Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1626 1670
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
P Padre75
+14 / 26

Ależ każda korporacja, stara się hodować sobie klientów, choćby McDonald's, ze swą ofertą skierowaną do dzieci.

Kłopot z religią, jest jednak taki, iż wyrządza nieodwracalne szkody w psychice, zaś z nadwagi po hamburgerach, da się wyjść bez problemu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 konto usunięte
+12 / 12

@Padre75 dla mnie kłopot jest tej natury, że "zapisać się" do kościoła możesz już jako noworodek - "zapisać się" w cudzysłowiu, bo nie robisz tego sam, taka deklaracja czy też umowa nie ma żadnej mocy prawnej i nie ma prawa być uznana za ważną, a jednak prawo jest bezsilne gdy zechcesz ten "dokument" unieważnić i zażądać usunięcia twoich danych z kościelnych statystyk. Co więcej zarządzać apostazji czyli wyłączenia ze wspólnoty (które ma wymiar tylko symboliczny, bo w praktyce kościół nie ma zamiaru usuwać twoich danych i nikt w tym chorym systemie go nie zmusi aby przestał się nimi posługiwać, niestety) możesz dopiero jako osoba pełnoletnia, na dodatek musisz powołać bodajże dwóch dorosłych świadków na potwierdzenie że twoja decyzja jest świadoma, dobrowolna i odpowiednio uargumentowana. Nosz normalnie szlak trafia i kurvica jasna strzela

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
-4 / 8

@7th_Heaven ja swoją apostazję załatwiłem inaczej.... jak mi biskup zaczął pie....rzyć o tym co opisujesz..... dałem mu w pysk z liścia i powtórzyłem, że chcę się wypisać z tego syfu do którego zapisali mnie rodzice gdy byłem nieświadomym niemowlakiem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-5 / 9

@Padre75
Jakie to są szkody w psychice?
Szkód psychicznych nie mam ale za to mam problem związany z nadwagą aka łatwiej staję się zmęczony jak np pracuję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar izka8520
+3 / 3

@StinkPod poczucie winy i obniżenie samooceny, w dodatku z tak abstrakcyjnych powodów jak grzech pierworodny, wyuczone stawianie innych ponad siebie, jak ślepe posłuszeństwo rodzicom jako dziecko, i oddawanie pieniędzy "na biednych" czy "na remont" kościołowi jako dorośli, tłamszenie seksualności, przez poczucie bycia grzecznym z powodu choćby myśli i naturalnych odruchów, i przedstawianie miesiączki, najnaturalniejszej rzeczy na świecie, jako kary, i to za rzecz, której nawet nie zrobiliśmy. Wypadanie nienawiści do innych obcych grup, jak innowiercy i osoby LGBT, oczywiście obok nauczania o miłości do bliźniego, więc dziwne trochę. Chyba podkreśla to jak bardzo nie uważamy tych osób za ludzi, bo ludzi trzeba kochać. To tylko kilka takich przykładów na szybko, pewnie bym znalazła więcej jak się zastanowię

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
0 / 0

@7th_Heaven Nie potrzeba świadków do apostazji. Wystarczy przynieść papier z deklaracją apostazji niepodpisany i podpisać samodzielnie na miejscu przy przedstawicielu kościoła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+2 / 2

"Jakie to są szkody w psychice?"
Poczucie winy, choćby, @StinkPod.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-3 / 3

@RomekC Z czymś związane czy od po prostu poczucie winy?
Bo mi się wydaje że poczucie winy jest (Przynajmniej u mnie tak jest) po zrobieniu czegoś złego a nie po przymusowym wstąpieniu do klubu na który można mieć wywalone.

A poczucie winy mam ale to dla tego że się tak spasłem, że się nie interesowałem znajomościami aż do teraz przez co większość czasu teraz spędzam przed komputerem, że się nie uczyłem w szkole i że nadal pomimo postanowień nadal nie nauczyłem się japońskiego czy programowania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+2 / 2

"czymś związane czy od po prostu poczucie winy?..."
Poczucie winy zawsze jest z czymś związane.
"Bo mi się wydaje że poczucie winy jest (Przynajmniej u mnie tak jest) po zrobieniu czegoś złego..."
Źle Ci się wydaje @StinkPod.

Do rzeczy. KK obarcza winą za zło na świecie człowieka, każdego człowieka. Najgorsze jest to, że ci najbardziej wrażliwi, najbardziej zaangażowani religijne najbardziej dostają. Jest taka pieśń "Golgoto..." a w niej słowa "To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech, To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech...". Te słowa bardzo dobrze pokazują jak wierni są obwiniani za rzeczy których nie zrobili. Wiesz, że ja jako dziecko dosłownie brałem te słowa? Czułem się winny śmierci Chrystusa...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-2 / 2

@RomekC
"Poczucie winy zawsze jest z czymś związane."
Nie w poprzedniej odpowiedzi.

"Źle Ci się wydaje @StinkPod."
Jeszcze zobaczymy.

"KK obarcza winą za zło na świecie człowieka, każdego człowieka. Najgorsze jest to, że ci najbardziej wrażliwi, najbardziej zaangażowani religijne najbardziej dostają. Jest taka pieśń "Golgoto..." a w niej słowa "To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech, To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech...". Te słowa bardzo dobrze pokazują jak wierni są obwiniani za rzeczy których nie zrobili."
Przy odpowiedniej wiedzy można zobaczyć jak kontekst wpływa na wydźwięk i ostatecznie znaczenie.

"Wiesz, że ja jako dziecko dosłownie brałem te słowa? Czułem się winny śmierci Chrystusa..."
Ja to może jestem jakiś dziwny ale jako dziecko bardziej miałem filmy i zabawę w głowie niż obwinianie się czymś czego nie zrobiłem.

I szczerze mówiąc zazdroszczę ci tego że masz tylko poczucie winy spowodowane brakiem wiedzy. (No chyba że w twoim dzieciństwie też było coś hardkorowego ale o tym nie mówisz)
Ja jak byłem dzieckiem miałem oklep od matki, babki i ojca brata.
Pasem, kablem, linijką czy wieszakiem boli bardziej niż jakimkolwiek słowem.


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+2 / 2

"Przy odpowiedniej wiedzy można zobaczyć jak kontekst wpływa na wydźwięk i ostatecznie znaczenie."
Wiem jak te słowa wpływały na mnie - "czułem się winny śmierci Chrystusa".

"Ja to może jestem jakiś dziwny ale jako dziecko bardziej miałem filmy i zabawę w głowie niż obwinianie się czymś czego nie zrobiłem."
Nie jesteś dziwny. Po prostu nie traktowałeś tak poważnie jak ja tego co działo się w kościele.

"I szczerze mówiąc zazdroszczę ci tego że masz tylko poczucie winy spowodowane brakiem wiedzy..."
Nie doświadczyłem tego co Ty.
BTW Czy Twoja matka, babka, ojciec i brat byli katolikami, @StinkPod?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@izka8520
Mam zbyt mało info więc nie odniosę się do wszystkiego ale te pieniądze "na to" i " na tamto" nie są obowiązkowe, nie muszisz dawać, ja nie dawałem choć to nie dziwne bo jak nie masz to nie dajesz.
I z kościołem miałem jedno takie fajne wspomnienie a konkretnie to z odpustem i tym że dostawałem wtedy piniądze na zabawki. Jedną i jakieś petardy chyba, z petardami mogę się mylić.

Ach i pamiętam też ognisko. Chodzi o to że w tamtych czasach miałem więcej lepszych wspomnień z kościoła niż z domu w którym bijki bijki były na porządku dziennym i to od matki czyli kobiety więc...
Kobiety są złe?
Czy nigdy nie będę z dziewczyną? (Pytanie retoryczne, jestem za brzydki i nudny na to, zostaje mi tylko cieszyć się szczęściem innych i fantazjowanie o tym że kiedyś bym grał z dziewczyną w gry czy oglądał anime)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar izka8520
+1 / 1

@StinkPod Oczywiście, dawanie pieniędzy jest nieobowiązkowe, ale wtedy jesteś złym chrześcijaninem, bo powinieneś był pomóc

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 1

@izka8520
A gdzie tam. Do tego żeby komuś pomóc nie są potrzebne pieniądze a pomagać można nie tylko kościołowi ale każdemu dookoła.
Tylko nie myśl że chodzi o pomaganie wszystkim, chodzi o pomaganie tym potrzebującym pomocy.

Pewnie są osoby co myślą że można pomóc tylko poprzez wsparcie finansowe ale tak tylko zgaduję że nie wszyscy tacy są.

Ja pewnie bym pomagał bardziej gdyby nie to że jestem zbyt leniwy by pomóc bardziej samemu sobie. (w walce z otyłością)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cystof
+7 / 31

@agronomista właśnie! Przecież to tak jak z orientacją, rodzice hetero wychowują dziecię na hetero... Oh wait...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-5 / 25

@agronomista Nie przejmuj się ta wypowiedzią. Takie osoby jednocześnie promują tzw „odkrywanie samego siebie” np. zachęcają dzieci do zastanawiania się nad zmian płci i nawet dochodzi niekiedy do ostatecznego „cięcia” i to jest dla nich normalne, tutaj nie trzeba czekać do osiągnięcia pełnoletności. Te środowiska są tak pełne hipokryzji, że … się chce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+7 / 27

@Cystof porównujesz orientacje po poglądów politycznych i religijnych?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Laufer
+24 / 24

@agronomista
Jak sobie wyobrażają? Normalnie. Mylisz neutralność z negatywnym nastawieniem. Neutralne jest przekazanie informacji o religii, bo jest to istotna kwestia i każdy musi znać podstawy.
To, że rodzice są ateistami wcale nie znaczy, że odmówią dziecku wizyty w kościele, jak się tym zainteresuje. To też część neutralności światopoglądowej - szanowanie wyborów. Tyle, że zwłaszcza ateiści wyjaśnią dziecku, że to co ksiądz nazywa grzechem niekoniecznie jest złe, bo ksiądz tylko przedstawia opinię forsowaną przez instytucję, której jest przedstawicielem.

Kluczem neutralności jest zapoznanie z wieloma punktami widzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gavron88
+14 / 20

@agronomista "Wychowywanie na ateistę" wygląda tak że nie wmawia się dziecku że jakikolwiek bóg istnieje, nic więcej. Ateizm to nie jest światopogląd, gdyby był, to brak wiary w Świętego Mikołaja czy krasnoludki także za takowy musiałby być uważany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 kwietnia 2022 o 19:28

C Cystof
0 / 4

@agronomista
Dwa osobne porównanie ale mające tyle samo sensu i takie samo podstawy. Wszak zdaniem niektórych homoseksualizm to kwestia wyboru.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
+10 / 12

@agronomista No i właśnie błąd. Ja jestem wychowany w ateistycznej rodzinie, chrztu, ani niczego innego nie miałem. Moja mama już w przedszkolu (!) mnie pytała czy chcę chodzić na lekcję religii, czy chcę chodzić do kościoła, zapoznawała mnie też z innymi religiami, abym mógł wybrać. Jako dziecko spytałem ją, o co chodzi z tą religią, a potem co ona uważa na ten temat. I jasne, że jej postawa miała wpływ na moją, ale ja od małego miałem wolny wolę (!) jeżeli chodzi o wybór mojej ścieżki. Ty i zdecydowana większość jej nie miała dopóki nie opuściła rodzinnego domu. To już szczerze mówiąc lepsi są Jehowi w tym temacie, bo do wspólnoty dołączasz, gdy jesteś pełnoletni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 kwietnia 2022 o 12:22

avatar agronomista
+2 / 6

@Cystof Wybrać to ja sobie mogę czy chce zagłosować na PiS czy PO. popęd seksualny to już kwestia bardziej wrodzona. Chociaż nie wykluczam, że można na to jakoś wpłynąć, ale to przypadki nieistotne statystycznie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
-3 / 5

@rysz666 W teorii można, ale większość dzieci ma poglądy takie jak rodzice(chyba, że się buntuje i robi na przekór). Tak samo jak z językiem i ogólną kultura. Mówię po polsku to dzieci mówią po polsku. Jem mięso to i dzieci jedzą mięso(mam znajomych których nie jedzą). Daje prezent bliskim na urodziny to i dzieci przejmą ten zwyczaj. Ogólnie to tak będzie ze wszystkim.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
+3 / 5

@agronomista To co się przysposabia od rodziców to jedno, ale to w jaki sposób się to nabywa to inna sprawa. I właśnie chodzi o sposób. Mój kolega z dzieciństwa miał również oboje rodziców niewierzących, niemniej jego ochrzcili, posyłali na religię i do kościoła. Powodem takiego stanu rzeczy był ich strach, że będzie szykanowany przez rówieśników. Też wyrósł na ateistę, ale jego droga była zupełnie inna (powiedziałbym, że mniej przyjazna z strony rodzicieli), choć poglądy naszych rodziców były podobne. Ciekawe, że ateiści się bali jeszcze 20 lat temu szykanowania ze strony wyznawców Jezusa, czyż nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-3 / 3

@rysz666 To ciekawe bo 35 lat temu wcale czegoś takiego nie zauważyłem, mając w podstawówce koleżankę z rodziny ateistów. Musiałeś obracać się w strasznie nietolerancyjnych kręgach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
+1 / 1

@Boin To co widzisz i uważasz z swojej perspektywy nie jest równoważne z tym, co faktycznie wysłuchuje i odczuwa taka osoba. Ja się wychowałem w mieście nadgranicznym przy Niemczech, a dla porównania narzeczona jest z Podlasia. Jako prawosławna musiała wielokrotnie się ukrywać z młodszą siostrą po łąkach i lasach, gdy napotkała "patriotów". Katolicy jeszcze 20 lat temu napadali na prawosławnych jak jacyś kibole, oskarżali o jakieś chore rzeczy, wyzywali od ruskich, okradali. Mam perspektywę z 2 krańców kraju. I to ja miałem wersję light.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 2

"Ateizm to nie jest światopogląd..."
"Ateizm w szerokim znaczeniu oznacza światopogląd, który zaprzecza istnieniu jakiejkolwiek formy boskości, osobowej czy bezosobowej, naturalnej czy nadprzyrodzonej...", @Gavron88. (https://laboratoriumwolnosci.pl/slownik/ateizm/)

"Moja mama już w przedszkolu (!) mnie pytała czy chcę chodzić na lekcję religii..."
Wszystko popsułeś, @rysz666 ;-)

"...35 lat temu wcale czegoś takiego nie zauważyłem, mając w podstawówce koleżankę z rodziny ateistów..."
Ja mam zupełnie inne obserwacje, @Boin. 40 lat temu wszyscy chodzi na religię do salki katechetycznej. Osoba nie chodząca wyróżniała się i była piętnowana. Mniej więcej 35 lat temu byłem na obozie sportowym judo. Był tam młodszy kolega Mariusz ateista. Chłopaki dokuczali mu. Raz nawet złapali go w niedzielę przed mszą, wykręcili ręce i na siłę zaprowadzili do kościoła. Oczywiście w kościele puścili go a on wyszedł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Laufer
+1 / 1

@RomekC
Kiepska definicja. Szerokie znaczenie powinno zawierać wszystkie węższe znaczenia, a czytając kolejne fragmenty - tak nie jest. Czyli definicja jest po prostu błędna.
Niestety, Rada Języka Polskiego nie potrafi się zająć tym tematem jak należy i sporządzić oficjalnej polskiej wersji definicji o szerokim znaczeniu.
Ludzie zbyt cenią autorytety i nawet nie przyjmują do wiadomości, że słownik moźe być błędny - nie rozumieją i nie akceptują argumentów. Szkoda.

Poczytaj choćby definicję światopoglądu na wikipedii. Jest to zespół przekonań, "stanowi ogólne pojęcie o świecie, w którym przekonania, wartości i założenia metafizyczne są ze sobą splecione i nadają światu znaczenie, a także ułatwiają przejście od myślenia do działania".
Aeizm jest jednym przekonaniem, bo odnoszącym się co do istnienia Boga. Ateizm nie jest światopoglądem, lecz jednym z jego elementów.

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Jak oczekujesz precyzji w doborze słów i terminów, możesz oberwać szczegółami :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gavron88
-1 / 3

@RomekC Innymi niewiara w Świętego Mikołaja i krasnoludki to też światopogląd... Do czego zmierza ten Świat jeśli każda osoba w wyznaje setki jeśli nie tysiące światopoglądów? :D

Wybacz, ale wadliwa definicja z jakiejś stronki to żaden argument. Przeczytałem to wszystko co tam pisze, większość to stek bredni. Powtarzam, ateizm to brak wiary w jakiegokolwiek boga, koniec, kropka. Możesz sobie dopisywać do tego co ci się żywnie podoba, ale z samym ateizmem to nie ma nic wspólnego.

Weźmy ten fragment:
"Ateizm praktyczny jest postawą człowieka, który żyje tak, jakby Boga nie było, unikając wielkich pytań o przyczyny i cel swojego istnienia i nie uznając egzystencjalnych związków z Bogiem"

Niby dlaczego mam unikać pytań o przyczyny i cel mojego istnienia? W tym przypadku po prostu nie wierzę że odpowiedzią na te zagadnienia jest jakikolwiek bóg. Tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 8 kwietnia 2022 o 13:46

avatar RomekC
+1 / 1

OK @Laufer i @Gavron88, przyznaję się do błędu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-2 / 2

@rysz666 Bardzo często jeździłem na Podlasie ( bo mam tam rodzinę ) i niczego takiego nie zauważyłem. A nie mieszkali na zamkniętych osiedlach tylko w kamienicach i zwykłych blokach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-2 / 2

@RomekC Również chodziłem na religię do salki katechetycznej przy klasztorze, a jedynie Zosia z mojej klasy nie chodziła. Fakt, że byliśmy tym zdziwieni, ale dowiedzieliśmy się, że jej rodzice są niewierzący i tyle. Nikt jej z tego powodu nie robił wyrzutów ani jej nie bił ani tez nie zaciągał nigdzie na siłę. Po prostu tak było i już. Mało tego, na osiedlu była Murzynka i też była normalnie w towarzystwie, nikt jej z tego powodu nie dręczył. Może ja w jakiejś innej Polsce żyłem?! Aha był też Etiopczyk, spoko gość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

Widocznie żyłeś w bardziej tolerancyjnej Polsce, @Boin. Ja mieszkałem koło osiedla kibicującego drużynie piłkarskiej. Gdy ktoś obcy szedł przez to osiedle to często był zaczepiany pytaniem "za kim jesteś?". W mieście były dwa kluby piłkarskie. Niewłaściwa odpowiedź skutkowała pobiciem ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-1 / 3

@RomekC Moje miasto to Warszawa, też mieliśmy więcej niż jeden klub piłkarski. Czy tolerancyjne było moje osiedle? Może po prostu normalne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mellion
+10 / 16

Dzieci nie ogarniają co się właściwie dzieję. Łykają te bzdury bez żadnej refleksji. Jak spytasz przeciętnego dzieciaka czemu chodzi do kościoła i zaczniesz dopytywać, to nie usłyszysz od niego niczego innego niż np. "mama mi powiedziała, że tak trzeba i nie chce by było jej przykro"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-3 / 7

@Mellion Czyżbyś zaczepiał obce dzieci, indagując je o religię? Dziwne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 2

W którym miejscu Mellion wspomniał, że zaczepia obce, @Boin? Może indaguje znajome dzieci?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tescior
+3 / 3

@RomekC a pytasz też te dzieci co myślą na temat tego, że ich rodzice mogą umrzeć "w sumie w każdej chwili"
tylko tak "podopytuj" porządnie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 2

W którym miejscu napisałem, @Tescior, że jak o coś pytam jakieś dzieci?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S savadhor
+14 / 26

To co macie do ukrycia przed Bogiem to grzech. To co macie do ukrycia przed kapłanem to roztropność.

Rozmawiajcie sami ze sobą. Więcej i intensywniej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PeterGabriel44
+7 / 17

Boga nie ma a gadanie do siebie to objaw psychiczny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevox
+4 / 8

@savadhor
a potem psychiatryk.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Alarma
+2 / 4

@PeterGabriel44 przecież każdy gada do siebie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
+2 / 4

@savadhor a można coś ukryć przed bogiem? przecież on jest wszechwiedzący i wszech wszystko..... więc da się coś ukryć? ku...a, wiara weszła za mocno i odebrała rozum?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tycjana12
+1 / 3

@Alarma Ty mówisz do boga-modlitwa,bóg Ci odpowiada-schizofrenia...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevox
0 / 0

@Alarma
tak. to sposób na rozładowanie emocji. ale jeśli szajka gości w sutannach od dziecka wmawia ci w co masz wierzyć i Ty faktycznie uwierzyłeś tym pajacom i zaczynasz rozmawiać z jakimś brodatym dziadkiem gdzieś tam w niebie to nie tylko to świadczy o podatności na manipulację ale wręcz o niskim poziomie inteligencji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sceptykiem_sie_urodzic
+11 / 35

Klękanie przed facetem w sukience (co zawsze brzydzilo mnie już od dziecka) i spowiedź przed "tym czymś" jaka zafundowali mi rodzice była dla mnie największą trauma życiową .... Tym bardziej traumatyczna że z mojej wewnętrznej tragedii byli wręcz uradowani.

Opłatek jaki wepchną mi do ust ksiądz notabene ów spowiednik było tak odrażającym uczuciem że go ukradkiem wyplulem.

To był ostatni dzień w kościele i moja ostatnia komunia (w sumie nigdy jej nie przyjąłem).

Moje dzieci wychowuje w pełnym zdrowiu psychicznym pozbawionym ideologii węża. Są na tyle już dorosłe że jak chcą iść do kościoła to sobie pójdą. Wybór należy do nich.

Polecam każdemu rodzicowi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tobimadara
+3 / 7

@Krisiek44 sceptykiem_sie_urodzic chyba lepiej wie czy miał traumę, czy jej nie miał.

@sceptykiem_sie_urodzic Jeśli to był Twój ostatni dzień w kościele, to Twoi rodzice raczej nie traktowali tego zbyt poważnie. Mogło skończyć się na tym, że "dopóki mieszkasz pod moim dachem, to będziesz chodził do kościoła, bo ja tak chcę". A przeważnie dopiero nastolatki mają jakieś własne zdanie i odwagę, żeby się postawić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hakamaboy
+2 / 2

@tobimadara Dopóki się nie wyprowadziłem od rodziców to byłem zmuszany do kościoła. Dopiero mając 20 lat wyrwałem się z tej sekty. Niedziele stały się o wiele przyjemniejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
+11 / 11

@QnikQsy Widzisz wszystko czarno-białe, co? Obie rzeczy to debilizm i krzywdzenie dziecka. Takie zestawianie 2 kretynizmów, aby jeden usprawiedliwić nie wnosi nic do tematu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
-1 / 3

@QnikQsy sofizmatu rozszerzenia, brawo!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pawelkolodziej
+4 / 4

@QnikQsy Nie. Nie prawda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kibic777
-3 / 3

@QnikQsy w punkt!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevox
+8 / 14

w interesie kościoła jest żebyś był głupi i posłuszny. a jak nie słuchasz to jesteś heretykiem i pójdziesz do piekła i ch*j!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
-3 / 15

A może rodzice będą sami decydować jak wychowywać swoje dzieci ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tobimadara
+9 / 13

@Robyrt Ale chodzi właśnie o to, żeby to dziecko mogło zadecydować, gdy już będzie w stanie to zrozumieć. A nawet z perspektywy wierzącego, jest spora różnica jeśli np. zamiast stwierdzania faktu "Jezus zmartwychwstał", powiesz dziecku "wierzę, że Jezus zmartwychwstał". To drugie jest prawdą, a na to pierwsze nie masz żadnych dowodów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Alarma
+1 / 1

@tobimadara w związku z tym musiałbyś mówić dziecku tylko w drugi sposób. Bo czego w zasadzie jesteś pewny? Tego co widzisz na własne oczy, bo nawet nauka nie daje sobie prawa do tego, żeby mówić "na pewno". Zawsze to jest "badania wskazują", "z badań wynika, że najprawdopodobniej" itd. Język wpływa na postrzeganie nas i tego co mówimy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
0 / 4

@Robyrt KKK 180 wiara jest aktem świadomym i wolnym, odpowiadającym ludzkiej godności.

Więc w czym problem? Nawet katechizm zakazuje chrztu dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mac12
-3 / 5

@tobimadara Ale kiedy dziecko będzie w stanie zrozumieć? Kto ma to ocenić czy dziecko rozumie? Nie można mówić o jakiejś granicy wiekowej, bo każde dziecko rozwija się inaczej. Po za tym to rodzice decydują co dziecko je, do jakiej szkoły uczęszcza, itd. Konsekwentnie mogą też decydować o tym czy chodzi do kościoła. Załóżmy, że dziecko w wieku - przykładowo - 10 lat stwierdzi, że nie chce już chodzić do szkoły. Pomijając fakt, że w Polsce istnieje obowiązek edukacji do 18. roku życia, zgadzasz się na to?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
-3 / 3

@tobimadara W takim razie proponuję żeby dzieci też decydowały kiedy chodzą spać, co jedzą, czy płacić rachunki czy kupić zabawki. Skoro w tak istotnej części ludzkiego życia mają wybierać już od najmłodszych lat to w czym problem żeby zajmowały stanowisko w sprawie błahostek. Oczywiście ich wybór powinien być szanowany

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
-3 / 3

@okiem_inteligenta Bo widzisz chrzest narzuca głównie obowiązki na rodziców i chrzestnych. To oni mają zająć się wychowaniem dziecka w wierze. Chrzest jest przyjęciem do rodziny Kościoła. To straszne, że ja będąc żydem muszę wam takie rzeczy tłumaczyć. נאַרישע גייז

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

"...rodzice decydują co dziecko je, do jakiej szkoły uczęszcza, itd. Konsekwentnie mogą też decydować o tym czy chodzi do kościoła..."
Oczywiście, że rodzice decydują i wychowują religijnie dziecko, @Mac12. I niech na tym poprzestaną. Oddawanie dzieci wychowaniu przez Kościół jest krokiem dalej.

"Załóżmy, że dziecko w wieku - przykładowo - 10 lat stwierdzi, że nie chce już chodzić do szkoły..."
Jeśli mógłbym tak zrobić to zgodziłbym się na to. Niech idzie do pracy w wieku 10 lat.


"W takim razie proponuję żeby dzieci też decydowały..."
Właśnie demot mówi o tym aby ani rodzice ani dzieci nie decydowały, @Robyrt ;-)

"To straszne, że ja będąc żydem muszę wam takie rzeczy tłumaczyć."
Skąd wniosek, że my tego nie rozumiemy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 kwietnia 2022 o 11:55

R konto usunięte
-2 / 2

@RomekC Nie wiem w takim razi kto ma decydować ? Wójt na wsi ?
Wniosek, że mało kto rozumie waszą religię jest po przeczytaniu komentarzy pod demotywatorem. Pewnie większość nie miało NT w ręce ^ ^. U nas to nie do pomyślenia, żeby ktoś nie stosował się do zasad, u was nagminnie szukacie jak je obejść - często wywarzając otwarte drzwi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

"Nie wiem w takim razi kto ma decydować ?..."
Nie kto a kiedy? Dzieci które nie są już dziećmi, czyli ludzie po osiągnięciu 18 roku życia - to jest przesłaniem demota.
"mało kto rozumie waszą religię..."
Nie moją.
"Pewnie większość nie miało NT w ręce ^ ^."
Przeczytałem co najmniej 2 razy.
"U nas to nie do pomyślenia, żeby ktoś nie stosował się do zasad..."
A jeśli zasady są złe, Twoim zdaniem, też je stosujesz, @Robyrt?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
-2 / 2

@RomekC Ale w czym problem, żeby dorosła już osoba robiła to co uważa ? Demot jest o dzieciach, a dzieci należą do rodziców.
Demot jest o tym, żeby "ktoś inny" mówił mi co mam robić z moimi dziećmi. A co z obrzezaniem, bar micwą która dotyczy 13 letnich chłopców ? Mam porzucić tradycję, wierzenia i obrzędy moich przodków bo komuś się nie podoba spowiedź u księdza ? Jak go to tak boli to niech postępuje zgodnie ze swoimi przekonaniami, a nie narzuca je innym.
Zasady są wytworem wielowiekowej tradycji. Jeśli by były złe to nie przetrwałyby tyle czasu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 1

"Demot jest o dzieciach, a dzieci należą do rodziców."
To nie znaczy, że rodzice mogą robić z nimi co chcą. Np. nie mogą dzieci sprzedać czy zabić, prawda?

"A co z obrzezaniem, bar micwą która dotyczy 13 letnich chłopców ?"
To samo. Jest się dorosłym to się decyduje na obrzezanie, bar micwę.

"Mam porzucić tradycję, wierzenia i obrzędy moich przodków bo komuś się nie podoba spowiedź u księdza ?
Dlaczego nie? Jesteś niewolnikiem tradycji, wierzeń i obrzędów? Kiedyś ktoś je wprowadził. Można także je porzucić.

"Zasady są wytworem wielowiekowej tradycji. Jeśli by były złe to nie przetrwałyby tyle czasu."
To że coś przetrwało setki lat nie oznacza, że nie jest złe. Np. obrzezanie dziewcząt. W niektórych rejonach w Afryce jest/był duży odsetek śmierci przez ten "zabieg". Czy to, że jest stosowany setki lat świadczy, że jest dobry, @Robyrt?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevox
+1 / 1

@tobimadara
samo zastanawianie się nad tym czy ktoś po śmierci wrócił do świata żywych jest zastanawiające. gdyby ktoś kto spisywał te historyjki o Jezusie powiedzmy naje*ał się winem albo chciał zrobić psikusa i napisał np" o wtedy Mariusz z Sosnowca na własne oczy zobaczył jak Jezus pokonał pustynię skacząc na jednej nodze śpiewając piosenki Zenona Martyniuka" to dzisiaj byłoby jakieś święto kościelne z tym związane i ludzie skakaliby jak odioci wokół kościoła na ten jednej nodze śpiewając " przez te oczy zielone, zielone łooooszalałem..." te historyjki są czasem tak durne , a ludzie biorą to serio.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mac12
-2 / 2

@RomekC "Oddawanie dzieci wychowaniu przez Kościół jest krokiem dalej." Jak to rozumiesz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

Niech rodzice wychowują dzieci jak chcą - uczą ich wartości które wyznają ale nie posyłają na religię prowadzoną przez Kościół, zwłaszcza w wieku przedszkolnym, @Mac12.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mac12
-2 / 2

@RomekC Dlaczego mają nie posyłać na religie? Zgadzamy się co do tego, że to rodzice decydują jak wychować dzieci. I skoro to oni decydują, to nikt nie może im zabronić posyłania ich na religie, tak jak i szeregu innych rzeczy związanych z wychowywaniem dzieci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

Czy ja im zabraniam, @Mac12? Ja radzę ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
-1 / 1

@RomekC To, że nikt nie sprzedaje i nie zabija dzieci, nie wynika z prawa państwowego, ale z prawa zwyczajowego. To, że tak nie robimy wynika z praw przekazanych nam przez Boga. W czasach starożytnych, gdzie ludzie nie słyszeli o naszym Bogu i takie rzeczy miały miejsce. Ludzie są tak krótkowzroczni! Myślą, że całe dobro wynika z pracy ich umysłu. Myślą, że czasy w których żyją są wyjątkowe. Uznają siebie za wielce objawionych bo dochodzą do takich czy innych wniosków. Otóż, te wszystkie myśli, wątpliwości, chęć zmiany naturalnego biegu rzeczy na ludzki bieg rzeczy już się kiedyś wydarzyły i będą się powtarzać w przyszłości. Tylko po tych ideach pamięć czasem zanika, a religie wciąż trwają.

"Dlaczego nie? Jesteś niewolnikiem tradycji, wierzeń i obrzędów? Kiedyś ktoś je wprowadził. Można także je porzucić." i tu się różnimy ja wierzę, że są darem od Boga, Ty myślisz, że wytworem ludzkiej wyobraźni.

"To że coś przetrwało setki lat nie oznacza, że nie jest złe. Np. obrzezanie dziewcząt. W niektórych rejonach w Afryce jest/był duży odsetek śmierci przez ten "zabieg". Czy to, że jest stosowany setki lat świadczy, że jest dobry, @Robyrt? " - przeczytaj sobie, czy to zwyczaj ludzki, czy dany od Boga i masz odpowiedź czy jest dobry czy zły.


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"To, że nikt nie sprzedaje i nie zabija dzieci, nie wynika z prawa państwowego, ale z prawa zwyczajowego..."
Prawo się zmienia. I ja jestem za taką zmianą.

"To, że tak nie robimy wynika z praw przekazanych nam przez Boga."
Którego Boga? Mamy kilka "wielkich religii". W nich Bogowie przekazywali różne prawa?

"...Myślą, że całe dobro wynika z pracy ich umysłu. Myślą, że czasy w których żyją są wyjątkowe. Uznają siebie za wielce objawionych bo dochodzą do takich czy innych wniosków..."
Tak jest. Ludzie wypaczają historię.

"...tu się różnimy ja wierzę, że są darem od Boga, Ty myślisz, że wytworem ludzkiej wyobraźni."
Dokładnie tak jest, @Robyrt.

"...przeczytaj sobie, czy to zwyczaj ludzki, czy dany od Boga i masz odpowiedź czy jest dobry czy zły."
Według mnie wszystko jest zwyczajem ludzkim. Ale aby go wprowadzi ludzie powoływali się na siły wyższe. Bardzo często te zwyczaje były dobre w danym czasie i danym miejscu...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
-1 / 1

@RomekC "To, że nikt nie sprzedaje i nie zabija dzieci, nie wynika z prawa państwowego, ale z prawa zwyczajowego..."
Prawo się zmienia. I ja jestem za taką zmianą.

Za zmianą praw natury na prawa ludzkie ? Historia pokazuje, że wielu próbowało i zawsze kończyło się to hekatombą.

"To, że tak nie robimy wynika z praw przekazanych nam przez Boga."
Którego Boga? Mamy kilka "wielkich religii". W nich Bogowie przekazywali różne prawa?

Te prawa pokrywają się z prawami naturalnymi. Bez względu na to którą wielką religię weźmiemy pod lupę.

"...przeczytaj sobie, czy to zwyczaj ludzki, czy dany od Boga i masz odpowiedź czy jest dobry czy zły."
Według mnie wszystko jest zwyczajem ludzkim. Ale aby go wprowadzi ludzie powoływali się na siły wyższe. Bardzo często te zwyczaje były dobre w danym czasie i danym miejscu...

Dekalog dany przez Boga Jahwe jest uniwersalną podstawą wielu krajów zachodu. Jest dobry w każdym miejscu i czasie.


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

@Robyrt "Za zmianą praw natury na prawa ludzkie ? Historia pokazuje, że wielu próbowało i zawsze kończyło się to hekatombą."
O jakich prawach natury mówisz?

"Te prawa pokrywają się z prawami naturalnymi. Bez względu na to którą wielką religię weźmiemy pod lupę."
Wezmę 4 przykłady.
1. Nie kradnij. W przyrodzie nie ma takiego prawa. Silniejszy bierze słabszemu. Oczywiście w większości religii jest.
2. Zabijanie, J.w., nie ma takiego prawa w przyrodzie. W wielu religiach niby jest ale go obchodzą.
Np. w judaizmie rzekomo brzmi nie morduj. Tymczasem Mojżesz który dostał to przykazanie nakazał wymordowanie 3 tys. mężczyzn.
Chrześcijaństwo, ile ono prowadziło wojen?
Islam, nie wspomnę.
3. Nie cudzołóż. J.w., nie ma takiego prawa w przyrodzie. W religiach już tak. Tylko są religie pozwalające mieć tylko jedną żoną i są inne.
4. Homoseksualizm. W przyrodzie występuje. W religiach różnie. Jedne dopuszczają/dopuszczały inne bardzo surowo karały.
Ponadto, jakie prawo naturalne nakazuje obrzezanie chłopców?

"Dekalog dany przez Boga Jahwe jest uniwersalną podstawą wielu krajów zachodu. Jest dobry w każdym miejscu i czasie."
Zakładając, że jest Bóg. Bo jeśli ja w Boga nie wierzę to łamię pierwsze przykazanie. Wtedy już przykazanie "nie zabijaj" nie chroni mnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 kwietnia 2022 o 21:01

B barafiki
+7 / 11

Jestem za, spodziewam się dziecka i nie planuję go chrzcić. Oczywiście będę mówić mu o religii, ale nie tylko tej jednej, chcę mu przedstawić szerszy obraz wiary. Niech potem sam zdecyduje którą drogą iść. Ja osobiście z Kościołem nie chcę mieć nic wspólnego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-4 / 6

@barafiki Czy nie zauważasz tego, że będąc przeciwny kościołowi, nie chcesz aby Twoje dziecko było wychowywane zgodnie z jego nauka? Czy w tym momencie nie podejmujesz wyboru za dziecko? A co jeżeli Twoje dziecko w przyszłości będzie miało do Ciebie żal, że nie przeszło całej drogi w tym samym czasie co jego rówieśnicy? Czy to nie oznacza, że chcesz wychować dziecko zgodnie ze swoimi poglądami? Dlaczego w takim razie krytykujesz tych, którzy robią tak samo, ale idą inną drogą?!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
+2 / 4

Hahaha, ale próbuje zagrać na Twoim poczuciu winy, lol. :D
"Czy w tym momencie nie podejmujesz wyboru za dziecko" - niezłe odwrócenie kota ogonem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+1 / 3

"A co jeżeli Twoje dziecko w przyszłości będzie miało do Ciebie żal, że nie przeszło całej drogi w tym samym czasie co jego rówieśnicy?"
Którzy rówieśnicy? Katoliccy? Protestanccy? Buddyjscy? Itd.

"Dlaczego w takim razie krytykujesz tych, którzy robią tak samo, ale idą inną drogą?!"
Gdzie ta krytyka, @Boin?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Boin
-3 / 3

@RomekC Którzykolwiek Romeczku, którzykolwiek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lukasiewicztr
+2 / 6

Wskaż, raczej miejsce w Biblii w którym jest mowa o spowiedzi. Po za tym, spowiedź została wprowadzona w około 7 wieku i nie wiele ma wspólnego z Ewangelią i nauczaniem Jezusa tak jak cały kościół, katolicki, prawosławny oraz protestancki i inne sekty. Tzw. papież ostatnio powiedział, że wszyscy jesteśmy winni wojnie i tragedii. Na pewno? Biblia mówi, że każdy odpowiada za swoje grzechy. Mamy jednego pośrednika przed Ojcem, człowieka Jezusa Chrystusa. "Wygogluj" sobie który z apostołów to powiedział. I jeszcze jedno. Kto by wam głosił inną Ewangelię może, choćby to był anioł z nieba niech będzie przeklęty. Strzeżcie się nauczonych w piśmie i chodzących w powłóczystych szatach. to wszystkie parafrazy tekstów biblijnych. Mądrości i poszukiwania prawdy co życzę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R romanowitch
+5 / 7

Byłbym nawet za granicą wieku 21 lat. Niestety kościół zdaje sobie sprawę, że indoktrynacji należy podawać w jak najmlodszym wieku, a pozostaną wierni całe życie. Z tego powodu, to dorośli, rodzice, czyli osoby, którym dziecko bezgranicznie ufa, zmuszają bezkrytycznie do tej indoktrynacji. To jest nasza wiara i nasza tradycja, musi być kontynuowana. Ileż to było tragedii, kiedy rodzice nie wierzyli własnemu dziecku, kiedy skarżyło się, że ksiądz je molestował. W moim przekonaniu religie są przekleństwem tego swiata, były glownym powodem wojen, konfliktów i śmierci niezliczonej rzrszy ludzi. Spowiedź to wymysł kościoła, lnstrument kontroli i manipulacji. Czy naprawdę katolicy wierzą, że Bóg nie wybaczy im ich grzechów, jeśli w modlitwie poproszą o wybaczenie, czy naprawde myślą, że tylko ksiądz posiada moc rozgrzeszania?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hakamaboy
+3 / 5

@romanowitch Spowiedź jest to świetny sposób na uciszenie wyrzutów sumienia. Nie ważne co odwalisz. Pójdziesz, klękniesz, opowiesz jaki to niegrzeczny byłeś, pomodlisz się i cyk. Jesteś dobrym człowiekiem. Niebo czeka. Oczywiście za miesiąc przyjdziesz i będziesz się spowiadał z tych samych grzechów, a o zadośćuczynieniu osobie pokrzywdzonej nawet nie pomyślisz. Genialna sztuczka psychologiczna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
+1 / 5

Rodzicu chroń psychikę dziecka!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Alarma
+1 / 1

Żadna religia nie przetrwałaby ani jednego pokolenia gdyby nie wpajać jej od dzieciństwa. Te przekonania, które weszły do naszej głowy najwcześniej są najsilniej zakorzenione.

Tak samo o twoje dziecko walczą korporacje i ideologie, więc jeśli twoje dziecko ogląda bajki, reklamy, chodzi do szkoły to ma zaimplementowane wzorce, które nie pochodzą ani od ciebie, ani od twojej partnerki.

Nawet jeśli stając na rzęsach odciął byś swojego dzieciaka od wszelakich tworów kultury, to i tak nie jesteśmy białą kartką i uwydatniły by się wszystkie mechanizmy biologiczne. Kultura i religia są nakładką na biologię, która hamuje lub wzmacnia biologiczne instynkty. Ostatecznie jeśli religia przetrwała tyle tysięcy lat znaczy, że dawała pozytywne dla społeczeństwa rezultaty, inaczej w drodze selekcji naturalnej wymarła by.

Religia katolicka nie jest niczym dobrym, nie jest dostosowana do dzisiejszych czasów. Ale całkowity brak kultury sprawi, że zabraknie nas w kilka pokoleń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+5 / 5

Byłem bardzo pobożnym dzieciakiem a katolicka koncepcja grzechu i piekła bardzo mnie stresowała. Dekady później w sumie dalej nie wiem czy to mnie uszkodziło psychicznie czy nic nie zmieniło czy może pomogło w jakiś sposób, bo nie wiem jak bym się rozwinął w alternatywnej rzeczywistości bez tego. Prawdopodobnie stresowałbym się czymś innym zamiast tego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MrAtoss
+3 / 3

Jako dziecko byłem po prostu ochrzczony, potem komunia itp. Dopóki człowiek nie dorośnie nawet nie zdaje sobie sprawy w czym uczestniczy i przyjmuje to jako "normalność" bo tak był przecież wychowany. Ale z wiekiem się dorasta i podejmuje swoje wybory, zaczyna dostrzegać to co dla dziecka jest niczym podejrzanym.
W Boga można wierzyć wszędzie, a kościół już długi czas jest tylko maszynką do kontrolowania ludzi i przy okazji skubania ich z kasy. Mimo że niektóre z wartości które niosą nauki są absolutnie pozytywne, to jednak jest mówić można jedno a robić drugie. Rozpasanie hierarchów, brak twardej ręki która wyczyściłaby zgniliznę i doprowadziła do pionu tą "instytucję" będzie prowadzić do dalszego oddalania się ludzi, a może to i lepiej.
O spowiedzi nawet nie ma co wspominać - kto o zdrowych zmysłach wyjawiałby swoje "wstydliwe sprawy" komukolwiek z tej zgrai facetów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P popsy2
0 / 0

True.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adi011290
+2 / 4

Osobiście uważam, że w wieku dziecięcym jedyny sakrament jaki dziecko mogłoby przyjąć to sakrament chrztu i namaszczenie chorych. Dlaczego ? Bo te sakramenty w żaden sposób nie są wiążące ze wspólnotą kościoła, ot obmycie z grzechu pierworodnego lub prośba o opiekę w chwili realnego zagrożenia życia... ale wszystkie pozostałe sakramenty zwłaszcza komunia święta czy bierzmowanie, powinny być przyjmowane nie wcześniej niż po ukończeniu 16roku życia, bo decyzję te powinny być podejmowane z pełną świadomością i poszanowaniem sakramentu, i całej wspólnoty kościoła. Aktualnie dzieci do komunii przystępują, bo rodzice/dziadkowie tego chcą, a same dzieci liczą na prezenty, a duchowość i kościelne sakrum ma dla Nich zerowe znaczenie... Oczywiście możecie się ze mną nie zgadzać, ale moje zdanie jest takie i raczej wątpliwe, bym w najbliższym czasie je zmienił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gstrzeg
+2 / 2

Co do spowiedzi - racja. Ale religia - nie bardzo. Każdy jest wychowywany w określonych warunkach, również religijnych. No i nauczanie "religii" w szkole. Po pierwsze: obecny teraz w szkołach przedmiot powinien się nazywać "religia katolicka". Po drugie jako taki nie powinien być nauczany w szkole tylko w kościele katolickim. Ale, po trzecie, zamiast tego przydałyby się lekcje przybliżające dzieciom różne religie i podstawowe zwyczaje w nich panujące oraz uczące tolerancji dla wszystkich wyznań.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pug_79
0 / 0

Religia to system rządów wykorzystywany do kierowania masami głupców. Jeżeli człowiek jest skłonny uwierzyć w bajkę, którą mu opowiesz i robić to co mu każesz interpretując ta bajkę, to jakież wygodniejsze narzędzie znajdziesz? Spowiedź, to upokarzający system kontroli i pokaz władzy. Musisz przyjść, klęknąć, powiedzieć co zrobiłeś niezgodnie z nakazami i poprosić rozpartego w budce faceta o wybaczenie. Ale komu by to przeszkadzało ... przecież mama powiedziała, że tak trzeba. I nie będzie mi żaden lewak mówił, że to nie ok

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quant_
+2 / 2

Geneza spowiedzi jest nieco inna, bo nie chodziło o hodowanie poczucia wstydu u dzieci, tylko o coś znacznie poważniejszego. Otóż w XI wieku przez Europę przetoczyła się fala powstań antykościelnych, w trakcie których chłopstwo wyrżnęło sporą część kleru w odwecie za dziesięcinę i inne formy wyzysku ze strony kościoła. Wówczas kościół doszedł do wniosku, że potrzebny jest mechanizm powszechnego badania nastrojów - coś w rodzaju systemu wczesnego ostrzegania przed podobnymi wybuchami społecznymi w przyszłości. Dlatego też na Soborze Laterańskim w 1215 roku wprowadzono zinstytucjonalizowaną spowiedź wraz z zasadą, że każdy katolik musi się wyspowiadać co najmniej raz w roku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C care19
-3 / 5

Co za bzdurny demot

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+2 / 2

Co w nim bzdurnego, @care19?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bauvvanek
+2 / 2

Przystąpienie do jakiejkolwiek religii... a po co to komu? Się jaskiniowcy burzy przestraszyli i piorunowi modlitwy uskuteczniali Ot i geneza powstania religii.
Jakiejkolwiek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem