dla mnie to niski poziom. Od jakiegoś czasu gram w darta. Co raz lepiej mi to wychodzi. Najlepsze jest to, że moja żona dołączyła do gry. Kolega od dłuższego czasu jest w nowym związku. Jego pani też gra. Chodzimy w czwórkę i miło spędzamy czas. Uprawiam sport dla rozrywki, samopoczucia. Kiedyś rocznie robiłem 10 tyś. km. rowerem. Starałem się omijać asfalt, głównie drogi leśne czy polne. Robiłem to dla kondycji i dla samej przyjemności. Piłka nożna jako sport w TV. Nie oglądam, chyba że są jakieś mistrzostwa i spotykam się z kolegami. Jestem za to miłośnikiem F1. W dobie usługi internetowej oglądam gdzie chce. Czy sukcesy innych mogą nas zmienić. I tak i nie. Mogą motywować ale nie muszą. Oglądanie sportu ma dostarczać rozrywki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem